„To będzie jak Barbenheimer”: Wielka Brytania ogarnięta nową falą beatlemanii w oczekiwaniu na cztery filmy biograficzne
2026-06-23, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Wielka Czwórka wciąż wzbudza emocje po 60 latach, a nadchodzące filmy Sama Mendesa mają podkręcić atmosferę do maksimum.Nieprzemijający wpływ Wielkiej Czwórki
Jeśli ktokolwiek potrzebował przypomnienia o niesłabnących wpływach kulturowych The Beatles, ostatnie tygodnie dostarczyły go w nadmiarze. Po pierwsze, pojawiła się kwestia płyty The Boys of Dungeon Lane, dwudziestego solowego albumu Paula McCartneya, określonego przez dziennik „The Guardian” mianem „odważnego i zwinnego podejścia do muzyki gitarowej”.
Kiedy Anglia ogłaszała swój skład na Mistrzostwa Świata, w tle rozbrzmiewało Come Together, któremu towarzyszył film z modnymi, młodymi ludźmi w Nowym Jorku oraz klip z młodym, figlarnym Johnem Lennonem. W tym samym tygodniu pożegnaniu Stephena Colberta w jego ostatnim odcinku The Late Show towarzyszyło wykonanie Hello Goodbye przez Paula McCartneya. W mniej związanym z show-biznesem Felixstowe, 70 osób zebrało się, aby poprowadzić kampanię na rzecz „Dnia Beatlesów”, odtwarzając okładkę albumu Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band. Jednocześnie rzadko mija tydzień bez „nowego” odkrycia pamiątek i artefaktów związanych z zespołem.
Z drugiej strony barykady, Peter Murrell – skompromitowany były dyrektor wykonawczy Szkockiej Partii Narodowej (SNP), który w tym tygodniu przyznał się do sprzeniewierzenia środków – również jest ich fanem. Wykorzystał on fundusze partyjne, aby kupić specjalną edycję zestawu długopisów z motywem The Beatles za 1475 funtów.
Fenomen na miarę Szekspira
Ian Leslie, autor bestsellerowej książki John i Paul. Historia miłości w piosenkach, stwierdził, że Wielka Brytania znajduje się w samym środku nowej fali beatlemanii, która przypomina odrodzenie z lat 90. „Dopiero zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, jak wielkim byli zjawiskiem kulturowym” – powiedział Leslie, który uważa, że przez dziesięciolecia grupę niesłusznie oceniano przez pryzmat rywalizacji z The Rolling Stones.
„Ta rywalizacja nie ma znaczenia; oni przeszli na zupełnie inny poziom. Pomyślmy o Szekspirze: wciąż czytamy Marlowe'a i innych dramaturgów elżbietańskich, ale wieszcz – podobnie jak The Beatles – znajduje się w zupełnie odrębnej kategorii”.
Od dokumentu Jacksona po filmowe uniwersum Mendesa
The Beatles zajmują wyjątkowe miejsce w brytyjskiej wyobraźni kulturowej. Ich piosenki stanowią ścieżkę dźwiękową ludzkich życiorysów od 60 lat, a przyjaźnie, rozstania i tragedie zespołu stworzyły psychodramę, która do dziś fascynuje. Leslie zaznaczył, że najnowszą falę zainteresowania można przypisać ośmiogodzinnemu filmowi dokumentalnemu Get Back w reżyserii Petera Jacksona, który dał widzom intymne i intensywne spojrzenie na grupę.
Bez wątpienia największym nadchodzącym wydarzeniem związanym z zespołem będą cztery filmy biograficzne Sama Mendesa poświęcone członkom grupy. Ich premiera zaplanowana jest na 2028 rok i już teraz rzucają wyraźny cień na krajobraz kulturowy – wydaje się wręcz, że pod względem siły oddziaływania przyćmią dzieło Jacksona. Filmy Mendesa, z których każdy skupia się na innym członku zespołu, z pewnością na nowo ożywią dyskusje o rywalizacjach i współpracach. W obsadzie znaleźli się m.in.: Paul Mescal jako Paul McCartney, Harris Dickinson jako John Lennon, Joseph Quinn jako George Harrison oraz Barry Keoghan jako Ringo Starr. To jednak nie jedyny projekt filmowy, nad którym obecnie trwają prace: w produkcji znajduje się również serial dramatyczny stacji BBC Hamburg Days w reżyserii Christiana Schwochowa.
Największa przygoda w historii muzyki pop
Krytyk kulturalny Simon Reynolds, którego książka Still In A Dream ukaże się w czerwcu, powiedział, że transformacja grupy z gwiazd popu w psychodelicznych podróżników w ciągu niespełna dekady uczyniła z nich „największą przygodę, jaka kiedykolwiek wydarzyła się w muzyce pop”.
Uosabiali oni również zmieniającą się Wielką Brytanię, której znaczenie kulturowe znacznie wykraczało poza jej ówczesny potencjał.
Reynolds dodaje: „Oto ta odrapana, zużyta, stłumiona mała kultura tysiące mil stąd, która niespodziewanie wchodzi w zwarcie, a wręcz – powiedziałbym, w przypadku Stonesów i Beatlesów – przyćmiewa kraj, z którego czerpała inspiracje”.
Emocje i muzyczny „Barbenheimer”
Jeśli chodzi o czwórkę muzyków i sposób jej przedstawienia w filmach, emocje już teraz sięgają zenitu. Pattie Boyd, była żona George'a Harrisona – w nadchodzących filmach biograficznych zagra ją Aimee Lou Wood – była wściekła, że ani Mendes, ani jego zespół nie skontaktowali się z nią. Leslie ocenił, że jeśli natłok treści związanych z The Beatles wydaje się głośny już teraz, po premierze filmów Mendesa zostanie on podkręcony do maksimum. „To będzie jak druga fala beatlemanii” – podkreślił.
„To absolutne szaleństwo. Są zespołem popowym, o którym w 1963 roku mówiono, że będzie miał szczęście, jeśli przetrwa chociaż rok. Teraz, po 60 latach, staną się największym wydarzeniem kulturalnym. Będzie to niczym zjawisko Barbenheimera, wszystko zacznie się od nowa”.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
