Przemyślenia na temat reedycji „Rubber Soul”
2026-08-01, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Wydawnictwo Apple Corps po blisko czterech latach przerwy zapowiedziało kolejną dużą odsłonę swoich wznowień, tym razem biorąc na warsztat przełomowy album Rubber Soul. Choć perspektywa zupełnie nowych miksów zawsze budzi ogromne zainteresowanie, najnowsza kampania wywołała również ożywioną dyskusję o ostatecznym kształcie fizycznych wydań, braku klasycznych materiałów archiwalnych i zmieniających się priorytetach firmy. Paul Sinclair na łamach serwisu Super Deluxe Edition postanowił wziąć pod lupę zapowiedziane formaty i wnikliwie przeanalizować, co dokładnie zaoferują nam nowe boksy, a czego tym razem wyraźnie w nich zabrakło.Niedawno ogłoszono wydanie boksu „Rubber Soul”. Minęły prawie cztery lata, odkąd Apple Corps po raz ostatni wprowadziło na rynek edycję super deluxe studyjnego albumu The Beatles. Ostatni taki przypadek miał miejsce we wrześniu 2022 roku przy okazji płyty „Revolver” (kiedy to 5-płytowa edycja CD super deluxe otrzymała od czytelników SDE niską ocenę 1,9 na 5). Aby spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy: „Sgt. Pepper”, „Biały Album”, „Abbey Road” i „Let It Be” zostały wydane w ciągu zaledwie czterech lat (między 2017 a 2021 rokiem), więc fakt, że w kolejnym czteroletnim okresie ukazał się tylko jeden boks, sugeruje, że priorytety Apple uległy pewnej zmianie.
Nie oznacza to, że nic się nie działo – raczej wybory projektów bywały momentami osobliwe. Singiel „Now and Then” z 2023 roku doprowadził ostatecznie do ogromnej kampanii wznowieniowej albumów „Czerwonego” i „Niebieskiego”, co przysporzyło Gilesowi Martinowi i jego zespołowi mnóstwo pracy nad nowymi miksami stereo i Atmos.
W 2024 roku Apple poczuło się w obowiązku uczcić „US Albums” (amerykańskie wersje albumów), a w zeszłym roku otrzymaliśmy „Anthology 4” oraz „Anthology Collection” (recenzowane na łamach SDE), które powstały, aby upamiętnić fakt, że oryginalna seria trafiała na platformę Disney+.
W samych tych działaniach nie było nic z natury złego, ale kampania „US Albums” sprawiała wrażenie powielania starych pomysłów (zrobiono to przecież dekadę wcześniej), a Apple mocno zirytowało fanów, ogłaszając początkowo, że jedynym sposobem na zdobycie „Anthology 4” będzie ponowny zakup „Anthology 1, 2 i 3” (choć w zremasterowanej wersji) w boksie „Anthology Collection”. Później wycofano się z tej strategii.
Obok zapowiedzi dotyczących 3 Savile Row i różnych projektów filmowych, momentami można było odnieść wrażenie, że to, z czego Czwórka z Liverpoolu słynie najbardziej – ich muzyka, a konkretnie niesamowita seria albumów studyjnych z lat 1963–1970 – przestała być priorytetem, a na pierwszy plan wysunęły się szersze projekty związane z kulturowym dziedzictwem. Zatem w ostateczności moglibyśmy nazwać reedycję „Rubber Soul” kampanią typu „powrót do korzeni”, ale czy spełnia ona oczekiwania fanów?
Kwestia miksów i formatów
Zarówno boks winylowy, jak i CD – co nie jest zaskoczeniem – oferują nowe miksy stereo albumu przygotowane przez Gilesa Martina i Sama Okella. W dzisiejszych czasach to już w zasadzie standard, a każdy inny format traktuje ten miks jako „główną” wersję albumu. Co jednak z dwoma pozostałymi miksami stereo? Oryginalny miks stereo z 1965 roku (który po cichu pojawił się w boksie CD „The Beatles in Mono”) oraz miks stereo George'a Martina z 1987 roku (zremasterowany i wznowiony na CD i winylu w 2009 roku) nie znalazły się na żadnym z formatów.
Nikt nie twierdzi, że koniecznie potrzebujemy ich na osobnych płytach CD czy LP w dużych boksach, ale z pewnością znalazłoby się dla nich miejsce w edycji Blu-ray, z jej ogromną pojemnością na materiały audio i wideo? W 2021 roku, kiedy zapytałem Gilesa Martina, czy „Let It Be” faktycznie potrzebuje nowego miksu stereo, jego odpowiedź brzmiała:
„Czy wymaga nowego miksu? Cóż… to właściwie nie do mnie należy ocena; po prostu dostaję zlecenie, żeby to zrobić”.
Zarzut o „wymazywanie historii” poprzez zastępowanie oryginalnych miksów albumów The Beatles nowymi wersjami jest zazwyczaj odpierany defensywnym stwierdzeniem: „oryginały są wciąż dostępne”. Ale czy tak jest w rzeczywistości i jak łatwo przeciętnemu klientowi w ogóle dostrzec różnicę między starym a nowym produktem? Jeśli wyszukasz „Revolver” na brytyjskim Amazonie, pięć pierwszych pozycji to wersje reedycji z 2022 roku, z których wszystkie używają nowego miksu stereo z 2022 roku jako „głównej” wersji albumu, a pojedyncze wydanie CD kosztuje około 13 funtów. Na piątym miejscu w wynikach wyszukiwania znajduje się płyta CD z remasterem z 2009 roku (z miksem stereo z 1987 roku), która jest dostępna wyłącznie u zewnętrznego sprzedawcy i kosztuje 25 funtów. W opisie nie ma nic, co jasno dawałoby do zrozumienia, że otrzymujesz starszy miks, więc okazjonalny fan szukający „Revolver” na CD prawie na pewno kupi ofertę za 13 funtów i być może nie zrozumie różnicy między tymi dwiema wersjami. Podobnie sytuacja wygląda z winylami. Nowy miks stereo jest moim zdaniem bardzo dobry, ale nie w tym rzecz.
Przy nowych produktach The Beatles zawsze pojawia się poczucie, że wydawcy chcą, abyśmy zapomnieli o tym, co było wcześniej. Jeśli pamiętacie, dwa utwory z „Rubber Soul” („Think For Yourself” i „Nowhere Man”) zostały całkowicie zmiksowane na nowo w stereo na potrzeby wydania „Yellow Submarine Songtrack” z 1999 roku. Brzmiały one wówczas olśniewająco i choć jestem pewien, że Giles Martin argumentowałby, że oba są już dziś zbędne ze względu na postęp technologiczny (w szczególności proces „de-mixingu”), to czy Apple cokolwiek by straciło, gdyby uwzględniło je gdzieś w tej reedycji jako ukłon w stronę historii ewolucji brzmienia utworów z „Rubber Soul”?
Powrót nośnika Blu-ray
Mówiąc o pozytywach – oryginalny miks mono „Rubber Soul” został dołączony zarówno do boksu 4CD, jak i 5LP, ale ponownie zabrakło go na wydaniu Blu-ray, o którym prawdopodobnie powinniśmy teraz porozmawiać.
Dobra wiadomość: Po zaskakującym rozczarowaniu brakiem fizycznego nośnika Blu-ray przy „Revolver” (lub w przypadku albumów „Czerwonego” i „Niebieskiego”), format ten powraca przy okazji „Rubber Soul”.
Wydanie samodzielne (Standalone): Czytając komentarze na SDE w tym tygodniu, zauważyłem dyskusję na temat tego, czy to dobrze, czy źle, że jest on wydawany osobno, a nie jako część boksu, ale osobiście to rozwiązanie popieram. Boki są już i tak dość drogie, więc dołączenie do nich płyty Blu-ray tylko podniosłoby cenę, a bądźmy szczerzy – znajdzie się wielu fanów, którzy chcą boksów winylowych lub CD, ale nie są zainteresowani dźwiękiem przestrzennym. Ponadto, nawet gdy płyty Blu-ray były dołączane do dużych boksów, trafiały one wyłącznie do wydań super deluxe CD, a nie winylowych. Ten problem został ominięty dzięki uczynieniu z Blu-ray samodzielnego produktu.
Jeśli chodzi o samą zawartość płyty Blu-ray – choć to świetny format i wciąż jak najbardziej warty zakupu – trzeba przyznać, że pozostawia lekki niedosyt. Brak miksu 5.1 to szaleństwo, ponieważ stosunkowo łatwo stworzyć go z istniejącego miksu Atmos, aczkolwiek wyobrażam sobie, że w świecie autoryzacji z udziałem żyjących członków zespołu oraz spadkobierców Johna i George'a nic nie jest „proste”.
Bardziej irytujący jest brak miksu mono samego albumu „Rubber Soul”. Powinien on absolutnie znaleźć się obok miksów mono utworów z wydawnictwa, które nazywają „The Single” (Singiel), co oznacza piosenki z podwójnej strony A: „We Can Work It Out” i „Day Tripper”. Przeszłość została zignorowana, więc na Blu-ray album i singiel istnieją wyłącznie w miksach stworzonych w ciągu ostatnich trzech lat.
Wyobrażam sobie, że wewnętrzny proces myślowy zakładał, iż zaoferowanie zbyt dużej ilości materiału (It’s All Too Much?) na Blu-ray w cenie 29,99 funta zagroziłoby sprzedaży dużych boksów, które mają znacznie wyższą cenę (około 135 funtów za CD i 200 funtów za zestawy winylowe). Apple działa przecież na rynku po to, by zarabiać pieniądze. Jednak oba boksy zawierają już 26 utworów z sesji, wersji demonstracyjnych i odrzutów, których nie ma na Blu-ray, więc nie jestem co do tego argumentu przekonany. Dodajmy do tego fakt, że zestaw 2CD – który jest nawet tańszy niż Blu-ray – oferuje 14 z tych sesji, demówek i odrzutów, których odmówiono nabywcom Blu-ray. Istnieje silny argument za tym, że Blu-ray powinien zawierać te 14 utworów z wydania 2CD jako materiał dodatkowy. Ponadto, jak wspomniałem wcześniej, Blu-ray byłby świetnym miejscem dla oryginalnego miksu stereo z 1965 roku oraz remiksu z 1987 roku do celów archiwalnych, więc szkoda, że tak się nie stało. Teledyski do „We Can Work It Out” i „Day Tripper” są oczywiście bardzo mile widziane.
Podsumowanie
Ostatnia uwaga jest taka, że do niedawna Apple zawsze zachowywało stosunkowy umiar z formatami winylowymi pojedynczych LP, jeśli chodzi o The Beatles; pojawiało się kilka picture disców, ale na tym w zasadzie koniec. Jednak w przypadku „Rubber Soul” oprócz standardowych wydań na czarnym winylu otrzymujemy wersje na kolorowych płytach oraz edycje „Zoetrope”. Do szaleństwa wydań wielowariantowych w stylu McCartneya czy The Rolling Stones wciąż daleko, ale może to dopiero początek i czeka nas na przykład zapowiedź od Blood Records? Czas pokaże.
Więcej na temat Rubber Soul:
2026-08-11: PRAWDZIWA historia zaginionej piosenki The Beatles „Little Girl” ujawniona!,
2026-08-01: Przemyślenia na temat reedycji „Rubber Soul”,
2026-07-30: Giles Martin: „The Beatles uwielbiali ewolucję. Nowe miksy rozsadziłyby im umysły”,
2026-07-29: Niespodzianka: The Beatles mają utwór Johna Lennona z 1965 roku, którego nikt wcześniej nie słyszał,
2026-07-29: Kulisy specjalnego wydania „Rubber Soul” The Beatles,
2026-07-29: Mamy oficjalny komunikat dotyczący nowej, specjalnej edycji Rubber Soul,
2025-12-03: MOJO śledzi kulisy powstania albumu Rubber Soul zespołu The Beatles,
2020-08-27: MOJO świętuje 55-lecie płyty Rubber Soul,
2013-01-24: Odnalazło się zdjęcie z okładki "Rubber Soul",
1965-12-03: W Anglii ukazuje się LP Rubber Soul,
1965-11-11: Nagrywanie "You Won't See Me",
1965-11-11: Nagrywanie "Girl",
1965-11-10: Nagrywanie "The Word",
1965-11-08: Nagrywanie "Think For Yourself",
1965-11-04: Nagrywanie "What Goes On?",
1965-11-04: Nagrywanie "12-Bar Original",
1965-11-03: Nagrywanie "Michelle",
1965-10-24: Nagrywanie "I'm Looking Through You",
1965-10-22: Praca nad piosenkami do Rubber Soul,
1965-10-21: Nagrywanie "Nowhere Man",
1965-10-18: Nagrywanie "In My Life",
1965-10-16: Nagrywanie "If I Needed Someone",
1965-10-13: Nagrywanie "Drive My Car",
1965-10-12: Nagrywanie "Run For Your Life",
1965-10-12: Nagrywanie "This Bird Has Flown",
1965-06-17: Nagrywanie "Wait",
2026-08-11: PRAWDZIWA historia zaginionej piosenki The Beatles „Little Girl” ujawniona!,
2026-08-01: Przemyślenia na temat reedycji „Rubber Soul”,
2026-07-30: Giles Martin: „The Beatles uwielbiali ewolucję. Nowe miksy rozsadziłyby im umysły”,
2026-07-29: Niespodzianka: The Beatles mają utwór Johna Lennona z 1965 roku, którego nikt wcześniej nie słyszał,
2026-07-29: Kulisy specjalnego wydania „Rubber Soul” The Beatles,
2026-07-29: Mamy oficjalny komunikat dotyczący nowej, specjalnej edycji Rubber Soul,
2025-12-03: MOJO śledzi kulisy powstania albumu Rubber Soul zespołu The Beatles,
2020-08-27: MOJO świętuje 55-lecie płyty Rubber Soul,
2013-01-24: Odnalazło się zdjęcie z okładki "Rubber Soul",
1965-12-03: W Anglii ukazuje się LP Rubber Soul,
1965-11-11: Nagrywanie "You Won't See Me",
1965-11-11: Nagrywanie "Girl",
1965-11-10: Nagrywanie "The Word",
1965-11-08: Nagrywanie "Think For Yourself",
1965-11-04: Nagrywanie "What Goes On?",
1965-11-04: Nagrywanie "12-Bar Original",
1965-11-03: Nagrywanie "Michelle",
1965-10-24: Nagrywanie "I'm Looking Through You",
1965-10-22: Praca nad piosenkami do Rubber Soul,
1965-10-21: Nagrywanie "Nowhere Man",
1965-10-18: Nagrywanie "In My Life",
1965-10-16: Nagrywanie "If I Needed Someone",
1965-10-13: Nagrywanie "Drive My Car",
1965-10-12: Nagrywanie "Run For Your Life",
1965-10-12: Nagrywanie "This Bird Has Flown",
1965-06-17: Nagrywanie "Wait",
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
