Aktualnosci roku 2026

1 gru With the Beatles: Mal Evans' Illustrated Journey – Premiera drugiego tomu już w grudniu 2026 roku
8 paĽ „The Third Eye” – świat The Beatles oczami George’a Harrisona w nowej publikacji
8 paĽ „The Third Eye” w wydaniu Deluxe: Gratka dla kolekcjonerów z niepublikowanym utworem George’a Harrisona
25 sie Wyścig o ocalenie The Beatles
25 lip Zaginiony program BBC o „Abbey Road” trafia na duży ekran! Poznajcie historię niezwykłego odkrycia
25 cze Światowy Dzień Beatlesów (25 czerwca) zostanie oficjalnie uznany i uczczony przez The Beatles
19 cze Odkrywając tajemnice Abbey Road: George Martin i jego nieznane partytury
18 cze Nowa biografia Briana Epsteina: Philip Norman odkrywa sekrety człowieka, który stworzył The Beatles
10 cze Paul McCartney opowie o „The Boys of Dungeon Lane” – wyjątkowy wieczór w Londynie!
5 cze Paul McCartney znów na szczycie z albumem „The Boys of Dungeon Lane”!
1 cze Niespodzianka na 57. rocznicę „Bed-In for Peace” – niepublikowane dotąd próby z Montrealu!
1 cze Tajemnicza postać z okładki płyty Sierżanta Pieprza
30 maj Paul McCartney przez całe życie opowiada historię Eleanor Rigby
30 maj Paul McCartney w Chicken Shop Date: O snach, Johnie Lennonie i początkach The Beatles
29 maj Paul McCartney z niezwykłym blaskiem spogląda w przeszłość na swoim nowym, solowym arcydziele
29 maj Nowy album Paula McCartneya — od piękna po absurd
29 maj Zachwycający powrót McCartneya do formy z czasów Wings: Recenzja albumu “The Boys of Dungeon Lane”
29 maj Paul McCartney o tym, jak dawni koledzy z zespołu – i Oasis – zainspirowali jego nowy, nostalgiczny album
28 maj Sesja Q&A z Markiem Lewisohnem
28 maj Pełny dokument z prób Wings w ICA z 1972 roku już dostępny na YouTube
28 maj Ringo Starr wystąpił w mundurze Sierżanta Pieprza podczas inauguracji nowej trasy w Kalifornii
27 maj Kontrowersyjny ruch tuż przed premierą "The Boys of Dungeon Lane": Ekskluzywny utwór tylko na iTunes budzi frustrację fanów
27 maj Paul McCartney na żywo na TikToku. Globalna sesja Q&A tuż przed premierą nowego albumu
25 maj Paul McCartney wybiera 10 najważniejszych utworów swojego życia
22 maj „Come Together”: Reprezentacja Anglii wybiera utwór The Beatles do ogłoszenia składu na Mistrzostwa Świata
22 maj Paul McCartney gasi światła w Teatrze Eda Sullivana
22 maj Światowa premiera nowego albumu Paula McCartneya w Liverpoolu: The Jacaranda zmienia nazwę na "The Maccaranda"
21 maj „To była trucizna”, ale i twócza ściana. Cezary Łazarewicz o Yoko Ono, PRL-owskiej fascynacji i fenomenie The Beatles
20 maj „Nikt się ze mną nie skontaktował”. Pattie Boyd rozczarowana brakiem profesjonalizmu twórców
17 maj Paul McCartney zamyka 51. sezon „SNL” niespodziewanym, trzecim występem
15 maj Wyjątkowe spotkanie w „The Rest Is History” - Tom Holland w rozmowie z Paulem McCartneyem
14 maj „Pierwsze znane” nagranie The Beatles zarzewiem sądowej batalii z UMG. „Niezwykle cenny artefakt”
12 maj Ekskluzywnie w MOJO: Paul McCartney o nowym albumie „The Boys Of Dungeon Lane” i 70-letniej podróży w głąb siebie
12 maj „The Boys of Dungeon Lane” – najlepsza płyta Paula od dwóch dekad
12 maj Paul McCartney: O nowym albumie, wspomnieniach z Liverpoolu i cenie sławy
11 maj Jack Douglas nie żyje. Zmarł wybitny producent Johna Lennona i Aerosmith
11 maj "All You Need Is Love" na gali BAFTA: Wielki triumf "Adolescence" z Beatlesami w tle
11 maj Nowe muzeum The Beatles uczci ich ostatni koncert na dachu
10 maj Tabliczka z nazwą Dungeon Lane odrestaurowana po zapowiedzi nowego albumu McCartneya
8 maj Ukazał się drugi singiel Paula McCartneya z Ringo: „Home to Us”
8 maj Serial BBC z nieznaną obsadą kontra hollywoodzka superprodukcja Sama Mendesa: Starcie projektów o The Beatles
7 maj Nadchodzi wielka gratka dla kolekcjonerów: „The Beatles in Canada: The Evolution 1964-1970”
6 maj The Rolling Stones o udziale Paula McCartneya w albumie „Foreign Tongues”
5 maj Nowy album Paula McCartneya – o magicznych grzybach, pierwszej miłości i jego mamie
5 maj Paul McCartney zaskakuje fanów w Abbey Road Studios podczas tajnego odsłuchu nowej płyty
5 maj Paul McCartney prezentuje nowe piosenki fanom w Abbey Road
1 maj Sean Lennon o nowym albumie The Claypool Lennon Delirium i akceptacji dziedzictwa ojca
30 kwi You Gave Me the Answer: Playlisty Paula
30 kwi Power to the People: John & Yoko Live in NYC – fascynujący dokument z udziałem plejady gwiazd
29 kwi Power To The People: John & Yoko Live in NYC w polskich kinach
29 kwi John Lennon i Yoko Ono w utworze „Instant Karma!” – nowy klip z filmu koncertowego
24 kwi Ukazał się oficjalny teledysk piosenki "Long Long Road"
24 kwi Ringo Starr: „Wszystkie błędy popełniłem na scenie”
24 kwi The Beatles: Official Video Station – Nowość na YouTube dla fanów Czwórki z Liverpoolu
24 kwi Ringo Starr: Recenzja Long Long Road
23 kwi Ringo Starr o nowej płycie country, formie w wieku 85 lat i „rywalizacji” z Paulem McCartneyem
21 kwi Ringo Starr zapowiada nowy album i zdradza kulisy historii The Beatles w programie Jimmy'ego Kimmela
21 kwi Ringo Starr i klub The Jacaranda ponownie razem: Wyjątkowa premiera albumu „Long Long Road”
18 kwi Record Store Day 2026: Ogłoszono listę tytułów – wyjątkowe wydawnictwa dla fanów The Beatles
18 kwi Czy Bob Dylan był piątym Beatlesem? - fragment książki Jima Windolfa
17 kwi Paul McCartney oprowadza po każdym utworze z nowego albumu „The Boys of Dungeon Lane” i dzieli się wspomnieniami o Beatlesach
17 kwi Za zamkniętymi drzwiami: Paul McCartney i sekretny pokaz albumu „The Boys of Dungeon Lane”
17 kwi Klasyczny utwór Johna Lennona i Yoko Ono z hipnotyzującym teledyskiem stworzonym z niepublikowanych dotąd domowych nagrań
15 kwi Paul McCartney umacnia swoją pozycję na liście Adult Contemporary dzięki utworowi „Days We Left Behind”
14 kwi Yoko Ono w warszawskim MSN. Wyjątkowa wystawa rewiduje historię sztuki kobiet
11 kwi Zaginiony bas: Jak Höfner z 1961 roku powrócił do domu
10 kwi Peter Asher: Everywhere Man – Nowy dokument o architekcie współczesnej muzyki
3 kwi „To długa, długa droga, bracie”: Jak Ringo Starr znalazł nową inspirację w Nashville
2 kwi Skradziony bas Paula McCartneya: Jak śledczy wpadli na jego trop po 51 latach
2 kwi Zobacz zwiastun „McCartney: The Hunt for the Lost Bass” – film o poszukiwaniach basu Höfnerwchodzi do kin
1 kwi George Martin: The Scores – Unikalne spojrzenie w głąb archiwum genialnego producenta
1 kwi Paul McCartney kończy pięć dekad sporu z Apple – wyjątkowy koncert w „Statku Kosmicznym” z okazji 50-lecia firmy
31 mar Paul McCartney „zbanowany” na Reddicie? Serwis tłumaczy się z technicznej wpadki
31 mar Paul McCartney uświetni 50. urodziny Apple? Tajemniczy koncert w Dolinie Krzemowej
30 mar You Gave Me the Answer – Miejsca w Liverpoolu, które Paul poleca zobaczyć
28 mar Relacja z koncertu: Paul McCartney zachwyca podczas drugiego występu w Fonda Theatre
27 mar Paul McCartney w teatrze Fonda: Kompletna setlista z pierwszego wieczoru w Hollywood
27 mar Project Hail Mary: Walka o zgodę na użycie utworu The Beatles prawie zakończyła się fiaskiem
26 mar The Beatles Akustycznie: Poczuj magię, która łączy pokolenia
26 mar Ukazał się nowy singiel Paula McCartneya „Days We Left Behind” zwiastujący płytę „The Boys Of Dungeon Lane”
26 mar Paul McCartney ogłasza nowy album „The Boys of Dungeon Lane” – najbardziej osobiste dzieło w karierze
26 mar Recenzja "Days We Left Behind" – ta tęskna, urocza piosenka to kwintesencja stylu McCartneya
26 mar Paul McCartney – Days We Left Behind (Recenzja)
26 mar The Boys of Dungeon Lane: Między wspomnieniem a betonem
25 mar Czy Paul McCartney ogłosi nowy album „The Boys of Dungeon Lane”?
23 mar Czułe chwile Paula and Nancy w St. Barts
17 mar Turyści rozczarowani Abbey Road: „To przecież tylko ulica!”
17 mar Paul McCartney zagra w the Fonda
16 mar Nowy rozdział w karierze Paula McCartneya: Pierwszy taki sukces na liście Billboardu
15 mar Mark Lewisohn: Detektyw w świecie The Beatles i kulisy „Evolver 62”
13 mar Niespodziewany gość w Abbey Road: Paul McCartney przerwał sesję nagraniową wenezuelskiego zespołu
12 mar Film koncertowy Johna Lennona i Yoko Ono „Power to the People” trafi do kin tej wiosny
10 mar Yoko Ono: Więcej niż pani Lennon – awangardowa pionierka
9 mar Paul McCartney i Paul Mescal przyłapani w Londynie
6 mar Rycerska chwila, która zapadnie w pamięć: Stella McCartney z Orderem Legii Honorowej
4 mar Paul McCartney w blasku gwiazd: Wyjątkowy pokaz Stelli McCartney na Paris Fashion Week
3 mar Nowy dokument o Paulu McCartneyu i Wings omija znane wszystkim opowieści
3 mar Ringo Starr zapowiada nowy album „Long Long Road” – kolejny owoc współpracy z T Bone Burnettem
2 mar Pożegnanie Lena Garry'ego: Odszedł muzyk, który współtworzył fundamenty The Quarrymen
27 lut Neil Sedaka: Odszedł autor popowych klasyków
26 lut You Gave Me The Answer: Wydanie specjalne „Man on the Run”
25 lut Największe muzyczne dokonania George’a Harrisona według Rolling Stone
24 lut Jak Paul McCartney zaskoczył wszystkich zespołem WINGS
24 lut Paul Mescal jako chłopięcy Paul McCartney: Pierwsze ujęcia z planu filmowej antologii o The Beatles
24 lut Stella McCartney wspomina falę hejtu, jaka spadła na jej matkę: „To łamie mi serce”
19 lut Dlaczego Paul McCartney wierzył, że to on był „draniem, który rozbił The Beatles”
19 lut Recenzja Man on the Run — ten dokument o Paulu McCartneyu to „grzeszna przyjemność”
19 lut Dokument "Paul McCartney: Man On The Run" trafi do kin
19 lut Siedem sesji, które zmieniły wszystko. Morgan Neville o odkrywaniu prawdziwego oblicza Paula McCartneya
18 lut Paul McCartney: „Próbowaliśmy dorównać The Beatles – to było szaleństwo”
18 lut Gwiazdy na premierze nowego dokumentu o Paulu McCartneyu w Londynie
18 lut Ponadczasowy utwór The Beatles bije rekordy popularności po ponad pół wieku
16 lut Paul McCartney pod lupą: Czy dokument „Man on the Run” to pozycja obowiązkowa?
16 lut Mieszkam na tej samej ulicy, na której żył Paul McCartney
14 lut Jak Paul McCartney godził rodzinę i sławę po rozpadzie The Beatles
13 lut Czy kobiety stojące za The Beatles wyjdą wreszcie z cienia?
12 lut Nowe twarze w filmowej biografii The Beatles. Poznaliśmy obsadę i kluczową ekipę projektu Sama Mendesa
11 lut Nowy album Paula McCartneya jest gotowy: Scott Rodger ujawnia szczegóły
10 lut Evolver:62 powraca! Mark Lewisohn zapowiada filmową premierę w streamingu
6 lut Man on the Run: Nowy album i film Paula McCartneya już w lutym
3 lut Pamiętnik z autografami The Beatles sprzedany na aukcji za 7 000 funtów
3 lut Tajemniczy „teledysk” do utworu „Penny Lane” The Beatles z 1967 roku
2 lut Zimnowojenna układanka Leszka Możdżera: The Beatles jako projekt socjotechniczny
1 lut Beatlemania w Londynie: Sam Mendes odtwarza nowojorskie szaleństwo z 1964 roku
30 sty Kinsale Beatles Festival powraca!
30 sty Zak Starkey zagra w The Cavern Club
29 sty You Gave Me The Answer – Czy masz swój ulubiony film, nad którym pracowałeś?
29 sty Pocztówki z LIPA to... lipa? Pierwsze zdjęcia filmowych Beatlesów wywołały burzę
25 sty The Beatles znów są wszędzie: Dlaczego w 2026 roku Wielka Czwórka wciąż dyktuje warunki w popkulturze
23 sty Robbie Williams detronizuje The Beatles: Nowy rekordzista z historyczną „gwiazdką”
21 sty Koniec pewnej ery: Kultowe strony o The Beatles znikają z sieci
14 sty Obejrzyj zwiastun „Man on the Run” – premiera w lutym 2026
12 sty Paul Mescal o roli Paula McCartneya: „To moje zadanie na cały 2026 rok”
10 sty Paul McCartney wspomina Boba Weira
7 sty Wszystkiego najlepszego z okazji 90. urodzin, Hunterze Daviesie!
5 sty Giles Martin: To już koniec nieznanych piosenek Beatlesów, ale archiwa „Get Back” wciąż kryją niepublikowane skarby
4 sty Beatlesi jak Bach – dlaczego ich utwory brzmią dobrze nawet źle zagrane? Dominic Miller o niezniszczalnych harmoniach
3 sty 100. Rocznica Urodzin Sir George’a Martina: Słynny Producent wkracza w erę cyfrową
Klasyka rocka wydana w czerwcu:

1 Eye In The Sky (Alan Parsons Project) (LP - 1982)
2 Never Turn Your Back on a Friend (Budgie) (LP - 1973)
3 Sunny Afternoon (Kinks) (S - 1966)
3 In Rock (Deep Purple) (LP - 1970)
14 My Way / Blue Lace (Frank Sinatra) (S - 1969)
14 What's It All About (Pat Metheny) (cover - 2011)
19 Let's Twist Again (Chubby Checker) (S - 1961)
21 New York, New York (Liza Minnelli) (S - 1977)
26 The Valkyrie (Richard Wagner) ( - 1870)
26 It's All Over Now (The Rolling Stones) (S - 1964)

https://obrazki.elektroda.pl/9351391100_1780989470.jpg

Sesja Q&A z Markiem Lewisohnem

2026-05-28,  autor: kasia  
[...powrót do newsów]

28 maja w przepięknym, zabytkowym wnętrzu Electric Cinema na londyńskim Notting Hill miał miejsce ekskluzywny, prywatny pokaz filmu dokumentalnego Marka Lewisohna zatytułowanego Evolver: '62. Mieliśmy ogromny zaszczyt uczestniczyć w tym wyjątkowym wydarzeniu na specjalne zaproszenie. Tuż po projekcji zgromadzona publiczność miała niepowtarzalną okazję wziąć udział w spotkaniu z samym autorem. Poniżej przedstawiamy pełny, przetłumaczony zapis z sesji pytań i odpowiedzi (Q&A), która odbyła się zaraz po pokazie dokumentu – to fascynująca lektura, pełna nieznanych anegdot i wnikliwych spostrzeżeń, prosto od największego autorytetu w dziedzinie historii The Beatles.

Jak postrzegasz jego udział? Gdzie dokładnie pasował w tej układance i jak to oceniasz?

Mark Lewisohn:: Kluczowym wnioskiem na temat Briana Epsteina jest to, że gdyby się nie pojawił i nie wziął na swoje barki ich problemów w sposób, w jaki to zrobił, nie rozmawialibyśmy tu dziś o nich. Zespół dysponował ogromnym talentem, lecz jednocześnie potrzebował kogoś, kto ruszy ich z miejsca w Liverpoolu i pozwoli wypłynąć na szerokie wody. Oni sami doskonale to dostrzegali. Osiągnęli już pewien lokalny pułap i powoli wchodzili na poziom krajowy, a Epstein miał ambicje sięgające stratosfery – tak krajowej, jak i międzynarodowej. Bez jego tytanicznej pracy po prostu by im się nie udało. Mieli talent, a jednocześnie powtarzali sobie: „To nasz czas, to nasze życie”. Naprawdę potrzebowali kogoś, kto wejdzie do ich świata i to wszystko dla nich zorganizuje. Brian Epstein był absolutnie fundamentalny dla ich przełomu. Spójrzcie chociażby na ten niezwykły kontrakt, który dla nich przygotował – zostawił im w nim otwartą furtkę. Uważał, że jeśli z jakiegoś powodu nie będzie w stanie należycie zadbać o ich interesy, powinni po prostu odejść i znaleźć kogoś innego. W rzeczywistości nikt nie wykonałby tej pracy lepiej od niego. To, że w ogóle dziś wiemy o kimś takim jak Allan Williams (który był przecież na wyciągnięcie ręki, ale zwyczajnie zawalił sprawę), oraz fakt, że ten wielki sukces stał się udziałem The Beatles, zawdzięczamy wyłącznie Epsteinowi.

Zauważyłem, że w swoich badaniach skupiasz się na najdrobniejszych szczegółach. Zastanawiam się, co takiego odkrywasz, gdy fizycznie odwiedzasz te historyczne miejsca? Czy powrót tam po latach, tak jak w przypadku filmu, dostarcza Ci nowych perspektyw?

Mark Lewisohn: Z uwagi na to, że opowiadam określoną historię, uważam, że fizyczna obecność w miejscach, w których ona się wydarzyła, niezwykle pomaga. Jako pisarz zawsze staram się podążać śladami tamtych wydarzeń. Nie przekładam tego na pisanie w sposób dosłowny – nie tworzę rozbudowanych, architektonicznych opisów danych miejsc, ani nie rozwodzę się zbytnio nad ich współczesną atmosferą. Uważam jednak, że to niesamowicie wzbogaca sam proces twórczy. Świadomość, że tam byłeś i to poczułeś, daje pewnego rodzaju mandat do opisywania tych historii. Starasz się po prostu wejść w ten świat tak głęboko, jak to tylko możliwe w rzeczywistości. W przypadku filmu zależało mi, by wejść do wnętrza budynków, choć jak pewnie zauważyliście, prawie wszystko kręcone było z zewnątrz. Nie sądzę jednak, by miało to większe znaczenie. Liczy się fakt, gdzie rozgrywa się historia – i to właśnie chcę ukazać. To naprawdę robi różnicę. Nawet jeśli bezpośrednio nie opisujesz tych miejsc, pojechanie tam i zobaczenie ich na własne oczy zawsze kształtuje Twoją pisarską licencję.

Czy zawsze zadawałeś sobie tyle trudu, żeby być tak blisko tych lokacji? W filmie są ujęcia, w których opowiadasz na przykład o ich pierwszym wspólnym występie, co wizualnie może nie być tak porywające. Czy pojechałeś w tym celu aż do Southport?

Mark Lewisohn: Cóż, historyczny budynek Floral Hall w Southport został wyburzony. W normalnych okolicznościach weszlibyśmy do środka, żeby zobaczyć dawną salę balową czy garderoby. Z racji tego, że budynek już nie istnieje, pojechaliśmy z grubsza tam, gdzie kiedyś stał – w okropny, wietrzny dzień na północno-zachodnim wybrzeżu Anglii, przy zacinającym deszczu. Ekipa filmowa chowała się i montowała sprzęt w ukryciu, podczas gdy reżyser uznał, że potrzebuje szerokiego ujęcia na promenadzie bez operatora w kadrze. Więc to zrobiłem. Taka jest już natura reżyserów filmowych, że wpadają na takie pomysły. Ta konkretna sytuacja może była nieco pozbawiona głębszego wyrazu z powodu braku budynku, ale ogólnie rzecz biorąc, obecność w tych miejscach naprawdę pomaga i zawsze można z tego wynieść coś wartościowego dla samej historii.
Geneza powstania filmu dokumentalnego

Wracając do genezy filmu – wcześniej realizowałeś te występy sceniczne na żywo. Skąd wziął się pomysł, by zamienić to w formę filmową?

Mark Lewisohn: Jak wspomniałem wcześniej, to uderzyło mnie dosłownie dzień lub dwa przed wyjściem na scenę: dotarło do mnie, że rozsądnie byłoby to sfilmować. Pomyślałem, że jeśli tego nie zrobię, będę później żałował: „Ach, naprawdę powinienem był to nagrać, by ludzie, którzy nie mogli być tu osobiście, mieli szansę to zobaczyć”. Nie miałem jednak żadnego budżetu, by opłacić profesjonalną ekipę. Zapytałem więc Simona i Chrisa, czy mogliby wpaść i to zarejestrować. Ściągnęli jeszcze kilka dodatkowych osób. Na każdym z trzech występów miałem na sobie dokładnie te same ubrania, więc choć na ekranie wyglądam identycznie, w rzeczywistości materiał został zmontowany z więcej niż jednego pokazu. Mieliśmy więc gotowy materiał, ale wciąż brakowało nam środków, by nadać mu ostateczny kształt. Simon znalazł świetną firmę z północnego zachodu, udało im się pozyskać fundusze na postprodukcję, po czym dograliśmy materiał w plenerach w Liverpoolu i Londynie. Problem z prelekcjami scenicznymi polega na tym, że zawierają one sporo materiałów objętych prawami autorskimi. O ile w środowisku czysto edukacyjnym można to obronić, o tyle w przypadku dystrybucji filmowej konieczne jest całkowite wyczyszczenie praw, a wiedzieliśmy, że ich zdobycie będzie szalenie trudne i kosztowne. Kręcenie w plenerach okazało się więc zbawienne – nie tylko świetnie rozbijało monologi ze sceny, ale też pozwalało nam sprytnie ominąć rygorystyczną politykę archiwów. W filmie pojawia się kilka zdjęć autorstwa Michaela McCartneya oraz materiały należące do Apple Corps, które niemal na pewno spotkałyby się z odmową, gdybyśmy wystąpili o oficjalną zgodę. Zapewne zauważyliście, że pokazuję je na ekranie przez ułamek sekundy, po czym natychmiast przechodzimy dalej. Dobrze doradziło mi kilkoro przyjaciół; jedną z nich jest siedząca dziś na widowni Jane, ekspertka od praw autorskich. Przejrzała materiał i oceniła, co mieści się w granicach dozwolonego użytku („fair dealing”). Lokacje posłużyły za tło, pozwalając nam uniknąć uciążliwych i kosztownych roszczeń ze strony właścicieli praw.

Wspominasz o swoim archiwum. Biorąc pod uwagę Twoje doświadczenie, jak udało Ci się zgromadzić te wszystkie zasoby?

Mark Lewisohn: Na świecie jest wielu wspaniałych kolekcjonerów The Beatles, jednak moim celem od zawsze było kolekcjonowanie wiedzy. Nie posiadam szczególnie imponującej kolekcji pod kątem wartościowych, oryginalnych artefaktów. Nie sądzę nawet, żebym miał cokolwiek z ich autografami, z wyjątkiem może jednej czy dwóch rzeczy. Nie dysponuję tymi drogocennymi pamiątkami, które biją rekordy na aukcjach. Od zawsze dbałem jednak o doskonałe relacje z domami aukcyjnymi i handlarzami – ludźmi, którzy fizycznie nabywają te unikatowe przedmioty. Zawsze prosiłem o kopie, dlatego dziś dysponuję potężnym archiwum fotokopii, skanów i wysokiej jakości zdjęć dokumentów. Moja kolekcja nie ma zawrotnej wartości rynkowej w sensie namacalnych memorabiliów, ale jako zwarta baza wiedzy – nie ma sobie równych. Jeżdżę po całym świecie w poszukiwaniu archiwów skrywających informacje biznesowe, a jedyne, co robię na miejscu, to fotografowanie i skanowanie. Odzyskiwałem informacje z pierwszych dużych aukcji w Sotheby's i Christie's już w 1981 roku, czyli 45 lat temu. Chodziłem tam i skrupulatnie robiłem notatki. Dziś często oferuję tym ludziom moją wiedzę ekspercką w zamian za kopię danego dokumentu. Dzięki temu moje archiwum urosło do rozmiarów, o jakich wielu posiadaczom oryginałów nawet się nie śniło. Same oryginały nieszczególnie mnie interesują; fascynują mnie kryjące się za nimi informacje i tło historyczne.

W jaki sposób odnajdujesz te nieznane wcześniej narracje? Jak choćby to niezwykłe odkrycie dotyczące okoliczności podpisania pierwszego kontraktu przez George'a Martina?

Mark Lewisohn: Pracowałem w 1988 roku nad książką o sesjach nagraniowych („The Complete Beatles Recording Sessions”). Już wtedy dostrzegłem pewną nieścisłość historyczną w kwestii tego, jak dokładnie zespół został zakontraktowany. Jakiś czas później miałem dostęp do wewnętrznego archiwum EMI (które później zresztą zlikwidowano) i znalazłem tam dokumenty jednoznacznie dowodzące, że George Martin podpisał z nimi umowę zanim w ogóle ich spotkał. W 1996 roku, podczas prac nad projektem „The Anthology”, pracowałem bezpośrednio z George'em Martinem. Rozłożyłem te dokumenty przed nim w studiu na Abbey Road i powiedziałem: „George, to nie ma najmniejszego sensu. Podpisałeś z nimi kontrakt, zanim w ogóle spotkałeś zespół. Zarówno ty, jak i cała reszta, zawsze twierdziliście, że nie zrobiliście tego, dopóki nie zagrali dla was w studiu. Więc dlaczego ich podpisałeś?”. Odparł wtedy szczerze, że zupełnie tego nie rozumie i polecił mi to zbadać. Wiedziałem, że natrafiłem na potężną lukę w oficjalnej historii, którą po prostu muszę rozwiązać. Wszystkie elementy układanki wskoczyły na swoje miejsce, gdy odnalazłem Kima Bennetta. „Kim” nie było zresztą jego prawdziwym imieniem – był piosenkarzem w latach 50. i używał pseudonimu. Kiedy początkowo badałem tę sprawę, byłem przekonany, że szukam kobiety, z uwagi na imię „Kim”. Okazało się, że to mężczyzna, który pracował dla wydawnictwa muzycznego Ardmore & Beechwood. Był niezwykle wzruszony, że do niego dotarłem; wpuścił mnie do swojego domu, bo wcześniej absolutnie nikt nie chciał go wysłuchać. Miał do opowiedzenia fundamentalną historię i bardzo bolało go to, że nikt przez te wszystkie lata nie zwracał na niego uwagi. Nagle wszystkie te niezrozumiałe dokumenty nabrały sensu – to on odegrał kluczową rolę i to on wymusił wydanie „Love Me Do”, niejako zmuszając George'a Martina do współpracy z zespołem. To długa i zawiła historia biznesowa, w którą nie wgłębiamy się zbytnio w filmie, ale bardzo szczegółowo rozpisuję ją w książce. Jakkolwiek przyzwoitym i wspaniałym człowiekiem był George Martin (z którym łączyły mnie zresztą bardzo ciepłe relacje osobiste), fakty są takie, że został on do zakontraktowania The Beatles przymuszony. Później oczywiście bardzo szybko odciął się od ludzi z wydawnictwa i stał się główną, centralną postacią tej opowieści po stronie produkcji, ale ta historia nigdy nie składała się dla mnie w logiczną całość, dopóki nie spotkałem Kima.

Kiedy ogląda się ten materiał, uderza fakt, jak dziwaczny był ten ówczesny świat – to, co opisałeś jako starszych panów w garniturach, decydujących o gustach nastolatków. The Beatles musieli pokonać niezwykłe opory, odrzucenie przez wytwórnię Decca. Ale najbardziej uderza to, że mimo desperackiego pragnienia sławy, nie poszli na żadne kompromisy. Przecież przemysł wprost sugerował im zmianę nazwy.

Mark Lewisohn: Masz absolutną rację. Z jednej strony niesamowicie mocno parli do sławy i sukcesu, ale z drugiej – fundamentalne było dla nich własne, nienaruszalne poczucie tożsamości. Przemysł muzyczny wywierał na nich presję: mówiono im, że The Beatles to nazwa, której nikt nie zapamięta, że nikomu nie przypadnie do gustu, że powinni wpisać się w ówczesny schemat i nazwać się w stylu „Ktoś tam i The Beatles”. Mieli jednak niezwykły tupet i determinację, by postawić się branży. Uparli się, że zrobią to wyłącznie na własnych warunkach. Skutek był taki, że ostatecznie to oni zmienili cały przemysł fonograficzny. Ponieważ nie zgodzili się dostosować do sztywnych reguł, zmusili przemysł, by to on dostosował się do nich. Walka o kontrakt płytowy i artystyczną niezależność, którą stoczyli na początku, nie była już zmartwieniem kolejnych zespołów z lat 60., za którymi wytwórnie po prostu biegały – jak The Rolling Stones, The Kinks czy The Who. The Beatles musieli najpierw rozbić skostniały system od środka, aby sukces tamtych grup w ogóle mógł zaistnieć. Byli wyjątkowi pod tym względem, że nie ulegli presji i twardo trzymali się tego, kim są i co chcą reprezentować.

W książce przytaczasz tak wiele momentów, drobnych zdarzeń, w których wszystko mogło pójść w zupełnie inną stronę.

Mark Lewisohn: To prawda, mamy tu do czynienia z niesamowitym ciągiem zbiegów okoliczności i momentów ogromnego szczęścia. Wspomniałem już o zatajeniu prawdy przez George'a Martina, ale spójrzmy chociażby na te dramatyczne wydarzenia w Niemczech. Gdyby babcia Ringo Starra nie zmarła w odpowiednim momencie, gdyby Ringo wcześniej nie zachorował... W Hamburgu w 1962 roku miała miejsce potężna powódź, w której zginęło ponad 300 czy 400 osób. Szereg niezwykle drobnych detali decydował o tym, że znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie. Byli nieprawdopodobnymi szczęściarzami, że na ich drodze stanął ostatecznie George Martin, a on miał gigantyczne szczęście, że los zesłał mu ich. Bez tych uśmiechów losu ta historia po prostu by się nie wydarzyła.

Mam pytanie o sposób konsumowania muzyki. Czytając książkę, byłem absolutnie zdumiony skalą, w jakiej młodzież słuchała radia w 1962 roku. Czy uważasz, że fenomen na miarę The Beatles mógłby się jeszcze kiedykolwiek powtórzyć?

Mark Lewisohn: Staram się nie spekulować zbytnio na temat tego, co jest dziś możliwe, ale musimy pamiętać, że mówimy o świecie, który istniał ponad 60 lat temu. Świat, a wraz z nim sposób, w jaki muzyka i popkultura docierają do mas, uległ drastycznej zmianie. Niezwykle trudno dziś wyobrazić sobie sytuację podobną do tej, gdy brytyjskie radio wojskowe BFBS w Kolonii nadało utwór „Love Me Do” w audycji „Family Favourites” – i w jednym momencie słuchało go 17,8 miliona ludzi! Dzisiaj pytasz wydawcę programu o jego zasięgi, a on z dumą odpowiada, że ma świetny wynik, bo słucha go półtora miliona osób. Sposób przyswajania informacji i kultury jest dziś potężnie rozdrobniony. Bardzo trudno uwierzyć, by cokolwiek mogło dziś uderzyć w społeczeństwo z podobną, masową siłą. Żyjemy też w epoce wielkiego cynizmu. Współcześni artyści są często od początku formowani w gotowe pakiety i formatowani pod bardzo konkretną, wyselekcjonowaną grupę odbiorców. Kiedy The Beatles się rozpadli, wszyscy w panice rozglądali się za „nowymi Beatlesami”. Jak wiemy, nic takiego już nigdy się nie wydarzyło.

Bardzo cenię Twoją książkę. Zastanawiam się jednak, czy Paul McCartney zapoznał się z tą obszerną publikacją? Czy otrzymałeś od niego, lub od kogokolwiek z jego otoczenia, jakąkolwiek informację zwrotną?

Mark Lewisohn: Sam bardzo chciałbym znać odpowiedź na to pytanie. Paul udziela obecnie wielu wywiadów z racji tego, że nie ma w tej chwili nowego albumu do promowania, ale żaden dziennikarz nie odważy się zapytać go o nic, co mogłoby być dla niego niewygodne. Od premiery książki minęło już sporo lat. Dostarczyłem egzemplarz prosto do jego biura z dołączonym listem, w którym napisałem, że doceniłbym jego opinię i że włożyłem w to całe serce. Proszę mi wierzyć, absolutnie nikt wcześniej nie pracował nad książką o jego życiu tak ciężko i nikt nie podszedł do tematu z taką rzetelnością jak ja. Nie otrzymałem jednak żadnej odpowiedzi. Jego milczenie jest w tym przypadku nader wymowne – on sam doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jakich słów użył i co powiedział. Brak odzewu z ich strony można w zasadzie potraktować jako swoisty komplement; zakładam bowiem, że gdybym mijał się z prawdą w jakichś fundamentalnych kwestiach, z pewnością bardzo szybko by to publicznie sprostowali.

Mamy dostęp do wielu wspaniałych zdjęć i nagrań wideo z ich występów w The Cavern. Czy z Twoich badań wyłania się obraz tego, jacy byli za kulisami? Jak zachowywali się bezpośrednio przed wejściem na scenę i tuż po zejściu z niej?

Mark Lewisohn: Byli w tym wszystkim niesamowicie naturalni. Po prostu zjawiali się na miejscu, ich sprzęt był bardzo łatwy w konfiguracji – podłączali się i grali. Nigdy nie przeprowadzali prób dźwięku, tak zwanych soundchecków. Sami ustawiali sobie odpowiedni balans i równowagę głośności, po prostu kręcąc pokrętłami we własnych wzmacniaczach. Nic nie przechodziło przez zewnętrzną konsoletę mikserską. Przyjeżdżali dosłownie na kilka minut przed występem, wchodzili na scenę, a od razu po koncercie szli w tłum, by spotkać się z publicznością. Następnie, w tamtych czasach, szli do lokalnych pubów (które zamykano punktualnie o 22:00), a jeśli kończyli grać później – lądowali w nocnych klubach. Grali około 350 koncertów rocznie, więc traktowali to jako coś zupełnie naturalnego, wręcz rutynowego. To, co było w nich niezwykłe (o czym nie mówimy zbyt wiele w filmie, ale kładę na to mocny nacisk w książce), to fakt, jak bardzo publiczność mogła się z nimi identyfikować. Byli integralną częścią tej widowni. Kiedy grali, znajdowali się wśród swoich sąsiadów z Liverpoolu, wśród swoich przyjaciół. Często schodzili ze sceny i wdawali się w normalne dyskusje z ludźmi. Ta nieformalna bliskość, którą wypracowali z lokalną publicznością, stała się z czasem mikrokosmosem tego, jak relacje te miały wyglądać z fanami na całym świecie. Nawet w późnych latach 60. zdarzało im się osobiście wręczać wizytówki fanom wystającym pod ich domami. W dwóch kolejnych książkach, nad którymi właśnie pracuję, znajdzie się mnóstwo przykładów ich bezpośredniej, listownej korespondencji z fanami. Znamy wspaniałe zdjęcie, na którym John Lennon oddaje własną statuetkę nagrody Ivor Novello komuś, kto po prostu przyszedł pod drzwi jego posiadłości Kenwood w Weybridge! Powiedział wtedy: „Przyjechałeś z daleka, proszę, weź to dla siebie”. Byli wspaniałomyślni w sposób, w jaki współczesne gwiazdy już niestety nie potrafią być.

(Zakończenie Q&A) Mark Lewisohn: Czas dobiega końca. Będę jeszcze dostępny w pobliskim pubie, więc jeśli macie ochotę, zapraszam na drinka lub krótką rozmowę. Dziękuję bardzo.



Dotychczasowe komentarze:

Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:

komentarz dnia 2026-06-09 19:18:51,
Komentarze mogą zamieszczać tylko redaktorzy serwisu. Pytaj admina joryk2@wp.pl