Lennon vs. McCartney: 1967 rok

...no właśnie :-)
Największa chyba kategoria postów.

Lennon vs. McCartney - 1967 rok

John
5
50%
Paul
1
10%
remis
4
40%
 
Razem głosów : 10

Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Rita » Sob Lip 15, 2017 3:19 pm

Ahoj,

niniejszym pragnę powrócić do pięknej tradycji lennonowsko-mccartneyowskich pojedynków i korzystając z okazji, że akurat mija nam od niego półwiecze, "spojedynkować" rok 1967.

Czy wynik pojedynku można z góry przesądzić uznając, że Sierżant Pieprz jako album i koncepcja załatwia wszystko i z miejsca kładzie dorobek Lennona na łopatki?
A może uznamy, że Sierżant Pieprz Sierżantem Pieprzem, ale bez "Lucy" czy benefisu Pana Latawca byłby o wiele uboższy - tak jak lato 1967 roku bez "All You Need is Love" nie byłoby w pełni Latem Miłości, a "Magical Mystery Tour" bez Walrusa by nie istniał?

Zapraszam do głosowania i uzasadniania swego wyboru w komentarzach.

Dla przypomnienia, obaj panowie sfotografowani prawie dokładnie 50 lat temu, bo w sierpniu 1967 roku, przez Richarda Avedona: w czerwonym narożniku coraz bardziej przystojny Paul, w niebieskim narożniku zaś John w fazie przeobrażeń ;)

Image

A dorobek obu panów za 1967 rok przedstawia się następująco:

John:
All You Need Is Love
Being for the Benefit of Mr. Kite!
Good Morning Good Morning
I Am The Walrus
Lucy In The Sky With Diamonds
Strawberry Fields Forever


Paul:
All Together Now
Fixing a Hole
The Fool on the Hill
Hello Goodbye
Lovely Rita
Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band
Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band (Reprise)
Your Mother Should Know
Penny Lane

Razem:
Baby, You're a Rich Man
A Day in the Life
Getting Better
Magical Mystery Tour
She's Leaving Home
With a Little Help From My Friends
Ostatnio edytowany przez Rita Sob Lip 15, 2017 11:36 pm, edytowano w sumie 2 razy
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
Awatar użytkownika
Rita
Beatlesiak
 
Posty: 1899
Rejestracja: Śro Lut 11, 2004 11:07 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Yer Blue » Sob Lip 15, 2017 8:28 pm

Droga Rito :)

Kwestia bezdyskusyjna:

1. Dodaj proszę Strawberry Fields Forever i Penny Lane. John bez swojego opus magnum wygląda po prostu jak Sierżant bez wąsów ;)

2. You Know My Name zaliczyliśmy do rocznika 69. Czyli należy usunąć z tego rocznika.

Kwestia sporna:

1. Wydaje mi się, że Getting Better. All Together Now i Magical Mystery Tour to jednak bardziej utwory Paula i jemu należy je przypisać. Proszę znawców o zdanie :)

2. Uważam, że She's Leaving Home ma dużo większy wkład Johna niż w/w nagrania, nawet sam Paul mówił, że stworzył go razem z Johnem. Trudno nawet sobie wyobrazić ten utwór bez Lennona. Jak wyżej - komentarz innych mile widziany.

3. Baby, You're a Rich Man. Czy to nie jest jednak utwór Johna? W czym się aż tak zasłużył Macca by świecił współautorstwem? Jak wyżej ;)


PS. Ankieta mile widziana ;)
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4122
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Rita » Sob Lip 15, 2017 11:36 pm

Ankieta była, ale najwidoczniej się zmyła po zapisaniu szkicu postu :) Już jest z powrotem.

Dodaj proszę Strawberry Fields Forever i Penny Lane. John bez swojego opus magnum wygląda po prostu jak Sierżant bez wąsów


Święta racja. Cały czas chodziło za mną, że o czymś ważnym zapomniałam. To chyba Pieprz tak zawrócił mi w glowie :)

Dzięki za komentarze. Wprowadziłam niektóre z sugerowanych przez Ciebie zmian, a co do pozostałych...

Proszę znawców o zdanie


Proszę bardzo:

Magical Mystery Tour - Paul zacytowany w "Many Years From Now" Barry'ego Milesa powiedział, że ta piosenka była napisana na współ z Johnem. Sam John nie był pewien i twierdził, że może coś tam pomógł, ale ja w tej kwestii jakoś bardziej wierzę Paulowi, biorąc pod uwagę, że z Johna pamięcią w tej kwestii bywało rozmaicie :)

Getting Better - przecież sam John przyznał w 1980 roku w wywiadzie dla Playboya, że cały kawałek "I used to be cruel to my woman, I beat her and kept her apart from the things that she loved" to był on sam, przyznający się do swojej niezbyt chlubnej przeszłości. Skoro więc uznajemy, że She's Leaving Home to kompozycja wspólna, bo John napisał refren (o czym, przyznaję, zupełnie zapomniałam), to tutaj musimy być konsekwentni.

Baby You're A Rich Man - to jest utwór zszyty z kawałków Johna i Paula, Paula jest refren. Pisze o tym np. Steve Turner w "A Hard Day's Write". Musi być więc uznana za utwór wspólny bo to przypadek identyczny z A Day In The Life.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
Awatar użytkownika
Rita
Beatlesiak
 
Posty: 1899
Rejestracja: Śro Lut 11, 2004 11:07 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Yer Blue » Nie Lip 16, 2017 12:17 am

Rita napisał(a):Proszę bardzo:

Magical Mystery Tour - Paul zacytowany w "Many Years From Now" Barry'ego Milesa powiedział, że ta piosenka była napisana na współ z Johnem. Sam John nie był pewien i twierdził, że może coś tam pomógł, ale ja w tej kwestii jakoś bardziej wierzę Paulowi, biorąc pod uwagę, że z Johna pamięcią w tej kwestii bywało rozmaicie :)

Getting Better - przecież sam John przyznał w 1980 roku w wywiadzie dla Playboya, że cały kawałek "I used to be cruel to my woman, I beat her and kept her apart from the things that she loved" to był on sam, przyznający się do swojej niezbyt chlubnej przeszłości. Skoro więc uznajemy, że She's Leaving Home to kompozycja wspólna, bo John napisał refren (o czym, przyznaję, zupełnie zapomniałam), to tutaj musimy być konsekwentni.

Baby You're A Rich Man - to jest utwór zszyty z kawałków Johna i Paula, Paula jest refren. Pisze o tym np. Steve Turner w "A Hard Day's Write". Musi być więc uznana za utwór wspólny bo to przypadek identyczny z A Day In The Life.


W życiu bym nie pomyślał, że można uznać Getting Better za wspólny (dla mnie niemal jednoznacznie kojarzy się z Paulem i jego stylem), chociaż to na tyle przeciętny utwór, że kwestia jego kompozytorskich udziałów w żadnym stopniu nie wpłynie na mój werdykt. To samo Rich Man. Coś słyszałem o wkładzie Paula, ale, że o cały refren chodzi to nie wiedziałem. Swoją drogą refren to pięta achillesowa tego utworu ;)
Co do MMT to jestem bardzo ciekaw co tam wniósł Lennon. Jasne, że wokal Johna przebija się co chwilę na pierwszy plan ale nurtuje mnie co tam może być jego pomysłem. Traktuję Magicala jako wiekopomne dzieło, stąd moja ciekawość.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4122
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Emeela » Pon Lip 17, 2017 6:19 pm

W doborowym osobistym plebiscycie cioci Emeeli ogłaszam remis. Głównie z powodu całości, jaką tworzy Stg. Pepper. Każdy dołożył swoją cegiełkę, bez której pałac by runął. Zaznaczyć należy, że gdyby A day in the life było tylko Johna, byłby zwycięzcą bezdyskusyjnym. A że to dzieło wspólne - sprawiedliwy jest tylko remis.
"Czekaj i nie trać nadziei"
"Żeby czekać trzeba żyć"
"Do, or not do - there is no try"
Awatar użytkownika
Emeela
Beatlesiak
 
Posty: 1287
Rejestracja: Śro Maj 10, 2006 10:11 am
Miejscowość: Piernikowo

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Yer Blue » Pon Lip 17, 2017 10:55 pm

Aż nie do wiary, że nikt na razie nie uwzględnił Paula. Myślałem, że ten rocznik wygra definitywnie, sromotnie i z kretesem a ja będę dziwadłem faworyzując Johna ;)

Jakoś tak się utarło, że Paul z pomysłem na Sierżanta i jako głównodowodzący w tym czasie przyćmił Lennona, podczas gdy ten oddał pole, zatracił się w narkotykach i się rozleniwił. Może i coś w tym jest ale wykaz skomponowanych kompozycji przedstawia coś innego :) A Sierżant Pieprz wcale nie tak jednoznacznie mcCartneyem stoi a i nie jest to wyznacznik całego rocznika.

W moim odczuciu Lennon sypnął jak nigdy dotąd arcydziełkami największego kalibru. Strawberry Fields i i Am The Walrus deklasuje jak dla mnie wszystkie pomysły Paula na Pieprza i Magical Mystery Tour. A jest jeszcze All You Need Is Love i Lucy. A Day In The Life, choć finalnie stworzony kolektywnie, też wyszedł z inicjatywny leniwego Johna. Jak wyobrażę sobie ten rok bez Lennona to staje mi się on bezbarwny i mało ponadczasowy.

Paul pierwszy raz wyraźnie przebił Johna płodnością i aktywnością. Pomysł na legendarną płytę, na film, duże ilości stworzonych piosenek. Tylko, czymże byłby Pepper bez nowatorskich pomysłów Johna, kto by pamiętał o filmie gdyby zabrakło na nim Morsa, czymże w ogóle byłby ten rok bez Strawberry Fields Forever?
McCartney ma sporo świetnych numerów - Fool On The Hill oraz She's Leaving Home to dla mnie jedne z lepszych numerów jakie kiedykolwiek skomponował (choć ten drugi nie bez pomocy Johna). Tytułowe Magical Mystery Tour (znowu z Lennonem) i Your Mother Should Know to też jedne z moich (cichych) faworytów. A Penny Lane kocham jak każdy. Tylko, że czołówka osiągnięć Johna to jak dla mnie trochę wyżej ustawiona poprzeczka.

Mam też wrażenie, że utwory Lennona z tego rocznika są bardziej cenione przez fanów i krytyków. Kilka z nich zawsze ląduje na podium, lub blisko niego w najróżniejszych plebiscytach, że wspomnę tylko o Strawberrys, Walrusie i wspólnym A Day In The Life. I co ciekawe, chyba jeden jedyny raz w dziejach Beatlesów utwór Johna wygrywa również w kategorii największego masowego szlagiera roku - a jest nim All You Need Is Love. Chociaż akurat dla mnie najmniej ważnej ;)

A moje top 10 rocznika 1967 wygląda tak (jak zwykle uwzględniam Dżordże):

1. A Day In The LIfe
2. I Am The walrus
3. Strwberry Fields Forever
4. Within You Without You
5. Fool On The Hill
6. She's Leaving Home
7. Blue Jay Way
8. All You Need Is Love
9. Magical Mystery Tour
10. Lucy
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4122
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez admin_joryk » Wto Lip 18, 2017 7:43 pm

Yer Blue napisał(a):1. Wydaje mi się, że Getting Better. All Together Now i Magical Mystery Tour to jednak bardziej utwory Paula i jemu należy je przypisać.

Yes, yes, yes http://beatles.kielce.com.pl/?action=ne ... ewsid=4289

Yer Blue napisał(a):2. Uważam, że She's Leaving Home ma dużo większy wkład Johna niż w/w nagrania, nawet sam Paul mówił, że stworzył go razem z Johnem. Trudno nawet sobie wyobrazić ten utwór bez Lennona
ale jednak napisał to Paul. Odsyłam do opisu piosenki na naszej stronie http://beatles.kielce.com.pl/?action=ne ... ewsid=3227 John Lennon: "Paul miał podstawową bazę piosenki ale te linijki, jak 'We sacrificed most of our life… we gave her everything money could buy,' to ja napisałem. To była łatwizna. Mimi codziennie mi to powtarzała."

Yer Blue napisał(a):3. Baby, You're a Rich Man.
Lennon

Generalnie moje poglądy na autorstwo piosenek z Pieprza są w opisie płyty http://beatles.kielce.com.pl/?action=ne ... ewsid=3469
Awatar użytkownika
admin_joryk
Site Admin
 
Posty: 952
Rejestracja: Nie Cze 02, 2002 3:07 pm

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez svarog » Czw Lip 20, 2017 9:49 am

Yer Blue napisał(a):Myślałem, że ten rocznik wygra definitywnie, sromotnie i z kretesem


Byłem pewien, że wygra Paul, który zdawał się dominować przez ten rok a nawet już przez poprzedni 1966. Wygląda mi na to, że leniwy i egocentryczny John nie chciał tworzyć nic banalnego, tylko same najważniejsze rzeczy, zwracające uwagę wszystkich. Siłą rzeczy cały zespół z Paulem na czele jak i producent włożyli w te piosenki więcej serca. Pomimo takich niewątpliwych hitów Paula jak Hello Goodbye, When I'm Sixty Four, Your Mother Should Know czy tytułowych piosenek albumów i filmu przewaga jakościowa Johna jest duża, jak dla mnie przytłaczająca. Począwszy od Strawberry Fields poprzez Lucy In The Sky, Benefit Of Mr Kite i Walrus aż po wiekopomne All You Need Is Love, utwór, który sam John zdeklasował dopiero swoim Imagine (moim zdaniem). Jednak pamiętam cały czas o wkładzie Paula i George'a Martina w ostateczny kształt. Ostatecznie mój głos wędruje do Johna.
you can boogie if you try
Awatar użytkownika
svarog
Lovely Rita
 
Posty: 384
Rejestracja: Pią Kwi 08, 2005 3:13 pm
Miejscowość: Kłobuck

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez dr Maxwell » Czw Sie 03, 2017 3:05 pm

Oddano do tej pory 7 głosów. Baaardzo mało! Przyznam się ,że jako jedyny głosowałem na Paula i ogarnęło mnie zdziwienie ,ze ponad 50% głosów przypadło na Lennona. Moim zdaniem kryterium ,wskazujące na kompozytora (kompozytorów), w roku 1967 nie sprawdza się do końca. Kryteria ,których już lepiej nie zmieniajmy- był na to czas , a myślę przede wszystkim o sobie. Po przeanalizowaniu kilku źródeł , uważam ,że Getting Better, Magical Mystery Tour, She's Leaving Home oraz With a Little Help From my Friends należy przyznać McCartneyowi ,a Baby You're A Rich Man Johnowi. Dlaczego? Ponieważ obaj byli głównymi pomysłodawcami I inspiratorami wymienionych kompozycji i nie mogą zmienić tych faktów takie czynniki jak dopisanie zwrotki czy fragmentu tekstu. Obaj Beatlesi w wymienionych kompozycjach odcisnęli na nich swoje piętno. Chociaż trudno to oszacować, myślę ,że w około 60 - 70% : w postaci muzyki , większej części tekstów , czy pomysłu na utwór. Inaczej autorstwo np. I Saw Her Standing There (you know what I mean) i Hey Jude, musielibyśmy również przyznać Johnowi. W 1967 roku Beatlesi opublikowali oficjalnie 23 tematy. Dodaliśmy do nich jeszcze All Together Now. 13 z nich według kryteriów ,które wymieniłem, skomponował Paul. 7 John. Dwie były wspólne (A Day In The Life,Flying), a dwie kompozycje stworzył George. Oczywiście jestem świadomy ,że nie liczy się tylko ilość, a Truskawki i Morsa zaliczam do ścisłego subiektywnego top 10 naj...The Beatles. Niemniej wziąłem po uwagę ,że to właśnie Paul napisał większość kompozycji i był jeszcze spiritus movens roku 1967. A to też ważne! Dlatego też oddałem swój głos na niego.
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 729
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Yer Blue » Czw Sie 03, 2017 4:24 pm

dr Maxwell napisał(a): Inaczej autorstwo np. (...) Hey Jude, musielibyśmy również przyznać Johnowi.


A co takiego dodał od siebie Lennon w "Hey Jude"?
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4122
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez dr Maxwell » Czw Sie 03, 2017 5:29 pm

Yer Blue napisał(a):A co takiego dodał od siebie Lennon w "Hey Jude"?


Tu przejaskrawiłem. Rola Lennona? Niewielka, prawie żadna ale fajna.Nalegał aby nie zmienić fragment tekstu:''The movement you need is on your shoulder"
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 729
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Yer Blue » Czw Sie 03, 2017 6:15 pm

dr Maxwell napisał(a): Po przeanalizowaniu kilku źródeł , uważam ,że Getting Better, Magical Mystery Tour, She's Leaving Home oraz With a Little Help From my Friends należy przyznać McCartneyowi ,a Baby You're A Rich Man Johnowi. Dlaczego? Ponieważ obaj byli głównymi pomysłodawcami I inspiratorami wymienionych kompozycji i nie mogą zmienić tych faktów takie czynniki jak dopisanie zwrotki czy fragmentu tekstu. Obaj Beatlesi w wymienionych kompozycjach odcisnęli na nich swoje piętno.


She's Leaving Home i With a Little Help From my Friends bym zostawił jako wspólne, z resztą się zgadzam. Główny kompozytor odcisnął zbyt duże piętno na charakterze w/w kompozycji. Ale tak naprawdę to nic nie zmieni bo każdy ma swój własny system rozliczeń i nawet jeśli She's Leaving Home jest zakwalifikowany jako wspólny (jako kompromis) to i tak w świadomości ogółu to Macca będzie plusował za jego obecność w tym roczniku bo jest po prostu bardziej jego.
Myślę, że podobnie jest z A Day In The Life. Zawsze będzie liczony jako wspólny ale gdzieś tam jest świadomość, że John go zainicjował i w większej części wymyślił (co zresztą potwierdza sam Paul - choćby w książce opartej na wywiadach) i jest po prostu bardziej johnowy.

dr Maxwell napisał(a): W 1967 roku Beatlesi opublikowali oficjalnie 23 tematy. Dodaliśmy do nich jeszcze All Together Now. 13 z nich według kryteriów ,które wymieniłem, skomponował Paul. 7 John. Dwie były wspólne (A Day In The Life,Flying), a dwie kompozycje stworzył George. Oczywiście jestem świadomy ,że nie liczy się tylko ilość, a Truskawki i Morsa zaliczam do ścisłego subiektywnego top 10 naj...The Beatles. Niemniej wziąłem po uwagę ,że to właśnie Paul napisał większość kompozycji i był jeszcze spiritus movens roku 1967. A to też ważne! Dlatego też oddałem swój głos na niego.


Ja tam postawiłem na jakość. Macca ma mnóstwo utworów ale większość z nich nic wielkiego nie wnosi. Choć przyznam wybór był trudny, Lennon nie wygrywa u mnie jednoznacznie, bo McCartney miał też świetny czas.


PS. Max, czekam na Twoje top 10 rocznika.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4122
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez dr Maxwell » Czw Sie 03, 2017 8:00 pm

dr Maxwell napisał(a):. Macca ma mnóstwo utworów ale większość z nich nic wielkiego nie wnosi. Choć przyznam wybór był trudny, Lennon nie wygrywa u mnie jednoznacznie, bo McCartney miał też świetny czas.


Nic wielkiego nie wnosi? Ryzykowna teza. Przecież Macca ma duży wkład do 9 (!) kompozycji z Peppera , przez wielu uznawanych za płytę wszech czasów, choć nie jest to nawet moja ukochana płyta Beatlesów. Dodajmy jeszcze autorstwo i współudział w czterech z sześciu kompozycji z EP-ki Magical Mystery Tour!

Mój top 10 na dzień dzisiejszy:
1 A Day In The Life
2.I Am The Walrus
3.Strawberry Fields Forever
4 The Fool On The Hill
5 Penny Lane
6.She's Leaving Home
7.Fixing a Hole
8.Lucy In The Sky With Diamonds
9.All You Need Is Love
10.Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 729
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Yer Blue » Czw Sie 03, 2017 8:23 pm

dr Maxwell napisał(a):
dr Maxwell napisał(a):. Macca ma mnóstwo utworów ale większość z nich nic wielkiego nie wnosi. Choć przyznam wybór był trudny, Lennon nie wygrywa u mnie jednoznacznie, bo McCartney miał też świetny czas.


Nic wielkiego nie wnosi? Ryzykowna teza. Przecież Macca ma duży wkład do 9 (!) kompozycji z Peppera , przez wielu uznawanych za płytę wszech czasów, choć nie jest to nawet moja ukochana płyta Beatlesów. Dodajmy jeszcze autorstwo i współudział w czterech z sześciu kompozycji z EP-ki Magical Mystery Tour!


Chodzi mi o to, że te jego kompozycje (większość, ale nie wszystkie) nie wiele wnoszą do jakości roku 67, a nie, że sam Macca mało wnosi / tworzy. Tworzy dużo, jest liderem absolutnym jeśli chodzi o ilość. Tylko, że sporo z tego wszystkiego to rzeczy, które jakoś nie zapadają w pamięć. Albo inaczej - nie zapadają jak kompozycje Johna. To tylko moje zdanie.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4122
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez dr Maxwell » Czw Sie 03, 2017 8:46 pm

dr Maxwell napisał(a):Chodzi mi o to, że te jego kompozycje (większość, ale nie wszystkie) nie wiele wnoszą do jakości roku 67, a nie, że sam Macca mało wnosi / tworzy. Tworzy dużo, jest liderem absolutnym jeśli chodzi o ilość. Tylko, że sporo z tego wszystkiego to rzeczy, które jakoś nie zapadają w pamięć. Albo inaczej - nie zapadają jak kompozycje Johna. To tylko moje zdanie.


Tak. Rzeczywiście nie wpadają w pamięć. O co chodzi? O odbiór przeciętnego odbiorcy? Tutaj All You Need Is Love jest poza konkurencją. Tak, Getting Better , Fixing a Hole, When I'm 64, Lovely Rita, MMT, Your Mother Should Know...Bez tych nie wpadających w pamięć piosenek, Pepper i MMT tracą rację bytu. Co ważne , kto lubi the Beatles te kompozycje nosi w sercu. Czy chodziło Tobie o tzw. przeciętnego odbiorcę ?
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 729
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez admin_joryk » Czw Sie 03, 2017 9:35 pm

Skreślałem piosenki aż zostało mi 10 takich, które najbardziej lubię.

She's Leaving Home
A Day in the Life
Penny Lane
Strawberry Fields Forever
All You Need Is Love
Being for the Benefit of Mr. Kite!
Lovely Rita
I Am The Walrus
Hello Goodbye
The Fool on the Hill

Mógłbym się lekko skłaniać ku Lennonowi ale wydaje mi się, że bardziej sprawiedliwy będzie remis. Paul zdecydowanie miał w 1967 roku kilka bardzo udanych kompozycji ale Lennon też.
Awatar użytkownika
admin_joryk
Site Admin
 
Posty: 952
Rejestracja: Nie Cze 02, 2002 3:07 pm

Re: Lennon vs. McCartney: 1967 rok

Postprzez Yer Blue » Czw Sie 03, 2017 9:38 pm

dr Maxwell napisał(a):
Tak. Rzeczywiście nie wpadają w pamięć. O co chodzi? O odbiór przeciętnego odbiorcy? Tutaj All You Need Is Love jest poza konkurencją. Tak, Getting Better , Fixing a Hole, When I'm 64, Lovely Rita, MMT, Your Mother Should Know...Bez tych nie wpadających w pamięć piosenek, Pepper i MMT tracą rację bytu. Co ważne , kto lubi the Beatles te kompozycje nosi w sercu. Czy chodziło Tobie o tzw. przeciętnego odbiorcę ?


Tylko, że sporo z tego wszystkiego to rzeczy, które jakoś nie zapadają w pamięć. Albo inaczej - nie zapadają jak kompozycje Johna. To tylko moje zdanie.

Połowa wymienionych przez Ciebie numerów Paula to dla mnie rzeczy wybitne. Bardzo zapadają w pamięć :)
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4122
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski


Wróć do Najlepsze, najgorsze, ulubione i znienawidzone utwory oraz płyty Beatlesów.

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron