Jak Paul McCartney zaskoczył wszystkich zespołem WINGS
2026-02-24, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Na łamach Rolling Stone Rob Sheffield opisał historię pulsującą energią i zachwytem. W swoim błyskotliwym, pełnym pasji tekście pokazuje, jak Paul McCartney postawił wszystko na jedną kartę, tworząc Wings — zespół przez lata niedoceniany, a dziś widziany jako jedna z jego najbardziej szczerych i ryzykownych muzycznych przygód. Uroczy nowy dokument, Man on the Run, zagłębia się w długą, dziwną historię drugiego zespołu Paula.
„Gdy tylko słyszę, jak ktoś potępia Paula McCartneya” – mówi głos na początku Man on the Run – „zazwyczaj się z nim zgadzam”. Kto to mówi? Sam Paul McCartney. To idealny sposób, by zanurzyć się w historię Wings.
Man on the Run to uroczy nowy dokument reżysera Morgana Neville’a o jednym z najdziwniejszych rozdziałów w historii Macca: Wings, osobliwym zespole z lat 70., który założył po rozpadzie The Beatles. Przez lata był to temat tabu, który Paul zasadniczo starał się wymazać ze swojej narracji – najbardziej wyśmiewany, najmniej szanowany zakątek jego kariery, przypadek Beatlesa, który zbłądził.
Ale teraz McCartney jest wreszcie gotowy, by odzyskać dziedzictwo Wings. Man on the Run, który ukaże się w piątek wraz z towarzyszącą mu ścieżką dźwiękową, to intymny portret supergwiazdy rocka, która wiedziała, czego chce od niej świat – ale postanowiła to podrzeć i zacząć od zera, tak dla frajdy. „My nie 'pracujemy' przy muzyce” – wyjaśnia w dokumencie. „My w nią gramy. Jestem 'playaholikiem'! (graholikiem)”.
Dlaczego pod górkę?
Przez cały film Man on the Run powraca pytanie (niczym kwiat, o każdej godzinie): Dlaczego właściwie Paul robi to w tak trudny sposób? Po co zadaje sobie trud zakładania nowego zespołu z grupą hipisowskich malkontentów, którzy bez przerwy narzekają na jego zapędy kontrolerskie? (Czy oni, nie wiem, nie podpytali o niego wcześniej?). Dlaczego po prostu nie gra hitów The Beatles?
W filmie pojawia się świetna anegdota z lata 1974 roku, kiedy Paul odwiedza Nashville i mówi gitarzyście Jerry’emu Reedowi, że Wings wracają w trasę. Reed odpowiada: „Gdybym był Paulem McCartneyem, kupiłbym sobie tę trasę”.
Kiedy „Czwórka z Liverpoolu” się rozpadła, cały świat chciał, aby Paul nadal był Beatlesem. On jako jedyny chciał czegoś innego. Musiał jednak odnaleźć swój własny głos. Wyjechał więc na swoją szkocką farmę z nową żoną, Lindą Eastman. Założył z nią i kilkoma nieznanymi muzykami Wings, grając amatorskie koncerty o niską stawkę. Pakował zespół do furgonetki, pojawiał się na losowo wybranym uniwersytecie i pytał zdumionych studentów, czy może dziś u nich zagrać. Przez lata odmawiał śpiewania jakichkolwiek klasyków The Beatles. Nic z tego nie wydawało się mieć sensu. Ale posłuchał mądrej rady Lindy, która powiedziała: „Po prostu chodźmy się zgubić”.
Rewolucja i kontrowersje
I dokładnie to zrobili. Ta dwójka plus muzycy towarzyszący, którzy byli tak samo skonfudowani jak wszyscy inni, co oni tu, do cholery, robią. Paul podejmował decyzje, które gwarantowały irytację ludzi – jak choćby singiel z 1972 roku, w którym nucił rymowankę „Mary Had a Little Lamb”. To nie spodobało się nikomu, a już najmniej reszcie Wings. „Mary had a little f***ing lamb?” – piekli się w dokumencie jeden z członków zespołu. „Oszalałeś?”.
Największa kontrowersja wokół Wings w tamtym czasie: fakt, że Paul wprowadził do zespołu swoją żonę. „Nie jestem tu dlatego, że jestem najlepszą klawiszowiczką” – mówi Linda w jednej ze scen. „Jestem tu, bo się kochamy”. Fakt, że John i Paul rozbili The Beatles i założyli nowe zespoły ze swoimi żonami, których muzyczne doświadczenie mieściło się w przedziale od „nabytego gustu” do „chyba sobie żartujesz”, był jedną z ich rewolucyjnych innowacji – a jednak nikt jej wtedy nie szanował. Fani szydzili z Lindy i Yoko przez całe lata 70. w ohydny sposób, który graniczył z mizoginią, a często ją przekraczał. Obie kobiety wyprzedzały swoje czasy.
Ego i „zwykli” ludzie
John dogryzał Paulowi w swoim ataku „How Do You Sleep?” („Skacz, gdy mamusia ci każe” – ty masz prawo to mówić, stary). Mick Jagger prychał, że nigdy nie wpuściłby swojej kobiety do zespołu, co naprawdę zabolało Paula. Ale on widział w Lindzie artystkę – jedną z najbardziej utytułowanych i szanowanych fotografek w świecie muzyki. Paul był dumny z tak spełnionej partnerki – zobaczcie ten świetny moment w Get Back, kiedy przedstawia ją jednemu z kamerzystów i chwali się: „Linda jest operatorem”. John i Paul czerpali satysfakcję z niezależnych karier artystycznych swoich żon – co, delikatnie mówiąc, nie łączyło ich z żadną inną męską gwiazdą rocka ich pokolenia.
Zabawnie jest patrzeć w tym dokumencie na chłopaków z Wings, którzy wciąż narzekają, że nie mieli wystarczającego wpływu na twórczość. Ale to były lata siedemdziesiąte – przypadkowi „wyrobnicy” wynajęci do akompaniowania Paulowi McCartneyowi mogli ogłosić, że są wstrząśnięci tym, że nie są traktowani na równi z gościem, który napisał „Hey Jude”. Nie wspominając o tym, że był to ten sam Beatle, który pouczał George’a Harrisona, jak ma grać na gitarze.
„On chce, żebyś czuł się normalny i równy” – zrzędzi jeden z wielu perkusistów zespołu. „Ale nie jesteś normalny ani równy, bo on jest światową supergwiazdą, a ty jesteś nikim o psiej gębie”.
Mówiąc wprost, to skarga, która aż prosi się o głośne „no i?”, potężniejsze niż finałowy akord w „A Day in the Life”. Mimo to Paul był oddany idei demokracji, nawet jeśli oznaczało to pozwalanie innym śpiewać i pisać mizerne piosenki, takie jak „Medicine Jar”. Wyobraźcie sobie, że idziecie na trasę Wings Over America w 1976 roku i widzicie Denny’ego Laine’a śpiewającego cover Simona & Garfunkela. (Na albumie na żywo niemal słychać ten galop fanów do baru). Jest takie świetne zdjęcie Wings, które fani uwielbiają – dzień w szkockich górach, rodzinna farma, Paul i zespół grają wesoło w piłkę, a jego owczarek i muza, Martha, dołącza do nich, goniąc za piłką. Twarz jego kolegi z zespołu mówi wszystko: Zapisałem się, żeby grać z Beatle’em, zwiedzać świat i imprezować z dziewczynami, więc dlaczego mój opis stanowiska wymaga teraz zabawy z psem szefa?
Od porażki do arcydzieła
Kiedy on i Linda wydali Ram w 1971 roku, został on powszechnie uznany za jeden z najgorszych albumów, jakie kiedykolwiek powstały. Nawet Ringo się z niego wyśmiewał. „Nie sądzę, żeby na ostatniej płycie, Ram, była choć jedna melodia” – oświadczył Ringo. „Mam wrażenie, że po prostu zmarnował czas. Zdaje się dziwnieć”. Nawet pan od „Octopus’ Garden” musiał postawić granicę, gdy przyszło do „Uncle Albert/Admiral Halsey”.
W czasach istnienia Wings to Band on the Run był powszechnie uważany za ich arcydzieło, podczas gdy Ram oceniano na poziomie estetycznym Marthy wypluwającej kłaczek. Świat muzyczny potrzebował 40 lat, by zbiorowo uznać, że Ram to arcydzieło art-rocka, do tego stopnia, że jest teraz dwukrotnie bardziej znany niż Band on the Run. (Ja sam jestem człowiekiem od Venus and Mars. „Love in Song”, kochanie!).
Kilka lat temu byłem na koncercie McCartneya w Brooklynie, gdzie zapowiedział rzadko grany utwór z lat 70., „Letting Go”, pytając: „Czy są na sali jacyś fani Wings?”. Dwudziestoparoletnia para obok mnie ryknęła z zachwytu; wyjaśnili, że jego pierwszy zespół lubią całkiem nieźle, ale to na punkcie Wings mają bzika. (Wspomniałem o tym później McCartneyowi w wywiadzie, a on opowiedział tę historię w swojej książce o Wings z 2025 roku). Jak każda opowieść o The Beatles, ta również stale się zmienia, zawsze przybierając nowy obrót.
Siła miłości
Paul, będąc po dwudziestce, podjął tak wiele szokujących decyzji, których nikt inny na jego miejscu by nie podjął. Najważniejsza z nich to oczywiście Linda. Miał zaledwie 26 lat, był bogatą i przystojną młodą gwiazdą rocka z mnóstwem groupies i całym życiem przed sobą, kiedy szaleńczo zakochał się w Lindzie i uznał, że to ta jedyna. Z dnia na dzień przeszedł na monogamię, bez żadnych wątpliwości, mimo że nigdy wcześniej nie był wierny nikomu poza Johnem.
Lata siedemdziesiąte były okresem rozkwitu rockandrollowego nadmiaru – ery, którą Paul pomógł stworzyć – a on spędził tę dekadę na farmie, wychowując dzieci. Pozostali nierozłączni aż do jej śmierci na raka w 1998 roku. Pierwszą noc, którą spędzili osobno, przeżyli dopiero wtedy, gdy Paul trafił do więzienia w Japonii w 1980 roku, po wpadce z marihuaną na lotnisku w Tokio.
Wybory Paula w latach 70. – granie w zespole, uwielbienie dla żony, „Mary Had a Little Lamb” – były ogólnoświatowym żartem. Wiedział, że wszyscy się z niego śmieją. John z niego drwił. Mick z niego drwił. George – cóż, możecie się domyślić. On po prostu miał to gdzieś. Paul i Linda to jedyne gwiazdy rocka z lat siedemdziesiątych, których zdjęcia z trasy pokazują ich pchających wózki dziecięce przez lotnisko zamiast trzymania butelek Jacka Danielsa. Z maluchami i niemowlętami u boku – oboje z wielkimi uśmiechami na twarzach, których nie da się wytłumaczyć nawet ich nadludzkim spożyciem zioła.
Na tym polega siła Man on the Run – pod wieloma względami to historia miłosna, a jednak głęboko tajemnicza. Okazuje się, że to jedna z tych „głupiutkich piosenek o miłości” (Silly Love Songs), która trwa tak długo, aż przestaje być głupia. Wcale nie jest głupia. Miłość nie jest głupia ani trochę.
Więcej na temat Man On The Run:
2026-03-03: Nowy dokument o Paulu McCartneyu i Wings omija znane wszystkim opowieści,
2026-02-26: You Gave Me The Answer: Wydanie specjalne „Man on the Run”,
2026-02-24: Jak Paul McCartney zaskoczył wszystkich zespołem WINGS,
2026-02-24: Stella McCartney wspomina falę hejtu, jaka spadła na jej matkę: „To łamie mi serce”,
2026-02-19: Recenzja Man on the Run — ten dokument o Paulu McCartneyu to „grzeszna przyjemność”,
2026-02-19: Dokument "Paul McCartney: Man On The Run" trafi do kin,
2026-02-19: Siedem sesji, które zmieniły wszystko. Morgan Neville o odkrywaniu prawdziwego oblicza Paula McCartneya,
2026-02-19: Dlaczego Paul McCartney wierzył, że to on był „draniem, który rozbił The Beatles”,
2026-02-18: Paul McCartney: „Próbowaliśmy dorównać The Beatles – to było szaleństwo”,
2026-02-18: Gwiazdy na premierze nowego dokumentu o Paulu McCartneyu w Londynie,
2026-02-16: Paul McCartney pod lupą: Czy dokument „Man on the Run” to pozycja obowiązkowa?,
2026-02-06: Man on the Run: Nowy album i film Paula McCartneya już w lutym,
2026-01-14: Obejrzyj zwiastun „Man on the Run” – premiera w lutym 2026,
2025-09-02: Recenzja z Variety „Man on the Run”: Więcej zabawy niż odkryć,
2025-09-02: „Przy Paulu łatwo zapomnieć, że to Paul McCartney”: Morgan Neville o nowym dokumencie „Man on the Run”,
2025-08-29: Amazon MGM nabywa prawa do filmu dokumentalnego o Paulu McCartneyu „Man On The Run” i ogłasza datę premiery,
2023-02-05: Powstanie film "Man On The Run" opowiadający historię Paula i Lindy po rozpadzie The Beatles,
2013-09-10: Nowa biografia Paula McCartneya - Man on the Run,
2026-03-03: Nowy dokument o Paulu McCartneyu i Wings omija znane wszystkim opowieści,
2026-02-26: You Gave Me The Answer: Wydanie specjalne „Man on the Run”,
2026-02-24: Jak Paul McCartney zaskoczył wszystkich zespołem WINGS,
2026-02-24: Stella McCartney wspomina falę hejtu, jaka spadła na jej matkę: „To łamie mi serce”,
2026-02-19: Recenzja Man on the Run — ten dokument o Paulu McCartneyu to „grzeszna przyjemność”,
2026-02-19: Dokument "Paul McCartney: Man On The Run" trafi do kin,
2026-02-19: Siedem sesji, które zmieniły wszystko. Morgan Neville o odkrywaniu prawdziwego oblicza Paula McCartneya,
2026-02-19: Dlaczego Paul McCartney wierzył, że to on był „draniem, który rozbił The Beatles”,
2026-02-18: Paul McCartney: „Próbowaliśmy dorównać The Beatles – to było szaleństwo”,
2026-02-18: Gwiazdy na premierze nowego dokumentu o Paulu McCartneyu w Londynie,
2026-02-16: Paul McCartney pod lupą: Czy dokument „Man on the Run” to pozycja obowiązkowa?,
2026-02-06: Man on the Run: Nowy album i film Paula McCartneya już w lutym,
2026-01-14: Obejrzyj zwiastun „Man on the Run” – premiera w lutym 2026,
2025-09-02: Recenzja z Variety „Man on the Run”: Więcej zabawy niż odkryć,
2025-09-02: „Przy Paulu łatwo zapomnieć, że to Paul McCartney”: Morgan Neville o nowym dokumencie „Man on the Run”,
2025-08-29: Amazon MGM nabywa prawa do filmu dokumentalnego o Paulu McCartneyu „Man On The Run” i ogłasza datę premiery,
2023-02-05: Powstanie film "Man On The Run" opowiadający historię Paula i Lindy po rozpadzie The Beatles,
2013-09-10: Nowa biografia Paula McCartneya - Man on the Run,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
