Aktualnosci roku 2026

18 cze Nowa biografia Briana Epsteina: Philip Norman odkrywa sekrety człowieka, który stworzył The Beatles
7 maj Nadchodzi wielka gratka dla kolekcjonerów: „The Beatles in Canada: The Evolution 1964-1970”
1 kwi George Martin: The Scores – Unikalne spojrzenie w głąb archiwum genialnego producenta
19 lut Dokument "Paul McCartney: Man On The Run" trafi do kin
14 lut Jak Paul McCartney godził rodzinę i sławę po rozpadzie The Beatles
13 lut Czy kobiety stojące za The Beatles wyjdą wreszcie z cienia?
12 lut Nowe twarze w filmowej biografii The Beatles. Poznaliśmy obsadę i kluczową ekipę projektu Sama Mendesa
11 lut Nowy album Paula McCartneya jest gotowy: Scott Rodger ujawnia szczegóły
10 lut Evolver:62 powraca! Mark Lewisohn zapowiada filmową premierę w streamingu
6 lut Man on the Run: Nowy album i film Paula McCartneya już w lutym
3 lut Pamiętnik z autografami The Beatles sprzedany na aukcji za 7 000 funtów
3 lut Tajemniczy „teledysk” do utworu „Penny Lane” The Beatles z 1967 roku
2 lut Zimnowojenna układanka Leszka Możdżera: The Beatles jako projekt socjotechniczny
1 lut Beatlemania w Londynie: Sam Mendes odtwarza nowojorskie szaleństwo z 1964 roku
30 sty Kinsale Beatles Festival powraca!
30 sty Zak Starkey zagra w The Cavern Club
29 sty Pocztówki z LIPA to... lipa? Pierwsze zdjęcia filmowych Beatlesów wywołały burzę
29 sty You Gave Me The Answer – Czy masz swój ulubiony film, nad którym pracowałeś?
25 sty The Beatles znów są wszędzie: Dlaczego w 2026 roku Wielka Czwórka wciąż dyktuje warunki w popkulturze
23 sty Robbie Williams detronizuje The Beatles: Nowy rekordzista z historyczną „gwiazdką”
21 sty Koniec pewnej ery: Kultowe strony o The Beatles znikają z sieci
14 sty Obejrzyj zwiastun „Man on the Run” – premiera w lutym 2026
12 sty Paul Mescal o roli Paula McCartneya: „To moje zadanie na cały 2026 rok”
10 sty Paul McCartney wspomina Boba Weira
7 sty Wszystkiego najlepszego z okazji 90. urodzin, Hunterze Daviesie!
5 sty Giles Martin: To już koniec nieznanych piosenek Beatlesów, ale archiwa „Get Back” wciąż kryją niepublikowane skarby
4 sty Beatlesi jak Bach – dlaczego ich utwory brzmią dobrze nawet źle zagrane? Dominic Miller o niezniszczalnych harmoniach
3 sty 100. Rocznica Urodzin Sir George’a Martina: Słynny Producent wkracza w erę cyfrową
Plyty wydane w lutym:

2 Off The Ground (LP - 1993)
4 Maybe I'm Amazed/ Soily (S - 1977)
6 Instant Karma! / Who Has Seen The Wind? (S - 1970)
6 This Guitar (Can't Keep From Crying) / Maya Love (S - 1976)
6 Yes, Im Witch (LP - 2007)
6 Kisses On The Bottom (LP - 2012)
7 All My Loving (EP - 1964)
8 You're Sixteen / Devil Woman (S - 1974)
11 True Love / Pure Smokey (S - 1977)
15 Jet / Let Me Roll It (S - 1974)
16 George Harrison (LP - 1979)
16 Blow Away / Soft Touch (S - 1979)
17 Penny Lane / Strawberry Fields Forever (S - 1967)
19 Another Day / Oh Woman Oh Why (S - 1971)
21 Rock And Roll (LP - 1975)
21 Snookeroo / Oo-wee (S - 1975)
22 C'Mon People / I Can't Imagine (S - 1993)
24 Live In New York City (LP - 1986)
25 Give Ireland Back To The Irish (S - 1972)
26 Ecce Cor Meum (DVD - 2008)
28 Cry For A Shadow / Why (S - 1964)
28 Dark Horse / Hari's On Tour (Express) (S - 1975)
Klasyka rocka wydana w lutym:

1 Runaway (Del Shannon) (S - 1961)
1 Tragedy (Bee Gees) (S - 1979)
3 Difficult To Cure (Rainbow) (LP - 1981)
8 Jealous Guy / To Turn You On (Roxy Music) (S - 1981)
10 Van Halen (Van Halen) (LP - 1978)
12 Moving Pictures (Rush) (LP - 1981)
18 Five Miles Out (Mike Oldfield) (S - 1982)
22 These Boots Are Made for Walking (Nancy Sinatra) (S - 1966)
23 Cum On Feel The Noize (Slade) (S - 1973)
26 The Last Time / Play with Fire (Rolling Stones) (S - 1965)
28 Yesterdays (Yes) (LP - 1975)

https://obrazki.elektroda.pl/4665467200_1771319291.png

Jak Paul McCartney godził rodzinę i sławę po rozpadzie The Beatles

2026-02-14,  autor: kasia  
[...powrót do newsów]

Na łamach dziennika „The Times” ukazał się przenikliwy artykuł Willa Hodgkinsona, który rzuca nowe światło na jeden z najbardziej burzliwych okresów w życiu Paula McCartneya. Gdy świat wciąż nie mógł pogodzić się z rozpadem Czwórki z Liverpoolu, Paul – zamiast odcinać kupony od dawnej sławy – zaszył się na szkockiej farmie, by w oparach domowej codzienności i przy wsparciu Lindy budować wszystko od zera.


Wybitny muzyk pokonał najtrudniejszy etap swojego życia, zakładając zespół Wings wraz z żoną Lindą. Osoby z jego bliskiego otoczenia ujawniają kulisy dramatycznych zdarzeń: od ryzykownego skoku do wody na Hawajach po uniknięcie japońskiego więzienia.

Utrata dotychczasowej pracy, zerwanie głębokich więzi z najbliższymi przyjaciółmi oraz ugrzęźnięcie w prawnym labiryncie tak zawiłym, że nawet najtrudniejszy rozwód wydaje się przy nim błahostką – to doświadczenia skrajnie wyczerpujące. Gdy wszystkie te nieszczęścia dzieją się na oczach całego świata, nietrudno zrozumieć, dlaczego Paul McCartney wkraczał w lata 70. z ogromnym lękiem.

„Każdego popołudnia musiałem pojawiać się w biurze Apple, by stawić czoła kolejnym potwornym wydarzeniom” – wspominał McCartney podczas naszej rozmowy w 2023 roku, gdy wracaliśmy pamięcią do końca The Beatles i początków Wings. „To było niezwykle męczące, szczerze mówiąc – fatalny, wręcz tragiczny czas”.

Decyzja podjęta w szkockiej głuszy

Ten mroczny okres, zaostrzony przez pozew, który McCartney złożył 31 grudnia 1970 roku – po tym, jak John Lennon, George Harrison i Ringo Starr mianowali menedżerem zespołu Allena Kleina, nowojorskiego księgowego o metodach budzących skojarzenia z przywódcami grup przestępczych – doprowadził do niezwykłego, drugiego aktu w karierze muzyka. Pewnej nocy, uciekłszy z Londynu do skromnego, trójpokojowego gospodarstwa w Campbeltown w Szkocji, Paul leżał w łóżku ze swoją amerykańską żoną, Lindą. W telewizji pojawił się Johnny Cash, występujący z muzykami country, o których McCartney nigdy wcześniej nie słyszał. „Pomyślałem: oto Johnny, on po prostu wychodzi i gra. Odwróciłem się więc do Lindy i zapytałem: »Chcesz założyć zespół?«. A ona odpowiedziała bez wahania: »Jasne«”.

Tak zaczyna się opowieść przedstawiona w Man on the Run, dokumencie Morgana Neville’a o życiu McCartneya po rozpadzie zespołu. Neville to specjalista od historii o wychodzeniu z cienia i pokonywaniu przeciwności – jego nagrodzony w 2013 roku film O krok od sławy opowiadał o chórzystach, którzy budowali blask największych gwiazd. Nowy obraz to w rzeczywistości kronika powrotu do korzeni: od samodzielnego remontowania rozpadającej się chaty w Szkocji po żmudne budowanie nowego zespołu od zera. Nie jest to proste zadanie, gdy nosi się brzemię bycia najsłynniejszym muzykiem globu. Jak trafnie ujął to Mick Jagger: „Nie jestem zbyt dobry w naprawianiu dachów, więc trudno mi się z tym utożsamić. Ale on naprawdę chciał twardo stąpać po ziemi w zwyczajnym życiu, ponieważ The Beatles żyli w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości”.

Proces dorastania po locie w kosmos

Neville wyjaśnia: „Film zaczyna się w dniu oficjalnego rozpadu The Beatles, a kończy wraz ze śmiercią Johna Lennona. To były dwa sejsmiczne wydarzenia, które całkowicie odmieniły życie Paula. Kluczem do zrozumienia tej historii były wypowiedzi Paula dla prasy przy okazji wydania jego debiutanckiego, solowego albumu McCartney w 1970 roku. Ostatnie pytanie brzmiało wtedy: »Co zamierzasz teraz robić, skoro nie jesteś już członkiem The Beatles?«. Odpowiedź była krótka: »Spróbuję dorosnąć«. To stało się naszą osią narracyjną. Jak stać się dojrzałym człowiekiem i odnaleźć normalność po latach spędzonych w przestrzeni kosmicznej?”.

Man on the Run jest przekonujący, ponieważ mimo oficjalnego błogosławieństwa ze strony muzyka, nie jest to laurka. To raczej portret zwykłego człowieka w skrajnie nienormalnych okolicznościach, próbującego radzić sobie z problemami metodą prób i błędów. W filmie znajdziemy szczere przyznanie się do „dwóch miesięcy pijaństwa”, w które Paul uciekł w swoim najgorszym momencie. „To John rozbił The Beatles, ale to na mnie spadła cała wina… to ogromny ciężar” – mówi w pewnym momencie McCartney, w którego głosie wciąż słychać echo dawnego zranienia.

Cienie sławy i finansowe nieporozumienia

W dokumencie pojawiają się również głosy dotyczące mało hojnych wynagrodzeń wypłacanych członkom Wings. Pierwszy perkusista grupy, Denny Seiwell, wspominał o konieczności „życia za skromną zaliczkę” mimo występowania co noc u boku światowej sławy muzyka. „Pracowaliśmy za 70 funtów tygodniowo” – wyznał Seiwell Tomowi Doyle’owi w książce Man on the Run: Paul McCartney in the 70s, tłumacząc swoją decyzję o odejściu z zespołu w 1973 roku. „Jako muzyk sesyjny w Nowym Jorku zarabiałem dwa tysiące tygodniowo”. Neville zapewnia jednak o swojej niezależności twórczej: „Ten film jest w stu procentach moją wizją. Nie ma w nim ani jednego cięcia wymuszonego przez Paula czy jego współpracowników. Wiem, że niektóre fragmenty sprawiały mu dyskomfort, ale był na tyle mądry, by pozwolić mi opowiedzieć tę historię po mojemu”.

W filmie nie brakuje też wstrząsających faktów, jak choćby zdarzenie z 1975 roku, gdy McCartney niemal utonął po skoku ze skał na Hawajach – moment ten został przypadkowo uwieczniony na amatorskim nagraniu. Czy człowiek, z którym współpracował reżyser, przypominał powszechnie znany wizerunek „uśmiechniętego Maccy”? „W pewnym momencie pada zdanie: »Nie muszę już być tym gościem, Paulem McCartneyem«” – zauważa Neville. „On zawsze doskonale kontrolował swoją personę. Paul potrafi być niezwykle twardy, choć rzadko pokazuje to publicznie. Nie osiąga się tak kolosalnego sukcesu bez ogromnej determinacji i wewnętrznej siły”.

Trzecia droga: odwaga bycia „nikim”

W istocie dokument opowiada o mozolnym formowaniu grupy muzycznej. „Po rozstaniu z The Beatles miałem kilka wyjść” – zdradził mi McCartney. „Mogłem całkowicie porzucić muzykę i zająć się czymkolwiek innym. Mogłem też stworzyć supergrupę z wielkimi nazwiskami, jak Eric Clapton. Żadna z tych dróg mnie nie pociągała. Pomyślałem o tym, jak zaczynali The Beatles – to była po prostu paczka kumpli, którzy nie mieli pojęcia, co robią. Zrozumiałem wtedy, że istnieje trzecia opcja: założyć zespół z ludźmi, którzy nie są sławni, i nie przejmować się brakiem wiedzy, bo nauczylibyśmy się wszystkiego w trakcie pracy. To był akt czystej wiary, wręcz szaleństwo”.

Neville uważa, że sukces niedawnego dokumentu Get Back pomógł Paulowi otworzyć się na wspomnienia z najtrudniejszego okresu. Podczas gdy film Michaela Lindsay-Hogga Let It Be z 1970 roku utrwalił obraz bolesnego końca grupy, dzieło Petera Jacksona pokazało, że w tamtym czasie nie brakowało też dobrych chwil. „Get Back pozwoliło Paulowi na swoiste samowybaczenie. Patrząc na ówczesne miażdżące recenzje, łatwiej zrozumieć, dlaczego tak bardzo cierpiał”.

Rodzina jako tarcza przed światem

Reżyser ma słuszność. Początki solowych karier Lennona i Harrisona były pasmem sukcesów, podczas gdy dokonania McCartneya spotykały się z krytyką. Magazyn „Rolling Stone” ogłosił nawet, że album Ram z 1971 roku to „najniższy punkt w procesie rozkładu rocka”. Na pytanie o to, jak Paul radził sobie z wyobcowaniem od dawnych przyjaciół, Neville odpowiada: „Szkocja stała się jego fortecą samotności. Do dziś denerwuje się na samo wspomnienie spotkań z Allenem Kleinem, dlatego ucieczka na farmę była dla niego zbawienna. Jego córka Stella wspomina w filmie, że był to dla nich najszczęśliwszy czas. Nawet po przeprowadzce na południe Anglii ich dom nie był rezydencją – Paulowi zawsze zależało na tym, by rodzina trzymała się blisko”.

Ta chęć bliskości sprawiła, że Paul zaangażował Lindę do gry na instrumentach klawiszowych, co wywołało falę drwin. „Ludzie mówili, że oszalałem” – przyznaje McCartney. „Ale ja nie szukałem wirtuozów. Po prostu nie chciałem zostawiać żony. Dopiero co wzięliśmy ślub, jak mógłbym ruszyć w trasę bez niej? The Beatles na początku też przecież nie zachwycali formą”. Linda, która odeszła w 1998 roku, jawi się w filmie jako postać kluczowa. „Była niezwykle silna” – podkreśla reżyser. „Miała świetny gust, doświadczenie w świecie rocka jako fotografka i była jego życiową kotwicą. To ona trzymała świat zewnętrzny na dystans, pozwalając Paulowi być sobą”.

Triumf w Lagos i cena niezależności

Filozofia „powrotu do korzeni” oznaczała podróżowanie wysłużonym vanem i granie koncertów za symboliczne kwoty. Jednak, jak wspomina perkusista Geoff Britton w 1974 roku: „On chce, żebyś był jego równorzędnym partnerem, ale to niemożliwe. On jest światową supergwiazdą, a ty pozostajesz nikim”. Odnosząc się do zarzutów o niskie płace, McCartney tłumaczy, że od lat młodości nie zajmował się finansami i nie miał pojęcia o stawkach – ufał, że zajmuje się tym menedżer. „Paul twierdzi, że nikt mu o tym nie mówił” – dodaje Neville. „Muzycy mogli iść do menedżera, ale menedżera... po prostu nie było. Prośba skierowana bezpośrednio do McCartneya o podwyżkę była dla nich zbyt paraliżująca, co rodziło niewypowiedzianą urazę”.

Film nie unika też tematu artystycznych potknięć. Choć dziś płyty takie jak McCartney czy Ram uważa się za klasyki, program telewizyjny James Paul McCartney z kuriozalnymi układami tanecznymi nie zniósł próby czasu. Podobnie mało kto uznaje piosenkę Mary Had a Little Lamb za przeoczone arcydzieło. Skąd brały się te decyzje? „Żył wtedy rytmem swoich dzieci” – wyjaśnia Neville. „Śpiewał tę rymowankę córce i postanowił ją nagrać. Gdyby miał menedżera, ten pewnie by mu to odradził. Ale Linda zawsze mówiła: »Wolno ci to zrobić«. Paul tak bardzo ufał swojemu instynktowi, że przestał go kwestionować”.

Te same instynkty doprowadziły jednak do powstania genialnego albumu Band on the Run w 1973 roku. Po kłopotach z prawem związanych z uprawą marihuany na farmie – „posadziliśmy dziesięć roślin, z czego pięć wyrosło nielegalnie” – Paul wpadł na pomysł, by ukazać gwiazdy rocka jako ściganych uciekinierów. Płytę nagrywano w Nigerii, mimo ostrzeżeń o epidemii cholery. Na domiar złego, tuż przed wylotem z zespołu odeszli Seiwell i Henry McCullough, zostawiając McCartneyów i Denny’ego Laine’a w okrojonym składzie. Na miejscu zastali zalane, niedokończone studio w środku pory monsunowej.

Apogeum nastąpiło, gdy Paul i Linda zostali napadnięci z nożem podczas spaceru. To wtedy Linda miała krzyknąć do napastników: „Nie dotykajcie go, on jest muzykiem!”. Mimo tych traumatycznych przeżyć, Band on the Run okazał się wielkim sukcesem, zdobywając szczyty list przebojów. „Ten sukces dał nam, a zwłaszcza Lindzie, ogromną pewność siebie” – wspomina Paul. „Zamiast drwin za brak doświadczenia, zaczęła otrzymywać zasłużony szacunek”.

Incydent w Japonii i lekcja pokory

Dokument ukazuje też przekorną naturę McCartneya: jeśli ktoś mu czegoś zabraniał, on robił to na przekór. Tak było w przypadku próby przemytu marihuany do Japonii w 1980 roku. „Widziałem nagranie z tą torbą. Była... pokaźna” – mówi Neville, zaznaczając, że zawartość mogłaby uszczęśliwić tysiące fanów. Muzykowi groziło siedem lat więzienia. Ostatecznie, z powodu ogromnych tłumów pod więzieniem, które stały się problematyczne dla władz, Paul został deportowany pod pretekstem, że formalnie nigdy nie wjechał do kraju, gdyż nie podstemplowano jego paszportu.

Incydent z marihuaną doprowadził do niezręcznej chwili dla Neville'a podczas prywatnego pokazu Man on the Run. „Jedno z wnucząt zapytało: »Dziadek był w więzieniu?«. Chyba nie rozmawiano o tym na rodzinnych spotkaniach”.

Wings rozpadli się ostatecznie w 1981 roku. Denny Laine odszedł z poczuciem finansowej krzywdy, ale po tragicznej śmierci Johna Lennona w grudniu 1980 roku, McCartney nie miał już siły kontynuować działalności zespołu. „Plan był prosty: zacząć od dna, zabrać dzieci w trasę, być rodziną i wspólnie przetrwać. Zrobiliśmy to, bo nie widzieliśmy innej drogi”.

Ostatecznie Man on the Run to opowieść o wyborze rodziny ponad karierę i o odwadze pójścia własną ścieżką, nawet gdy cały świat oczekuje powrotu do przeszłości. „Film oddaje czas, w którym Paul był beztroski i twórczy w sposób niespotykany u wielkich gwiazd” – kwituje Neville. „Wszystko, co robił w latach siedemdziesiątych, miało w sobie coś z domowego rękodzieła”. I to właśnie w tej zwyczajności tkwi największa siła Paula McCartneya – człowieka, który mimo bycia częścią największego zespołu w historii, potrafił pozostać kimś bliskim każdemu z nas.


Dotychczasowe komentarze:

Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:

komentarz dnia 2026-02-17 23:37:44,
Komentarze mogą zamieszczać tylko redaktorzy serwisu. Pytaj admina joryk2@wp.pl