Yoko Ono: Więcej niż pani Lennon – awangardowa pionierka
2026-03-10, autor: kasia
[...powrót do newsów]
"Love Magic Power Danger Bliss: Yoko Ono and the Avant-Garde Diaspora" Paula Morleya to wielowymiarowa kronika losów prowokacyjnej artystki oraz jej świata zamieszkanego przez „agitatorów, hałaśników, tancerzy, niszczycieli fortepianów i poetów".Wyzwanie rzucone purystom
Ryzykując wywołanie fali apopleksji u zatwardziałych purystów spod znaku The Beatles, Paul Morley otwiera swoją książkę "Love Magic Power Danger Bliss" śmiałym poleceniem, sformułowanym na wzór „utworów instruktażowych” swojej bohaterki: „Jeśli wierzysz, że Yoko Ono była twoim ulubionym Beatlesem, uzasadnij to w formie książki”.
To, co następuje później, jest urzeczywistnieniem tego wyzwania: to porywająca, poszerzająca horyzonty analiza życia i dorobku Ono, która wykracza daleko poza utrwalony w masowej wyobraźni wizerunek artystki kojarzonej głównie z „nagimi pośladkami, łóżkowymi protestami i całą tą otoczką”. Morley osadza ją w samym centrum dwudziestowiecznej awangardy – tego interkontynentalnego przypływu energii, który iskrzył na łączach między Londynem a Tokio, Paryżem a Nowym Jorkiem. Ono była bliską współpracowniczką Johna Cage’a, Marcela Duchampa, La Monte Younga i związanej z George’em Maciunasem grupy Fluxus. Należała do globalnej społeczności fascynujących, choć mniej znanych buntowników, eksperymentatorów dźwiękowych, tancerzy i poetów, którzy w powojennym świecie szukali nowego rodzaju wolności. „W ciągu kilku poprzednich lat stało się jasne”, pisze z profesorskim chłodem Morley, „że coś takiego jak normalność po prostu nie istnieje”.
Poza cieniem uniwersum Beatlesów
Choć postawa „pro-Ono” jest dziś nurtem znacznie bardziej mainstreamowym niż w ponurych latach rasistowskich i mizoginistycznych ataków, jakie spadły na nią po ślubie z Johnem Lennonem w 1969 roku, wciąż trudno oddzielić jej postać od potężnej siły przyciągania, jaką emanuje uniwersum The Beatles. Opublikowana w 2025 roku biografia autorstwa Davida Sheffa, Yoko: A Biography, stanowi rzetelny i pełen empatii zapis jej losów, jednak wielbiciele pióra Morleya nie będą zaskoczeni faktem, że Love Magic Power Danger Bliss nie jest chronologicznym zestawieniem dat i nazwisk. Dość wspomnieć, że mityczne spotkanie Ono z Lennonem w londyńskiej Indica Gallery z 7 listopada 1966 roku następuje dopiero w 69. rozdziale (z 70).
Mimo to Morley pozostaje niezwykle wyczulony na piętno, jakie odcisnęła na niej historia. Urodzona w 1933 roku w zamożnej rodzinie tokijskich bankierów, Ono była świadkiem „Nocy Czarnego Śniegu” – amerykańskiego nalotu na Tokio w marcu 1945 roku, w którym zginęło około 100 tysięcy ludzi. Ewakuowana na wieś, zaznała widma głodu, a później żyła w cieniu traumy Hiroszimy i Nagasaki. Ucieczkę i pocieszenie odnalazła w niebie – tym wiecznie zmiennym „wprowadzeniu do abstrakcji” – oraz we własnej wyobraźni. Wspólnie z bratem potrafiła „jeść” wymyślone lody, mając pełną świadomość, że dotychczasowy porządek świata legł w gruzach. „Świat nie wymagał powrotu do stanu sprzed chaosu”, pisze Morley, „wymagał całkowitej rekonstrukcji”.
Od filozofii do nowojorskich loftów
W 1952 roku została pierwszą kobietą studiującą filozofię na Uniwersytecie Gakushuin, by wkrótce potem wyjechać za ojcem do USA i podjąć naukę w Sarah Lawrence College. Tam spotykała się z mężczyzną, dla którego jej intelektualna intensywność okazała się zbyt przytłaczająca – Morley z właściwą sobie ironią odnotowuje, że ów dżentelmen porzucił Ono dla... Sylvii Plath. Co jednak ważniejsze, to właśnie wtedy Yoko stworzyła swoją pierwszą partyturę muzyczną, Secret Piece, w której nakazywała muzykowi zagranie jednej nuty z akompaniamentem „lasu między godziną 5 a 8 rano w lecie”. Jej opiekun naukowy, André Singer, skierował tę niespokojną studentkę prosto na Manhattan, w samo serce artystycznej bohemy, gdzie niepodzielnie panował Cage. Jak zauważa Morley, było to „miasto oferujące niezliczone ścieżki rozwoju, o ile tylko znalazło się w odpowiednim pokoju z odpowiednimi ludźmi”.
Ono, która swojego pierwszego męża, kompozytora Toshiego Ichiyanagiego, poznała na wykładzie o buddyzmie zen prowadzonym przez Cage’a, sama stworzyła taki „pokój”: 112 Chambers Street. W tym industrialnym lofcie organizowała serię koncertów i wydarzeń zwanych w rodzącym się slangu „happeningami”. Jej efemeryczne dzieła tworzyły unikalną atmosferę miejsca: Painting To Be Stepped On (Obraz, po którym należy deptać) był płótnem rzuconym na podłogę, nawiązującym do wizerunków Chrystusa, które siedemnastowieczni japońscy chrześcijanie musieli deptać pod groźbą śmierci. W lofcie występowali tacy artyści jak La Monte Young, a Joseph Byrd w swoim Prelude To „The Mystery Cheese-Ball” angażował grupę ludzi do powolnego wypuszczania powietrza z balonów. Co znamienne, jako kobieta na tej zdominowanej przez mężczyzn scenie, Ono rzadko spotykała się z uznaniem. Young, będący przez krótki czas jej kochankiem, odmawiał jej jakichkolwiek zasług przy współtworzeniu tych przełomowych wieczorów.
Ulotność sztuki i potęga „TAK”
Morley podkreśla, że wkład Ono często przybierał formę „poetyckich forteli” czy „spontanicznych dygresji” – były to obrazy akcji z użyciem jajek czy galaretki; działania niezwykle trudne do skatalogowania przez historię sztuki. (Kiedy w latach 80. zdecydowała się na odlanie swoich kruchych prac w brązie, spotkało się to z gwałtownym sprzeciwem). Najbardziej natchnione fragmenty analizy Morleya wyróżniono w książce innym krojem pisma. Publikacja ta służy jednak także jako fascynująca, szeroko zakrojona panorama dziejów awangardy – od XIX-wiecznego teoretyka Henriego de Saint-Simona, przez prowokacje grup Hydropathes i Incohérents, aż po dadaizm. Autor nie zapomina o Japonii, gdzie rozwój technologii umożliwił rozkwit eksperymentalnej muzyki konkretnej.
Choć Morley poświęca sporo miejsca gigantom pokroju Cage’a czy Duchampa, jego narracja tętni życiem dzięki postaciom z drugiego planu. Przywołuje m.in. Atsuko Tanakę z Osaki i jej Electric Dress (1956) – niebezpiecznie pulsującą strukturę z setek żarówek, obrazującą napięcia między nowoczesnością a tradycją – oraz Charlotte Moorman, aresztowaną za grę topless na wiolonczeli w utworze Nam June Paika. Całość utkana jest z dygresyjnych pętli, które idealnie oddają naelektryzowaną atmosferę wokół Ono i prądy spychające ją w stronę neo-dadaizmu spod znaku Fluxusu.
Wreszcie na scenę wkracza Lennon. Yoko, będąca wówczas żoną swojego drugiego męża, Tony’ego Coxa i matką trzyletniej Kyoko, przyjechała do Londynu na wystawę w luksusowej Indica Gallery. Lennon, z natury niechętny „artystowskim bzdurom”, pojawił się tam przed wernisażem, emanując irytującą energią „pewnego siebie panicza” i traktując galerię jak „wesołe miasteczko dla dorosłych”. Został jednak całkowicie rozbrojony, gdy wspiął się na białą drabinę i na suficie dostrzegł jedno, zapisane mikroskopijnym drukiem słowo: yes (tak). „Tak zwana awangarda była dla niego anty-sztuką, rozbijaniem fortepianów i nudnym, negatywnym gównem”, pisze Morley. „To jedno ‘tak’ błyskawicznie go rozchmurzyło”.
Happening sam w sobie
Prowokacyjnie Morley stawia pytanie: dlaczego to Lennona nigdy nie oskarżono o to, że wyhamował jej rozwój, wyciągnął ją z jej naturalnego środowiska, rozbił grupę, w której tworzyła i wrzucił w sam środek tabloidowego piekła? Z pewnością znajdą się tacy, którzy wciąż będą się jeżyć na samą myśl o przyznaniu Ono pełnych zasług twórczych – ludzie, którzy nie chcą widzieć w niej nikogo więcej poza deprymującą postacią z robótką ręczną, towarzyszącą Beatlesom podczas ich ostatnich sesji. (Warto tu nadmienić, że analiza filmu The Beatles: Get Back autorstwa Morleya jest niemal tak samo odkrywcza, jak samo dzieło Petera Jacksona).
Mimo to Love Magic Power Danger Bliss – napisana stylem, który sprawia, że ma się ochotę odczytywać całe fragmenty na głos (najlepiej komuś, kto akurat balansuje na drabinie) – wydaje się być pozycją złożoną, donośną i nieskończenie ciekawą. To książka, na jaką Ono w pełni zasłużyła: happening sam w sobie.
Książka "Love Magic Power Danger Bliss: Yoko Ono and the Avant-Garde Diaspora" Paula Morleya ukazała się 10 marca nakładem wydawnictwa Faber.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
