Niezwykłe odkrycie 35-milimetrowej taśmy z The Beatles. Za kulisami Top of the Pops z 1964 roku
2026-08-25, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Oliver Crocker zagląda za kulisy przełomowego momentu w historii muzyki wraz z byłym kamerzystą BBC, Alekiem Brayem, przybliżając pierwszy występ The Beatles w programie Top of the Pops.Niezwykłe znalezisko z archiwum BBC
W sobotę 30 maja 2026 roku, podczas konwencji British Film Collectors’ Convention w Barn Theatre w Oxted, zespołowi inicjatywy „Film is Fabulous!” przekazano kilka przedmiotów z majątku zmarłego kolekcjonera filmów. Jednym z tych archiwalnych rarytasów, przechowywanym w oryginalnej puszce filmowej BBC, był unikalny i zachowany w idealnym stanie 35-milimetrowy negatyw z pierwszego w historii występu The Beatles w programie Top of the Pops.
Najwcześniejsze wydania tego emitowanego przez wiele lat programu muzycznego nadawano na żywo ze studia BBC przy Dickenson Road w Manchesterze. Jednak ze względu na fenomenalnie napięty harmonogram, zespołowi The Beatles pozwolono na wcześniejsze nagranie występu z playbacku do ich nowego singla „Can’t Buy Me Love” oraz utworu ze strony B – „You Can’t Do That”. Rejestracja odbyła się w BBC Television Theatre w Shepherd’s Bush w czwartek 19 marca 1964 roku.
Te dwa nagrania wyemitowano po raz pierwszy w środę 25 marca – w trzynastym wydaniu tego kultowego programu z listami przebojów – a następnie powtarzano je w kolejnych tygodniach. W trakcie emisji single odtwarzano na ekranie za pomocą tylnej projekcji, podczas gdy publiczność w studiu tańczyła na jego tle. Większość wczesnych odcinków zaginęła z archiwów BBC i – pomijając amatorskie nagrania z ekranów telewizorów o bardzo słabej jakości – najwcześniejsze występy The Beatles w Top of the Pops pozostawały niewidziane od ponad 62 lat.
Jednak przed tym niedawnym odkryciem, wyraźne fragmenty dawno zaginionego nagrania studyjnego przetrwały jako krystalicznie czyste obrazy wyryte w pamięci Aleka Braya, który pracował w ekipie kamerzystów numer 7. W środę 18 marca i w czwartek 19 marca 1964 roku, w czasach przed powstaniem elektronicznych generatorów napisów, Ekipa 7 miała za zadanie sfilmować ręcznie malowane plansze z wynikami wyścigów, które następnie nakładano na ujęcia z transmisji plenerowej na żywo realizowanej z BBC Television Theatre.
Wyzwania na planie i potężny „Kret”
W ciągu środy do ekipy zaczęły docierać plotki, że kolejny dzień będzie bardziej wymagający, jak wspomina Alec: „Byliśmy przyzwyczajeni do pracy w nieregularnych godzinach i powiedziano nam, żebyśmy spodziewali się pracy do późna w czwartek, nic poza tym. Po lunchu dowiedzieliśmy się, że będziemy kręcić materiały do Top of the Pops. Większość ekipy pracowała już z każdym znanym nazwiskiem w show-biznesie, ale kiedy odkryliśmy, że o 19:00 będziemy nagrywać pierwszy w historii występ The Beatles w Top of the Pops, w studiu zdecydowanie dało się wyczuć poruszenie. Muszę przyznać, że byłem dość podekscytowany”.
Zadaniem Aleca na ten wieczór było operowanie „The Mole” (Kretem) – obsługiwanym przez trzy osoby kranem kamerowym z przeciwwagą. Ten potężny sprzęt przeszedł już kilka modyfikacji konstrukcyjnych, zanim Alec po raz pierwszy zajął na nim miejsce: „Jego pierwowzorem był kran »Houston Fearless« ze Stanów Zjednoczonych; mierząc około 18 stóp długości i ważąc dwie tony, był to istny potwór. W przemyśle filmowym kran kamerowy zazwyczaj poruszał się po szynach, podczas gdy w studiu telewizyjnym przemieszczał się swobodnie. Początkowo sterowano nim za pomocą dyszla, ale później dodano platformę, w której układ kierowniczy i zawieszenie podobno pochodziły z wózka widłowego”.
„Kamerzysta, który siedział z przodu, mógł obracać siebie i kamerę wokół centralnego filaru nośnego, a jego ciężar równoważył znajdujący się z tyłu kosz z ołowianymi obciążnikami. Poza tym na platformie znajdował się »Swinger« [operator ramienia], który poruszał wysięgnikiem w górę i w dół oraz na boki na osi obrotu, podczas gdy ja byłem »Trackerem« [wózkarzem], czyli w zasadzie kierowcą Kreta, stojącym na platformie z tyłu. Stacja BBC wprowadziła zmiany w Television Theatre, umieszczając reżyserkę za sceną, ale wciąż było to bardzo małe pomieszczenie jak na realizowane tam programy rozrywkowe. Powiększono scenę, demontując połowę miejsc na parterze, przy czym po jednej stronie teatru zachowano miejsca dla widowni, przed którymi zazwyczaj ustawiana była Kamera numer 4. Drugą połowę przekształcono w rampę ciągnącą się aż do samego tyłu teatru, po której The Mole mógł wykonywać ujęcia z jazdy kamerowej”.
Reżyser Johnnie Stewart chciał rozpocząć nagranie utworu „You Can’t Do That” dynamicznym ujęciem z jazdy; zaczynając od zbliżenia wirującego efektu świetlnego w tle nad zestawem perkusyjnym Ringo Starra, by następnie cofnąć się i ukazać wszystkich czterech członków zespołu. „Ćwiczyliśmy to ujęcie otwierające z dublerami…” – wyjaśnia Alec. „Nie mieliśmy scenariusza, otrzymaliśmy tylko instrukcje, kiedy powinniśmy wycofać kamerę. Jednak kiedy zrobiliśmy pierwszą próbę, reżyser zapytał: »Czy to nie może jechać szybciej?«. Na co główny kamerzysta z przodu Kreta na szczęście odpowiedział: »Nie, jedziemy tak szybko, jak tylko możemy!«”.
Ryzykowne manewry i surowe reguły
Regulacja prędkości silnika Kreta odbywała się za pomocą reostatu stosowego węglowego, obsługiwanego dwiema dźwigniami umieszczonymi po obu stronach kierownicy. „Przy maksymalnej prędkości Kret mógł osiągnąć w studiu 8 mil na godzinę; to około 12 stóp na sekundę, co na tak ograniczonej przestrzeni jest bardzo dużą prędkością. Nie mam dokładnego planu w skali ani rzutu pomieszczeń Television Theatre, ale obliczyłem, że przejechanie z jednego końca studia na drugi zajęłoby prawdopodobnie około sześciu sekund, więc możecie sobie wyobrazić moją radość, gdy usłyszałem, że początkowe ujęcie do »You Can’t Do That« trwa dokładnie sześć sekund!”.
Aby uzyskać to szybkie ujęcie, Alec ryzykował uszkodzeniem mienia BBC: „Kiedy przyszło nam zrealizować to nagranie, znajdowaliśmy się na pozycji nad Ringo, a ja miałem elementy sterujące ustawione na pełny bieg wsteczny i trzymałem nogę na hamulcu. Gdy tylko otrzymaliśmy sygnał, zdjąłem nogę z hamulca i pomknęliśmy na sam tył studia tak szybko, jak to było możliwe. Wiele lat później znalazłem wydany przez BBC dokument »Kodeks postępowania dla kranów typu Mole«, który wyraźnie ostrzegał, że »wózkarz nie może podawać zasilania na kran przy włączonych hamulcach, ponieważ może to spowodować poważne przegrzanie węglowego reostatu stosowego…«. Cóż, w tamtym czasie nie miałem pojęcia o istnieniu jakichkolwiek zasad!”.
Chociaż Alec nie zdawał sobie sprawy, że łamie zasady z piskiem opon, aby uzyskać to innowacyjne ujęcie, członkowie ekipy BBC doskonale wiedzieli o pewnych regułach, których musieli przestrzegać w studiu, zwłaszcza w obecności artystów. „W tamtym czasie wszyscy pracownicy techniczni nosili koszule i krawaty…” – wspomina Alec. „Taki wymóg dotyczący ubioru był w porządku w przypadku sztuk teatralnych i sitcomów, ale tak bardzo odbiegaliśmy wyglądem od wykonawców w Top of the Pops; wszyscy wyglądaliśmy jak banda starych zgredów! Musieliśmy również nosić buty na miękkiej podeszwie, na co dostawaliśmy dodatek finansowy, aby zmniejszyć hałas na podłodze w studiu”.
Po początkowych ujęciach „You Can’t Do That”, trzyosobowy zespół obsługujący Kreta musiał połączyć siły w celu wykonania dwóch kolejnych ambitnych ruchów kamerą. „Mieliśmy do zrealizowania jeszcze jedno bardzo ciekawe ujęcie, które rozpoczynało się od szerokiego planu czwórki Beatlesów, a następnie przechodziło w jazdę kamery aż do zbliżenia na Johna Lennona. Kamerami studyjnymi w Television Theatre były modele Pye Mk5, które podczas niedawnego remontu zastąpiły wcześniejsze Marconi MkIII. Wyposażona w cztery obiektywy na obrotowej głowicy, Kamera numer 1 na Krecie używała obiektywu szerokokątnego, ponieważ minimalizowało to ryzyko jakichkolwiek wstrząsów obrazu podczas ujęć w ruchu. Jednak, aby uzyskać pożądane zbliżenie na Johna Lennona, musieliśmy dosłownie podjechać tuż przed jego twarz”.
Bliskie spotkanie z Beatlesami
„W ramach kontynuacji tego ujęcia musieliśmy następnie zrobić najazd na plan obejmujący trzy osoby zza ramienia Johna, tak aby uchwycić też George’a i Ringo. Ustawienie głowicy kamery we właściwej pozycji wymagało skoordynowanego wysiłku ze strony Swingera, obracającego ramieniem kamery wokół jego głównej osi, oraz Trackera, który musiał umieścić korpus kranu w dokładnie odpowiednim miejscu. Na Krecie nie było żadnego wskaźnika prędkości, wszystko robiło się na wyczucie, a ponieważ nasz Swinger był stosunkowym nowicjuszem, wiedziałem, że będzie na styk…”
„Wcześniej przećwiczyliśmy to z dublerami i dopracowaliśmy nasze wyczucie czasu. Potem, kiedy The Beatles weszli do studia, John Lennon spojrzał w dół na znaczniki na podłodze i zapytał: »To tutaj mamy stanąć?«. Nikt na planie mu nie odpowiedział, więc z tyłu kranu krzyknąłem: »Tak – stań przed tym znacznikiem, a w ciebie uderzymy…«, co było głupim, wręcz proszącym się o kłopoty tekstem!”.
Kiedy przyszło do nagrywania „You Can’t Do That”, o mało nie doszło do zderzenia Kreta z Beatlesem! „Przy pierwszym dublu robiliśmy najazd, ramię kranu wychyliło się, a obiektyw kamery znalazł się bardzo, bardzo blisko twarzy Johna… i ten wybuchnął śmiechem! Z zapałem kontynuował jednak swój występ z playbacku i dokończyliśmy resztę ujęcia, ale wiedzieliśmy, że będą chcieli zrobić drugi dubel”. Oprócz chichotu podczas pierwszego podejścia, John Lennon zrobił też zabawną minę do Kamery 1 podczas drugiego dubla, a słynny wokalista był wyraźnie rozbawiony wcześniejszym incydentem, gdy o mało go nie potrącono. Odbyły się również cztery podejścia do utworu „Can’t Buy Me Love”, z których dwa przerwano, ponieważ Kamera 3, rejestrująca zbliżenie George'a Harrisona, straciła ostrość.
Inne najciekawsze momenty tego niesamowitego materiału obejmują kilka życzliwych spojrzeń kierowanych przez Lennona poza kadr w stronę ekipy obsługującej Kreta, a także niewykorzystane ujęcia, na których zespół tańczy pomiędzy dublami i wchodzi w interakcje z członkami ekipy. Radosna atmosfera w studiu jest być może powodem, dla którego na koniec tej wiekopomnej sesji nagraniowej przymknięto oko na kolejną żelazną zasadę BBC. „Istniała niepisana reguła, że ekipa techniczna nie powinna spoufalać się z gwiazdami…” – wyznaje Alec. „Oni mieli swoją pracę do wykonania, tak samo jak my, i wszyscy po prostu robili swoje. Jednak dzięki chłopakom panowała bardzo miła atmosfera i z tej okazji kierownik planu zorganizował to tak, że każdy, kto chciał zdobyć autograf od The Beatles, mógł to zrobić. Ja również wziąłem autograf, chociaż obawiam się, że trafił do mojej ówczesnej dziewczyny”.
Aparaty surowo wzbronione i niesamowita popularność zespołu
Chociaż autografy były dozwolone, nie było szans, aby Alec lub którykolwiek z jego kolegów zapozował do spontanicznego, analogowego selfie: „Kiedy dołączyłem do działu technicznego, powiedziano mi bez owijania w bawełnę, że pod groźbą zwolnienia z pracy całkowicie zabrania się wnoszenia aparatów fotograficznych ani żadnych innych urządzeń do rejestrowania obrazu lub dźwięku do studiów telewizyjnych. Właśnie dlatego istnieje bardzo niewiele zdjęć przedstawiających pracowników technicznych, sprzęt, którego używaliśmy, czy programy, nad którymi pracowaliśmy – a te, które istnieją, zostały zrobione przez ludzi, którzy przemycili aparaty i robili zdjęcia ukradkiem, przy nadarzającej się okazji. Program Top of the Pops zazwyczaj dysponował oficjalnym fotografem BBC, który dokumentował niektóre występy, ale nie był on obecny przy nagrywaniu tego materiału dla studia w Manchesterze, mimo że dotyczyło to The Beatles”.
Brak jakichkolwiek zdjęć z tej sesji sprawia, że niezwykłe odkrycie tej dawno zaginionej szpuli z filmem – które z pewnością podekscytuje, zachwyci i niewątpliwie wzruszy fanów na całym świecie – jest jeszcze cenniejsze. Ostatnie wspomnienie Aleca z tego dnia pochodzi z momentu wyjścia ze studia, kiedy to na własne oczy mógł się przekonać o niesamowitej popularności tych czterech młodych gwiazd popu: „Przed wejściem dla artystów kłębiły się tłumy krzyczących dziewczyn. Mój samochód był zaparkowany kilka przecznic dalej, a ja wciąż słyszałem te krzyki niosące się aż w stronę Hammersmith! To był dowód na to, jak ogromnie popularni byli The Beatles”.
Czwartek, 19 marca 1964 roku, stanowi doskonały obraz wyczerpującego harmonogramu, z jakim Wielka Czwórka musiała się mierzyć w samym szczycie Beatlemanii. Wcześniej tego samego dnia zespół kręcił sceny do filmu A Hard Day’s Night w Twickenham Film Studios, gdzie Peter Noble przeprowadził z nim również wywiad do programu Movie-Go-Round na antenie BBC Light Programme. Następnie muzyków błyskawicznie przewieziono do hotelu Dorchester, gdzie przyszły premier Harold Wilson wręczył im nagrodę Variety Club of Great Britain dla Osobowości Show-Biznesu roku 1963, po czym udali się oni do BBC Television Theatre. Będąc ciąganym tu, tam i wszędzie, po wyjściu ze studia – jak głosi słynna anegdota – wyczerpany perkusista Ringo Starr rzucił swoje znane hasło: „It’s been a hard day… ‘s night!”. Reszta, jak to mówią, jest już historią.
Odzyskana taśma zachwyca fanów po dekadach
A teraz, dzięki odzyskaniu tej długiej i krętej rolki filmu, widzowie już wkrótce będą mogli delektować się finałem tego ważnego momentu w historii The Beatles po raz pierwszy od sześciu dekad. Dla Aleca Braya będzie to z kolei szansa na ponowne przeżycie tych charakterystycznych ruchów kamery, które od tamtej pory wyryły się w jego pamięci. „To coś magicznego usłyszeć, że te nagrania z tamtego Top of the Pops zostały odzyskane. Zawsze byłem absolutnie pewien, że gdzieś na świecie musi istnieć kopia. Fakt, że w końcu się odnalazła, jest po prostu świetny; bardzo chciałbym zobaczyć ją ponownie”.
Zarówno cyfrowy skan, jak i 35-milimetrowy negatyw zostały przekazane do archiwów BBC przez zespół inicjatywy Film is Fabulous!. Obecnie prowadzone będą rozmowy z korporacją, aby zapewnić udostępnienie tego materiału szerokiej publiczności.
Warto dodać, że oryginalna taśma 35 mm z tej sesji zdjęciowej została odkryta na początku 2026 roku i zeskanowana właśnie przez organizację „Film is Fabulous!”. Od tego czasu udostępnili oni cały materiał filmowy na swoim profilu Patreon. Niektórzy fani zdążyli już nawet stworzyć z niego własne materiały wideo, prezentujące imponujące efekty renowacji i porównujące je z gorszymi jakościowo kopiami – świetny przykład takiej pracy można zobaczyć na YouTube, albo na Vimeo czy też na Beatlegforum.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
