Pożegnanie Dolly Parton. Od nastoletniej fascynacji po wspólną sesję w studiu
2026-08-25, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Wczoraj, 25 sierpnia 2026 roku, świat muzyki obiegła smutna wiadomość. W wieku 80 lat zmarła Dolly Parton – wybitna autorka tekstów, piosenkarka i wspaniała ikona muzyki country. Choć na co dzień poruszała się w zupełnie innych rejonach gatunkowych, jej drogi z Wielką Czwórką z Liverpoolu przecinały się wielokrotnie, a szacunek do ich twórczości towarzyszył jej od samego początku.Wpływ The Beatles na Dolly Parton zaczął się, podobnie jak u milionów innych nastolatków, u progu Beatlemanii. W wywiadzie dla Entertainment Weekly, artystka wspominała, że wczesny przebój spółki Lennon/McCartney był pierwszym utworem w jej życiu, na punkcie którego oszalała:
„Pierwsza piosenka, na punkcie której miałam obsesję, to »I Want to Hold Your Hand« The Beatles. Kochałam różne piosenki i dorastałam śpiewając przeróżne utwory, ale pierwszy raz, kiedy pamiętam, że byłam całkowicie wstrząśnięta i czułam całą gamę emocji, to moment, gdy wyszła ta piosenka. Nie mogłam się nią nasycić. Nasza koleżanka, trochę od nas starsza, miała stary, rozklekotany samochód, więc jeździłyśmy nim po okolicy. Pamiętam tylko, jak łapałyśmy to w radiu przy każdej możliwej okazji – bo gdy The Beatles dopiero co się pojawili, stacje grały to na okrągło, dniem i nocą”.
Kiedy Macca poznał Dolly (Nashville 1974)
Magazyn MOJO przypomniał historię ich pierwszego spotkania. Latem 1974 roku Paul McCartney postanowił zabrać zespół Wings do Nashville, chcąc poczuć klimat stolicy muzyki country (sami The Beatles w trakcie swojej kariery dotarli jedynie do Memphis). Zespół i rodzina McCartneyów spędzili wtedy sześć tygodni, mieszkając na farmie znakomitego autora piosenek, Curly'ego Putmana.
16 czerwca wydawca muzyczny Buddy Killen zabrał grupę do Ryman Auditorium oraz do nowej siedziby Grand Ole Opry na festiwal Third Annual Grand Masters Fiddling Contest. To właśnie wtedy Paul zobaczył Dolly na żywo.
„Kiedy tam byliśmy, grał zespół Portera Wagonera, a wokalistką, która z nim występowała, była dziewczyna imieniem Dolly Parton” – wspominał McCartney na łamach MOJO. „Była bardzo młoda, niewinna i niesamowicie urocza. Pełna życia i radosnej energii, zupełnie jak dzisiaj”.
Był to niezwykle ważny moment w jej życiu – Dolly właśnie opuszczała zespół Wagonera, pisząc na pożegnanie słynne „I Will Always Love You”.
Wspólne nagrania i hołdy muzyczne
Przez kolejne dekady Parton chętnie sięgała po repertuar Liverpoolczyków, przepuszczając go przez swój unikalny filtr:
- W 1979 roku na albumie Great Balls of Fire wydała żywiołową, utrzymaną w duchu muzyki korzeni interpretację „Help!”.
- W 2005 roku, na płycie Those Were the Days, wzięła na warsztat solowy klasyk Johna Lennona – „Imagine”. Do utworu powstał teledysk, w którym za zgodą Yoko Ono wykorzystano ujęcia z prywatnych archiwów wideo Johna.
- W 2009 roku drogi Dolly i Paula znów się zeszły, gdy oboje dograli chórki do protest songu „Boots & Sand” Cata Stevensa.
„Let It Be” i historyczna sesja z Ringo i Paulem
Jak zdradziła artystka, była fanką „Let It Be” od momentu wydania utworu w 1970 roku: „Byłam pod ogromnym wrażeniem, ten utwór mnie uskrzydlał – wspaniała aranżacja, produkcja i oczywiście głos Paula”.
Kiedy w 2023 roku przygotowywała swój rockowy debiut, album Rockstar, zaprosiła McCartneya do wspólnego nagrania. Z kolei producent płyty, Kent Wells, akurat zadzwonił do Micka Fleetwooda, gdy ten przebywał w studiu z Ringo Starrem – Ringo natychmiast zgodził się dograć partię perkusji. Sam McCartney również nie wahał się ani chwili:
„Jest jedną z najwybitniejszych. Ma świetny głos, co było plusem, ale jest przede wszystkim wspaniałą autorką. Jeśli Dolly prosi mnie o udział, jak mógłbym odmówić?”.
Z punktu widzenia statystyk, był to moment bez precedensu – po raz pierwszy w historii McCartney i Starr zostali wymienieni na listach przebojów jako odrębni artyści występujący wspólnie gościnnie w tym samym utworze.
Dolly i Paul dzielili niesłabnącą pasję do tworzenia. Jak podsumowała to sama Parton, mówiąc o ich etyce pracy w tak dojrzałym wieku: „Jestem pewna, że żadne z nas nigdy nie przejdzie na emeryturę. Będą musieli uderzyć nas czymś w głowę, żebyśmy przestali. A jeśli to zrobią, jestem pewna, że z tego też wypadnie jakaś piosenka”.
Paul McCartney i Ringo Starr żegnają artystkę
Niedługo po ogłoszeniu informacji o śmierci artystki, Paul McCartney opublikował w swoich mediach społecznościowych osobiste, niezwykle poruszające oświadczenie, w którym wspomina ich wieloletnią znajomość:
„Wspaniała gwiazda Dolly Parton zmarła i to takie smutne. Była tak cudowną kobietą. Poznałem ją po raz pierwszy w Nashville w Grand Ole Opry, gdzie występowała z gwiazdą country Porterem Wagonerem i właśnie miała rozpocząć karierę solową. Była tak radosna i pełna życia, że trudno przyswoić wiadomość o jej odejściu. Jej pisanie piosenek, jej śpiew i działalność filantropijna były bezkonkurencyjne w świecie muzyki country i trudno wyobrazić sobie życie w świecie bez Dolly. Była bardzo bystrą bizneswoman, która rozumiała wartość swojej muzyki i, co najważniejsze, wpływ, jaki wywierała na ludzi na całym świecie. Nie było dla mnie większego zaszczytu niż to, że zaśpiewała moją piosenkę »Let It Be«, i chociaż mój wkład w to był niewielki, jestem zaszczycony, że to zrobiła. Jestem bardzo dumny, że ją poznałem i podziwiam jej wyjątkowe talenty. Dziękuję, Dolly, za piękną muzykę, którą dałaś mi i całemu światu. Zawsze będziemy Cię kochać, niech Bóg Cię błogosławi i spoczywaj w pokoju. Byłaś najlepsza”.
Artystkę pożegnał również Ringo Starr, który w swoim charakterystycznym, pełnym ciepła stylu napisał:
„Niech Bóg błogosławi Dolly Parton i pokój i miłość dla całej rodziny, pokój i miłość Ringo i Barbara xx”
(wizyt: 40)
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
