Ringo Starr o nowej płycie country, formie w wieku 85 lat i „rywalizacji” z Paulem McCartneyem
2026-04-23, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Ringo Starr promuje właśnie swój najnowszy album country pt. „Long Long Road” oraz ogłasza serię koncertów z All-Starr Bandem. Ten tryskający energią perkusista w przerwie między próbami serwuje nam krótką, życzliwą lekcję dbania o stawy i kości.„Marsz na siłownię, rozruszać się!” – radzi. „Możecie zrzucić winę na mnie. Mówcie: 'To ten Ringo mnie do tego zmusił'”.
Mimo 85 lat na karku, perkusista The Beatles słynie z doskonałej kondycji i wciąż z lekkością wskakuje za swój zestaw. „Wiesz, nie ma na to żadnej magicznej recepty. Po prostu nikt tego za ciebie nie zrobi” – mówi Starr, ubrany w czarną sportową bluzę, nieodłączny naszyjnik z pacyfką i ciemne okulary. „Musisz po prostu wygrzebać się z łóżka i brać do roboty”.
Jego nowa płyta, „Long Long Road”, zadebiutuje 24 kwietnia. Za jej powstanie ponownie odpowiada producent i współautor materiału, T Bone Burnett, a gościnnie usłyszymy Sheryl Crow i St. Vincent. To już trzecia wycieczka Starra w stronę country – po „Beaucoups of Blues” z 1970 roku i ubiegłorocznym „Look Up”. Tuż po premierze, w maju i czerwcu, Ringo rusza w trasę ze swoim sprawdzonym All-Starr Bandem.
Po sukcesie współpracy z Burnettem w 2025 roku, uznali po prostu, że warto to powtórzyć. „Ja śpiewam, ja gram na bębnach. On dodaje do tego muzyczne 'mięso'. I to świetnie wychodzi” – podsumowuje Ringo.
Czy uważasz się teraz przede wszystkim za artystę country? Czy to tylko chwilowy skok w bok?
Ringo Starr: W tej chwili? Tak, jestem stuprocentowym artystą country. Chociaż myślę, że samo określenie „artysta” w zupełności wystarczy. Gramy pop, gramy rocka, a teraz – dzięki T Bone’owi – wróciliśmy bardzo mocno do korzeni country.
Twoja trasa kończy się tuż przed twoimi 86. urodzinami (7 lipca). Czy planujesz grać tak długo, jak tylko zdrowie ci na to pozwoli?
Nie planuję tak daleko. Na razie plan jest taki: zagrać w tym roku. Zobaczymy, co przyniesie końcówka grudnia czy początek przyszłego roku. Przez ostatnie pięć lat powtarzałem dzieciom: „To już koniec, więcej nie wyjadę w trasę”. A one na to: „Och, tato, mówiłeś to samo rok temu”. Na razie mam w kalendarzu 12 koncertów. Ale w głowie, przynajmniej dwa razy dziennie, tłucze mi się myśl: „E tam, we wrześniu też powinniśmy coś zagrać”. Jak dotąd się trzymam.
Można odnieść wrażenie, że ścigasz się z Paulem McCartneyem o to, który z was dłużej wytrwa na scenie.
Cóż, z boku może to tak wyglądać, ale to ja będę na niej najdłużej (śmiech).
Też tak czuję.
Byliśmy na jego koncercie w Fonda Theatre. Wspaniale było zobaczyć go w tak kameralnym miejscu. Brzmiał świetnie i był w niesamowitej formie. On jest z Liverpoolu: jak na niego krzykniesz, to ci odkrzyknie. Widziałem go na wielu stadionach, ale tam, w tym klubie, poczułem ten brakujący na wielkich obiektach bezpośredni kontakt.
Żartowałeś kiedyś, że sekretem twojej formy są borówki i brokuły. Czego przez te wszystkie lata nauczyłeś się o dbaniu o siebie?
Wciąż trzy razy w tygodniu ćwiczę z trenerką. Siłownię mam tuż obok (wskazuje ręką). Kiedy jej nie ma, wchodzę tam sam przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu. Tylko po to, żeby podkręcić tętno na bieżni, trochę pobiegać i popracować z ciężarami. Robię to od tak dawna, że stało się to naturalne. Po prostu myślę: „A, pójdę sobie na siłownię”.
Paul wydał nową piosenkę („Days We Left Behind”), w której wraca pamięcią do The Beatles. Czy twoje postrzeganie zespołu zmieniło się z upływem lat?
Nie, skądże. Uwielbiam ten zespół. Kochałem ten nasz „front line”. To właśnie dla nich odszedłem z Rory Storm and the Hurricanes. Ale co dokładnie sprawiło, że wtedy do mnie zadzwonili... tego nie wiem.
Nadal cię to zastanawia?
Tak. Naprawdę. O to musiałabyś zapytać Paula – obawiam się, że teraz już tylko jego.
Twój syn, Zak Starkey, przechodził niedawno przez bardzo głośny medialnie moment w swojej karierze. Czy jako ojciec pomagałeś mu złapać odpowiednią perspektywę?
Dużo o tym rozmawialiśmy. Miał po prostu jeden z tych momentów, które zdarzają się każdemu. Robisz coś, co z perspektywy czasu okazuje się niezbyt mądre – i teraz on już o tym wie. Wtedy tego nie rozumiałem; myślałem po prostu, że Roger (Daltrey) zwariował. Zak nie czuł się z tym dobrze, ale teraz jest w znacznie lepszym miejscu. Mogę przekazać tobie i wszystkim innym: Zak znów jest sobą.
Czy uważasz, że Barry Keoghan, który gra ciebie w nadchodzącej filmowej sadze o Beatlesach, jest do ciebie podobny?
W pewnym sensie. Wiesz, muszę powiedzieć, że tak. Skoro dostał tę rolę, to coś jest na rzeczy. Odwiedził mnie pewnego popołudnia, zanim weszli na plan. Posiedzieliśmy razem, żeby mógł złapać moją energię, poczuć „vibe”. To naprawdę miły, porządny gość. No i świetny aktor, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Więc na ekranie będę prezentował się wyśmienicie.
Miałem też okazję wpaść na plan zeszłego lata. Widziałem chłopaków grających Johna i Paula (Harris Dickinson i Paul Mescal). Byli znakomici. Trafiłem akurat na scenę, w której ich bohaterowie się kłócą. Już teraz czekam na wersję dokumentalną, bo oglądając to, myślałem: „O, to wcale tak nie wyglądało! To zdarzyło się gdzie indziej!”. Ale cóż, to tylko film. Trzeba odpuścić. Trudno mi o tym mówić, żeby nie zdradzić zbyt wiele.
Gratulacje dla ciebie i Barbary Bach – 27 kwietnia świętujecie 45. rocznicę ślubu. Co Barbara wie o tobie, czego nie dostrzegają inni?
Myślę, że wie o mnie absolutnie wszystko. Zna mnie na wylot, a ja znam ją. Świetnie się ze sobą czujemy. Oczywiście, bywały między nami kłótnie – jak to w życiu. Ale na samym początku ustaliliśmy jedną zasadę: żaden spór nie ma prawa trwać dłużej niż do północy. Nieważne, co się działo w ciągu dnia – wybija dwunasta i to koniec tematu. Następnego dnia zaczynamy z czystą kartą.
Więcej na temat Long Long Road:
2026-04-24: Ringo Starr: Recenzja Long Long Road ,
2026-04-24: Ukazał się oficjalny teledysk piosenki "Long Long Road",
2026-04-24: Ringo Starr: „Wszystkie błędy popełniłem na scenie”,
2026-04-23: Ringo Starr o nowej płycie country, formie w wieku 85 lat i „rywalizacji” z Paulem McCartneyem,
2026-04-21: Ringo Starr i klub The Jacaranda ponownie razem: Wyjątkowa premiera albumu „Long Long Road”,
2026-04-21: Ringo Starr zapowiada nowy album i zdradza kulisy historii The Beatles w programie Jimmy'ego Kimmela,
2026-04-03: „To długa, długa droga, bracie”: Jak Ringo Starr znalazł nową inspirację w Nashville,
2026-03-03: Ringo Starr zapowiada nowy album „Long Long Road” – kolejny owoc współpracy z T Bone Burnettem,
2026-04-24: Ringo Starr: Recenzja Long Long Road ,
2026-04-24: Ukazał się oficjalny teledysk piosenki "Long Long Road",
2026-04-24: Ringo Starr: „Wszystkie błędy popełniłem na scenie”,
2026-04-23: Ringo Starr o nowej płycie country, formie w wieku 85 lat i „rywalizacji” z Paulem McCartneyem,
2026-04-21: Ringo Starr i klub The Jacaranda ponownie razem: Wyjątkowa premiera albumu „Long Long Road”,
2026-04-21: Ringo Starr zapowiada nowy album i zdradza kulisy historii The Beatles w programie Jimmy'ego Kimmela,
2026-04-03: „To długa, długa droga, bracie”: Jak Ringo Starr znalazł nową inspirację w Nashville,
2026-03-03: Ringo Starr zapowiada nowy album „Long Long Road” – kolejny owoc współpracy z T Bone Burnettem,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
