Kulisy specjalnego wydania „Rubber Soul” The Beatles
2026-07-29, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Jesień 1965 roku była momentem zwrotnym: to wtedy „Wielka Czwórka” zamknęła drzwi do studia Abbey Road i postanowiła raz na zawsze zerwać z wizerunkiem grzecznych chłopców w garniturach. Efektem był album, który przedefiniował pojęcie muzyki pop i rzucił wyzwanie całemu światu. W oczekiwaniu na premierę nowego Wydania Specjalnego, dziennikarz Rolling Stone, Rob Sheffield, rozmawia z Gilesem Martinem o sekretach nadchodzącej edycji.Narodziny nowych artystów
The Beatles dorośli na Rubber Soul. Jesienią 1965 roku Wielka Czwórka weszła do studia jako ulubieni moptops (chłopcy z grzywkami) świata – ale wyszli z niego jako odważni artyści, gotowi rzucić światu wyzwanie. John Lennon, Paul McCartney, George Harrison i Ringo Starr eksperymentowali z nowymi dźwiękami i nieszablonowymi pomysłami. Wymyślili koncepcję albumu, jaką znamy dzisiaj – jako pełnowymiarowej wypowiedzi artystycznej, a nie tylko zbioru przebojów. „W końcu przejęliśmy kontrolę nad studiem” – wyznał Lennon w wywiadzie dla Rolling Stone.
Rubber Soul zszokował świat od razu po swojej premierze w grudniu 1965 roku. Jednak nigdy nie brzmiał lepiej niż teraz, na długo oczekiwanym Wydaniu Specjalnym (Special Edition). Nowy Rubber Soul ukaże się 2 października nakładem Apple Corps Ltd i UMG. Nowe edycje są już dostępne w przedsprzedaży, a utworu „Michelle (Take 1)” można posłuchać już teraz.
Licencja na eksperymentowanie
Producent Giles Martin, syn wizjonerskiego producenta zespołu, George'a Martina, dzieli się z Rolling Stone ekskluzywną zapowiedzią tajemnic nowej edycji. „To album zrodzony z frustracji i niechęci bycia dłużej małymi chłopcami” – mówi. „Ma w sobie niesamowitą głębię. To pierwsza płyta, przy której nie starali się po prostu napisać garści singli i nie zastanawiali się, co powinno tym singlem zostać”.
Można tu usłyszeć The Beatles w ich najbardziej radosnym i wynalazczym wydaniu, gdy testują swoje najdziksze zachcianki. Odkrywają świeże brzmienia, takie jak sitar w „Norwegian Wood” czy fisharmonia w „The Word”. „To była licencja na eksperymentowanie” – przyznaje Giles Martin. „Pamiętam, jak zapytałem tatę na łożu śmierci, czy kiedykolwiek uważał, że jest kiepski w muzyce? Odpowiedział: »Cóż, zawsze uważałem, że jestem genialny«. I tak samo jest z The Beatles. Bez względu na to, co się o nich mówi, mój tata powtarzał: »Nic a nic się nie zmienili. To te same aroganckie dranie, co wtedy, gdy ich poznałem«. Myślę, że patrzymy na nich z pewną dozą pokory i nerwowości, ale w nich wcale tego nie było. Nie czuli się przez nikogo zagrożeni”.
Co kryje nowa edycja?
Rubber Soul zawiera oryginalny, 14-utworowy album w formacie stereo, mono oraz Dolby Atmos. Został zremiksowany przez Gilesa Martina i inżyniera dźwięku Sama Okella przy użyciu technologii separacji audio („de-miksowania”), opracowanej na potrzeby historycznego dokumentu Petera Jacksona Get Back przez zespół pod kierownictwem Emile'a de la Reya. Nowa edycja jest kontynuacją poprzednich wydań specjalnych, które na nowo zdefiniowały dziedzictwo The Beatles w ciągu ostatniej dekady – Sgt. Pepper (2017), White Album (2018), Abbey Road (2019), Let It Be (2021), Revolver (2022) oraz Anthology (2025).
Znajdziemy tu odrzuty z sesji (outtakes) i alternatywne wersje, w tym 20 wcześniej niepublikowanych ujęć. Dodano także „We Can Work It Out” i „Day Tripper” – obie strony wydanego w 1965 roku, samodzielnego singla nagranego w tym samym czasie. Na fanów czekają również trzy niepublikowane dema domowe, zawierające wczesne szkice tych utworów. Co więcej, płyta skrywa „Little Girl” – nowe demo Johna, o którego istnieniu do tej pory nikt nie miał pojęcia.
Wersja Super Deluxe Edition liczy łącznie 68 utworów na czterech płytach CD lub pięciu winylach, dopełnionych 7-calowym singlem „We Can Work It Out” / „Day Tripper”. Całość wzbogaca 88-stronicowa książka w twardej oprawie, pełna zdjęć i esejów, z nowym wstępem Paula McCartneya („bardzo ekscytująca płyta do nagrania”), cytatami Johna Lennona i notatkami o utworach autorstwa historyka Kevina Howletta. Znalazła się tu również amerykańska wersja Rubber Soul z nieco inną tracklistą – album niezwykle wpływowy sam w sobie. Rubber Soul będzie dostępny w standardowych edycjach jednopłytowych, dwupłytowych wydaniach specjalnych, a także na nośniku Blu-Ray z miksem Dolby Atmos.
Napięte terminy i nowa inspiracja
John, Paul, George i Ringo stworzyli Rubber Soul w ekspresowym tempie. Weszli do studia ze sztywnym terminem, by w zaledwie miesiąc wyprodukować album na święta Bożego Narodzenia 1965 roku. To jednak tylko podkręciło ich szalony zmysł eksperymentowania. Połowę piosenek napisali w zaledwie tydzień. Byli pod silnym wpływem swojego idola, Boba Dylana, ale i nowych substancji. Jak wspominał George: „Rubber Soul był pierwszą płytą, przy której byliśmy już pełnoprawnymi palaczami zioła”. Na okładce nie umieścili nawet nazwy zespołu – jedynie swoje zniekształcone twarze.
Gdy tylko płyta ujrzała światło dzienne, słuchacze byli oszołomieni. Brian Wilson usłyszał ją pewnej nocy w Hollywood i odnalazł inspirację dla Pet Sounds. „Powiedziałem sobie: »Teraz zrobię album równie dobry co Rubber Soul«” – wspominał w 2009 roku. Następnego ranka usiadł do pianina i napisał „God Only Knows”. Od Boba Dylana po Steviego Wondera, od Marvina Gaye'a po Carole King, od Rolling Stonesów po Grateful Dead – artyści na całym świecie potraktowali tę płytę jako rzucone im wyzwanie do stworzenia własnych, pełnowymiarowych, osobistych dzieł.
Właśnie dlatego Rubber Soul zawsze pozostawał standardem, do którego dążą popowi wizjonerzy. „Rubber Soul to mój ulubiony album The Beatles” – powiedział Harry Styles w rozmowie z Rolling Stone. „»Girl«, »Michelle«, »The Word« – są po prostu genialne”. Ariana Grande wymieniła go jako kluczową inspirację dla swojego Eternal Sunshine. Z kolei Phoebe Bridgers stwierdziła, że gdyby była nauczycielką muzyki, byłby to pierwszy album, który puściłaby dzieciom na lekcji: „Myślę, że to świetna płyta z cyklu wprowadzenie-do-wszystkiego”.
Magia nocnych sesji
Nowe wydanie zawiera urywek nocnych rozmów studyjnych z listopada 1965 roku, w których Beatlesi próbują ułożyć harmonie do utworu George'a „Think for Yourself”. Zbyt mocno chichoczą, żeby zrobić to dobrze, wzajemnie się rozśmieszając, a John wzdycha: „Wbiję sobie coś do głowy, wiesz, i wszystkie mury Rzymu nie zdołają mnie powstrzymać!”. Jak mówi Giles Martin: „Staram się umieszczać tam jak najwięcej dialogów, ponieważ uważam, że usłyszenie ich jako ludzi jest niezwykle ważne”.
To wspaniała migawka pokazująca radosny charakter tych sesji, pomimo ogromnej presji czasu. „Poza tym, to okres, kiedy zaczęli pracować również w nocy” – tłumaczy Martin. „A praca po nocach to i tak zupełnie inny klimat, zwłaszcza z trawką i tym podobnymi. »Drive My Car« było pierwszą sesją, podczas której grali po północy. Jednak dwa tygodnie później nagrywali już do siódmej rano”. Zamiast odczuwać napięcie, chłopaki w Abbey Road wręcz tryskają komiczną energią. „To była dla nich pewnego rodzaju odskocznia. Przecież tak naprawdę nie mieli zbytnio życia towarzyskiego. Studio było jednym z niewielu miejsc, do których mogli przyjść i poczuć się wolni. Byli tam wszyscy razem”.
Największą niespodzianką jest wspomniane demo Johna „Little Girl” – do tej pory nikt o nim nie słyszał, nie krążyły na jego temat żadne plotki. „Tak, to było bardzo zaskakujące” – przyznaje Martin. „To jedna z tych rzeczy, które przyszły od spadkobierców Lennona – chyba od Seana. Taka klasyczna sytuacja z cyklu: »Aha, i jest jeszcze to«”. Znalazł się tam surowy szkic z niedokończonym tekstem, ale urzekającą, słodko-gorzką melodią, brzmiący niczym wczesny zarys „I'm Only Sleeping”, który później stał się mocnym punktem Revolver.
Jednym z najsłynniejszych muzycznych eksperymentów na płycie jest z pewnością solówka George'a Martina na pianinie do „In My Life”, którą skomponował, zagrał i specjalnie przyspieszył, aby uzyskać brzmienie klawesynu. (W tej kolekcji znajduje się również odrzut, na którym próbuje zagrać tę samą partię na organach). „Kiedy mój tata opowiadał o tym, mówił, że poszli na lunch, a on po prostu wymyślił ten fragment. Wspominał: »Zagrałem to Johnowi, a John stwierdził, że to świetne«. Myślę jednak, że na tamtym etapie pociąg do eksperymentów wychodził od nich wszystkich. Byli już zmęczeni byciem tamto zespołem. Ale absolutnie nie byli zmęczeni sobą nawzajem”.
Dorosłe emocje i nowa szczerość
To właśnie na Rubber Soul Beatlesi ogłosili swoją niepodległość. „Myślę, że to prawdopodobnie decyzja Johna, by wyciągnąć ich ze stadionu Shea, wyciągnąć ich z tych samych garniturów i z tego całego wizerunku, w stronę tego, co jego zdaniem naprawdę powinni robić” – ocenia Martin. Ale ten duch buntu udzielił się całej czwórce. „Sam fakt, że zdecydowali się zaśpiewać »Baby's In Black« na Shea Stadium, wydaje się dziwny, gdy się nad tym zastanowić. I to był sam początek. Spotykają Dylana, The Byrds, dowiadują się, jak duży mieli wpływ na ludzi grających w The Byrds i stwierdzają: »Dobra, skoro wy podkradacie nasze rzeczy, to my ukradniemy wasze«”.
Pod presją rozkwitali. Słychać to doskonale w niewykorzystanych ujęciach, na przykład gdy majstrują przy „I'm Looking Through You” – dokładając nowe pomysły, odrzucając inne, aż do ostatecznego ukształtowania piosenki, którą znamy dzisiaj. (Co ciekawe, na amerykańskiej wersji albumu przypadkowo znalazł się fałszywy start gitary, który znacząco wzbogaca ten utwór). Byli gotowi spróbować absolutnie wszystkiego, włączając w to niezdarny, bluesowy jam pod tytułem „12-Bar Original”. (Na szczęście pominięty na tym wydaniu, ponieważ, jak tłumaczy Martin: „Zasadniczo nie jest zbyt dobry, a poza tym trafił już na Anthology”). Słychać jednak, że bawią się doskonale. „To bardzo harmonijna płyta” – podsumowuje Martin – „i mam to na myśli w obu znaczeniach tego słowa”.
Utwory obnażają dorosłe emocje, wprowadzając szczerość, która była nowością w muzyce pop – szczególnie to, w jaki sposób Beatlesi śpiewają o dojrzałych kobietach posiadających własny rozum i własne życie. „Girl” Johna, „I'm Looking Through You” Paula czy „If I Needed Someone” George'a – to niezwykle twardo stąpające po ziemi i niesentymentalne piosenki miłosne pozbawione szczęśliwych zakończeń. Nawet Paul, naczelny romantyk muzyki pop, śpiewa: „Miłość ma paskudny zwyczaj znikać z dnia na dzień” mając zaledwie 23 lata – będąc w wieku dzisiejszej Olivii Rodrigo. (Trzeba przyznać, że jak na tak mocno zakochanego chłopaka, brzmi w tym utworze niezwykle smutno).
Głosy, które zmieniły pop
Nowy miks w pełni ożywia wokale grupy – a bardziej niż cokolwiek innego, to właśnie śpiew czyni Rubber Soul albumem tak wyjątkowym. Ich głosy wyraźnie spoważniały, by nadążyć za dorosłymi emocjami. Słychać to zwłaszcza w tym, w jaki sposób potrafią nawzajem podnosić poziom swoich piosenek – czy to w harmoniach Paula z Johnem w „Norwegian Wood”, czy w chórkach Johna „no I wouldn't”, które wznoszą „You Won't See Me” na wyżyny. Jeśli kochasz Beatlesów za to, jak śpiewają razem, żaden inny album nie potrafi tak żywo oddać atmosfery pokoju pełnego chłopaków dzielących się na głos swoimi najbardziej osobistymi historiami. Dla wielu z nas to już zawsze będzie ulubiona płyta.
Ostatniej nocy sesji nagraniowych wciąż brakowało im dwóch piosenek do zamknięcia albumu. Zjawili się więc z dwoma swoimi najlepszymi kompozycjami: „Girl” Johna i „You Won't See Me” Paula. W „Girl” wyraźnie słychać w głosie Johna trud i zmęczenie. „Ale to doskonale pasuje do tej piosenki” – zauważa Martin. „To tak piękny i klimatyczny utwór. Należy do tych, przy których ciężko sobie wyobrazić, by ktoś zagrał cover i nie brzmiał przy tym jak William Shatner”.
Nikt nie był gotowy na Rubber Soul – a najmniej sami Beatlesi. Jak jednak skomentował to wtedy Paul McCartney: „Mamy tak silną pozycję, że możemy pociągnąć fanów za sobą i przesuwać granice muzyki pop”. Nikt nie mówił w ten sposób w 1965 roku. Zespół pozostał jednak całkowicie bezkompromisowy wobec nowego kierunku artystycznego. „Nie znacie nas, jeśli nie znacie Rubber Soul” – podkreślał twardo John. „Wszystkie nasze pomysły są teraz zupełnie inne”. Przez ponad 60 lat te pomysły nieustannie zmieniały sposób, w jaki słuchamy i tworzymy muzykę pop. To właśnie dlatego cały świat do dzisiaj nie przestaje ich słuchać.
Więcej na temat Rubber Soul:
2026-08-11: PRAWDZIWA historia zaginionej piosenki The Beatles „Little Girl” ujawniona!,
2026-08-01: Przemyślenia na temat reedycji „Rubber Soul”,
2026-07-29: Niespodzianka: The Beatles mają utwór Johna Lennona z 1965 roku, którego nikt wcześniej nie słyszał,
2026-07-29: Kulisy specjalnego wydania „Rubber Soul” The Beatles,
2026-07-29: Mamy oficjalny komunikat dotyczący nowej, specjalnej edycji Rubber Soul,
2025-12-03: MOJO śledzi kulisy powstania albumu Rubber Soul zespołu The Beatles,
2020-08-27: MOJO świętuje 55-lecie płyty Rubber Soul,
2013-01-24: Odnalazło się zdjęcie z okładki "Rubber Soul",
1965-12-03: W Anglii ukazuje się LP Rubber Soul,
1965-11-11: Nagrywanie "You Won't See Me",
1965-11-11: Nagrywanie "Girl",
1965-11-10: Nagrywanie "The Word",
1965-11-08: Nagrywanie "Think For Yourself",
1965-11-04: Nagrywanie "12-Bar Original",
1965-11-04: Nagrywanie "What Goes On?",
1965-11-03: Nagrywanie "Michelle",
1965-10-24: Nagrywanie "I'm Looking Through You",
1965-10-22: Praca nad piosenkami do Rubber Soul,
1965-10-21: Nagrywanie "Nowhere Man",
1965-10-18: Nagrywanie "In My Life",
1965-10-16: Nagrywanie "If I Needed Someone",
1965-10-13: Nagrywanie "Drive My Car",
1965-10-12: Nagrywanie "Run For Your Life",
1965-10-12: Nagrywanie "This Bird Has Flown",
1965-06-17: Nagrywanie "Wait",
2026-08-11: PRAWDZIWA historia zaginionej piosenki The Beatles „Little Girl” ujawniona!,
2026-08-01: Przemyślenia na temat reedycji „Rubber Soul”,
2026-07-29: Niespodzianka: The Beatles mają utwór Johna Lennona z 1965 roku, którego nikt wcześniej nie słyszał,
2026-07-29: Kulisy specjalnego wydania „Rubber Soul” The Beatles,
2026-07-29: Mamy oficjalny komunikat dotyczący nowej, specjalnej edycji Rubber Soul,
2025-12-03: MOJO śledzi kulisy powstania albumu Rubber Soul zespołu The Beatles,
2020-08-27: MOJO świętuje 55-lecie płyty Rubber Soul,
2013-01-24: Odnalazło się zdjęcie z okładki "Rubber Soul",
1965-12-03: W Anglii ukazuje się LP Rubber Soul,
1965-11-11: Nagrywanie "You Won't See Me",
1965-11-11: Nagrywanie "Girl",
1965-11-10: Nagrywanie "The Word",
1965-11-08: Nagrywanie "Think For Yourself",
1965-11-04: Nagrywanie "12-Bar Original",
1965-11-04: Nagrywanie "What Goes On?",
1965-11-03: Nagrywanie "Michelle",
1965-10-24: Nagrywanie "I'm Looking Through You",
1965-10-22: Praca nad piosenkami do Rubber Soul,
1965-10-21: Nagrywanie "Nowhere Man",
1965-10-18: Nagrywanie "In My Life",
1965-10-16: Nagrywanie "If I Needed Someone",
1965-10-13: Nagrywanie "Drive My Car",
1965-10-12: Nagrywanie "Run For Your Life",
1965-10-12: Nagrywanie "This Bird Has Flown",
1965-06-17: Nagrywanie "Wait",
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
