Aktualnosci roku 2025

28 gru Nie żyje Brigitte Bardot, jedyna kobieta, przy której John Lennon zaniemówił
25 gru Detektywistyczne śledztwo: Zagadka wąsów Paula
24 gru „Merry Crimble” od The Beatles: Świąteczna podróż śladami ich bożonarodzeniowych singli
22 gru Sean Ono Lennon: Młodsze pokolenie może zapomnieć o The Beatles
19 gru „You Gave Me The Answer” – Ostatnie pytania od fanów w 2025 roku
19 gru Paul McCartney oddaje hołd producentowi „wspaniałych” basów po ogłoszeniu bankructwa firmy
18 gru Premiera filmu o kulisach „Free As A Bird”
18 gru Prawdziwe święto dla fanów The Beatles: Wyciekły trzy unikalne dema z wczesnych lat 60.
18 gru Paul McCartney odsłania kulisy „Wonderful Christmastime” w serii Vevo Footnotes
16 gru Premiera oficjalnego teledysku do klasyka George'a Harrisona „Give Me Love (Give Me Peace on Earth)"
16 gru Mark Lewisohn dokonał kolejnego odkrycia w sprawie Paula McCartneya
15 gru Paul McCartney wspomina Roba Reinera
9 gru Moje dwie rozmowy z Seanem Ono Lennonem
8 gru Fotograf Allan Tannenbaum wspomina ostatnie tygodnie życia Johna Lennona
6 gru British Library zaprasza na „The Beatles at Stowe School” – odsłuch i spotkanie z gośćmi
4 gru The Rest Is History: Kompletna historia The Beatles z Conanem O’Brienem
4 gru Siostrzenica Pete'a Besta z kluczową rolą w filmach o The Beatles u Sama Mendesa
3 gru MOJO śledzi kulisy powstania albumu Rubber Soul zespołu The Beatles
3 gru Serial biograficzny o The Beatles „Hamburg Days” trafi na BBC iPlayer oraz BBC One
1 gru Laureat Oscara, film „WAR IS OVER!”, trafia na YouTube. Sean Ono Lennon zaprasza na wyjątkową premierę
26 lis To miłość, która trwa wiecznie: Jak "Anthology" zdefiniowało historię The Beatles
26 lis W Polsce ukaże się biografia Yoko Ono autorstwa Davida Sheffa
26 lis The Beatles Anthology: nieudolnie sklejony „nowy odcinek” wydaje się kompletnie bezcelowy
26 lis Analiza odcinka Anthology 9. Uwaga! Zawiera spoilery
26 lis Dziewięć odkryć z nowego, dziewiątego odcinka Antologii The Beatles
26 lis Książka Iana Lesliego „John & Paul. The Beatles i muzyczne love story” trafi w przyszłym tygodniu do sprzedaży w Polsce
26 lis John Lennon w nieznanych wspomnieniach Jacka Douglasa
26 lis Dziesięć najlepszych utworów z nowej „Anthology 4”
25 lis The Long and Winding Road: Stuart Maconie o tym, dlaczego nasze opinie o The Beatles ciągle się zmieniają
25 lis Świat Johna Lennona, Yoko Ono i The Beatles w Apple Records (1968–1971) oczami Johna Kosha
21 lis Gdzie jest „Carnival of Light”? Blaski i cienie jubileuszowej edycji Anthology
21 lis „To musi być ostatnia piosenka Beatlesów”. Kulisy nowego odcinka Antologii i pożegnalnego singla Czwórki z Liverpoolu
21 lis Zaginiony rozdział Beatlesów – kulisy wielkiego powrotu
21 lis W listopadzie ukaże się zestaw George Martin – The Velvet Revolution: Sound Productions and Impressionist Influences
21 lis REAL LOVE – MIKS 2025: Skąd ta różnica w brzmieniu?
20 lis Rozszerzona kolekcja "Anthology" to prawdziwa skarbnica Beatlesowskiego geniuszu
19 lis „Thirty Three & 1/3”: George Harrison wraca do formy
18 lis To było 30 lat temu… – nowy rozdział Antologii The Beatles
18 lis Jools Holland: Człowiek, który zadawał pytania
17 lis Paul McCartney dołącza do protestu branży muzycznej przeciwko AI, publikując „niemy” utwór
17 lis The Beatles Anthology – Nowy Odcinek – Pierwsze Spojrzenie!
15 lis Geniusz i kupa: Zemsta Paula McCartneya
14 lis Problem na "drodze" do filmu o Beatlesach. Słynne przejście niedostępne dla ekipy
13 lis POKÓJ, MIŁOŚĆ I POP – Niezwykła solowa passa Ringo Starra w latach 1970–1974
11 lis Nowe Spojrzenie na Antologię w magazynie Uncut: The Beatles 30 Lat Później
10 lis Ranking GQ: Najlepsze piosenki Paula McCartneya po rozpadzie The Beatles
9 lis Wywiad na wyłączność z Paulem McCartneyem: „Na początku John, George i Ringo nie byli zachwyceni Wings”
7 lis "Heaven" Jamesa McCartneya: Niebiański hit czy piekielne rozczarowanie?
7 lis Ukazuje się box set WINGS 2025 – nowa kompilacja z 32 utworami.
4 lis Dlaczego mylicie się w ocenie Wings Paula McCartneya - recenzja Telegraph
4 lis WINGS na nowo: Recenzja ostatecznej składanki
3 lis Niepublikowane zdjęcia Beatlesów sprzedane na aukcji
2 lis „Świat twierdził, że nie żyję – i pod wieloma względami tak było”: Paul McCartney o straconych latach po Beatlesach
1 lis Duchowe Podróże Johna Lennona i George'a Harrisona
29 paĽ Spadają zyski Apple Corps, firmy założonej przez Beatlesów
24 paĽ Czy Taylor Swift jest większa niż The Beatles? Eksperci komentują
24 paĽ Wczesne plany albumów Anthology
24 paĽ Julian Lennon opowiedział o swojej nowej EP-ce i odczuciach na temat "kolejnego cholernego filmu o Beatlesach"
24 paĽ Przedsmak „Anthology 4”: posłuchaj niepublikowanej wersji „I’ve Just Seen a Face”
23 paĽ Paul McCartney: „Trząsłem się, nie mogąc podnieść głowy z poduszki” - fragmenty książki "Wings: the Story of a Band on the Run"
23 paĽ Książka "SHOUT!" w nowej odsłonie. Philip Norman spotka się z fanami w Londynie
23 paĽ Zapowiedź nowej biografii Ringo Starra
23 paĽ Uzależnienie, romanse i zgolone brwi: Najlepsze fragmenty biografii Ringo Starra
23 paĽ "Paul nazwał moją książkę 'gównem', a Yoko zrobiła awanturę o Churchilla" - relacja ze spotkania z Philipem Normanem
23 paĽ Syn Ringo Starra o Keoghanie: "Potrzebuje wielkiego nosa". Zdradza też, że czeka na zupełnie inny film
22 paĽ Główna obsada filmów o Beatlesach jest już znana. Pora obsadzić szersze Kinowe Uniwersum Beatlesów
22 paĽ Jak Ringo Starr ukształtował Beatlesów
19 paĽ James Norton zagra Briana Epsteina w filmach biograficznych o The Beatles
18 paĽ "LENNONOLOGY" i "Eight Arms To Hold You" świętują rocznice cyfrowym wydaniem PDF
17 paĽ Syn Johna Lennona zaśpiewa piosenkę The Beatles w duecie z Chrissie Hynde
14 paĽ „Power to the People”: Jak słaby album Johna Lennona przerodził się w fascynujące wydawnictwo pudełkowe
14 paĽ Czego możemy spodziewać się po zupełnie nowym, dziewiątym odcinku „Anthology”?
13 paĽ Kobiety, polityka i imigranci. Nieznane oblicze "A Hard Day's Night" w nowej książce dziennikarki BBC
11 paĽ Paul McCartney koncertuje w Ameryce Północnej
10 paĽ Mia McKenna-Bruce jako Maureen Starkey. Gwiazda dołącza do obsady filmów Sama Mendesa o Beatlesach
10 paĽ Film o Beatlesach: Anna Sawai i Aimee Lou Wood przymierzane do ról Yoko Ono i Pattie Boyd
10 paĽ Nowojorski okres protestu Lennona powraca w wystawnym, lecz niekompletnym boksie - recenzja Petera Wattsa w Uncut
9 paĽ Sean Ono Lennon: „Ludzie mówią, że dorastałem w cieniu ojca – ale to Yoko naprawdę w nim żyła”
9 paĽ Świat świętuje 85. urodziny Johna Lennona: Wyjątkowe wydarzenia, nowa muzyka i hołd dla artysty
9 paĽ Zaginiony wywiad z Johnem Lennonem ujawnia jego lęk przed podsłuchami w USA
9 paĽ 20 sposobów, w jakie John Lennon zmienił świat
8 paĽ Saoirse Ronan jako Linda McCartney w monumentalnym filmie o The Beatles
7 paĽ Ethan Hawke chwali Beatlesów, a obraża ich miasto. Dziennikarze stają w obronie Liverpoolu
1 paĽ Paul McCartney w kolejce po owoce
26 wrz Paul McCartney rozpoczyna trasę po USA, grając „Help!” w całości po raz pierwszy od 1965 roku
25 wrz Ringo Starr opowiada o „rockandrollowym stylu życia”, sztuce i „Anthology 4” Beatlesów
25 wrz John Lennon nie znosił bycia Beatlesem
24 wrz Wystawa fotografii The Beatles w Norwich na rzecz fundacji Prostate Cancer UK
24 wrz Kevin Macdonald o pracy z archiwami Johna Lennona przy filmie „One To One: John & Yoko”
23 wrz Recenzja „One to One: John & Yoko”: Elektryzująca i głęboko polityczna kronika jednego roku z życia
23 wrz Mark Ronson obala popularny mit na temat McCartneya
21 wrz DBB – David Bowie and The Beatles: Nowy zespół, który chcieli stworzyć John Lennon i Paul McCartney
21 wrz Recenzja „One to One: John & Yoko”: John Lennon w nowym świetle – na scenie i w życiu
20 wrz Strach i ekscytacja: Paul Mescal i Harris Dickinson o graniu Beatlesów
20 wrz „Nie byłem fotografem”. Jego zdjęcia Lennona wciąż zachwycają fanów
19 wrz George Martin zostanie uhonorowany ogrodem różanym na Strawberry Field
19 wrz Były perkusista Wings słyszał nową płytę Paula McCartneya. „Utwory są piękne” – zdradza Denny Seiwell
18 wrz Szkolna ławka Johna Lennona ukryta przez nauczycieli, którzy chcieli o nim zapomnieć
17 wrz You Gave Me the Answer: Jak radzisz sobie z dezinformacją i treściami generowanymi przez AI?
15 wrz Ponad pół wieku nowojorskiego buntu. Jak dziś brzmi 'Sometime in New York City' Johna Lennona?
12 wrz Paul McCartney śpiewa „Cups and Cakes”! Nowy album Spinal Tap już dostępny
10 wrz Polityczny okres Johna Lennona i Yoko Ono tematem przewodnim ogromnego boxu „Power to the People”
10 wrz Poznajcie Maureen Cleave, dziennikarkę z Irlandii, która wywołała skandal z Beatlesami
10 wrz Zobacz "Honey Don't" z nieznanego dotąd filmu Johna Lennona „Zegar”
10 wrz Świąteczna tradycja w murach Abbey Road: Koncerty i zwiedzanie Studia Dwa
9 wrz Ringo Starr prosto z Milwaukee: trzy najważniejsze wątki z wirtualnej konferencji prasowej
6 wrz Paul McCartney na koncercie Oasis
5 wrz Python kąsa Pythona
4 wrz Saga skradzionej gitary basowej Paula McCartneya zostanie opowiedziana w nowym dokumencie
2 wrz „Przy Paulu łatwo zapomnieć, że to Paul McCartney”: Morgan Neville o nowym dokumencie „Man on the Run”
2 wrz Recenzja z Variety „Man on the Run”: Więcej zabawy niż odkryć
31 sie Kim Bennett - zapomniany bohater w historii The Beatles
29 sie Amazon MGM nabywa prawa do filmu dokumentalnego o Paulu McCartneyu „Man On The Run” i ogłasza datę premiery
29 sie Lord Woodbine został uhonorowany w Liverpoolu
29 sie „Nic nie przychodzi łatwo”. Historia Ringo Starra w magazynie Uncut
28 sie „Myślałem, że Mick Jagger robi sobie ze mnie jaja” – Glyn Johns o telefonie od Paula McCartneya
28 sie Wczesne zdjęcia Beatlesów autorstwa Paula McCartneya trafią na wystawę w Londynie
28 sie Paul McCartney: Recenzja wystawy „Rearview Mirror”. Fotografie Beatlesa trafiają na sprzedaż
27 sie Czy Elvis grał z The Beatles? Nawet osoby obecne w pokoju nie mają pewności
27 sie „Mam nosa do hitów”: Człowiek, który uczynił z Beatlesów supergwiazdy
27 sie George Harrison starł się z reżyserem „Antologii The Beatles” o „gównianą” scenę
26 sie Uniwersyteckie studia magisterskie o Beatlesach wracają w formacie zdalnym
25 sie Nowy album i trasa w 2026 roku? Paul McCartney podobno ma wielkie plany
24 sie Mój pierwszy International Beatleweek
24 sie Nieznane historie Beatlesów: Wspomnienia Thelmy "Pickles" McGough
23 sie W rozmowie z Fredą Kelly - część I
23 sie W rozmowie z Fredą Kelly - część II
21 sie Recenzja zremiksowanej wersji piosenki "Free As A Bird"
21 sie The Beatles… według The Beatles. Na ekranie, na płycie oraz w druku
19 sie Paul McCartney o długu Beatlesów wobec wielkich kompozytorów awangardowych
15 sie Dzisiaj mija 60 lat od koncertu na Shea Stadium, który zmienił historię muzyki
15 sie Szykowny garnitur i fałszywa przepustka. 17-latek wkręcił się za kulisy koncertu The Beatles na Shea Stadium
8 sie Okładka „Abbey Road” The Beatles: Rozkład na czynniki pierwsze
7 sie Elliot Mintz opowiada o ostatnim spotkaniu Lennona i McCartneya w 1978 roku
4 sie Roger Daltrey ostro krytykuje zwolnionego perkusistę The Who, Zaka Starkeya
1 sie Rok, który zmienił wszystko. The Beatles w sierpniowym numerze MOJO
31 lip Relacja ze spotkania autorskiego o Malu Evansie
30 lip Mieszkańcy Liverpoolu próbowali ograniczyć dostęp do Arnold Grove
29 lip Paul wspiera absolwentów.
24 lip Zak Starkey odrzucił zaproszenie do Black Sabbath
15 lip "Trzecie Oko Harrisona"
13 lip Niepublikowany wywiad z George Harrisonem
11 lip Zak Starkey opowiada o współpracy z Seanem Lennonem, Jamesem McCartneyem i ostatnich zawirowaniach w jego życiu
10 lip Paul ogłasza trasę koncertową „Got Back” po Ameryce Północnej w 2025 roku
7 lip Ringo Starr świętował w poniedziałek swoje 85. urodziny
3 lip Koncert Beatlesów w Essen dostępny w wysokiej jakości
2 lip Paul McCartney: "To Ringo. I nikt inny nim nie jest."
1 lip Nowym dyrektorem generalnym Apple Corps został Tom Greene
29 cze Paul McCartney: "Moimi ulubionymi albumami są... "
25 cze Eric Idle w The One Show - napisałem piosenkę dla George'a Harrisona
15 cze Ringo koncertuje w Stanach, a Steve Lukather żartuje na scenie
13 cze Z okazji urodzin autora jeszcze raz o książce "Beatlesi w Polsce"
12 cze Paul McCartney złożył kondolencje z powodu śmierci Briana Wilsona
12 cze „Sprośny i zabawny” list Johna Lennona zostanie sprzedany na aukcji
7 cze Beatles Paul zagrał ze Springsteenem na stadionie Anfield w Liverpoolu
30 maj Ringo Starr rusza w kolejną trasę koncertową.
30 maj Paul McCartney coraz bogatszy.
30 maj Odnaleziony wiersz Lennona na aukcji.
26 maj David Gilmour o swoim magicznym duecie, w którym grał Lennona z McCartneyem
19 maj Pete Townshend znowu wyrzucił Zaka Starkeya z The Who
16 maj Barbra Streisand nagrała duet „My Valentine” z Paulem McCartneyem
16 maj Gitara za milion dolarów.
15 maj Po raz pierwszy na winylu.
14 maj George Harrison: Życie ogrodnika - wystawa kwiatów
6 maj Ogłoszono obsadę animowanego filmu Paula McCartney'a "High in the Clouds"
6 maj Chris O’Dell: za kulisami The Beatles i Rolling Stones
6 maj Co kazał zagrać kanclerz Niemiec Olaf Scholz na koniec urzędowania?
4 maj Na wystawie po 6. dekadach
4 maj 84 koperty po listach do Ringo
25 kwi Najnowsza książka o romantycznym micie Beatlesów na nowo definiuje więź Lennona i McCartneya - recenzja Kennetha Womacka
18 kwi The Who wyrzucili Zaka Starkeya z zespołu ...ale nie wyrzucili.
12 kwi The Rest Is History: Kompletna historia The Beatles z Conanem O’Brienem (Część II)
11 kwi Odrestaurowany teledysk ukazał się z okazji prapremiery filmu "One to One: John & Yoko"
9 kwi Sean Ono Lennon - wywiad dla Vanity Fair
7 kwi John Lennon według siostry Julii
7 kwi „Czuję, że nawiązałem z nimi bliższą więź”. Reżyser Kevin Macdonald o kulisach powstania „One to One: John and Yoko”
6 kwi The Beatles: wszystkie piosenki uszeregowane według...
4 kwi Wielkie rozczarowanie? Steven Cockcroft recenzuje nową książkę o Lennonie i McCartneyu
30 mar Książka "Yoko: A Biography" autorstwa Davida Sheffa
25 mar Jak Yoko Ono poznała Johna Lennona w Indica Gallery w 1966 roku
22 mar Wszystko, co wiecie o Yoko Ono, to nieprawda
17 mar Wielka Brytania wyemitowała monetę ku czci Johna Lennona
16 mar Książka Iana Leslie "John and Paul: A Love Story in Songs" ukaże się 27 marca 2025 r.
8 mar "White Album" No.0000012 zmienił właściciela.
27 lut Będzie nowa ...książka Paula McCartneya "Wings: The Story of a Band on the Run"
23 lut Przewodnik fotograficzny po Liverpoolu
23 lut "Borrowed Time: Lennon’s Last Decade"
21 lut Ringo Starr daje koncert w Grand Ole Opry
17 lut Paul McCartney wystąpił podczas finału programu Saturday Night Live z okazji 50. rocznicy jego powstania
11 lut Paul McCartney zagrał niespodzianie w klubie Bowery w Nowym Jorku
3 lut Beatlesi zdobyli nagrodę Grammy za "Now And Then"
30 sty Paul McCartney składa hołd „pięknej, słodkiej” Marianne Faithfull
24 sty Płyta "Look Up" Ringo Starra świetnie się sprzedaje.
23 sty Dhani Harrison zapowiada remiks "Free as a Bird" i "Real Love" z wykorzystaniem AI
22 sty Paul McCartney porozmawiał z MOJO o "naturalnym geniuszu" Ringo
20 sty Beatlesowskie chodaki "Yellow Submarine"
15 sty Ringo Starr zagrał dwa koncerty charytatywne w Ryman Auditorium w Nashville
10 sty Ringo Starr wydał płytę z muzyką country "Look Up"
7 sty Strona beatles.kielce i Beatlesi w 2024 r.
5 sty Julian Lennon - Nie mówię, że zostawiam muzykę w spokoju, ale byłem załamany, nadal jestem.
Plyty wydane w styczniu:

5 My Bonnie / The Saints (S - 1962)
9 Nobody Told Me / O Sanity (S - 1984)
10 The Concert For Bangladesh (LP - 1972)
11 Please, Please Me / Ask Me Why (S - 1963)
12 Y Not (LP - 2010)
14 Liverpool 8 (LP - 2008)
15 My Sweet Lord (S - 1971)
16 Woman / Beautiful Boys (S - 1981)
17 Yellow Submarine (LP - 1969)
21 The U.S. Albums (box - 2014)
23 Milk And Honey (LP - 1984)
25 When We Was Fab (S - 1988)
27 Amoeba's Secret (LP - 2009)
30 Ringo 2012 (LP - 2012)
31 No.9 Dream / What You Got (S - 1975)
Klasyka rocka wydana w styczniu:

4 Doors (The Doors) (LP - 1967)
4 Rumours (Fleetwood Mac) (LP - 1977)
12 Led Zeppelin (Led Zeppelin) (LP - 1969)
27 Heartbreak Hotel (Elvis Presley) (S - 1956)
27 Run RunAway (Slade) (S - 1984)
28 Mr. Blue Sky (ELO) (S - 1978)
30 Epic (Faith No More) (S - 1990)

The Rest Is History: Kompletna historia The Beatles z Conanem O’Brienem

2025-12-04,  autor: kasia  
[...powrót do newsów]

Conan O’Brien gości u Toma Hollanda w podcaście The Rest Is History, by porozmawiać o dziejach zespołu, który zmienił wszystko. Dlaczego spotkali się akurat na kościelnym festynie? Jaki był prawdziwy powód ich rozpadu? W jaki sposób czwórka nastolatków z Liverpoolu stała się najbardziej wpływowym zespołem na ziemi? I co sprawiło, że ich muzyka oraz charyzma okazały się dla całego pokolenia siłą nie do odparcia?

Przedstawienie Conana O’Briena

Tom Holland: Witam wszystkich ze studia Abbey Road w specjalnym wydaniu podcastu The Rest is History, w całości poświęconym Beatlesom. Niestety, muszę zacząć od smutnej wiadomości: nie ma dziś z nami Dominica. Jak wiedzą nasi stali słuchacze, Dominic okrył się hańbą – nie dość, że nie darzy Johna Lennona należytą estymą, to jeszcze oświadczył, że ma już serdecznie dość rozmawiania o Beatlesach.

Niedawno gościliśmy we dwóch w podcaście Conana O’Briena. Conan zadał nam wtedy to fundamentalne pytanie: „Beatlesi czy Stonesi?”. Ja oczywiście wskazałem na Beatlesów, Dominic wybrał Stonesów i zadeklarował, że już nigdy więcej nie piśnie słowa o chłopakach z Liverpoolu. Kiedy więc nadarzyła się okazja, by nagrać odcinek tutaj, w legendarnym Abbey Road, pomyślałem: „Kogo wezmę na zastępstwo? Kto mógłby zostać Denny’m Lainem dla mojego Paula McCartneya?”. Odpowiedź była oczywista: Conan O’Brien. Conanie, witaj w Abbey Road!

Conan O’Brien: Przeleciałem właśnie 35 tysięcy mil tylko po to, żeby usłyszeć, że mam być Denny’m Lainem przy twoim Paulu McCartneyu... i wiesz co? Biorę to w ciemno! To dla mnie wielki zaszczyt. Dziękuję za zaproszenie. Pamiętam nasze spotkanie w Los Angeles – opowiadałeś wtedy o swojej pasji do zespołu, ale przede wszystkim wspomniałeś o czymś niesamowitym: że miałeś okazję osobiście poznać George’a, Paula i Ringo.

Spotkania z ikonami

Conan O’Brien: Tak, miałem to niewiarygodne szczęście, że poznałem trzech z czterech Beatlesów. John Lennon zginął, gdy byłem jeszcze w szkole średniej, ale już w latach 70. byłem tak oddanym fanem, że w zasadzie ignorowałem wszystko, co działo się wtedy w muzyce – uparcie słuchałem tylko ich płyt. Dopiero później, gdy zacząłem prowadzić własny program i stałem się rozpoznawalny, los pozwolił mi spotkać pozostałą trójkę. To były dla mnie momenty niemal mistyczne.
George’a poznałem, gdy pracowałem jako scenarzysta w Saturday Night Live. George spotkał się wtedy z Lorne’em Michaelsem, naszym producentem. Poszli na drinka, a potem zajrzeli do pokoju scenarzystów. Nigdy nie zapomnę jego wejścia – od progu zaczął przepraszać, bo, delikatnie mówiąc, był w stanie wskazującym na dość pokaźne spożycie. Powiedział dosłownie: „Wybaczcie, jestem nawalony jak szpadel”. Lekko kołysał się na nogach i z rozbrajającą szczerością pytał, dlaczego wszyscy tak się w niego wpatrujemy.
Jako totalny beatlesowski świr miałem wtedy w biurze dokładnie ten sam model i rocznik gitary Gretsch Country Gentleman, na której George grał podczas trasy w 1964 roku. Przez chwilę biłem się z myślami: „Skoczyć po nią? Pokazać mu?”. Ostatecznie jednak uznałem: „Nie, w tym stanie i tak by jej nie docenił, pewnie jeszcze zdzieliłby mnie nią przez łeb”. A potem George usiadł przy pianinie i zaczął grać. To była magia w czystej postaci.
Tom Holland: I co grał?

Conan O’Brien: Po prostu bawił się akordami, brzdąkał sobie coś pod nosem. To nie był żaden konkretny utwór.

Tom Holland: Czyli nie zaserwował wam „While My Guitar Gently Weeps”?

Conan O’Brien: Nie, nic z tych rzeczy. W Hollywood pewnie zrobiliby z tego scenę, w której gra pełną, wzruszającą wersję, ale rzeczywistość była inna. Po prostu siedziałem i słuchałem, jak Beatle gra na pianinie. Innym razem miałem szczęście być w pokoju, w którym Paul chwycił za gitarę. To był zwykły instrument, który akurat leżał pod ręką. Paul jest leworęczny, więc po prostu odwrócił ją „do góry nogami” i zaczął grać wspak. Zapytałem go: „Jak ty to robisz? Gdzie się tego nauczyłeś?”. A on na to: „Musiałem, kiedy zaczynaliśmy. Jedyną alternatywą było przestraianie gitary Johna, a gdybym to zrobił, chyba zrobiłby ze mnie kalekę”.

Tom Holland: Niesamowite. Ja najbliżej Beatlesa byłem dzięki mojej żonie, Sadi. Kiedy miała trzy lata, stała z rodzicami w kolejce po wizę do USA. Paul stał tuż za nimi i w pewnym momencie, tak po prostu, podniósł ją i wziął na ręce.

Conan O’Brien: Ja też stałem w tamtej kolejce! Widzisz, biję cię na głowę w każdej kategorii.

Tom Holland:Bez wątpienia. Jesteś gigantycznym fanem – zresztą tak jak ja. Ale jak wiesz, na świecie nie brakuje sceptyków, z Dominikiem na czele. Zatem przejdźmy do rzeczy: jesteśmy podcastem historycznym, a nie muzycznym, więc…

Czy Beatlesi mają znaczenie historyczne?

Tom Holland: Skoro jesteśmy podcastem historycznym, a nie muzycznym, musimy dowieść, że Beatlesi mają faktyczne znaczenie dla historii. Jak sądzisz – czy tę tezę da się łatwo obronić?

Conan O’Brien: Bez najmniejszego trudu. Beatlesi to moment całkowitego zerwania z tym, co było wcześniej. To artyści typu singer-songwriters – sami pisali swoją muzykę. Odeszli od utartych schematów na tak wielu płaszczyznach... Wiesz, w tamtym czasie większość zespołów opierała się na liderze, za którym stała reszta grupy – na zasadzie: Dion i zespół The Belmonts. Wywierano na nich ogromną presję, by też wyłonili kogoś takiego. Przez bardzo krótki czas występowali nawet jako Johnny and the Moon Dogs, ale od początku czuli, że to nie to. Mówili: „Nie, jesteśmy grupą”. Chodziło o tę specyficzną synergię między nimi. Wtedy to było coś absolutnie niezwykłego.

Tom Holland: Rzeczywiście, zerwali z niemal wszystkim, co ich poprzedzało. Co więcej, są tak samo aktualni dzisiaj, jak byli w roku 1964. Przecież widzieliśmy wielu artystów, którzy w swoich czasach byli gigantami, a potem ich blask powoli zaczął przygasać. O Beatlesach można natomiast powiedzieć, że przetrwali próbę czasu w tak imponujący sposób, że ludzie prawdopodobnie będą ich słuchać za kilkadziesiąt lat, a może nawet i za kilka stuleci.

Conan O’Brien: Dokładnie tak. W dokumencie Anthology jest genialna scena: wywiad z jakimś nastolatkiem na stadionie Shea. Dziennikarz próbuje go trochę podpuścić, nieco ich zdeprecjonować, a ten dzieciak po prostu mówi: „Ja ich kocham”. I dodaje: „To są niesamowici muzycy”. Właściwie już wtedy, w 65 czy 66 roku, on sam postawił tę tezę: że będziemy słuchać ich muzyki na zawsze. To chyba najlepiej sprzedający się artyści wszech czasów – wszystkie statystyki, jakie generują, po prostu wykraczają poza jakąkolwiek skalę.

Tom Holland: Moim zdaniem o ich historycznym znaczeniu świadczy to, że stali się swoistymi „piorunochronami” dla wszystkiego, co uczyniło lata 60. dekadą rewolucyjną. Uważam, że my w XXI wieku wciąż żyjemy w „powidokach” tego, co wydarzyło się w tamtych latach. To trochę tak, jakby ludzie w XVI wieku żyli w świecie ukształtowanym przez wydarzenia z lat 20. tamtego stulecia. Ta skala transformacji – kulturowej i etycznej – jest porównywalna.

Conan O’Brien: Masz rację. Beatlesi są zarazem symbolami tamtych zmian, jak i ich „wektorami” – nośnikami. Sami zresztą wiedzieli, że to nie oni stworzyli te wszystkie zmiany; bywali po prostu awatarami, które tę zmianę reprezentowały. I co ciekawe, zachowali w tym wszystkim sporo rozsądku. Każda inna grupa o takiej sławie mogłaby ulec pysze i stwierdzić: „To my to zrobiliśmy, to my na zawsze odmieniliśmy ludzkość”. Oni wiedzieli, że tak nie jest, ale byli idealnym uosobieniem tego, co się działo. Nadawali tym procesom pęd i czynili je wiarygodnymi. Zresztą, jeśli przyjrzymy się początkom, ich korzenie tkwią w czasach znacznie wcześniejszych…

Wpływy z dzieciństwa i młodości

Tom Holland: Ich korzenie sięgają głęboko w dekady poprzedzające ich narodziny – nie tylko lat wojny, ale aż do lat 30., a nawet 20. XX wieku. John był na przykład wielkim fanem serii książek o Williamie (Just William). Nie wiem, czy to jest znane w Ameryce? Prawdopodobnie nie. To historie o takim wiecznie rozczochranym urwisie, który przewodzi bandzie „wyjętych spod prawa”. John był na tym punkcie wręcz obsesyjny. Z kolei ojciec Paula grywał najróżniejszą tradycyjną angielską muzykę. Wpływ tych brzmień na późniejsze utwory Beatlesów jest naprawdę ewidentny.

Uważam też za fascynujące to, że John i Paul spotykają się po raz pierwszy na festynie kościelnym. Żaden z nich nie był w najmniejszym stopniu religijny, ale to świetne przypomnienie, jak wyglądała Anglia w latach 50. – jeśli chciałeś założyć zespół skifflowy, jedynym miejscem, gdzie mogłeś się tak bawić i wystąpić, był właśnie festyn przy parafii. To była właściwie jedyna dostępna scena w mieście.

Conan O’Brien: Tak. Oni wywodzą się z tej bardzo starej tradycji. Mój lider zespołu, Jimmy Vivino, powiedział kiedyś coś ciekawego: „Beatlesi niemal samodzielnie przenieśli nas z czerni i bieli w kolor”. To intrygujący punkt widzenia – oni faktycznie wyrastają z tego dawnego świata. Są świetnie wykształceni w estetyce brytyjskiego music-hallu, big-bandów, swingu i tym podobnych. Mieli „wielkie uszy” – słuchali wszystkiego, wyłapywali każdy dźwięk i chłonęli to jak gąbka. Później to wszystko zaczęło rezonować w ich własnej muzyce.

Tom Holland: Ale oczywiście jedną z rzeczy, których słuchają – i do których mają dostęp w sposób, w jaki wielu ludzi w innych częściach Anglii nie miało – są dźwięki z Ameryki. Liverpool to port szeroko otwarty na Atlantyk. Statki wciąż transportowały tam towary, w tym płyty przysyłane zza oceanu. Dzięki temu, że trafiały one prosto do portu, Beatlesi mieli do nich ułatwiony dostęp. Mogli słuchać Elvisa, Gene’a Vincenta, Buddy’ego Holly’ego i czarnej muzyki. Kochali to wszystko. I tak, kiedy John i Paul spotykają się na tym wspomnianym…

Conan O’Brien: ...na festynie w Woolton.

Spotkanie w Woolton i narodziny zespołu

Tom Holland: John śpiewa tam utwór doo-wop „Come Go With Me”. I zupełnie nie zna tekstu. Paul co prawda też go nie zna, ale orientuje się w piosence na tyle, by wiedzieć, że John go po prostu zmyśla. Fakt, że obaj w ogóle kojarzą ten numer, staje się między nimi niczym masoński uścisk dłoni – znakiem, że obaj mają dostęp do tej samej „tajnej wiedzy”. Obaj są zafascynowani muzyką z Ameryki.

To niesie ze sobą cały ten potencjał, ekscytację i aurę Ameryki. Powiedziałeś wcześniej, że Beatlesi wprowadzili kolor, ale myślę, że dla nich samych Anglia lat 50. była krajem monochromatycznym, podczas gdy Ameryka jawiła się jako tętniący życiem technicolor.

Conan O’Brien: Cóż, trzeba pamiętać, że wojna była dla ludzi w Anglii zupełnie innym doświadczeniem niż dla Amerykanów. Nie muszę ci tłumaczyć – oni przeżyli bombardowania, widzieli swoje miasta w ruinie. Zapłacili straszliwą cenę. W tamtym czasie wciąż obowiązywało racjonowanie żywności. Dorastali więc w świecie, który powoli wybudzał się z oszołomienia, w świecie pełnym wyrzeczeń i trudności.

Tom Holland: Sam zacząłem słuchać Beatlesów w latach 70. Kiedy patrzyłem wtedy wstecz na lata 60., wydawały mi się one odległe od II wojny światowej o całe eony. Ale teraz, gdy o tym myślę... to było przecież tylko 20 lat różnicy! Zaledwie dwie dekady. To było tuż obok. Beatlesi dorastali w mieście, które wciąż było usiane kraterami po bombach. Zresztą sami urodzili się w trakcie wojny – John przyszedł na świat w samym środku nalotów na Liverpool (The Blitz). Wkrótce do Johna i Paula dołącza George. To Paul go przyprowadza, prawda?
Paul przedstawia go pozostałym, a George gra gitarowy instrumental „Raunchy” na górnym pokładzie piętrowego autobusu. I to wystarczyło. „Dobry jesteś, wchodzisz w to”. Potem pojawia się Stu Sutcliffe, przyjaciel Johna ze szkoły artystycznej. Stu wygrał nagrodę za swoje obrazy i postanowił wydać te pieniądze na instrument. A właściwie to John go do tego „namówił” – Stu zgarnął jakieś 80 czy 100 funtów, a John uparł się, żeby kupił za to bas. Stu nigdy nie nauczył się na nim porządnie grać, ale wyglądał niesamowicie stylowo.

Conan O’Brien: Wyglądał świetnie. To był wczesny sygnał, że muzyka jest kluczowa, ale wizerunek – to, kim jesteśmy i co reprezentujemy – jest równie ważny. Stu był prawdziwym artystą. Choć Paulowi nie do końca się to podobało. Nie był zachwycony obecnością Stu w zespole, bo ten nie potrafił grać, a do tego był bardzo zżyty z Johnem, co Paul mógł odbierać jako problem.

Tom Holland: No i był jeszcze Pete Best. W późniejszym życiu wzięty fryzjer, ale wtedy – ich perkusista. I tak oto wszyscy wyruszają razem do Hamburga…

Hamburg: Szkoła życia i tygiel rock’n’rolla

Tom Holland: W końcu wyruszają do Hamburga. A Hamburg – być może nawet bardziej niż Liverpool – był miastem potwornie naznaczonym piętnem II wojny światowej. Brytyjczycy właściwie zrównali go z ziemią. Na miejscu wciąż żyli ludzie, którzy pamiętali czasy nazistowskie. Zawsze uderzało mnie w Hamburgu to, że nawet w okresie III Rzeszy miasto to cieszyło się wśród nazistowskich dygnitarzy złą sławą – a to ze względu na entuzjazm tamtejszej młodzieży do amerykańskiego i angielskiego jazzu oraz swingu. To była forma buntu przeciwko ideałom Hitlerjugend. Ci młodzi ludzie zapuszczali włosy, słuchali jazzu i fascynowali się „czarną” muzyką, co z oczywistych względów stanowiło absolutne zaprzeczenie wszystkiego, co reprezentował nazizm.

I właśnie wtedy Beatlesi poznają Astrid Kirchherr i Klausa Voormanna – młodych, inteligentnych Niemców z klasy średniej, którzy wstydzili się nazistowskiego dziedzictwa. Byli oni spadkobiercami tej tradycji postrzegania brytyjskiej i amerykańskiej muzyki jako wyrazu wolności i oporu wobec nazizmu. Myślę, że to jeden z powodów, dla których tak świetnie się ze sobą dogadywali.

Conan O’Brien: Byli też po prostu bohemą – artystami i outsiderami patrzącymi na świat z boku. To musiało być niezwykle pociągające dla Johna, Paula i George’a. Bardzo polubili tych ludzi, zaprzyjaźnili się z nimi i ulegli ich silnym wpływom.

Tom Holland: John nazywał ich „Exis”, od egzystencjalistów (existentialists), bo to Francja była wtedy głównym źródłem ich inspiracji. To właśnie Astrid Kirchherr w odpowiednim czasie zafundowała Beatlesom ich słynne fryzury typu „mop-top”, wzorowane na tych europejskich, artystycznych ideałach.
Ale żeby to jeszcze raz podkreślić: to była w gruncie rzeczy reakcja na to, co reprezentowali naziści. Można więc zaryzykować tezę, że „mop-top” był w rzeczywistości fryzurą antynazistowską. Nie uważasz, że to idzie o krok za daleko?

Conan O’Brien: Myślę, że zdecydowanie przeszarżowałeś! Teraz, jak będę słuchał wczesnych hitów Beatlesów, będę w nich widział hymny antyhitlerowskie... Ale zgadzam się z tobą w jednym – i John sam to przyznawał – Hamburg ich ukształtował. Wyjazd tam ich „stworzył”. Jak zauważył Malcolm Gladwell, musieli tam „wypracować” swoje 10 tysięcy godzin. Te liczby zawsze się zmieniają – ja sam pewnie potrzebowałbym miliarda godzin – ale to ich zmieniło. Ilość pracy, jaką musieli tam wykonać, była nieprawdopodobna. Musieli nauczyć się bawić te tłumy. Stali się mistrzami w zdobywaniu publiki – potrafili sprawić, że ludzie, którzy tylko zaglądali przez drzwi, wchodzili do środka i zamawiali kolejne drinki. Robili show – słynne „Mach Schau”. Wykuwali to siłą swoich osobowości i muzyki. Zostali oszlifowani na diament, będąc przy tym kompletnie „wystrzeleni” po amfetaminie. Słynne „Prellies” (Preludin). Jechali na tych pigułkach, które pozwalały im grać, grać i grać bez końca. Mieszkali w fatalnych warunkach – zdaje się, że dzielili ścianę z kinem. To nie były bezpieczne warunki.
Tom HollandCzy to nie tam George stracił dziewictwo, podczas gdy reszta Beatlesów kibicowała mu z piętrowych łóżek?
Wszystko to było dość obskurne, ale jednocześnie na wskroś rock’n’rollowe. A działo się to w czasie, gdy w Ameryce i Anglii muzyka stawała się... coraz mniej rock’n’rollowa.
Conan O’Brien:Tak, to był ten moment, kiedy Chuck Berry trafił do więzienia za złamanie ustawy Manna, Jerry Lee Lewis wywołał skandal małżeński, Buddy Holly zginął w katastrofie, podobnie jak Big Bopper i Ritchie Valens. No i Elvis trafił do wojska. Beatlesi tego uniknęli – obowiązkowa służba narodowa w Anglii została zniesiona tuż przed tym, jak podlegaliby poborowi. Wszyscy zginiemy chyba co do tego, że Beatlesi nie odnaleźliby się najlepiej w armii.

Tom Holland: Ciekawe jest to, że kiedy jechali do Hamburga po raz pierwszy, mijali Arnhem – miejsce słynnej, katastrofalnej operacji „O jeden most za daleko”, gdzie Brytyjczycy stracili mnóstwo ludzi. Legenda głosi, że John odmówił wyjścia z furgonetki, by obejrzeć groby żołnierzy. Już wtedy widać było u niego odrzucenie wojny w jej totalności, co później stało się wielkim tematem jego twórczości i ideologii. Choć z drugiej strony, podobno będąc na scenie w Hamburgu, potrafił wykrzykiwać do tłumu po angielsku: „I tak pobiliśmy was na wojnie!”. Jak to u Beatlesów – zawsze istniało tam to twórcze napięcie.

Conan O’Brien: John już wtedy balansował na krawędzi. Prowokował osiłków w hamburskich klubach, licząc na to, że w razie czego ochrona albo bramkarz ich powstrzyma. Grał w grę pod tytułem: „Ciekawe, czy odważysz się mnie uderzyć”.

The Cavern: Powrót w blasku skóry

Tom Holland: Trzeba przy tym pamiętać, że wielu tych bramkarzy nie miało ręki albo nogi, bo zostali okaleczeni na wojnie. To był prawdziwy tygiel, próba ognia, która wyjaśnia, jakim zespołem Beatlesi stali się w przyszłości.Hamburg ukształtował ich jako zespół. Wracają stamtąd do Liverpoolu, potem znów jadą do Niemiec i ponownie wracają – jest przełom lat 1961 i 1962. Zaczynają wyrastać na największą atrakcję w mieście.

Conan O’Brien: Kiedy pojawiają się w Liverpoolu, niektórzy myślą nawet, że są zespołem z Niemiec, bo słyszą, że przyjechali z Hamburga. Są niesamowicie doszlifowani – to już zupełnie inni artyści. Lokalne kapele początkowo nie brały ich na poważnie, ale po „hamburskiej szkole przetrwania” wrócili odmienieni.

Tom Holland: W swoich skórach schodzą do piwnic klubu The Cavern, gdzie z sufitu skrapla się pot podekscytowanych dziewcząt, które wpadły tam w przerwie na lunch. Jest duszno, ekscytująco i na wskroś rock’n’rollowo. I to właśnie tam, 9 listopada 1961 roku, kluczowa postać w tej historii schodzi po schodach do The Cavern. To oczywiście Brian Epstein.


Brian Epstein i George Martin: Masoński uścisk dłoni i niesamowity fart

Conan O’Brien: Wiesz, kiedy Pułkownik Parker znajduje Elvisa, jest już uznanym graczem, kimś, kto wie, jak przejąć kontrakt gwiazdy. Brian Epstein to zupełnie inna bajka. Pracuje w sklepie płytowym swojej rodziny, nigdy nikim nie zarządzał. Nic. I nagle widzi tę grupę, która go totalnie fascynuje – a w szczególności John.

Tom Holland: W szczególności John, bo Brian był gejem. I zdecydowanie czuł do niego miętę, prawda? Ale błyskawicznie wyczuł, że ten zespół jest genialny i postanowił zdobyć dla nich kontrakt płytowy. Choć nie miał doświadczenia menedżerskiego, miał pewne kontakty w branży i – co ważne w Anglii na początku lat 60. – pochodził z klasy średniej, w przeciwieństwie do Beatlesów z klasy robotniczej. To pozwoliło mu nawiązać dialog z innymi przedstawicielami tej klasy, wśród których był producent z Abbey Road, George Martin. Epstein „zachwalał” Beatlesów w każdej możliwej wytwórni – Decca ich odrzuciła, twierdząc, że zespoły gitarowe wychodzą z mody. George Martin z Parlophone (EMI) był ostatnią deską ratunku. Powiedział: „Dobra, spróbuję”. Ale nawet on nie był na początku w pełni przekonany.

Conan O’Brien: Trzeba podkreślić jedną rzecz: poza talentem, Beatlesi mieli niewiarygodne szczęście. Wielu ludzi mogło do nich podejść i powiedzieć: „Zajmę się wami”. Ale Brian Epstein był wyjątkowy. On ich naprawdę kochał za to, kim byli. Szanował ich jako artystów i chciał się nimi opiekować. W tamtejszym show-biznesie to się właściwie nie zdarzało. A potem, z kim ich łączy? Z George’em Martinem. Ludzie, których spotkali na starcie, byli dla nich kluczowi. To przypomina jakąś opowieść z Tolkiena – spotykają właściwą osobę w idealnym momencie.

Tom HollandGeorge Martin nie był typowym producentem muzycznym; zajmował się wcześniej komedią, np. The Goon Show. Beatlesi to uwielbiali, a George dzięki temu potrafił docenić ich wisielcze, „mop-topowe” poczucie humoru.


Ringo: Ostatni element układanki

Tom Holland: Słynna anegdota głosi, że gdy Martin zapytał, czy coś im się nie podoba, George Harrison odparł: „Na początek nie podoba mi się pański krawat”. Martina to nie uraziło, wręcz przeciwnie – uznał, że chłopaki mają osobowość. Ale był jeden członek zespołu, którego nie cenił. Stuart Sutcliffe już nie żył, ale Pete Best wciąż był perkusistą. Martin powiedział krótko: „On musi odejść”. I tak ostatni element układanki wskoczył na miejsce: Ringo. Ty go zresztą poznałeś. Wspominałeś, że kiedyś go przytuliłeś i miałeś wrażenie, że jego ciało jest zrobione z teku.

Conan O’Brien: Spotkałem Ringo kilka razy. Kiedy go uściskałem, pomyślałem: „On jest wyrzeźbiony w niesamowicie gęstym, egzotycznym drewnie”. Ten człowiek ćwiczy chyba obsesyjnie. Właśnie skończył 85 lat, a myślę, że spuściłby łomot nam obu naraz. Jest w nieprawdopodobnej formie.

Tom Holland: To niesamowite, bo Ringo urodził się w najbiedniejszej, najbardziej zniszczonej przez bomby części Liverpoolu. Ciągle chorował, połowę dzieciństwa spędził w szpitalach, opuszczał szkołę... a jednak, zanim Beatlesi się do niego zgłosili, wyrobił sobie opinię najlepszego perkusisty w mieście. I znowu: to była kwestia poczucia humoru i charakteru. Ringo idealnie do nich pasował.

Choć George Martin wynajął do ich pierwszego singla perkusistę sesyjnego, Andy’ego White’a, szybko zrozumiał swój błąd.

Conan O’Brien: Ludzie często snują teorie, że Pete Best był za przystojny i Paul był zazdrosny, ale prawda jest prozaiczna: Pete nie trzymał tempa. Ringo natomiast potrafił grać te wszystkie skomplikowane latynoskie rytmy, które później pojawiły się na płytach. Był właściwym gościem we właściwym czasie.


Tom Holland: Jak byś go ocenił jako perkusistę?

Conan O’Brien: Uważam, że jest spektakularny. Dzisiejsi topowi perkusiści oddają mu hołd. Miał genialne wyczucie i był minimalistą. Na YouTube można znaleźć świetne symulacje: co by było, gdyby perkusistą Beatlesów był Keith Moon albo John Bonham? Słuchasz tego i myślisz: „To by nie zadziałało”. Czy Ringo to Gene Krupa? Nie. Ale to najlepszy możliwy perkusista dla The Beatles.

Tom Holland: W nowej wersji dokumentu Anthology na Disney+ widać to wyraźnie – jego gra daje zespołowi niesamowity napęd.


"Love Me Do" i "Please Please Me": Rewolucja na własnych warunkach

Tom Holland: Pierwszy singiel, „Love Me Do”, wychodzi w Wielkiej Brytanii i dociera do 17. miejsca. Brian Epstein kupował całe skrzynie tej płyty w swoim sklepie i upychał je wszędzie w Liverpoolu, żeby podbić wynik. Ale przełom następuje przy pierwszej płycie, Please Please Me. George Martin powiedział wtedy słynne: „Panowie, właśnie nagraliście swój pierwszy numer jeden”. Kluczowe było to, że oni nie nagrywali tylko coverów. To było niespotykane, prawda?

Conan O’Brien: To było rewolucyjne. Niesłychane. John i Paul od zawsze interesowali się pisaniem piosenek, niemal w tradycji autorów z Brill Building. Paul myślał o byciu kompozytorem, nawet jeśli to nie on miałby śpiewać dany utwór. Pracowali nad tym latami. Kiedy nagrali „Love Me Do”, to był tylko przedsmak. John miał piosenkę w stylu ballady Roya Orbisona – bardzo wolną, melancholijną. Próbowali ją nagrać, ale coś nie grało. W końcu zdecydowali: „Podkręćmy tempo”. I bum – mieli swój pierwszy hit. Stonesi – szkoda, że Dominica tu nie ma, powiedziałbym mu to prosto w twarz – Stonesi w Londynie wciąż grali wtedy tylko covery. Kiedy usłyszeli, że jakaś grupa z Liverpoolu nagrywa własne utwory, byli w ciężkim szoku i pełni sceptycyzmu. To ich zainspirowało dopiero po dłuższym czasie.

Beatlemania

Tom Holland: Ale to przyspieszenie tempa, te harmonie, to trzęsienie czuprynami... to była nowa jakość. Kiedy album trafia do sprzedaży, a potem pojawia się „She Loves You” i kolejne single, zaczynają się koncerty i ten niesamowity pisk dziewcząt. Tłumy napierają na kordony policji. A ponieważ Beatlesi wspomnieli w którymś wywiadzie, że lubią żelki (jelly beans), fanki zaczęły nimi w nich rzucać.

Conan O’Brien: Tak, George palnął kiedyś: „Lubię te, no... jak im tam, żelki”. Od tego momentu był nimi bombardowany na każdym kroku.

Tom Holland: A to było całkiem niebezpieczne – takim twardym żelkiem można było spokojnie wybić komuś oko.

Conan O’Brien:George powinien był wspomnieć o czymś miękkim, na przykład o piankach marshmallow. Albo o żelkach typu jelly babies (miękkie żelki w kształcie dzieci).


Tom Holland:To była eksplozja nastoletniej, kobiecej radości na skalę, jakiej świat nigdy wcześniej nie widział. Można to tłumaczyć ich charyzmą i muzyką, ale patrząc na to – mówiąc w kategoriach marksistowskich – po raz pierwszy nastolatki miały własne pieniądze i czas wolny.

Conan O’Brien: To kolejny przykład ich niesamowitego szczęścia. Trafili w idealny moment, w którym młodzież mogła wyrazić opinię inną niż ich rodzice. Chcieli mieć coś własnego. I nagle pojawia się ta czwórka idealnych gości z genialną muzyką. Każdy mógł wybrać swojego ulubionego Beatlesa, co tylko napędzało tę manię.


Tom Holland: Co ciekawe, choć ich pierwotne inspiracje były męskie, Beatlesi uwielbiali żeńskie grupy wokalne. Czy myślisz, że to przyczyniło się do ich popularności wśród kobiet?

Conan O’Brien: Absolutnie. Ian Leslie w swojej fantastycznej książce John and Paul zauważa coś, o czym wcześniej nie myślałem: wczesna muzyka Beatlesów jest silnie inspirowana grupami doo-wop – zarówno męskimi, jak i żeńskimi. Szukali po prostu najlepszej muzyki. Ich sekretną bronią były jednak umiejętności wokalne. Harmonie. Everly Brothers byli dla nich gigantyczną inspiracją. Ringo śpiewa „Boys” – numer grupy The Shirelles – i nawet nie zmieniają rodzaju w tekście na żeński. Śpiewa to tak, jak było w oryginale. Nie przejmowali się płcią ani sztywnym wizerunkiem, szli tam, gdzie była dobra muzyka.


Tom Holland: To byli „niegrzeczni chłopcy”, ale w granicach rozsądku. Brian Epstein wcisnął ich w garnitury, podczas gdy Stonesi później przejęli rolę tych naprawdę złych. Ale Beatlesi zachowali swój pazur. Pamiętasz ich występ na Royal Variety Show przed samą Królową? John rzucił wtedy ten słynny dowcip: „Przy ostatnim numerze proszę o pomoc. Państwo na tańszych miejscach – klaszczcie w dłonie. Reszta z was – po prostu zabrzęczcie biżuterią”.

Conan O’Brien: Noël Coward (angielski dramaturg) tego nienawidził. Uznał to za skandaliczne. Ale ten żart pokazał coś ważnego: dla Beatlesów klasy społeczne przestały mieć znaczenie. To było czterech chłopaków z klasy robotniczej, którzy nigdy nie zmienili swojego akcentu. Nie próbowali mówić jak James Mason, kiedy stali się sławni. Mieli twardy liverpoolski akcent i nigdy go nie tuszowali. Nosili garnitury, bo byli niesamowicie ambitni i zrobili wszystko, by dotrzeć na sam szczyt.

Ameryka

Tom Holland: Podbicie Ameryki było ostatecznym marzeniem. Brytyjskim artystom wcześniej się to nie udawało. Brian Epstein próbował ich tam promować, ale początkowo szło to opornie. Ameryka miała wtedy własną traumę – ich drugi album, With The Beatles, wyszedł w Wielkiej Brytanii dokładnie w dniu, w którym zastrzelono Kennedy’ego w Dallas. Mówi się, że pogrążona w żałobie Ameryka potrzebowała czegoś, co ją pocieszy.

Conan O’Brien: To zabrzmi jak herezja w kontekście zamachu, ale to znowu była kwestia wyczucia czasu. Gdyby pojechali tam w grudniu, byłoby za wcześnie.

Tom Holland: Pojechali w lutym, gdy „I Want to Hold Your Hand” było już numerem jeden.

Conan O’Brien: Paul twierdził później, że czekali, aż będą mieli hit w USA, ale to nie do końca prawda. Ed Sullivan zobaczył wrzeszczące fanki na jakimś europejskim lotnisku i zapytał: „O co tu chodzi?”. Powiedziano mu: „To taki zespół z Anglii”. Zakontraktował ich, zanim stali się gwiazdami w Ameryce.

Tom Holland: Kiedy wylądowali na lotnisku JFK, media były w szoku. Dziewczyny rzucały się na szyby hotelowe. Wyglądało to jak film o zombie – jakby „plaga zombie” przeskoczyła przez Atlantyk i dotarła do Nowego Jorku. Ta histeria stała się częścią ich legendy.

Conan O’Brien: Ich występ u Eda Sullivana to do dziś jeden z najchętniej oglądanych programów w historii USA. Paul wydał niedawno zdjęcia z tamtego okresu – wystawa „Eyes of the Storm”. Wszyscy mieli wtedy aparaty. Paul opowiadał mi, jak bardzo byli zaskoczeni tym, co się działo. George powiedział później: „Staliśmy się po prostu wymówką dla ludzi, by mogli postradać zmysły”. Byli zapalnikiem.

Tom Holland: Wyprawa do Ameryki była dla nich pielgrzymką do źródeł muzyki, którą kochali – zwłaszcza czarnej muzyki. Dlatego w 1964 roku postawili twardy warunek: nie zagrają na stadionach z segregacją rasową.

Conan O’Brien: To było potężne. Pokazali, że mają zasady i nie ugną się przed systemem. Zmusili niektóre stadiony do zmiany zasad sprzedaży biletów, a tam, gdzie się nie dało – po prostu odmawiali występu. Co więcej, w wywiadach, gdzie analizowano każde ich słowo, bez przerwy wychwalali czarnych artystów: Smokey Robinsona, The Miracles, The Supremes. To nie była kalkulacja. Oni po prostu szczerze kochali tę muzykę. W Nowym Jorku, tuż po przylocie, puszczali te piosenki w stacjach radiowych przy każdej okazji.

Tom Holland: To poczucie, że ich zdanie ma znaczenie, przetrwało lata 1964 i 1965. Ludzie zawsze oczekiwali od nich błyskotliwych odpowiedzi, ale wisiało w powietrzu pytanie: kiedy ta bańka pęknie? Kiedy powiedzą coś, co wywoła prawdziwy pożar?

Skandal z Jezusem

Tom Holland: W marcu 1966 roku dziennikarka Maureen Cleave, która znała Beatlesów od lat i była z nimi w dość zażyłych stosunkach, przeprowadziła serię wywiadów z każdym z nich. Chciała pokazać, jak to jest „być Beatlesem”. John w tamtym czasie sporo czytał o religii i rzucił Maureen coś, co było świetnym „materiałem” na nagłówek. Powiedział: „Chrześcijaństwo przeminie. Wyparuje i skurczy się. Nie muszę się o to spierać, mam rację i historia to przyzna. Jesteśmy teraz popularniejsi od Jezusa”.

Kiedy te słowa ukazały się w brytyjskiej prasie, w Anglii pies z kulawą nogą się tym nie przejął. Artykuły te zostały jednak sprzedane amerykańskim pismom. Początkowo tam też nikt nie zwrócił na nie uwagi, ale w końcu trafiły do ludzi z amerykańskiego „Pasa Biblijnego”. A oni już wcześniej nie znosili Beatlesów – ich długie włosy uważali za satanistyczne, nie podobała im się też ich twarda postawa przeciwko segregacji rasowej. Kiedy przeczytali słowa Johna, wpadli w furię.

Conan O’Brien: To fascynujące, bo choć mamy rok 1966, to był taki „moment internetowy” przed powstaniem internetu. Dzisiaj John powiedziałby to w środę o piętnastej, a o szesnastej wybuchłaby afera na cały świat. Wtedy zajęło to sporo czasu, zanim wypowiedź dotarła do kogoś, kto postanowił jej szczerze nienawidzić. Ale kiedy już wybuchło, to z potworną siłą. Eksplodowała gigantyczna kontrowersja, a pech chciał, że Beatlesi właśnie szykowali się do kolejnej trasy po Stanach Zjednoczonych.

Tom Holland: Dokładnie. Zanim wylecieli z Londynu do Nowego Jorku, rozpętało się piekło. Didżeje w Alabamie namawiali ludzi: „Przynoście płyty i peruki Beatlesów do punktów zbiórki, będziemy je palić!”. Na ulicach pojawiły się transparenty: „Jezus umarł za twoje grzechy, Johnie Lennon”. Nawet Ku Klux Klan zaczął się w to mieszać. To była niesamowicie groźna atmosfera. Kiedy Beatlesi wylądowali w Ameryce i John musiał się z tego tłumaczyć na konferencji prasowej, wyglądał na autentycznie straumatyzowanego.

Conan O’Brien: John uchodził za twardziela, który mówi co myśli i przed nikim nie pęka, ale ta sytuacja go przerosła. Zdał sobie sprawę, że naraził na szwank całe istnienie zespołu. Podobno za kulisami, przed spotkaniem z mediami, zupełnie się załamał i płakał w ramionach Briana Epsteina, mówiąc: „Zrobię wszystko, co trzeba, żeby to naprawić”. I zrobił to. Przeprosił, choć były to takie „przeprosiny bez przeprosin”. Powiedział coś w stylu: „Nie twierdzę, że jesteśmy lepsi czy więksi od Jezusa jako osoby, czy od Boga jako bytu. Po prostu powiedziałem to, co powiedziałem, i zostało to źle odebrane”. To wystarczyło, by emocje nieco opadły, ale niesmak pozostał.

Revolver i ucieczka do studia

Tom Holland: Ta trasa była gwoździem do trumny ich występów na żywo. Uznali, że mają dość. Ale zanim doszło do afery z Jezusem, nagrali album, który wielu uważa za ich opus magnum: Revolver. Conanie, wiem, że jesteś wielkim fanem tej płyty.

Conan O’Brien: Uwielbiam Revolver. Jest niesamowity, bo Beatlesi zaczęli wtedy nagrywać muzykę, której właściwie nie dało się odtworzyć na żywo. „Eleanor Rigby” czy „Tomorrow Never Knows” – gdzie puszczali taśmy od tyłu, bawili się pętlami dźwiękowymi... To było niemożliwe do zagrania na scenie przy ówczesnej technologii. Stali się geniuszami studia, prawdziwymi artystami nagraniowymi. Z czasem ludzie zaczęli wskazywać Sgt. Pepper czy Abbey Road jako ich szczytowe osiągnięcia, ale myślę, że sami Beatlesi mieli największy sentyment właśnie do Revolvera.

Tom Holland: Narastał w nich konflikt. Z jednej strony studio dawało im nieograniczone możliwości, a z drugiej – koncerty stały się frustrujące. Nie słyszeli samych siebie przez pisk fanek. Wiedzieli, że publiczność też ich nie słyszy. To nie miało już sensu muzycznego.
Fiasco w Manili i skandal w „Pasie Biblijnym”
Tom HollandA potem, tuż po ukończeniu Revolvera, wyruszyli w trasę światową, która była jednym wielkim pasmem nieszczęść. Po Japonii Beatlesi trafiają na Filipiny, gdzie dochodzi do tej koszmarnej scysji z Imeldą Marcos – tą słynną z gigantycznej kolekcji butów.

Conan O’Brien: Tak! Byłem tam niedawno. Odwiedziłem Manila Hotel, dokładnie ten, w którym się zatrzymali.

Tom Holland: Ale Ty w przeciwieństwie do nich, chyba nie odrzuciłeś zaproszenia na herbatkę u głowy państwa?

Conan O’Brien: Odrzuciłem i przez to wpadłem w tarapaty! Też mnie nękali na lotnisku, zupełnie jak ich. To nie była wina chłopaków. Marcosowie po prostu arbitralnie ogłosili, że Beatlesi pojawią się w pałacu, wypiją herbatę i przywitają się z dziećmi, tyle że nikt nie zapytał o zdanie samych zainteresowanych. A oni byli – jak to mówimy w Anglii – knackered, czyli kompletnie wypluci. Chcieli tylko skorzystać z hotelowej wygody i odpocząć.

Pewnie już nigdy tam tam nie zaproszą... Ale faktycznie, byli potwornie zmęczeni. Powiedzieli krótko: „Nie, nie zrobimy tego”. Rodzina Marcosów uznała to za niewybaczalną zniewagę państwową. Beatlesi siedzieli w swoim pokoju hotelowym, oglądając w telewizji, jak ta spirala nienawiści nakręca się z minuty na minutę. Nagle znienawidził ich cały kraj.
Tom Holland:. Pojawiło się realne, fizyczne zagrożenie. Ucieczka na samolot była traumatycznym przeżyciem. Wyjechali stamtąd, przysięgając, że nigdy nie wrócą – i z tego co wiem, faktycznie nigdy nie wrócili.

Tom HollandAle w pewnym sensie najgorsze było dopiero przed nimi. Komentarze Johna Lennona na temat chrześcijaństwa zaczęły żyć własnym życiem w Ameryce. W „Pasie Biblijnym” wybuchła prawdziwa furię. Didżeje namawiali słuchaczy: „Przynoście płyty i peruki Beatlesów w wyznaczone miejsca, będziemy je palić!”. Na ulicach Birmingham w Alabamie palono stosy ich gadżetów. Ludzie nosili transparenty w stylu: „Jezus umarł za twoje grzechy, Johnie Lennon”. Nawet Ku Klux Klan postanowił ugrać coś na tej fali nienawiści. Atmosfera była gęsta i wyjątkowo groźna. Gdy Beatlesi w końcu wylądowali w Stanach i John musiał zmierzyć się z tym podczas konferencji prasowej, widać było, że jest autentycznie straumatyzowany.

Conan O’Brien: Właśnie. John zawsze pozował na twardziela, który mówi co myśli i nie pęka przed nikim, ale ta sytuacja go złamała. Zrozumiał, że przez jeden niefortunny komentarz postawił na szali przyszłość całego zespołu. Podobno na osobności z Brianem Epsteinem i resztą grupy po prostu się rozpłakał. Obiecał: „Zrobię co trzeba, żeby to naprawić”. I tak zrobił. Wygłosił przeprosiny, choć były to takie typowe „przeprosiny, które nie są przeprosinami”. Powiedział coś w stylu: „Nie twierdzę, że jesteśmy lepsi od Jezusa jako osoby czy od Boga jako bytu... po prostu użyliśmy złych słów”. Wyjaśnił swoje intencje i choć najbardziej zaciekli przeciwnicy nie byli syci, to wystarczyło, by móc ruszyć z trasą dalej.

Tom Holland: Ale to był przełom. Po tych wszystkich wydarzeniach uznali, że mają serdecznie dość koncertowania. Od tego momentu ich aktywność przenosi się niemal całkowicie do studia, gdzie tworzą albumy o niespotykanej dotąd złożoności – zarówno muzycznej, jak i technologicznej. To całe zamieszanie w 1966 roku obnażyło skalę kulturowego pęknięcia, jakie dokonało się w latach 60. – rozłam między rodzącą się kontrkulturą a głębokim konserwatyzmem, który wciąż był niezwykle silny. Ten kulturowy rów zaczął się gwałtownie pogłębiać.


CDN

Dotychczasowe komentarze:

Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:

komentarz dnia 2026-01-01 12:41:48,
Komentarze mogą zamieszczać tylko redaktorzy serwisu. Pytaj admina joryk2@wp.pl