Elliot Mintz opowiada o ostatnim spotkaniu Lennona i McCartneya w 1978 roku
2025-08-07, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Według oficjalnej wersji John Lennon i Paul McCartney spotkali się po raz ostatni w 1976 roku. Jednak ich przyjaciel twierdzi, że doszło do tego dwa lata później, przy pizzy w Nowym Jorku.Osobowość radiowa i telewizyjna, Elliot Mintz, podzielił się szczegółami na temat spotkania dwóch Beatlesów, do którego doszło dwa lata po ich ostatnim znanym kontakcie.
W ostatnich miesiącach w podcaście Billy'ego Corgana „The Magnificent Others” goście przytaczali fascynujące anegdoty. Gene Simmons opowiedział, jak Ace Frehley „pożyczył” solówkę gitarową The Doors do utworu Kiss. Zakk Wylde wyjawił z kolei, jak propozycja współpracy z Guns N' Roses niemal zakończyła jego karierę u boku Ozzy'ego Osbourne'a.
Jednak mało kto przedstawił historię o tak przełomowym znaczeniu, jak zrobił to Elliot Mintz. Jako przyjaciel Johna Lennona i Yoko Ono, Mintz podważył powszechne przekonanie, że ostatnie spotkanie Lennona i McCartneya miało miejsce 25 kwietnia 1976 roku. Według tamtej dość smutnej wersji, McCartney pojawił się bez zapowiedzi w nowojorskim apartamencie Lennona w budynku Dakota, lecz został odesłany z kwitkiem, ponieważ John był zajęty opieką nad synem, Seanem. Uważa się, że dwaj byli partnerzy muzyczni nigdy więcej się nie zobaczyli.
Mintz twierdzi jednak, że ich drogi skrzyżowały się dwa lata później, w okresie świąt Bożego Narodzenia. I jest tego pewien, ponieważ, jak mówi, został przez Johna i Yoko zaproszony.
„Zaprosili mnie do Dakoty, bym spędził z nimi jeden ze świątecznych dni” – opowiada Mintz Corganowi. „Pojechałem na miejsce i w salonie zauważyłem wazon z pojedynczą gałązką. To była cała ich świąteczna dekoracja”.
„Usiadłem na białej kanapie w białym salonie i ucięliśmy sobie krótką pogawędkę” – kontynuuje. „Chwilę później domofon zadzwonił, a zaraz potem rozległo się pukanie do drzwi. John otworzył, a w progu stali Paul i Linda McCartney”.
Mintz, który w latach 60. był DJ-em radiowym, a z czasem stał się osobowością telewizyjną, przez lata przyjaźnił się z Lennonem. Podkreśla jednak, że było to jego pierwsze spotkanie z drugą połową legendarnego duetu kompozytorskiego Lennon-McCartney.
„Siedzieliśmy i rozmawialiśmy przez jakiś czas. Atmosfera nie była ani wylewna, ani lodowata. Była po prostu w porządku” – wspomina.
Pożegnanie przy pizzy
„Restauracja Elaine's cieszyła się renomą” – stwierdza Mintz. „Wchodziłeś do środka, a tam Woody Allen, Gore Vidal, Tom Wolfe i cała reszta śmietanki towarzyskiej. Tyle że jedzenie było fatalne i wszyscy o tym wiedzieli”.
Przeglądanie menu nie przyniosło żadnej inspiracji. Wtedy ktoś wpadł na pomysł.
„Linda odezwała się: «Słuchajcie, niedaleko stąd jest świetna pizzeria. Robią pizzę na bardzo cienkim cieście. Myślicie, że można by ją tu zamówić?». Zwróciła się z tym bezpośrednio do mnie. Bo do kogo innego miałaby? Do Yoko, żeby zadzwoniła?”.
Wiedząc, że z właścicielką Elaine mogły być „problemy”, wszystko zorganizowano tak, by pizzę dostarczono „tylnymi drzwiami. Wyjęliśmy ją z kartonu” – wyjaśnia Mintz – „przełożyliśmy na piękne talerze z restauracji i podaliśmy na stół, aby postronny obserwator myślał, że to jedno z dań lokalu, którego po prostu wcześniej nie widział”.
Gdy słońce zaczęło zachodzić, grupa wróciła do białego salonu Lennona. Wkrótce w pokoju zostali już tylko dwaj Beatlesi i Mintz.
„John i Paul podeszli do bardzo wysokiego okna z widokiem na zachodnią część Manhattanu” – mówi Mintz. Ponieważ wciąż siedział na kanapie, docierały do niego tylko „urywki” ich rozmowy.
„To była zwykła, niezobowiązująca pogawędka” – mówi. „Nic wielkiego. Pamiętam jednak, jak Paul zapytał Johna: «A więc, tworzysz ostatnio jakąś muzykę?». John odparł: «Nie. Cały mój czas poświęcam dziecku»” – powiedział, mając na myśli Seana, urodzonego w 1975 roku. „«A ty?».
Na co Paul odpowiedział: «Ja zawsze tworzę. Każdego dnia mojego życia. Nie potrafię przestać»”.
I rzeczywiście, McCartney pisał nieustannie – czasem solo, czasem z Lindą, a w latach 80. także z gośćmi, wśród których znaleźli się Michael Jackson, Stevie Wonder i Elvis Costello.
Mintz wzdycha. Spekuluje, że gdyby Lennon podjął temat, mogliby „usiąść w tym salonie i po raz kolejny zmienić oblicze współczesnej muzyki”. Tak się jednak nie stało. McCartneyowie wyszli niespełna godzinę później.
Rozmówca Corgana przyznaje, że to finałowe spotkanie dwóch największych geniuszy w historii muzyki było „rozczarowujące”, a jednak, być może, stanowi bardziej wzruszający ostatni rozdział ich relacji niż wersja, która na stałe zapisała się w historii.
Rozmowę z Elliotem Mintzem można obejrzeć na dołączonym video z YT.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
