20 sposobów, w jakie John Lennon zmienił świat
2025-10-09, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Od czasów The Beatles aż po działalność solową, magazyn MOJO prezentuje, w jaki sposób John Lennon przekształcił świat, w którym żyjemy.Mało kto mógłby zaprzeczyć, iż John Lennon zmienił samo pojęcie tego, co muzyka i kultura są w stanie osiągnąć. Począwszy od sejsmicznego wpływu The Beatles, poprzez jego karierę solową i idealizm, żyjemy w świecie ukształtowanym i trwale zmienionym przez muzykę oraz idee Lennona.
Aby uczcić przypadającą dziś osiemdziesiątą piątą rocznicę urodzin Lennona, MOJO – wraz z basistą Plastic Ono Band Klausem Voormannem oraz gitarzystą albumu Double Fantasy Earlem Slickiem – przedstawia wybrane sposoby, za pomocą których Lennon na zawsze zmienił świat… poprzez to, co śpiewał, grał, mówił i czynił…
1. Sposobem, w jaki zaśpiewał „Twist & Shout”
Ukształtowana w tyglach klubów The Cavern i Star-Club, wokalna ekspresja The Beatles była najbliższa ogniowi, energii i wyrazistości amerykańskich prekursorów, takich jak Little Richard, Larry Williams, The Isley Brothers czy Barrett Strong. To właśnie surowy, pełen mocy śpiew Lennona przesądził o sukcesie tych wpływowych interpretacji. Latem 1963 roku „Twist And Shout”, energetyczny utwór zamykający koncerty, był główną pozycją na ich brytyjskiej EP-ce, która zdobyła pierwsze miejsce na listach przebojów. Sprawił on, że wcześniejsze single zespołu brzmiały, w istocie, bardzo brytyjsko. Wokal Lennona – ostatni element zarejestrowany podczas dwunastogodzinnej sesji 11 lutego do albumu Please Please Me – cechował się niemal szaleńczą desperacją, która, paradoksalnie, z jego nadwyrężonych strun głosowych uczyniła zaletę. Wersja „Twist And Shout” The Beatles jest nieco wolniejsza od oryginału The Top Notes z 1961 roku i wiernie naśladuje cover The Isleys, łącznie z wywołującymi ekscytację okrzykami „whooos!” Paula McCartneya i George'a Harrisona. Jednak w ciągu 2 minut i 33 sekund sprawiła, że każdy dotychczasowy, bezbarwny brytyjski naśladowca prawdziwego rock’n’rolla stał się przebrzmiały.
2. Okładką albumu „Two Virgins”
Po zarejestrowaniu eksperymentalnych dźwięków w swoim domowym studiu 19 maja 1968 roku, John i Yoko po raz pierwszy nawiązali intymną relację. Uczcili tę współpracę, wykonując serię nagich autoportretów. Sześć miesięcy później wydali te nagrania jako album Unfinished Music No. 1: Two Virgins, wykorzystując intymne fotografie na przedniej i tylnej stronie okładki. Żadna gwiazda tego formatu nigdy wcześniej dobrowolnie nie rozpowszechniła zdjęcia swoich genitaliów. Pozostali Beatlesi zareagowali z dezaprobatą, a władze stanu New Jersey skonfiskowały 30 tysięcy egzemplarzy albumu. Niezależnie od kontrowersji wokół zdjęcia, Lennon zainicjował swój post-beatlesowski etap życia. W późniejszym okresie stworzył litografie przedstawiające akty miłosne z Yoko, które zostały skonfiskowane przez Scotland Yard. Napisał także skecz do erotycznego musicalu Oh! Calcutta! Kennetha Tynana i Jacquesa Levy’ego z 1969 roku oraz limeryk zatytułowany Why Make It Sad To Be Gay? do pionierskiego tomu z 1973 roku, The Gay Liberation Book. Wszystkie te działania ugruntowały jego pozycję jako lidera w dziedzinie wolności seksualnej.
3. Wypowiedzią: „Potrząśnijcie swoją biżuterią”
Przed występem The Beatles w londyńskim Prince Of Wales Theatre w ramach Royal Variety Performance 4 listopada 1963 roku, zespół udzielał wywiadów telewizyjnych, w których pytano, czy jego członkowie zamierzają złagodzić swoją dykcję i zmienić nieformalny strój z szacunku dla obecnych na widowni Królowej Matki i księżniczki Małgorzaty. Sugestia Lennona, wypowiedziana na scenie i transmitowana przez ogólnokrajową telewizję o rekordowej oglądalności, dotycząca tego, co „ci na lepszych miejscach” – zuchwale określeni jako „reszta z was” – mogliby zrobić ze swoimi klejnotami, była gestem skrajnie wywrotowym. Stanowiła wyłom w gmachu monarchii dokonany przez młode pokolenie i była krokiem na drodze do hymnu buntu Sex Pistols, God Save The Queen, który powstał 14 lat później. Około 1967 roku rozmowa telefoniczna z początkującym reżyserem Tonym Palmerem, zainspirowana sarkastycznym radykalizmem Lennona, doprowadziła do powstania przełomowego dokumentu All My Loving, kontrowersyjnie ukazującego kulisy brytyjskiego bit-popu. Palmer wspominał: „Powiedział mi: ‘Ktoś musi nakręcić film o tym, czym to wszystko naprawdę jest. Nie jesteśmy uroczymi chłopcami z grzywkami – chcemy zmienić wszystko, od podstaw’”. Zaczynając od samej góry, co w 1963 roku wymagało znacznej odwagi.
4. Akceptacją męskiej wrażliwości
Podczas gdy muzyka country od dawna eksplorowała tematy smutku i męskiej niepewności, w latach sześćdziesiątych introspekcja i wrażliwość były w rock and rollu niemal nieobecne. Zainspirowany folkową szczerością Boba Dylana oraz wrażliwością czarnoskórych twórców muzyki pop, takich jak Smokey Robinson, Lennon stał się pierwszym białym artystą rockowym tej ery, który autentycznie wyrażał swój ból na listach przebojów. Już wcześniejsze utwory The Beatles sygnalizowały istnienie wewnętrznego smutku, jednak w połowie dekady Lennon obnażał swoją duszę z surową, często desperacką szczerością. Piosenki takie jak Help!, I’m A Loser czy You’ve Got To Hide Your Love Away zapowiadały zarówno katharsis pierwotnego krzyku na albumie John Lennon/Plastic Ono Band, jak i położyły fundament pod całą późniejszą muzykę rockową opartą na niepokoju.
5. Inicjatywą „Bed Peace”
Gdy w marcu 1969 roku Lennon i Ono przekształcili swoje łóżko poślubne w amsterdamskim hotelu Hilton w scenę teatru politycznego, połączyli jej awangardową wrażliwość z jego surrealistycznym humorem. Stworzyli w ten sposób pacyfistyczną ripostę dla ulicznych aktywistów, którzy zdominowali rok 1968. W maju powtórzyli ten performance w hotelu Queen Elizabeth w Montrealu. Żadna gwiazda muzyki pop nie wykorzystała wcześniej swojej sławy do promowania sprawy politycznej na taką skalę i z taką odwagą. Para nie tylko naraziła się na drwiny ze strony środowisk lewicowych, prawicowych i centrowych, ale także stawiła im czoła, udzielając wywiadów od rana do wieczora. „Jesteśmy jak Flip i Flap” – powiedział Lennon w wywiadzie dla Radio 1. „I w tym przebraniu mamy większe szanse na przetrwanie, ponieważ wszyscy poważni ludzie, tacy jak Martin Luther King, Kennedy czy Gandhi, zostali zastrzeleni”. Ostatecznie to muzyka nadała sens całemu przedsięwzięciu. Ostatniego dnia pobytu w Montrealu John i Yoko nagrali utwór Give Peace A Chance z udziałem naprędce zorganizowanego chóru, w skład którego weszli m.in. Timothy Leary, Allen Ginsberg, Petula Clark oraz przedstawiciele trzech religii. Bezpretensjonalna pokora tej piosenki („All we are saying…”) stała się ich odpowiedzią dla każdego wrogo nastawionego dziennikarza, który pytał o cel ich działań.
6. Poszerzaniem własnej świadomości
W przeciwieństwie do McCartneya, Lennon nie poszukiwał sojuszników w kręgach literackich i artystycznych ani nie był szczególnie oczytany. Jednak po tym, jak podczas przyjęcia został nieświadomie poczęstowany LSD przez dentystę, potraktował ideę poszerzania umysłu z najwyższą powagą. Przez miesiące codziennie eksperymentował z substancjami psychoaktywnymi, dokumentując stany dezorientacji i euforii w swoich piosenkach, podczas gdy McCartney pozostawał niezdecydowany. Rezultatem tych doświadczeń były wybitne utwory z albumu Revolver: Tomorrow Never Knows i She Said She Said, a także surrealistyczne kompozycje z okresu Sgt. Pepper: Lucy In the Sky With Diamonds i Strawberry Fields Forever. Kluczowe znaczenie miało i nadal ma Tomorrow Never Knows. Idea radykalnej zmiany poprzez odmienne stany świadomości była obecna nie tylko w tekście Lennona, ale również w hipnotycznej formie melodii i subtelnych niuansach jego głosu – był to psychodeliczny szkic, który następnie został wzbogacony przez pętle taśmowe zainicjowane przez McCartneya. Jako członek The Beatles, Lennon był najbardziej prominentnym orędownikiem swoich czasów, prowadzącym młodzieżową kulturę ku „transcendencji, transformacji lub ucieczce od konwencjonalnego społeczeństwa”, jak ujął to biograf zespołu, Nicholas Schaffner. Późniejsze zaangażowanie polityczne Lennona wyrosło z próby wyzwolenia umysłu i przekroczenia granic ego.
7. Grą na gitarze w utworze „Why”
Znacznie bardziej eksperymentalny niż album John Lennon/Plastic Ono Band, wydany tego samego dnia – 11 grudnia 1970 roku – krążek Yoko Ono/Plastic Ono Band otwierał się gorączkowym, chaotycznym pojedynkiem między Yoko a Johnem. Wspierany przez Ringo Starra i basistę oraz autora okładki Revolver, Klausa Voormanna, Lennon odpowiadał na wokalizy Ono gwałtownymi, przenikliwymi partiami przesterowanej gitary, szarpiąc i drapiąc struny w gwałtownym dialogu z jej głosem. To ekscytujące, agresywne użycie gitary wywarło wyraźny wpływ na atonalne poszukiwania nurtu no wave oraz na awangardowy styl zespołu Sonic Youth.
8. Napisaniem utworu „Imagine”
Lennon często spotykał się z gratulacjami z powodu napisania piosenki The Beatles Yesterday, której, co oczywiste, nie był autorem. „Yesterday doprowadzało go do frustracji” – powiedział MOJO w 2013 roku Howard Smith, weteran nowojorskiego radia i bliski znajomy Lennona. „Ludzie podchodzili i mówili: ‘Dziękuję za napisanie Yesterday, to była piosenka na moim ślubie, co za piękny utwór…’. Zawsze zachowywał się uprzejmie, ale wewnętrznie go to irytowało”. Pewnego poranka w 1971 roku Lennon pojawił się w mieszkaniu Smitha w stanie wielkiego podekscytowania: „Powiedział: ‘Myślę, że w końcu napisałem piosenkę z melodią równie dobrą jak Yesterday’”. I rzeczywiście, stworzył coś znacznie więcej. Utwór Imagine, nagrany w Ascot i Nowym Jorku między majem a czerwcem 1971 roku, z tekstem inspirowanym wierszem Yoko Ono z 1964 roku, Cloud Piece, oraz rosnącą wiarą pary w siłę pozytywnej wizualizacji (por. hasło „WAR IS OVER… IF YOU WANT IT”), z czasem stał się czymś niewyobrażalnym. Był to międzynarodowy hymn, który niósł trudne przesłanie („Wyobraź sobie, że nie ma nieba…”) w oprawie muzyki o elementarnej prostocie; pieśń, która na stałe weszła do kanonu światowej kultury; i ostatecznie, autorskie requiem samego Lennona. Najbardziej znana piosenka pop? Yesterday musiało ustąpić miejsca.
9. Albumem John Lennon/Plastic Ono Band
Słowami Klausa Voormanna, basisty Plastic Ono Band, projektanta okładki albumu Revolver i znajomego z Hamburga:
„John musiał napisać te utwory. Konieczne było jak najszybsze zarejestrowanie ich na taśmie i zachowanie ich surowego charakteru. Słuchacze mieli skupić się na słowach, na pieśni i wczuć się w emocje. Bez wielkich aranżacji, bez tysiąca gitar – tylko trzy instrumenty: John, Ringo i ja.
Graliśmy na żywo w studiu, a atmosfera naszego wspólnego przebywania tam jest wyczuwalna na płycie. To jest doświadczenie Johna. Czy śpiewał, czy krzyczał, wszystko było naturalne, autentyczne i pochodziło wyłącznie od niego. Drobne pomyłki nie miały znaczenia; to właśnie te detale nadawały muzyce życie. Czułem się niezwykle szczęśliwy, że mogłem być częścią tego kręgu. Już wtedy darzyłem Johna i Ringo wielką sympatią, a zaczynałem poznawać Yoko i również ją bardzo polubiłem.
Odkąd poznał Yoko, sytuacja Johna zaczęła się poprawiać. Wcześniej był zdecydowanie zagubiony. Wielokrotnie widziałem go w stanie głębokiego przygnębienia, pozbawionego chęci do życia. Brakowało mu radości, nie wiedział, dokąd zmierza ani co robi. Miał sławę i wszystko, czego można pragnąć, a mimo to był głęboko nieszczęśliwy. Yoko zapoczątkowała proces jego wewnętrznej przemiany.
Pamiętam pewne popołudnie, kilka lat wcześniej. Musiała być dwunasta lub druga. Odwiedziłem go w jego domu w Weybridge, a on wyglądał, jakby nie spał od pięciu dni – naprawdę źle. Nie wiem, czy był pod wpływem LSD, ale był nieobecny i sprawiał wrażenie bezradnego. Wyszliśmy do ogrodu, gdzie zaczął zrywać liście z krzewu. Ziemia była już nimi usłana. Zapytałem: ‘John, dlaczego to robisz? Krzew nie jest winny twojego samopoczucia’. Roześmiał się i odpowiedział: ‘Chciałbym po prostu, żeby mnie tu nie było, rozumiesz?’. Chciał zniknąć.
Stuart Sutcliffe był najlepszym przyjacielem Johna ze szkoły artystycznej i pierwszym basistą The Beatles. Jego tragiczna śmierć w Hamburgu wstrząsnęła Johnem do tego stopnia, że doznał niekontrolowanego, niestosownego ataku śmiechu, nie rozumiejąc, co się z nim dzieje. Wewnątrz był zdruzgotany.
Widziałem to już kilkukrotnie. W Hamburgu często bywał spięty i nieszczęśliwy. Nieustannie żartował, jak wszyscy wielcy komicy, by ukryć swój smutek. W Star-Clubie potrafił robić najzabawniejsze rzeczy podczas występów innych zespołów – wchodził na scenę przebrany za pracownika technicznego z długą deską i wszystko przewracał albo udawał starszą sprzątaczkę, czyszcząc mikrofony. Wszyscy się śmiali, ale John był tak napięty, że musiał w ten sposób dać upust emocjom.
John zawsze był doskonałym gitarzystą rytmicznym. Kiedy się zaprzyjaźniliśmy, pokazał mi swoją technikę: tłumienie strun, granie tylko na dwóch, bardzo oszczędnie. Podobnie jak Ringo miał intuicyjny talent do perkusji, John miał go do gitary. Grał też szalone solówki. Nie przepadał za skomplikowanymi, technicznymi popisami – cenił prosty, solidny rytm i świetne brzmienie.
Na albumie Plastic Ono Band John użył gitary, która była hybrydą gitary National i akustycznej – częściowo metalowa jak banjo, z chromowanymi otworami rezonansowymi, a częściowo drewniana. Miała nosowe brzmienie, a przetwornik był umieszczony tak blisko strun, że czasami przywierały one do magnesów. Byłem obecny przy nagraniu Working Class Hero. To były dwa ujęcia połączone w jedno, tylko on w studiu, grający samotnie. Piękne.
Niezależnie od tego, co robił, dla Johna kluczowe było, aby treść, którą pisał, znajdowała odzwierciedlenie w jego sposobie śpiewania. To właśnie definiuje dobrego wokalistę. W utworze Mother słychać, że jego głos jest ochrypły od samego początku – tak intensywnie krzyczał, że w krótkim czasie zniszczył sobie struny głosowe. Dla Johna było to naturalne. Potrzeba wyrzucenia z siebie tej rozpaczy wymagała krzyku.
John posiadał dar wyrażania złożonych idei w prosty sposób, używając precyzyjnie dobranych słów, zwłaszcza gdy dotyczyły jego uczuć. Wiedział, że musi być bezpośredni, szczery i surowy, i że właśnie ten moment należy uchwycić w piosence. Przechodził przez całe swoje życie, symbolicznie wracając do narodzin, i mówił: ‘Mówię o sobie. Nic innego nie jest ważne, nie wierzę w to, sen się skończył’. To doskonałe stwierdzenie, idealnie dobrane słowa. Sen się skończył.
John kochał The Beatles. Byli bliskimi przyjaciółmi, a każdy z nich był silną indywidualnością, co przyczyniło się do ich wielkości. Jednak do 1970 roku ich ego i ścieżki życiowe rozeszły się w różnych kierunkach. Nie stanowili już tak zintegrowanej całości i każdy z nich potrzebował wolności. Myślę, że dla Ringo musiało to być trudne. Jego stary John odszedł, a na jego miejscu pojawił się nowy byt: ‘John&Yoko’. Chociaż John był szczęśliwszy, w pracy zachowywał się zupełnie inaczej. Nadal grali, rozmawiali i śmiali się, ale w życiu Johna nie było już tyle miejsca dla Ringo i pozostałych Beatlesów.
Trzy lata wcześniej John napisał All You Need Is Love dla całego świata – utwór o uniwersalnej miłości, którą wszyscy powinniśmy się darzyć. The Beatles wykonali go dla 200 milionów widzów podczas globalnej transmisji telewizyjnej.
Wierzę, że utwór Love z albumu Plastic Ono Band napisał dla samego siebie. Wreszcie otworzył swoje najgłębsze emocje i doświadczył wszechogarniającej, głębokiej miłości, której tak desperacko poszukiwał – najpierw dzielonej z drugą osobą, Yoko, a następnie, co najważniejsze, miłości do samego siebie. Ostatecznie odnalazł poczucie własnej wartości.
Ten album był początkiem odnajdywania przez Johna własnej drogi. Pamiętam, jak znacznie później, pod koniec lat 70., byłem z nim w apartamencie Dakota, a on uczył mnie gotować ryż. Osoba publiczna rzadko ma czas na naukę gotowania ryżu; po prostu go je. A on tam stał i mnie uczył. Był naprawdę szczęśliwy. Powiedział: ‘Klaus, nie mam już żadnych zobowiązań kontraktowych. Nie muszę nagrywać płyty. Nie chcę tego robić. Chcę po prostu tu być, z moim synem i z Yoko, i czuć się dobrze’. Mógł wziąć gitarę i grać dla przyjemności, ale nie czuł presji ciągłego tworzenia nowych piosenek pod presją terminów. I z każdym dniem stawał się coraz lepszy”.
10. Walką o zieloną kartę
W 1972 roku John i Yoko, mieszkając w Nowym Jorku, występowali na wiecach politycznych, wzywając do głosowania przeciwko prezydentowi Nixonowi. Na okładce swojego albumu Some Time In New York City umieścili fotomontaż przedstawiający Nixona tańczącego nago. Administracja prezydenta odpowiedziała, wykorzystując jako pretekst aresztowanie Lennona za posiadanie marihuany z 1968 roku, aby wszcząć procedurę deportacyjną. Para podjęła walkę, poświęcając lata i znaczne środki finansowe na wyczerpującą batalię prawną. W ich obronie listy poparcia wystosowali m.in. Bob Dylan i Leonard Bernstein. Rząd Stanów Zjednoczonych pozostawał nieugięty, nawet po rezygnacji Nixona w 1974 roku w atmosferze skandalu. W październiku 1975 roku panel sędziowski ostatecznie wydał orzeczenie na korzyść Lennona. Dopełnieniem tego sukcesu były narodziny syna Seana w tym samym miesiącu. Lennon zmierzył się z jedną z najpotężniejszych instytucji na świecie – i zwyciężył.
11. Zmieniając definicję „nagrywania”
Koncepcja „studia nagraniowego jako instrumentu” ma wielu pionierów (w tym Lesa Paula), jednak to wyzwania, jakie Lennon stawiał zespołowi technicznemu w Abbey Road pod koniec lat 60., czynią go jedną z kluczowych postaci w tej dziedzinie. Inżynierowie dźwięku odpowiadali na jego wizje z coraz większą pomysłowością, stosując brawurową edycję taśmy, technikę ADT i inne innowacje. Każde nowe rozwiązanie oddalało proces nagrywania od prostego rejestrowania wykonania na żywo, a przybliżało do kreowania czegoś, co nigdy nie zostało lub nie mogło zostać „zagrane”. Utwór Strawberry Fields Forever, łączący dwa oddzielne nagrania o różnych tempach i tonacjach, był odważnym i hipnotycznym apogeum tej metody, tworząc alternatywny wszechświat dźwiękowy z własną geografią i fizyką. Ostatecznie dla Lennona stało się to przytłaczające. Jego pokutą był powrót do rock'n'rollowych korzeni, ale nastąpiło to dopiero po tym, jak studio nagraniowe zostało oficjalnie uznane za artystyczny plac zabaw i warsztat sztuki nowoczesnej.
12. Przejęciem programu „The Mike Douglas Show”
W lutym 1972 roku popularny dzienny talk-show Mike’a Douglasa zaoferował milionom widzów niezwykły eksperyment: tydzień programów, których kuratorami i współprowadzącymi byli John Lennon i Yoko Ono. Ta współpraca od samego początku miała wywrotowy charakter. Douglas, były wokalista big-bandowy, był ulubieńcem amerykańskich gospodyń domowych, podczas gdy Lennon i Ono właśnie zakończyli serię koncertów charytatywnych na rzecz Johna Sinclaira z partii Białych Panter oraz ofiar buntu w więzieniu Attica. Pierwszego dnia Lennon zapowiedział, że poruszy tematy takie jak „miłość, pokój, prawa kobiet, rasizm, wojna i więziennictwo”. Wśród widzów znalazł się agent FBI, który sklasyfikował Lennona jako zagrożenie dla bezpieczeństwa w ramach Nowej Lewicy. Oprócz Chucka Berry'ego i The Chambers Brothers, para zaprosiła do programu aktywistę konsumenckiego Ralpha Nadera, komika George'a Carlina, szefa kuchni makrobiotycznej oraz dwóch oskarżonych z procesu „Chicago Eight”: Jerry'ego Rubina z ruchu Yippie i Bobby'ego Seale'a z Czarnych Panter, którzy wciąż należeli do najbardziej znienawidzonych osób w kraju. „Cały ten tydzień był niezwykły” – podsumował Douglas po latach. „To był prawdziwy happening”.
13. Wypowiedzią „Więksi od Jezusa”
Podobnie jak w przypadku wielu działań The Beatles, skala i nowatorstwo tego wydarzenia mogą być niedoceniane z perspektywy czasu. Spostrzeżenie Lennona, którym podzielił się z Maureen Cleave w londyńskim „Evening Standard” w marcu 1966 roku – „Jesteśmy teraz bardziej popularni od Jezusa” – było stwierdzeniem bliskim prawdy, zwłaszcza w kontekście brytyjskim. Stanowiło również poważną refleksję nad schyłkiem duchowości w świecie zachodnim. Lennon nie oceniał przy tym The Beatles ani rock'n'rolla (któremu również wieszczył koniec) jako zjawisk nadrzędnych. Biorąc pod uwagę późniejsze groźby śmierci i publiczne palenie płyt w Stanach Zjednoczonych, można by oczekiwać, że wycofa się ze swojego stanowiska. Jednak zamiast tego, w Chicago w sierpniu tego samego roku, jedynie doprecyzował swoją wypowiedź: „Nie twierdziłem, że jesteśmy więksi lub lepsi”. Jego dalsza postawa dowiodła, że nie zniechęciło go to do otwartego wyrażania swoich poglądów. W ten sposób narodziła się idea, że przedstawiciel kultury młodzieżowej może mieć do przekazania społeczeństwu coś istotnego.
14. Wywiadem dla magazynu „Rolling Stone”
Po przejściu terapii pierwotnego krzyku, Lennon dał upust swojej skrywanej wściekłości w dwóch kolejnych numerach (z 21 stycznia i 4 lutego) czołowego magazynu kontrkultury. W jadowitej wypowiedzi dla założyciela i wydawcy, Janna Wennera, utrzymywał, że to on był „geniuszem” i „artystą” w zespole, a McCartneya przedstawiał jako twórcę sentymentalnych, pozbawionych głębi utworów, który z czasem stał się despotyczny. Skrytykował Dylana, Jaggera, George'a Martina oraz fanów The Beatles („pieprzeni idioci”), jednocześnie nazywając Yoko swoją „twórczo równorzędną partnerką” i przyjmując lewicowe poglądy, wobec których wcześniej był ambiwalentny w utworze Revolution. Zdumiewająca szczerość tego wywiadu była bezprecedensowa dla gwiazdy jego formatu. Wraz ze zbrodniami grupy Mansona i tragedią na festiwalu w Altamont, ujawniła ona bardziej złożone oblicze przesłania miłości lat 60., które niegdyś głosił. Spójna z duchem albumu John Lennon/Plastic Ono Band, bezkompromisowa szczerość Lennona zapowiadała katartyczną złość ery punk rocka.
15. Wyłączając swój umysł
Jako zwolennik nieszkodliwości bezczynności („…a przecież tylko śpię”), Lennon doskonale rozumiał wartość swobodnego dryfowania myśli. Aby stworzyć utwory takie jak Tomorrow Never Knows, Strawberry Fields Forever czy Lucy In The Sky With Diamonds, trzeba najpierw pozwolić sobie na marzenia. Frazy takie jak „Wyłącz swój umysł…”, „Pozwól, że cię zabiorę…” czy „Wyobraź sobie…” są bezpośrednim zaproszeniem dla słuchacza do tego samego. Nawet protest, jak sugerował słynny „bed-in” Johna i Yoko, może być najskuteczniejszy w pozycji horyzontalnej. Z kolei utwór Watching The Wheels, z jego swobodną partią fortepianu i deklaracją zadowolenia z prostego życia („odczepcie się, jestem szczęśliwy, piekąc chleb”), stanowi swoistą kontynuację I’m Only Sleeping („Ludzie mówią, że jestem leniwy…”). Lennon rozumiał, że aby spojrzeć na świat na nowo, czasami trzeba od niego uciec.
16. Zwracając Order Imperium Brytyjskiego (MBE)
Motywacja Lennona do przyjęcia Orderu Imperium Brytyjskiego w 1965 roku była niewątpliwie podszyta satysfakcją z oburzenia, jakie wiedział, że ten gest wywoła – kilku wcześniejszych odznaczonych w proteście zwróciło swoje medale. Cztery lata później John odesłał swój order królowej, powołując się na wydarzenia w Biafrze, wsparcie Wielkiej Brytanii dla działań USA w Wietnamie oraz „spadanie utworu Cold Turkey na listach przebojów”. List podpisał „John Lennon of Bag”. Można niemal usłyszeć jego drwinę z faktu nadania tytułów szlacheckich Sir Paulowi i Sir Ringo.
17. Utworami „Cold Turkey” / „Don’t Worry Kyoko”
Drugi singiel Plastic Ono Band potwierdził nową zasadę artystyczną Lennona: dostarczanie niefiltrowanych komunikatów z jego życia i psychiki, bez zbędnej zwłoki w ich publikacji. W październiku 1969 roku oznaczało to niezwykle szczere ogłoszenie, że Lennonowie właśnie przeszli przez proces odstawienia heroiny. Wyrazem tego były przeszywające partie gitary, monumentalna linia basu Klausa Voormanna i nawiązania do „gęsiej skórki na kościach”. Strona B singla zawierała mrożący krew w żyłach wokal Yoko na tle hipnotycznego, bluesowego riffu duetu Clapton-Lennon. Był to gest wymierzony w przeciwników jego nowej żony, wśród których znajdowali się rasiści, mizogini i rozczarowani fani The Beatles. Wszystko to zaledwie miesiąc po premierze albumu Abbey Road.
18. Odrzucając mitologię – w tym swoją własną
Jeśli Ringo był największym fanem The Beatles w samym zespole, to John był jego głównym sceptykiem, podważającym mitologię od wewnątrz. Gdy tylko odkrył w sobie ikonoklastę, kpiąc z Mao (Revolution) i Maharishiego (Sexy Sadie), nie był w stanie oszczędzić nawet własnej grupy. Glass Onion był pierwszym sygnałem, że miarka się przebrała: psychodeliczny, wewnętrzny żart, który parodiował dążenie fanów i krytyków do nadinterpretacji tekstów, serwując im gąszcz aluzji i fałszywych tropów. Wkrótce Lennon chciał odrzucić tak wiele, że tylko piosenki w formie wyliczeń mogły to wszystko pomieścić. W utworze God z albumu John Lennon/Plastic Ono Band odżegnał się od każdego przywódcy i ideologii, jakie przyszły mu do głowy, zachowując najbardziej skandaliczną herezję na koniec: „Nie wierzę w Beatlesów”. Był to dźwięk ostatniego gwoździa do trumny. The Beatles musieli umrzeć, aby John mógł żyć.
19. Utworem „All You Need Is Love”
Gdy The Beatles zostali w krótkim czasie poproszeni o przygotowanie nowej piosenki na pierwszą w historii globalną transmisję satelitarną, Our World, zaplanowaną na 25 czerwca 1967 roku, to właśnie kompozycja Lennona, All You Need Is Love, została wybrana. Zlecenie wymagało stworzenia tekstu w „podstawowym języku angielskim”, zrozumiałym dla międzynarodowej publiczności. Lennon, od dawna zafascynowany pop-artem, reklamą i sloganami, odpowiedział w sposób mistrzowski. Hasło „All you need is love” nie tylko idealnie uchwyciło ducha epoki hippisowskiej, ale także, według menedżera zespołu, Briana Epsteina, miało tę zaletę po kontrowersjach związanych z wypowiedzią „Więksi od Jezusa”, że „nie mogło być błędnie zinterpretowane”. Jednak napisanie tak uproszczonej piosenki niosło ze sobą ryzyko, że mogła okazać się banalna (por. ripostę The Rolling Stones, We Love You). O jej sile zadecydowała ogromna siła przekonania w głosie Lennona, a także szereg inteligentnych zabiegów muzycznych – zmienne metrum, „brakujące” akcenty rytmiczne – oraz zręcznie ukryty cynizm. Czy frazy „uczenie się zasad gry” i „odnalezienie siebie we właściwym czasie” rzeczywiście odnoszą się do miłości jako panaceum? Później miały powstać kolejne potężne „hasła w formie piosenek”: Give Peace A Chance, Power To The People, Imagine, Happy Xmas, ale to właśnie ten utwór był ich prototypem.
20. Kończąc mocnym akcentem
Słowami Earla Slicka, gitarzysty z albumu Double Fantasy:
„Gdzieś na wiosnę 1980 roku mój menedżer otrzymał telefon od Jacka Douglasa, który oznajmił, że ma dla mnie propozycję nagraniową. Właśnie podpisałem kontrakt z Columbia Records. Jack powiedział: ‘Nie mogę zdradzić, o kogo chodzi’. Poleciłem menedżerowi: ‘Następnym razem, gdy Jack zadzwoni, po prostu wspomnij nazwisko Johna Lennona i obserwuj jego reakcję’. I w ten sposób dowiedziałem się, że chodzi o Johna.
John zebrał znakomity zespół do nagrań Double Fantasy, złożony z najlepszych muzyków sesyjnych na świecie. Moim partnerem gitarowym był Hugh McCracken, na basie grał Tony Levin, a na perkusji Andy Newmark, znany ze współpracy z Bowiem. Jack określił mnie mianem ‘dzikiej karty’ – kogoś o bardziej ulicznym, rock'n'rollowym stylu niż typowy muzyk sesyjny. John zapamiętał mnie z sesji do piosenek Bowiego z albumu Young Americans: Fame i Across The Universe. To zabawne, bo byłem wtedy w tak złym stanie, że nie pamiętam tych nagrań. Nie pamiętam nawet spotkania z Johnem! Ale od razu znaleźliśmy wspólny język, podobnie jak z Yoko. John płacił również dobrze. Bardzo dobrze.
Jednym z pierwszych utworów, które nagraliśmy, było Starting Over, które przenosiło słuchacza w lata 50. i miało ten charakterystyczny rock'n'rollowy klimat. Nawet podczas improwizacji między piosenkami John zawsze grał utwory Buddy'ego Holly'ego, Gene'a Vincenta, Chucka Berry'ego. Jego nastawienie było przed-Beatlesowskie, ale na płycie znalazły się też utwory takie jak I’m Losing You, ukazujące jego mroczniejszą stronę. Uwielbiam też Nobody Told Me – to świetna piosenka.
Było ich jednak znacznie więcej. Planowaliśmy wrócić do studia w styczniu 1981 roku, aby dokończyć niezarejestrowane utwory, a następnie wyruszyć w trasę koncertową. John, podjąwszy decyzję o powrocie do gry, wyznawał zasadę, że jeśli się tworzy, należy nagrywać i wydawać. Zagrałem również partie rytmiczne w utworze Yoko Walking On Thin Ice – solówkę wykonał John.
Rozmawiałem z nim w noc poprzedzającą jego morderstwo. Zadzwoniłem do studia, aby porozmawiać z asystentem, Johnem Smithem, ale przypadkowo połączono mnie z Lennonem. Rozmawialiśmy o odbiorze płyty na Zachodnim Wybrzeżu, o tym, czy jest grana w radiu. Rozmowa zakończyła się planami na 1981 rok. Zapytał: ‘Jesteście gotowi na styczeń?’. Odpowiedziałem: ‘Oczywiście’.
Byłem na Zachodnim Wybrzeżu i przygotowywałem się do przyjazdu do Nowego Jorku na święta. Byłem w domu z żoną, pakowaliśmy prezenty dla rodziny, gdy odebrałem telefon: ‘Widziałeś wiadomości? Coś stało się Lennonowi. Jest ranny’. W telewizji pojawiła się lawina informacji, a wszystko wydawało się nierealne. Czułem się, jakbym oglądał wydarzenia z 11 września.
Moje postrzeganie Johna było następujące: znałem The Beatles z telewizji i jego solowe albumy, ale spotkanie go osobiście było zupełnie innym doświadczeniem. Obserwowanie kogoś, kto wywarł tak ogromny wpływ nie tylko na branżę muzyczną, ale na całe społeczeństwo, kto sprzeciwiał się wojnie w Wietnamie i protestował na ulicach, a ludzie go słuchali – widok takiej siły emanującej od, wydawałoby się, zwykłego człowieka, wciąż mnie zadziwia. Był wyjątkowy. Był prawdziwą anomalią.
W 2010 roku, podczas miksowania albumu Double Fantasy Stripped Down, Jack Douglas na prośbę Yoko zaprosił mnie do studia, abym posłuchał części materiału. Siedziałem przy konsolecie i na niektórych ścieżkach, gdy usunięto pogłos i inne efekty z jego głosu, mimowolnie spoglądałem w stronę kabiny nagraniowej. Przysięgam, brzmiało to tak, jakby był w tym samym pomieszczeniu”.
Dotychczasowe komentarze:
Argus9 (2025-10-13 01:04:39):
Nie dajmy się zwariować! John Lennon NIE ZMIENIŁ ŚWIATA. Którą wojnę / wojny zakończyło All You Need Is Love? Do których przywódców skutecznie dotarło przesłanie Imagine? To tylko hasła i pobożne życzenia, bez realnych pozytywnych konsekwencji.
Nie dajmy się zwariować! John Lennon NIE ZMIENIŁ ŚWIATA. Którą wojnę / wojny zakończyło All You Need Is Love? Do których przywódców skutecznie dotarło przesłanie Imagine? To tylko hasła i pobożne życzenia, bez realnych pozytywnych konsekwencji.
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
