Mój pierwszy International Beatleweek
2025-08-24, autor: kasia
[...powrót do newsów]
W dniach 20-26 sierpnia w Liverpoolu odbył się coroczny International Beatleweek – festiwal muzyczny poświęcony The Beatles, w którym wzięłam udział po raz pierwszy. Znajomi Beatlefani od dawna zachęcali mnie do przyjazdu, twierdząc, że nie mogę pominąć niedzielnego „Beatles Convention Day” w hotelu Adelphi.Z rocznym wyprzedzeniem zarezerwowałam hotel położony w pobliżu Adelphi. Na oficjalnej stronie festiwalu dostępne były różne pakiety, z zakwaterowaniem lub bez. Na szczęście nie trzeba było kupować całego pakietu, żeby dostać się na „Beatles Convention Day”. Wejściówka kosztowała w tym roku 25 funtów i uprawniała do spędzenia na miejscu całego dnia, od 11:00 aż do północy.
Do Liverpoolu przyjechałam w sobotę. O 12:00 miałam zaplanowane spotkanie z Huwem Spinkiem, wydawcą magazynu „The Teatles”. Huw oprowadził mnie po nieznanych zakątkach miasta i uraczył opowieściami z beatlesowskiego świata.
Spotkanie z Fredą Kelly
Parę tygodni wcześniej Roag Best, właściciel Liverpool Beatles Museum, ogłosił na Facebooku spotkanie z Fredą Kelly, sekretarką The Beatles. Należy dodać, że Roag – przyrodni brat Pete'a Besta – nie współpracuje z organizatorami International Beatleweek i stanowi dla festiwalu pewną konkurencję. Spotkanie z Fredą było dla mnie kolejnym spełnionym marzeniem. Roag Best to urodzony gawędziarz, który umie zadawać trafne pytania, a opowieści Fredy słuchało się z prawdziwą przyjemnością. Nagrałam całą rozmowę i za jakiś czas udostępnię relację z tego spotkania. Tuż przed jego rozpoczęciem usłyszałam za sobą język polski. Siedzieli tam Artur January Gintowt, autor znakomitego przewodnika po Liverpoolu „Miejsca, Które Zapamiętam”, oraz Ryszard Kmita z fantastycznego bloga Fab4-thebeatles. To było bardzo miłe spotkanie z polskimi fanami.
Wieczorem w Cavern Club zagrały poznańskie Żuki. Polska grupa rozgrzała publiczność wygłodniałą beatlesowskich piosenek. Wspaniale było zobaczyć polski tribute band w Liverpoolu – nigdy wcześniej nie miałam okazji słyszeć na żywo polskiej grupy wykonującej utwory Beatlesów.
Mathew Street i okolice były wypełnione fanami, wszędzie rozbrzmiewała głośna muzyka (nie tylko The Beatles) i ciężko było przecisnąć się przez tłum. Zdecydowałam się na spacer brzegiem rzeki Mersey. Po drodze minęłam słynny pomnik The Beatles na Pier Head, który niestety został oszpecony postawionym tuż obok ogrodzeniem – odbywał się tam inny festiwal muzyczny, niezwiązany z Wielką Czwórką. Trzeba przyznać, że mieszkańcy Liverpoolu są niezwykle serdeczni i przyjaźni. Kiedy próbowałam zrobić sobie selfie z pomnikiem, podeszła do mnie rodowita liverpoolka i zaproponowała, że z chęcią zrobi mi zdjęcie.
Beatles Convention Day
Następnego dnia odbył się słynny „Beatles Convention Day” w hotelu Adelphi. Nie wiem, czy ze stresu, z podniecenia, czy z innego powodu, ale nie zajrzałam wcześniej na stronę festiwalu, aby sprawdzić program. Nie wiedziałam, czego się spodziewać. Jak to będzie wyglądało? Wiedziałam, że będą stoiska z książkami, płytami i pamiątkami. Wcześniej Billy J. Kramer zapowiedział swoją rozmowę z Markiem Lewisohnem na 16:30, więc przynajmniej miałam plan na popołudnie. Na szczęście moja znajoma fanka, Sabine, podsunęła mi przy śniadaniu „rozkład jazdy” na ten dzień. Fani muzyki mogli bawić się w rytm piosenek The Beatles, kinomani mieli do dyspozycji salę kinową, inni mogli brać udział w grach i zabawach, a ci spragnieni wiedzy mogli spędzić dzień na rozmowach prowadzonych przez Marka Lewisohna.
Kiedy odkryłam, że od 11:30 do 18:00 Mark Lewisohn będzie przeprowadzał wywiady z zaproszonymi gośćmi, nie posiadałam się z radości. Ceniony znawca The Beatles rozmawiał między innymi z takimi osobami jak: Stuart Maconie, Judd Lander, Billy J. Kramer, Geoff Britton oraz debiutująca na konwencji Thelma McGough – była żona liverpoolskiego poety Rogera McGougha (członka grupy Scaffold), która wcześniej spotykała się z Johnem Lennonem, a później z Paulem McCartneyem.
Rozmowy
Stuart Maconie promował swoją książkę „With A Little Help From Their Friends”, zawierającą rozdziały poświęcone stu osobom, które w różnym stopniu wpłynęły na życie Beatlesów. Maconie jest popularnym w Wielkiej Brytanii didżejem radiowym, prezenterem telewizyjnym i pisarzem. Okazał się fantastycznym mówcą, a Mark Lewisohn zadawał pytania, na które gość odpowiadał zabawnymi anegdotami, wzbudzając gromki śmiech publiczności.
Trzecim rozmówcą Marka miał być Jay Bergen, nowojorski prawnik, który reprezentował Johna Lennona w 1975 roku podczas sporu sądowego z Morrisem Levy. Jay opublikował niedawno wspomnienia „Lennon, the Mobster & the Lawyer – The Untold Story”. Niestety, z powodów zdrowotnych Bergen nie pojawił się na konwencji, a zastąpiła go Beryl Marsden. Jest ona czasami przedstawiana w książkach jako druga, obok Cilli Black, wokalistka, której zakontraktowanie rozważał Brian Epstein.
Według mnie najlepszą rozmówczynią okazała się Thelma McGough (z domu Pickles). Ubrana w ten sam sweterek co w latach sześćdziesiątych, brawurowo opowiedziała o swoich wspomnieniach z Liverpool Art School u boku Johna Lennona i Stuarta Sutcliffe'a. Moment, w którym Thelma wyciągnęła swój pamiętnik z początku lat 60., i ten błysk w oku Marka Lewisohna wciąż wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Największą wadą konwencji były bardzo krótkie, 5-10 minutowe przerwy między rozmowami, a toalety znajdowały się na drugim końcu hotelu. Po każdym wywiadzie można było porozmawiać z gościem, ale jeśli chciało się uczestniczyć w kolejnych spotkaniach, okazywało się to niemożliwe.
Następnymi gośćmi byli Shannon – artystka, której obrazy zdobią ściany hotelu A Hard Day’s Night – oraz Bill Heckle, dyrektor firmy Cavern City Tours. Tematem rozmowy była książka promująca obrazy Shannon i, ku mojemu rozczarowaniu, pytania zadawał ktoś inny.
Najbardziej oczekiwanym gościem był Billy J. Kramer, który bezkompromisowo i szczerze opowiadał o swojej karierze, życiu i nałogac. Po rozmowie podpisywał swoją autobiografię „Do You Want to Know a Secret?”. Niestety, odpuściłam sobie stanie w kilometrowej kolejce, ponieważ moim głównym
celem była rozmowa z Markiem Lewisohnem.
Spotkanie z fanami
Ku mojej rosnącej rozpaczy, nigdzie nie mogłam go znaleźć. Jednak czas na konwencji to także radość ze spotkań z innymi fanami. Po chwili wpadłam w wir powitań z Debbie Greenberg, uroczą panią, która była na każdym koncercie w Cavern Club i napisała o tym książkę „Cavern Club – The Inside Story”. Ucięłam sobie pogawędkę ze Stevenem Cockcroftem z mojego ulubionego podcastu „Nothing Is Real”. W tłumie wypatrzył mnie Keith Badman, jeden z najsympatyczniejszych znawców Beatlesów, i miło sobie porozmawialiśmy. Córka Mala Evansa, Julie, zapewniła, że w przyszłym roku oprócz wydania pamiętników jej ojca ruszy także wystawa z jego pamiątkami. Miłe było to, że niektórzy rozpoznawali mnie z facebookowych grup i mówili: „A, to ty jesteś tą Polką, która przetłumaczyła recenzję Stevena Cockcrofta i tłumaczyła nam zasady polskiej gramatyki”. Sympatycznym akcentem było też spotkanie z Grzegorzem Radomskim z grupy Żuki Rock’n’Roll Band. Po chwili dołączyli inni członkowie zespołu – zabrakło tylko perkusisty, jak to często bywało u Beatlesów :)
Na samym końcu, już zrezygnowana, poszłam jeszcze raz w kierunku sali, w której odbywały się wywiady, i ku mojej uciesze, wychodził z niej właśnie Mark Lewisohn. O dziwo, Mark rozpoznał mnie, a nawet pamiętał moje polskie imię (w Anglii przedstawiam się jako Kate, bo nie znoszę, gdy słyszę „kazja” albo „kasza”). Od razu uprzedzam: nie pytałam go, kiedy ukaże się drugi tom „Tune In”. Zbyt bardzo go szanuję, a wiem, że nie lubi tego pytania i zazwyczaj odpowiada: „not anytime soon” (nieprędko). Zależało mi za to na pewnym wywiadzie z hiszpańską dziennikarką Martą. Jej znakomita rozmowa z Markiem jest dostępna tylko po hiszpańsku, a kiedyś Mark wspominał, że ma nagranie audio po angielsku. Zapytałam, czy mógłby umieścić je na swojej stronie. Mark poprosił o mój adres e-mail i po kilku dniach w mojej skrzynce znalazł się załącznik z nagraniem. Mój podziw dla Marka Lewisohna jeszcze bardziej wzrósł.
O godzinie 18:00 goście i wystawcy w hotelu Adelphi zaczęli się zbierać. Wyskoczyłam na chwilę, by coś przekąsić. O 19:00 był koncert poznańskich Żuków, na którym poznałam wreszcie inną znakomitą fankę z mojego miasta, słynną bydgoszczankę – Magdę Kalwajtys (swoją drogą, rośnie nam silna grupa fanów z Bydgoszczy).
Strawberry Field
W poniedziałek, ostatni dzień mojego pobytu, wybrałam się na Truskawkowe Pola. Spędziłam tam cztery godziny. Prawie dwie godziny zajęło mi zwiedzanie interaktywnej wystawy opowiadającej przeplatające się historie domu, Armii Zbawienia, dzieciństwa Johna Lennona oraz procesu tworzenia utworu „Strawberry Fields Forever”. Czekała mnie tam kolejna miła niespodzianka – spotkałam Simona Weitzmana, reżysera, który wpadł dokończyć dokument o Strawberry Field. Od niego dowiedziałam się, że już 7 października premierę będzie miał długo wyczekiwany przez fanów film „Here, There and Everywhere: A Love Letter To The Beatles”. Simon szepnął mi do ucha, żebym się stąd szybko nie wymykała, ponieważ za jakiś czas zawita tu Julia Baird, przyrodnia siostra Johna Lennona. Nie ma jak być we właściwym miejscu o właściwym czasie! Udało mi się chwilę porozmawiać z Juli i zapozować do zdjęcia. Pogoda w tym roku mi sprzyjała, więc resztę czasu spędziłam w ogrodzie. W końcu na własne oczy mogłam zobaczyć kamień z napisem honorującym 20-lecie kieleckiej strony: „2002-2022 beatles.kielce.com.pl”.
Do odjazdu pociągu zostały mi trzy godziny i w przypływie szaleństwa postanowiłam pieszo dojść do dworca Liverpool Lime Street. Spacer zajął mi prawie dwie godziny, ale po drodze minęłam Penny Lane i zobaczyłam ruchomą rzeźbę Johna Lennona, o której wspomniano na stronie (kliknij tutaj).
Mam nadzieję, że w przyszłości wybiorę się jeszcze na International Beatleweek. Tak jak mi podpowiadano, najważniejszym wydarzeniem jest dla mnie niedzielna konwencja w hotelu Adelphi. Należę do tej grupy fanów, która chce dowiedzieć się o Beatlesach jak najwięcej. Przytoczę tu motto rozpoczynające podcast „Nothing Is Real”: „Everybody thinks they know The Beatles… but how much do we really know?” (Każdemu wydaje się, że zna The Beatles… ale ile tak naprawdę wiemy?).
(wizyt: 401)
Więcej na temat International Beatleweek:
2026-08-30: Cavern City Tours świętuje premierę filmu dokumentalnego o International Beatleweek i ogłasza program Konwencji,
2025-08-24: Mój pierwszy International Beatleweek,
2021-08-25: International Beatleweek Festival powraca do Liverpoolu,
2020-08-27: W Liverpoolu odbędzie się Wirtualny International Beatleweek,
2020-08-26: International Beatleweek Festival 2020 w Liverpoolu,
2019-08-21: International Beatleweek Festival 2019 w Liverpoolu,
2018-08-22: International Beatleweek 2018 w Liverpoolu z polskim akcentem,
2018-05-07: Poznańskie Żuki zagrają na International Beatleweek w Liverpoolu ,
2015-04-14: The Rookles zagrają na festiwalu International Beatleweek,
2014-08-20: Rozpoczął się International Beatleweek 2014!,
2002-08-23: Mathew Street Festival,
2026-08-30: Cavern City Tours świętuje premierę filmu dokumentalnego o International Beatleweek i ogłasza program Konwencji,
2025-08-24: Mój pierwszy International Beatleweek,
2021-08-25: International Beatleweek Festival powraca do Liverpoolu,
2020-08-27: W Liverpoolu odbędzie się Wirtualny International Beatleweek,
2020-08-26: International Beatleweek Festival 2020 w Liverpoolu,
2019-08-21: International Beatleweek Festival 2019 w Liverpoolu,
2018-08-22: International Beatleweek 2018 w Liverpoolu z polskim akcentem,
2018-05-07: Poznańskie Żuki zagrają na International Beatleweek w Liverpoolu ,
2015-04-14: The Rookles zagrają na festiwalu International Beatleweek,
2014-08-20: Rozpoczął się International Beatleweek 2014!,
2002-08-23: Mathew Street Festival,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
