Sean Ono Lennon - wywiad dla Vanity Fair
2025-04-09, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Sean Ono Lennon udzielił Vanity Fair obszernego wywiadu. Mówił o filmie One to One: John & Yoko, filmach Sama Mendesa o Beatlesach i życiu w wieku 49 lat. Wybrałem fragmenty. Cały wywiad jest w linkuTeraz musisz martwić się o Johna i Yoko oraz o ich dziedzictwo.
Moja mama ciężko pracowała, żeby utrzymać mojego tatę w duchu epoki — myślę, że wykonała niesamowitą robotę. Utrzymanie artysty takiego jak mój tata w świadomości jest teraz trudniejsze niż kiedykolwiek. Jest o wiele więcej muzyki. Co roku ukazują się setki tysięcy albumów i wszystkie są zasadniczo darmowe. A na dodatek społeczeństwo tak bardzo się zmienia. Więc martwię się, że ludzie zapomną o Johnie Lennonie. A społeczeństwo nie może sobie pozwolić zapomnieć o ludziach takich jak mój tata czy moja mama. Ona nadal jest obecna na świecie, a ludzie cały czas widzą jej pracę, podczas gdy mojego taty nie ma już od jakiegoś czasu.
Kiedy poszedłem na studia, był podstawowy program nauczania, w którym trzeba było nauczyć się pewnej liczby arcydzieł muzyki, pewnej liczby arcydzieł literatury. Czuję, że społeczeństwo odeszło od wiary w tego rodzaju tradycję, co uważam za bardzo niebezpieczne. Naprawdę myślę, że nie tylko jesteśmy winni przyszłym pokoleniom utrzymanie przy życiu Szekspira i Sokratesa, ale także jesteśmy im winni utrzymanie przy życiu Jimiego Hendrixa i Johna Lennona.
Kiedy dorastałem — a były to lata 80. i 90., nawet początek XXI wieku — można by twierdzić, że ludzie tacy jak Zeppelin i Hendrix, Beatlesi i Stonesi byli w panteonie tych boskich postaci. Nie sądzę, żeby było to tak samo prawdziwe dzisiaj i uważam, że to niefortunne. Muzyka, którą tworzą, i transformacyjne idee, które reprezentowali, są naprawdę ważne. Nie sądzę, żebyśmy mogli pozwolić sobie na zapomnienie o nich, szczególnie w przypadku Johna i Yoko, ponieważ w tym przypadku mówimy o pokoju i miłości. I myślę, że to przesłanie jest równie ważne, jeśli nie ważniejsze niż kiedykolwiek.
Zawsze utrzymywałeś dobre stosunki ze wszystkimi członkami rodziny Beatlesów, łącznie z twoim przyrodnim bratem Julianem.
No cóż, pomysł, że Julian i ja nigdy nie byliśmy blisko, jest błędny. To coś, co wymyśliła prasa. Myślę, że to dlatego, że moja matka i on mieli pewne spory, a swoją wersję tej historii bardzo publicznie opowiedział. To jego prawo. Ja raczej nie chcę rozmawiać o takich sprawach rodzinnych. Po prostu to jest mój osobisty styl — myślę, że odziedziczyłem go po matce. Ale Julian i ja zawsze byliśmy blisko. Był moim bohaterem, kiedy byłem mały. Nauczył mnie grać na gitarze. Miał płytę numer jeden, kiedy byłem nastolatkiem, więc był dosłownie jednym z powodów, dla których zacząłem grać muzykę. A ten pomysł, że kiedykolwiek się kłóciliśmy, jest… to prawie jak „Yoko rozbiła Beatlesów”. Bez względu na to, ile razy mówię, że to nieprawda, bez względu na to, ile zdjęć ludzie widzą, jak się śmiejemy i spędzamy czas, zawsze mówią: „Och, powinnaś spędzać czas ze swoim bratem”. Ja mówię: „Tak. Kocham go”. To nigdy nie było problemem. Nigdy.
Ludzie chcą, żeby to było coś w rodzaju Gry o tron, ale u nas nigdy tak nie było. Zawsze kochałem [mamę Juliana] Cynthię. Zawsze była dla mnie bardzo, bardzo miła. Szczerze mówiąc, nawet kiedy Julian i moja mama się kłócili, byli mili. Nadal się kochali. Nadal przychodził do domu. Mieszkał w '71 — mieszkaniu mojej mamy. To jest jak film Beatles Get Back : oglądasz go i zdajesz sobie sprawę, że nie kłócili się tak, jak wszyscy sobie wyobrażali. Było trochę napięcia. To wszystko, co można powiedzieć.
Zakładam, że z Paulem McCartneyem też masz dobre stosunki.
Jasne. Był dla mnie bardzo miły przez te wszystkie lata, a on i [jego żona] Nancy byli szczególnie mili. I jestem bardzo blisko z [dziećmi Paula] Stellą i Jamesem. James i ja zrobiliśmy razem piosenkę. Mary też bardzo kocham. Oczywiście w latach 80., może, było trochę napięcia, ale nie ze mną. On jest moim bohaterem, człowieku.
Jak się czuje twoja mama? Wiem, że twoja rodzina to sprawa prywatna, ale czy jest coś, co możesz nam powiedzieć?
Cóż, powiedziałbym, że jak na 92-latkę jest bardzo zdrowa.
Nad czym ostatnio pracujesz?
Les Claypool i ja próbujemy dokończyć trzeci album Delirium. Jestem tym bardzo podekscytowany. Czuję się bardzo szczęśliwy, jeśli chodzi o zakres projektów, nad którymi mogę pracować. Mogłem zrobić ten film, War Is Over!, który zdobył Oscara. To animowana rzecz CGI, co jest dla mnie zupełnie nowym medium. Potem mogłem zrobić ten box set dla mojego taty, który dostał Grammy. I nadal mogę mieć własne zespoły i własne studio i tworzyć muzykę.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
