Paul McCartney: Recenzja wystawy „Rearview Mirror”. Fotografie Beatlesa trafiają na sprzedaż
2025-08-28, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Niezrównany gawędziarz, tak w obrazach, jak i w piosenkach. Jego intymne fotografie uwieczniają czterech młodych mężczyzn, którzy przeżywają przygodę swojego życia.Określenie „przystępna cena” jest zawsze względne. Jednak w przypadku czegoś, za co wielu dałoby się pokroić, i to w galerii sztuki słynącej z prac takich artystów jak Anselm Kiefer, Richard Serra czy Damien Hirst, jest ono całkiem trafne.
Jedną z 12 fotografii wystawionych w londyńskiej Gagosian Gallery przy Davies Street można kupić w cenie od 20 000 do 85 000 dolarów (15 000 - 63 000 funtów). To prawdziwa okazja, biorąc pod uwagę, że mówimy o niedawno odnalezionych, młodzieńczych pracach fotografa o nazwisku Paul McCartney.
Część z tych fotografii można było zobaczyć na znacznie większej wystawie w National Portrait Gallery w 2023 roku. Uważane za zaginione zdjęcia, wykonane w pierwszych miesiącach Beatlemanii, odnaleziono w archiwum McCartneya podczas pandemii. Teraz jednak, po raz pierwszy (i być może ostatni), artysta zdecydował się wystawić je na sprzedaż jako własnoręcznie podpisane, limitowane edycje, liczące od sześciu do ośmiu egzemplarzy każda.
Ponieważ większość negatywów faktycznie zaginęła, te w większości czarno-białe fotografie odtworzono z niewielkich stykówek, które starannie oczyszczono i powiększono. Można powiedzieć, że poddano je remasteringowi – wydrukowano je przy użyciu hybrydowej techniki cyfrowo-manualnej, która podkreśla ich ostrość, jednocześnie zachowując charakter analogowego oryginału.
Warto je zobaczyć, i to nie tylko ze względu na ich ogromne znaczenie kulturowe. Wykonane na dwa miesiące przed podbojem Ameryki przez Beatlesów, są prawdziwym białym krukiem w świecie fotografii rockowej. Ukazują bowiem dokładnie to, co chcemy zobaczyć: autentycznie intymne momenty oraz świat widziany po raz pierwszy oczami kogoś, z czyjej perspektywy najbardziej chcielibyśmy spojrzeć.
W jednym z dwóch mniejszych pomieszczeń (dostępnych na prośbę zwiedzających) wisi urocze zdjęcie Johna Lennona grającego na Gibsonie w hotelowym pokoju. Zrobiono je na kilka godzin przed tym, jak zespół otrzymał telegram z wiadomością, że ich piosenka „I Want to Hold Your Hand” zdobyła pierwsze miejsce na listach przebojów w USA, co wywołało słynną bitwę na poduszki. Tę z kolei uwiecznił fotoreporter Harry Benson, który również pojawia się na zdjęciach McCartneya – początkowo z miną wyrażającą irytację, że musi w Paryżu zajmować się „jakąś bandą idiotów”, lecz wkrótce sam stał się częścią ekipy.
Z kolei fotografia, która wygląda na pozowane, zamyślone ujęcie Lennona w lustrze, w rzeczywistości uchwyciła go w momencie, gdy mruży oczy tuż po założeniu soczewek kontaktowych. Inne zdjęcie ukazuje go w okularach z publicznej służby zdrowia (NHS), których nie znosił nosić publicznie.
Jednak przede wszystkim są to po prostu bardzo dobre fotografie. Już na stykówkach widać, że McCartney nie pstrykał bezmyślnie swoim 35-milimetrowym Pentaxem. Miał oko do światła – potrafił uchwycić je, gdy padało na twarz Lennona w samochodzie lub podkreślało linię żuchwy Ringo Starra przy oknie samolotu. McCartney to urodzony narrator: podobnie jak w piosenkach, tak i w jego fotografiach najważniejsi są bohaterowie i snuta o nich opowieść. Wszystkie razem tworzą porywającą historię o czterech młodych ludziach u szczytu szczęścia, na chwilę przed tym, jak ich życie miało odmienić się na zawsze.
W recenzji opublikowanej na łamach »The Times« wystawa otrzymała ocenę czterech na pięć gwiazdek.
O wystawie zdjęć Paula McCartney pisaliśmy już wcześniej, więcej informacji znajdue się pod tym linkiem.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
