David Gilmour o swoim magicznym duecie, w którym grał Lennona z McCartneyem
2025-05-26, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Gitarzysta wspominał dwa występy na żywo z drugiej połowy lat 90., które miały miejsce w okresie zastoju w jego karierze z Pink Floyd i działalności solowej.Klub Cavern w Liverpoolu zasłynął jako miejsce, w którym Beatlesi zdobyli lokalną sławę na początku lat 60. To właśnie tam Brian Epstein po raz pierwszy zobaczył grupę w czwartek, 9 lutego 1961 roku, i wpadł na pomysł, aby zostać menedżerem zespołu, co doprowadziło do podpisania przez nich kontraktu z wytwórnią Parlophone George'a Martina w następnym roku.
Klub był tak ważną częścią historii Beatlesów i tak uwielbiany przez mieszkańców, że w 1973 roku władze Liverpoolu zezwoliły na zakup Cavern przez kolej podziemną Merseyrail w celu budowy szybu wentylacyjnego. Gdy okazało się to niepotrzebne lub niewykonalne, teren przekształcono w parking. (Czyż nie jest tak, że nie wiemy, co mamy, dopóki tego nie stracimy?)*
Nowy Cavern Club zbudowano po drugiej stronie ulicy i to właśnie tam, 14 grudnia 1999 roku, oryginalny Beatles, Paul McCartney, wystąpił, aby promować swój nowy album, Run Devil Run. Na tę okazję zabrał ze sobą nie jedną, ale dwie inne legendy: byłego perkusistę i założyciela Deep Purple, Iana Paice'a, oraz legendę gitary, Davida Gilmoura.
Paice i Gilmour mieli dobry powód, by być na miejscu. Obaj uczestniczyli w nagraniu Run Devil Run, albumu, na którym McCartney wykonał covery dwunastu klasyków rock and rolla i trzy autorskie utwory. Tworzenie albumu nastąpiło po roku żałoby po śmierci żony McCartneya i partnerki z zespołu Wings, Lindy.
McCartney chciał nagrać album szybko, tak jak powstawały pierwsze albumy Beatlesów. W tym celu zaangażował Chrisa Thomasa – który pomagał w realizacji dźwięku na Białym Albumie Beatlesów z 1968 roku i zagrał na instrumentach klawiszowych w czterech z jego utworów – aby wyprodukował album w Studio Two w Abbey Road, gdzie nagrano znaczną część katalogu Beatlesów.
Gilmour, który zagrał na gitarze elektrycznej i lap steel na albumie, z pewnością nie był dla McCartneya postacią nieznaną, grał bowiem solówki gitarowe w utworach z jego albumów Give My Regards to Broad Street z 1984 roku oraz Flowers in the Dirt z 1989 roku. Nawet wcześniej Gilmour był jednym z wielu gitarzystów – w tym Pete Townshend, Hank Marvin, Laurence Juber i Denny Laine – którzy wystąpili w usianym gwiazdami utworze McCartneya i Wings „Rockestra Theme” z ostatniego albumu tej grupy, Back to the Egg z 1979 roku.
Praca gitarzysty nad Run Devil Run miała miejsce w cichym okresie jego kariery. Pink Floyd wydali swój 14. album studyjny, The Division Bell, w 1994 roku i nie wydali kolejnego aż do swojej ostatniej płyty, The Endless River z 2014 roku. W kwestii kariery solowej Gilmoura również panowała cisza.
W rzeczywistości, po The Division Bell główną działalnością w karierze Gilmoura były dwa publiczne występy: obejmowały one promocję Run Devil Run McCartneya w 1999 roku oraz występ z The Who na ich koncercie w londyńskim Hyde Parku w 1996 roku, będącym celebracją powrotu grupy na scenę po siedmioletniej przerwie. Gilmour wystąpił w dwóch utworach z Quadrophenii, śpiewając „The Dirty Jobs” i grając na gitarze w „Love Reign O'er Me”.
Występ gitarzysty z McCartneyem – podczas którego grał na dość mocno zużytym, blond Fenderze Telecasterze – był bliski spełnienia jego wieloletniego pragnienia, by zagrać z Beatlesami.
„Naprawdę chciałbym być w The Beatles” – powiedział Gilmour w wywiadzie dla „Mojo” w 2016 roku. „[Oni] nauczyli mnie grać na gitarze; nauczyłem się wszystkiego. Partii basu, solówek, rytmu, wszystkiego. Byli fantastyczni”.
Wspominając swój udział w Run Devil Run, Gilmour powiedział magazynowi, że to doświadczenie przeniosło go z powrotem do dzieciństwa.
„Tak naprawdę jestem dzieckiem” – powiedział. „Wchodzisz do Studia Two w Abbey Road, siedzisz tam z Paulem McCartneyem, a twoja gitara jest podłączona. Myślisz, że to zwykły dzień w pracy, ale oczywiście tak nie jest; to jest magiczne!”.
I jak Gilmour ujawnił w tym samym wywiadzie, to właśnie on przekonał McCartneya do wykonania piosenki Beatlesów podczas promocji Run Devil Run w Cavern: „I Saw Her Standing There”, pierwszej piosenki z pierwszego albumu Beatlesów, Please Please Me z 1963 roku.
„Przekonanie go do zaśpiewania „I Saw Her Standing There” w Cavern, ze mną wykonującym partie Johna Lennona, było absolutnie fantastyczne” – powiedział.
„Byłem w The Who, byłem w The Beatles i byłem w Pink Floyd” – podsumował Gilmour. „Pobijcie to, skurwysyny!”.
Występ został wydany na DVD, Live at the Cavern Club, w 1999 roku.
*To słynny cytat z piosenki Joni Mitchell "Big Yellow Taxi": "Don’t it always seem to go that you don’t know what you’ve got 'til it’s gone?"
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
