DBB – David Bowie and The Beatles: Nowy zespół, który chcieli stworzyć John Lennon i Paul McCartney
2025-09-21, autor: kasia
[...powrót do newsów]
„Około trzeciej nad ranem słyszę pukanie do drzwi. Otwieram, a tam stoi John, a z nim Paul” – tak David Bowie wspominał niezwykłą noc 1974 roku, kiedy był o krok od pogodzenia Johna Lennona i Paula McCartneya, by stworzyć z nimi supergrupę.W czasach, gdy fani Beatlesów wciąż marzyli o powrocie zespołu, David Bowie był bliski spełnienia tych pragnień w zupełnie nowej formie. Historia zaczyna się w 1974 roku, gdy Bowie przeprowadził się do Nowego Jorku, dokąd trzy lata wcześniej wyemigrował Lennon. Niedługo po przyjeździe, na przyjęciu u Elizabeth Taylor, Bowie wreszcie poznał swojego idola. To właśnie Lennon był jego ulubionym Beatlesem.
„Był jedną z najważniejszych postaci w moim muzycznym życiu” – wspominał Bowie w wywiadzie z lat 80. „Uważałem, że w rock and rollu, a także w sferze idei, osiągnął absolutne mistrzostwo”.
Choć ich pierwsze prywatne spotkanie napawało Bowiego stresem, szybko znaleźli wspólny język. Ta nić porozumienia sprawiła, że pewnej nocy Lennon postanowił go odwiedzić, przyprowadzając ze sobą… Paula McCartneya.
Niespodziewana wizyta o trzeciej nad ranem
Jak Bowie opowiadał w BBC, jego ówczesnym domem był apartament w hotelu Pierre. W tamtym czasie pochłaniała go obsesja na punkcie nowości technologicznej – magnetowidu Sony, na którym godzinami kręcił amatorskie filmy. „Na szczęście byłem na kokainie, więc mogłem zarywać noce i kończyć te dzieła” – zażartował.
I to właśnie podczas jednej z takich twórczych nocy usłyszał niespodziewane pukanie do drzwi. „Otwieram, a tam stoi John z Paulem. Byli po wieczornym wypadzie na miasto”.
Lennon przeżywał wtedy swój słynny „stracony weekend” – burzliwy okres separacji z Yoko Ono, który spędzał głównie na imprezowaniu między Nowym Jorkiem a Los Angeles. Wiedząc, że Bowie, podobnie jak on, jest nocnym markiem, postanowił złożyć mu wizytę.
„Zapytał: «Możemy wejść? Nie uwierzysz, kogo tu mam!»” – wspominał Bowie. „Ja na to: «Myślałem, że wy dwaj…», a on przerwał: «Nie, to wszystko się zmieni»”.
Bowie był przekonany, że był świadkiem ich pierwszego spotkania od czasu głośnego rozpadu zespołu. „Atmosfera była wspaniała. Przegadaliśmy całą noc. Czuć było między nimi pewien dystans, ale to musiało być niesamowite uczucie, widzieć ich znowu razem”.
W trakcie tej rozmowy narodził się szalony pomysł. „Zapytali, czy nie chciałbym do nich dołączyć i założyć trio. Mieli nawet nazwę: David Bowie and the Beatles, w skrócie DBB”.
Mrzonka jednej nocy i prawdziwa współpraca
Niestety, cała idea okazała się jedynie mrzonką zrodzoną tej jednej nocy. „Następnego ranka po prostu nic z tego nie wyszło” – podsumował Bowie.
Mimo to, niedługo później Bowie i Lennon połączyli siły w studiu. Nagrali cover „Across the Universe” oraz wspólnie napisali utwór „Fame”, który stał się pierwszym amerykańskim numerem jeden Bowiego.
Bowie nie był jedynym muzykiem, z którym Lennon w tym czasie współpracował. On i Yoko Ono wystąpili również z Frankiem Zappą i zespołem The Mothers w Fillmore East. Jednak para popadła w konflikt z wirtuozem gitary elektrycznej, gdy zremiksowali swoje wykonanie utworu Zappy „King Kong”, wydali go pod nazwą „Jamrag” na swoim albumie z 1972 roku „Some Time in New York City” i przypisali sobie jego autorstwo. Ponadto, w 1974 roku, na krótko przed sesjami z Bowiem, Lennon zaprosił pianistę rockowego Eltona Johna do gościnnego udziału w swoim przeboju „Whatever Gets You Thru the Night”.
Biorąc to wszystko pod uwagę, nie jest zaskakujące, że Lennon byłby otwarty na nową współpracę z Paulem McCartneyem, swoim pierwotnym partnerem w pisaniu piosenek. Niestety, tamta noc w hotelu Pierre pozostała jedyną taką okazją. Nigdy więcej do tego nie doszło.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
