W Anglii ukazuje się LP "George Harrison"
1979-02-16, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Po dwóch latach wakacji, podczas których George kibicował wyścigom samochodowym, urodził mu się syn (1 sierpnia 78), ożenił się (2 września 1978), a 16 lutego 1979 wydał LP "George Harrison".Album dotarł w Anglii do 39 miejsca.
1. "Love Comes to Everyone" – 4:36
2. "Not Guilty" – 3:35
3. "Here Comes the Moon" – 4:48
4. "Soft-Hearted Hana" – 4:03
5. "Blow Away" – 4:00
1. "Faster" – 4:46
2. "Dark Sweet Lady" – 3:22
3. "Your Love Is Forever" – 3:45
4. "Soft Touch" – 3:59
5. "If You Believe" (Harrison/Gary Wright) – 2:55
Recenzja z 1999 roku (Tylko Rock) ocena 3/5
Mniej pretensjonalnie już być nie mogło. Album bez tytułu, podobny stylistycznie do poprzedniego, wcale nie gorszy. Choć prezentujący Harrisona w roli, której wielu fanów nigdy nie potrafiło zaakceptować: piosenkarza, a nie rockmana. O ile bowiem na 33 1/3 było jeszcze sporo, to tutaj nie ma go prawie wcale. Zazwyczaj najmocniejsze uderzenie na każdej jego płycie - utwór ją otwierający - tym razem okazuje się wygładzoną, łatwo wpadającą w ucho piosenką pop (Love Comes To Everyone), przy której można się "pobujać" na jakimś letnim festiwalu. Tylko proszę nie dopatrywać się w tych słowach zjadliwej ironii! Napisanie czegoś takiego wymaga naprawdę sporych umiejętności.
Potem słyszymy utrzymane w podobnej konwencji "Blow Away" (jedyny przebój tego albumu) i "If You Believe", kolejną typowo harrisonową, nieco ckliwą balladę "Your Love Is Forever", trochę udziwniony rytmicznie i melodyczne "Faster" (dedykowany pamięci kierowcy wyścigowego Ronniego Petersona)... Są następne "wycieczki" karaibskie w "Dark Sweet Lady" i "Soft Touch" (skądinąd bardzo w owym czasie modne). I próby zmierzenia się z tradycyjną muzyką rozrywkową w "Not Guilty" i "Soft Hearted Hana". Przy czym ten drugi utwór sprawia wrażenie muzyki granej "do kotleta" - może z racji towarzyszących mu w tle efektów dźwiękowych (na początku jakiś głos pyta: A może ktoś by coś przekąsił?). Jest wreszcie kpiarskie nawiązanie do kolejnego wielkiego przeboju z przeszłości artysty - "Here Comes The Sun" (tu "Here Comes The Moon). Nie pierwszy raz Harrison dał się skusić urokom autoszyderstwa (vide "This Guitar Can't Keep From Crying" z albumu Extra Texture). I ponownie pominęła mu się na tym noga. Co znamienne, "Here Comes The Moon" byłoby całkiem sympatyczną piosenką. Która - nawet pomimo tytułu - nie budziłaby skojarzeń z kompozycją sprzed lat, gdyby nie jeden charakterystyczny riff. Wpleciony tu zupełnie niepotrzebnie. Niby mała rzecz, a smuci...
(wizyt: 849)
2012-06-12: Early Takes,
2010-11-26: All Things Must Pass,
2009-06-16: Let It Roll: The Songs of George Harrison,
2004-03-01: The Dark Horse Years1976-1992,
2002-11-18: Brainwashed,
1998-03-10: Everest,
1992-07-13: Live In Japan,
1989-10-23: Best Of Dark Horse,
1987-11-02: Cloud Nine,
1982-11-08: Gone Troppo,
1981-06-05: Somewhere In England,
1979-02-16: George Harrison,
1976-11-20: The Best Of George Harrison,
1976-11-19: Thirty Three and 1/3,
1975-10-03: Extra Texture - Read All About It,
1974-12-20: Dark Horse,
1973-06-22: Living In The Material World,
1972-01-10: The Concert For Bangladesh,
1970-11-30: All Things Must Pass,
1968-11-01: Wonderwall Music,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania