Sesje Get Back - Dzień dwunasty. Billy Preston dołącza do grupy
1969-01-22, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Dzień 22 stycznia 1969 roku zapisał się jako jeden z najbardziej radosnych i owocnych dni w trakcie całego projektu, co było bezpośrednio związane z dołączeniem do zespołu klawiszowca Billy'ego Prestona.Paul McCartney, Michael Lindsay-Hogg i Tony Richmond prowadzili ożywioną dyskusję na temat zorganizowania występu na Primrose Hill w Londynie. Paul skłaniał się ku pomysłowi niezapowiedzianego pojawienia się w parku, aby uniknąć oficjalnych biurokratycznych sporów i zachować surowy, spontaniczny charakter wydarzenia.
Reżyser Michael Lindsay-Hogg wciąż powracał do idei koncertu w Afryce, gdzie publiczność miałaby gromadzić się stopniowo, przyciągnięta dźwiękami muzyki.
John Lennon z entuzjazmem opowiadał o występie grupy Fleetwood Mac w programie „Late Night Live”, chwaląc ich subtelne, bluesowe brzmienie i cichy śpiew wokalisty.
Podczas improwizacji utworu „I’ve Got A Feeling” John i Paul nawiązali do słynnego przemówienia Martina Luthera Kinga „I Have a Dream”. John wyraził głęboki podziw dla Kinga, nazywając jego mowy poematami i sugerując, że jego zabójstwo było wynikiem cynicznych interesów politycznych.
Billy Preston, którego Beatlesi poznali jeszcze w Hamburgu w 1962 roku, został zaproszony na sesję przez George’a Harrisona. Zespół przyjął go niezwykle ciepło; John Lennon od razu zaproponował mu stały udział w nagraniach albumu. Obecność Billy'ego natychmiast podniosła poziom profesjonalizmu i energii w studio. George Harrison przyznał, że czuje się znacznie lepiej, ponieważ Billy naturalnie wypełnia przestrzenie dźwiękowe, które wcześniej muzycy próbowali wypełnić sami.
Zespół z nowym zapałem ćwiczył „Don’t Let Me Down”, „Dig A Pony” oraz „I’ve Got A Feeling”. John Lennon podkreślił, że dzięki Prestonowi może w pełni skupić się na swojej roli, nie martwiąc się o utrzymanie rytmu.
John Lennon doszedł do wniosku, że film dokumentujący proces tworzenia muzyki od podstaw będzie znacznie ciekawszy niż wyreżyserowane widowisko. Porównał obserwowanie pracującego zespołu do podglądania poety Wordswortha przy tworzeniu wierszy.
Pod koniec dnia studio odwiedził Allan Williams, pierwszy menedżer zespołu z Liverpoolu, co stało się symbolicznym pomostem między początkami kariery grupy a ich obecnym projektem.
Pierwszy dzień z Billym Prestonem na instrumentach klawiszowych. Paul McCartney, Michael Lindsay-Hogg i Tony Richmond rozmawiają o planowanym występie.
Michael: Czy ustalimy, że zrobimy to w przyszły weekend [czyli za dziesięć dni]? Bo uważam, że powinniśmy wyznaczyć sobie konkretny termin.
Paul: Jasne. Tak. A może wcale nie musimy robić tego w weekend.
Michael: Możemy to zrobić w dzień powszedni.
Paul: Być może.
Michael: Powiedzmy, że zrobimy to za tydzień, licząc od jutra? Bo widzicie... powinniśmy wyjść z tym na zewnątrz, bez względu na to, czy ludzie po prostu się zjawią, czy co zrobią; wprowadźmy tu jakąś organizację.
Tony: Cóż, jeśli zrobicie to na Primrose Hill albo w podobnym miejscu, ludzie na pewno przyjdą, wiecie.
Michael: Tak.
Tony: Zjawią się dzieciaki i wszyscy inni.
Michael: Musimy jednak też przygotować sprzęt.
Tony: Tak. Chcesz to zarejestrować na taśmie filmowej czy wideo, Paul?
Paul: Wszystko mi jedno. Nie zależy mi na tym. Naprawdę. Wiecie, rejestrujecie obraz i dostajecie to, czego pierwotnie chcieliście.
Michael: Chciałbym pójść porozmawiać z Neilem, żeby sprawdzić, czy Primrose Hill jest wolne. Mogę to zrobić? Mogę.
Paul: Jasne. Byłoby miło niemal nikomu o tym nie mówić. Więc lepiej nic nie mówić, tylko po prostu...
Tony: Cóż, moglibyśmy to przygotować i nagle pewnego dnia po prostu ogłosić: „Dobra, idziemy na Primrose Hill”.
Paul: Wiecie, a potem zmienić to w program telewizyjny... Myślałem o tym zeszłej nocy – o tym pomysle z Los Angeles, gdzie mieliśmy się po prostu pojawić i wszystkie grupy miałyby wystąpić. Bo na Primrose Hill, wiecie, ludzie naprawdę by przyszli... I przyjechałaby policja, a skąd wziąć wystarczająco dużo chłopaków [funkcjonariuszy], wiecie.
Michael: Właśnie to chcę zrobić w Afryce, gdzie po prostu zaczynacie grać – i jeden po drugim ludzie się schodzą, jeden po drugim, dziesiątkami, dwudziestkami...
Tony: Zrobienie tego w tygodniu byłoby znacznie lepsze, bo wtedy przyjdą...
Paul: Tak, przyjdą wszyscy ci, którzy są na miejscu w dni powszednie.
Tony: Bo macie ludzi dostępnych w tygodniu: matki, dzieci, nianie i ich psy...
Paul: Co znacznie bardziej pasuje do scenerii Primrose Hill.
Michael: Tak, świetnie. Ale jedyna rzecz jest taka, że musimy – musimy zdobyć...
Paul: Co takiego? [chichocze]
Michael: Musimy zdobyć pozwolenie, Paul... żeby gliny nie przyszły i nas nie przegoniły, to wszystko.
Tony: To załatwia się w zarządzie parku.
Paul: Tak, tak, tak. Podoba mi się pomysł, żeby po prostu to zrobić... I znowu, widzicie, trzeba to sobie ułatwić, jak sądzę. Gdy tylko zaczniemy wchodzić w jakiekolwiek oficjalne ustalenia, każdy zacznie mieć inne zdanie... Gdybyśmy następnego wieczoru po tym, jak zrobimy tutaj próbę, mogli po prostu powiedzieć: „A może jutro?”. Bo wszyscy czuli się tak dobrze, ludzie powiedzieliby: „Co? Zrobić co?”. „Po prostu zagrajmy to wszystko dla siebie, skoro już przećwiczyliśmy materiał”. I wtedy naprawdę po prostu tak to zrobić.
Michael: Racja.
Paul: Wyobraźcie sobie, gdybyśmy mogli po prostu gdziekolwiek się pojawić... wiecie, pójść na Primrose Hill... Wsiąść do furgonetek, zebrać dużą ekipę od transmisji zewnętrznych, żeby kręcili... tak jak filmuje się wyścigi.
Tony: Wtedy wystarczy po prostu wybrać moment w ciągu kilku dni.
Michael: Dobrze. Ale tak z grubsza czasowo, żebym mógł rozejrzeć się za sprzętem – mówisz o terminie za około tydzień?
Paul: Tak. Tydzień od tego weekendu jest prawdopodobny. Ale, wiecie...
Tony: Okej.
Paul: Może jednak nie. Jak myślisz, kiedy będziemy gotowi, żeby to zrobić? [chichocze]
Michael: Ile byś chciał – jeszcze jakieś dziesięć dni?
Wchodzi George.
George: Ale czy wciąż próbujecie zrobić to z (jakąś) widownią, wszystko za jednym razem?
Michael: Sprawa jest otwarta.
George: Jeśli po prostu staramy się nagrać album, to uważam, że powinniśmy zacząć od razu… Czy zamierzamy teraz zrobić to wszystko tutaj?
Paul: Myślę, że tak.
George: Czy to miały być tylko próby do czasu otwarcia studia EMI?
Michael: Myślę, że możemy to zrobić tutaj i wpuścić tu ludzi. Uważam, że cokolwiek zrobimy, powinniśmy zaprosić ludzi, bo to zmienia charakter całego przedsięwzięcia.
Paul: Więc w porządku, słuchajcie, powiedzmy – dajmy na to – za tydzień w piątek czy coś w tym stylu. To będzie dość szybko, ale wciąż da nam trochę czasu, by się przygotować.
Jakiś czas później…
John: [do Paula] Widziałeś Fleetwood Mac w „Late Night Live”?
Paul: Co takiego?
John: Fleetwood Mac w „Late Night Live”. O rany, byli tacy słodcy.
Paul: Naprawdę?
John: I ten główny wokalista jest świetny… Grają tak bardzo cicho. Ale po prostu tak słodko. I mają to staroświeckie, rockandrollowe bębnienie, albo taki wczesny bluesowy styl, wiesz – jak miotełki: „t-sz t-sz t-sz t-sz t-sz t-sz”. Jest po prostu bardzo cicho i on też śpiewa bardzo cicho. Nie jest z tych, co wrzeszczą…
Paul: To trochę jak to, co robi Canned Heat.
John: Tak, ale lepsi niż Canned Heat.
George: Wczoraj wieczorem było ich tylko czterech, prawda?
John: Tak. Ale są naprawdę dobrzy, no nie?
Pracują nad „Dig A Pony”. Przyjeżdżają kanapki.
Glyn: Oooo, kanapki. To dobra wiadomość. (Gwizdanie)
John: Dobra chłopaki, uderzmy w to.
Glyn: Kanapki. Jestem cholernie głodny! Mogę?
John: Ee, ja bym wolał album Fleetwood Mac na lunch.
Po pracy nad „Dig A Pony” przechodzą do „I’ve Got A Feeling”. Podczas zakończenia John zaczyna improwizować.
John: Miałem sen dzisiejszego popołudnia…
Paul: Tak, miałem sen…
John: Miałem sen dzisiejszego popołudnia…
Paul: Cóż, miałem sen… Kiedy wszyscy ludzie…
Muzyka milknie.
Paul: …zostaną zjednoczeni.
John: Słyszeliście Martina Luthera Kinga? Fantastyczny! Nic dziwnego, że go zastrzelili… [krzyczy] „Miałem sen dzisiejszego popołudnia, dzieci. Śniło mi się, że czarne i białe dzieciaki będą razem”.
Paul: „…Będą szły ramię w ramię”.
John: To było jak wielki poemat… Nic dziwnego, że go dopadli… Zostałby prezydentem, wiecie. Był fantastyczny. Jak poemat.
Michael: A jego głos był jak głos śpiewaka.
Yoko: Powinien był zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych.
John: Tak. Fantastyczny.
Paul: A kiedy on właściwie został zastrzelony? Czy to było jakoś tak…?
John: Jakieś rok lub dwa lata temu. Po [prezydencie] Kennedym.
Paul: …I do tego przez jakiegoś świra, białego świra.
John: Ale to nie świry, stary. To biznes.
Paul: Tak.
John: To biznes.
Wchodzi Billy Preston. Cała czwórka Beatlesów gromadzi się wokół niego, wyraźnie zachwycona jego przybyciem.
Billy: Jak się miewacie? Cześć, Ringo.
Ringo: Jak leci, bejbe? Dobrze cię widzieć.
Billy: Co u ciebie, Ringo? Dobrze cię widzieć, stary.
John: Nie do wiary, człowieku. (Śmiech)
George: Jak tam twój występ?
Billy: Fantastycznie.
John: Przyciągnij sobie jakiś kabel…
Paul: Siadaj.
John: Proszę bardzo.
Kilka chwil później.
George: [do Billy’ego] Co się dzieje z Little Richardem?
Billy: Wciąż jeździ tu i tam, robi swoje.
George: Gdzie on teraz jest?
John: Czy on jest z [piosenkarzem] Larrym Williamsem?
Billy: Tak.
John: Prawie im wychodzi, ale nie do końca trafiają w punkt…
Billy: Nie… On ma teraz ciężki czas.
George: Czy jest w Los Angeles?
Billy: Powiedział mi, że tu przyjedzie.
George: Pytam o niego wszystkich znajomych w L.A., czy wiedzą, gdzie jest Richard, ale nikt nie wiedział.
Billy: Nie. Bo on jest raczej trudny do znalezienia… jest wszędzie…
John: On po prostu cały czas stara się być na czasie.
Billy: Tak.
Po zatrzymaniu taśma rusza ponownie.
John: [do Billy’ego]… od razu, jeden numer po drugim. A to oznacza, że potrzebujemy kogoś na miejscu. Więc jeśli miałbyś ochotę to zrobić, zapraszamy.
Billy: Jasne. Pięknie.
Paul: Chcesz zrobić sesję, John?
John: Tak. I wtedy byłbyś na albumie, wiesz.
Billy: Żartujesz. [śmieje się]
John: To byłoby twoje pierwsze wydawnictwo, na albumie.
Paul: [śmiejąc się] Tak.
John: Bo każdy numer ma partię pianina… i zwykle robimy na nią nakładkę, wiesz.
Billy: Uhu.
John: Ale tym razem chcemy zrobić to na żywo.
Billy: Tak.
John: Nagraliśmy już kilka rzeczy; chodzi o to, by przygotować taśmy z tym, co zrobiliśmy, żeby mógł posłuchać – wziąć je wieczorem do domu.
George: Prawdopodobnie załapie je znacznie szybciej tutaj, po prostu ich słuchając.
John: Tak.
Paul: Po prostu próba.
Muzycy grają „I’ve Got A Feeling”, do którego wkrótce dołącza na instrumentach klawiszowych Billy Preston, po czym przechodzą do utworu „Dig A Pony”. Następnie:
John: Dobra. „Don’t Let Me Down”, Billy. Zmiana nastroju. Wszystkie akordy to przez cały czas E i Fis-moll.
Billy: Jasne.
John: Fis-moll idzie tak... [gra akord]
Billy gra akord na organach.
John: Co to było?
Paul: Zagraj to jeszcze raz.
Billy: Słyszę to.
John: Tak. Słyszysz to. A potem w pewnym momencie na chwilę wchodzi H.
Billy: Mam słuch absolutny.
John śmieje się. Zaczyna się piosenka. Billy po chwili dodaje solo na pianinie elektrycznym.
John: „Czujecie to?”
Paul: [śpiewa] „Woo-woo...”
John: [krzyczy] Miałem sen dzisiejszego popołudnia... Don’t let me down...
Kontynuują granie „Don’t Let Me Down”.
John: [z ożywieniem] Jest świetnie. Mówisz: „Bierz to”, a on to bierze. Dajesz nam kopa, Bill.
Billy: O, naprawdę?
John: Robimy to od dni, wiesz o tym.
Paul: Od tygodni.
John: [do George’a Martina] George, poznałeś Billy’ego?
George Martin: Miło mi cię poznać, Billy.
John: To jest George Martin, nasz człowiek od A&R. A to jest Billy, gra dla Raya Charlesa. Graliśmy z nim też w Hamburgu. Wspierał tam Little Richarda.
Billy: Tak.
Paul: W dawnych czasach.
Jakiś czas później, podczas odsłuchiwania nagrań w nowo zbudowanej reżyserce...
George: Czuję się znacznie lepiej, odkąd pojawił się Billy, ponieważ mam wrażenie, że on robi te wypełnienia, które...
Paul: Które my powinniśmy byli robić, tak.
George: Bo czasem jest tak... gdy tylko brakuje jakiejś przestrzeni, myślę sobie: „O cholera, znowu nie wypełniam tej luki”. Ale, wiecie, teraz wychodzi to znacznie lepiej.
John: W „Dig A Pony” też jest lepiej, wiesz...
George: Tak.
John: Właściwie nie muszę się już martwić o mój rytm.
Paul: Tak, jest świetnie.
Michael: Czy on z wami zostanie?
John: Tak. On jest właściwym człowiekiem. I to rozwiązuje wiele problemów, wiecie... Paul proponował, żebyśmy raz zagrali tutaj cały materiał, a potem zrobili to może na Primrose Hill czy gdzieś indziej.
Michael: Myślę, że moglibyśmy zrobić to tutaj, a potem, no wiecie, wziąć to...
John: Tak. Albo moglibyśmy zrobić połowę płyty tutaj, a drugą połowę na zewnątrz.
Michael: Myślę, że powinniśmy chyba zrobić wszystko tutaj, a nie na zewnątrz.
John: To będzie fantastyczne z tą całą otoczką – tymi skrawkami papieru, Twickenham i całą tą sceną... wiecie, to jak obserwowanie Wordswortha przy pracy, piszącego od samego początku. Zamiast brać aktora, który miałby przez to przechodzić i odgrywać czyjeś życie... to będzie wspaniałe. I to będzie film, a nie program telewizyjny. To będzie trzeci film o Beatlesach.
Pojawia się Allan Williams, liverpoolski promotor, który organizował ich pierwsze koncerty w Hamburgu. Przygląda się, jak grają „Don’t Let Me Down”, a po nim „I’ve Got A Feeling”.
John: Do zobaczenia jutro.
Michael: O której godzinie się zjawicie, chłopaki? Około dziesiątej?
Paul: Chłopaki zjawią się o jedenastej.
Michael: O jedenastej lub dwunastej.
Paul: Dobranoc, panie Williams.
Michael: Dobra.
Paul: Do zobaczenia jutro.
Michael: Do zobaczenia. Nie martw się. Wszystko jest w porządku.
Opracowano na podstawie książki "The Beatles Get Back"
(wizyt: 131)
Więcej na temat Let It Be:
2024-04-30: Ukazał się zwiastun odrestaurowanego filmu "Let It Be" ,
2024-04-16: Jaki jest sens wydawania oryginalnego filmu "Let It Be"?,
2024-04-16: "W Let It Be są sceny, których nie ma w Get Back" - Michael Lindsay-Hogg dla NY Times,
2024-04-16: Disney+ pokaże już w maju "Let It Be" w reżyserii Michaela Lindsaya-Hogga,
2020-06-01: Koniec długiej, krętej drogi. O nagrywaniu „Let It Be” w Classic Rock,
2012-11-25: Reżyser Michael Lindsay-Hogg zdradza szczegóły współpracy z Beatlesami,
2008-08-01: The Beatles mówią "Nie!" filmowi Let It Be,
1971-04-15: Oskar dla The Beatles za film Let It Be,
1971-03-16: Nagroda Grammy dla The Beatles za Let It Be, Ringo pominięty,
1970-06-28: Let It Be wchodzi na ekrany kin,
1970-06-13: Singiel i album The Beatles na pierwszym miejscu list przebojów,
1970-05-29: Nieprzychylna recenzja filmu Let It Be,
1970-05-20: Brytyjska premiera filmu Let It Be.,
1970-05-18: Pierwszy (nie)oficjalny pokaz filmu Let It Be,
1970-05-13: Światowa premiera filmu "Let It Be",
1970-05-08: W Anglii ukazuje się LP Let It Be w wersji deluxe,
1970-01-04: Ostatnia wspólna sesja Paula McCartneya, George'a Harrisona i George'a Martina,
1970-01-03: Beatlesi nagrywają I Me Mine,
1969-10-02: Miksowanie Across The Universe,
1969-03-10: Miksowanie piosenek do płyty "Let It Be",
1969-01-31: Apple Studio Performance - koniec sesji nagraniowej "Get Back".,
1969-01-31: Ostatni dzień sesji Get Back,
1969-01-30: Sesje Get Back - Dzień dwudziesty. Występ na dachu i reakcje przechodniów,
1969-01-29: Sesje Get Back - Dzień dziewiętnasty. Ostatnie dylematy i starcie z wizją koncertu na dachu,
1969-01-29: Sesja Get Back: nagrywanie "The One After 909",
1969-01-28: Sesje Get Back - Dzień osiemnasty. Kalafiory, granaty i ewolucja „Something”,
1969-01-27: Sesje Get Back - Dzień siedemnasty. „Old Brown Shoe”, nagranie „Get Back” i plany koncertu na dachu,
1969-01-27: Sesja Get Back: nagrywanie piosenki "Get Back" w wersji na LP "Let It Be",
1969-01-26: Sesje Get Back - dzień szesnasty: Dzień, w którym Heather skradła show,
1969-01-26: Sesja Get Back: nagrywanie piosenki "Dig It",
1969-01-26: Sesja Get Back: Ringo Starr przynosi "Octopus's Garden",
1969-01-26: Sesja Get Back: "The Long And Winding Road",
1969-01-25: Sesja Get Back: "Two Of Us",
1969-01-25: Get Back - Dzień piętnasty. Filmowe wspomnienia z Indii i rekonesans na dachu,
1969-01-24: Sesje Get Back - Dzień czternasty ,
1969-01-23: Sesje Get Back - Dzień trzynasty. ,
1969-01-22: Sesje Get Back - Dzień dwunasty. Billy Preston dołącza do grupy,
1969-01-21: Sesje Get Back - Dzień jedenasty. Beatlesi przenoszą się do piwnic biur Apple przy Savile Row,
1969-01-16: Sesje Get Back - Dzień dziesiąty,
1969-01-15: George Harrison wraca do zespołu,
1969-01-14: Sesje Get Back - Dzień dziewiąty,
1969-01-13: Sesje Get Back - Dzień ósmy,
1969-01-12: Pojednawcze spotkanie Beatlesów u Ringo,
1969-01-10: Sesje Get Back - Dzień siódmy,
1969-01-09: Sesje Get Back - Dzień szósty,
1969-01-08: Sesje Get Back - Dzień piąty,
1969-01-07: Sesje Get Back - Dzień czwarty,
1969-01-06: Sesje Get Back - Dzień trzeci,
1969-01-03: Sesje Get Back - Dzień drugi,
1969-01-02: Rozpoczyna się sesja nagraniowa Get Back,
1969-01-02: Sesje Get Back - Dzień pierwszy,
1968-02-04: Sesja nagraniowa Across The Universe,
2024-04-30: Ukazał się zwiastun odrestaurowanego filmu "Let It Be" ,
2024-04-16: Jaki jest sens wydawania oryginalnego filmu "Let It Be"?,
2024-04-16: "W Let It Be są sceny, których nie ma w Get Back" - Michael Lindsay-Hogg dla NY Times,
2024-04-16: Disney+ pokaże już w maju "Let It Be" w reżyserii Michaela Lindsaya-Hogga,
2020-06-01: Koniec długiej, krętej drogi. O nagrywaniu „Let It Be” w Classic Rock,
2012-11-25: Reżyser Michael Lindsay-Hogg zdradza szczegóły współpracy z Beatlesami,
2008-08-01: The Beatles mówią "Nie!" filmowi Let It Be,
1971-04-15: Oskar dla The Beatles za film Let It Be,
1971-03-16: Nagroda Grammy dla The Beatles za Let It Be, Ringo pominięty,
1970-06-28: Let It Be wchodzi na ekrany kin,
1970-06-13: Singiel i album The Beatles na pierwszym miejscu list przebojów,
1970-05-29: Nieprzychylna recenzja filmu Let It Be,
1970-05-20: Brytyjska premiera filmu Let It Be.,
1970-05-18: Pierwszy (nie)oficjalny pokaz filmu Let It Be,
1970-05-13: Światowa premiera filmu "Let It Be",
1970-05-08: W Anglii ukazuje się LP Let It Be w wersji deluxe,
1970-01-04: Ostatnia wspólna sesja Paula McCartneya, George'a Harrisona i George'a Martina,
1970-01-03: Beatlesi nagrywają I Me Mine,
1969-10-02: Miksowanie Across The Universe,
1969-03-10: Miksowanie piosenek do płyty "Let It Be",
1969-01-31: Apple Studio Performance - koniec sesji nagraniowej "Get Back".,
1969-01-31: Ostatni dzień sesji Get Back,
1969-01-30: Sesje Get Back - Dzień dwudziesty. Występ na dachu i reakcje przechodniów,
1969-01-29: Sesje Get Back - Dzień dziewiętnasty. Ostatnie dylematy i starcie z wizją koncertu na dachu,
1969-01-29: Sesja Get Back: nagrywanie "The One After 909",
1969-01-28: Sesje Get Back - Dzień osiemnasty. Kalafiory, granaty i ewolucja „Something”,
1969-01-27: Sesje Get Back - Dzień siedemnasty. „Old Brown Shoe”, nagranie „Get Back” i plany koncertu na dachu,
1969-01-27: Sesja Get Back: nagrywanie piosenki "Get Back" w wersji na LP "Let It Be",
1969-01-26: Sesje Get Back - dzień szesnasty: Dzień, w którym Heather skradła show,
1969-01-26: Sesja Get Back: nagrywanie piosenki "Dig It",
1969-01-26: Sesja Get Back: Ringo Starr przynosi "Octopus's Garden",
1969-01-26: Sesja Get Back: "The Long And Winding Road",
1969-01-25: Sesja Get Back: "Two Of Us",
1969-01-25: Get Back - Dzień piętnasty. Filmowe wspomnienia z Indii i rekonesans na dachu,
1969-01-24: Sesje Get Back - Dzień czternasty ,
1969-01-23: Sesje Get Back - Dzień trzynasty. ,
1969-01-22: Sesje Get Back - Dzień dwunasty. Billy Preston dołącza do grupy,
1969-01-21: Sesje Get Back - Dzień jedenasty. Beatlesi przenoszą się do piwnic biur Apple przy Savile Row,
1969-01-16: Sesje Get Back - Dzień dziesiąty,
1969-01-15: George Harrison wraca do zespołu,
1969-01-14: Sesje Get Back - Dzień dziewiąty,
1969-01-13: Sesje Get Back - Dzień ósmy,
1969-01-12: Pojednawcze spotkanie Beatlesów u Ringo,
1969-01-10: Sesje Get Back - Dzień siódmy,
1969-01-09: Sesje Get Back - Dzień szósty,
1969-01-08: Sesje Get Back - Dzień piąty,
1969-01-07: Sesje Get Back - Dzień czwarty,
1969-01-06: Sesje Get Back - Dzień trzeci,
1969-01-03: Sesje Get Back - Dzień drugi,
1969-01-02: Rozpoczyna się sesja nagraniowa Get Back,
1969-01-02: Sesje Get Back - Dzień pierwszy,
1968-02-04: Sesja nagraniowa Across The Universe,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
