Aktualnosci roku 1969

23 gru Lennon i Ono zostają przyjęci przez Premiera Kanady Pierra Trudeau
16 gru W 12 miastach odsłonięto plakaty "War is over!"
15 gru Plastic Ono Supergroup gra koncert na rzecz UNICEF
12 gru Ukazał się płytowy zapis koncertu Johna Lennona "Live Peace in Toronto 1969"
11 gru Premiera filmu "The Magic Christian"
8 gru Nowa wersja "Octopus's Garden" dla programu "With A Little Help From My Friends"
2 gru George Harrison dołącza do zespołu Delaney & Bonnie & Friends na pięć koncertów.
25 lis Lennon zwraca Medal Członka Imperium Brytyjskiego
15 lis Star Club w Hamburgu ogłasza zakończenie działalności.
14 lis Sesja nagraniowa piosenki "Dream"
7 lis Paul McCartney wciąż upiera się, że nie umarł.
31 paĽ W Anglii ukazuje się singiel Something / Come Together
24 paĽ Ukazuje się drugi solowy singiel Lennona: Cold Turkey / Don't Worry Kyoko
22 paĽ W Angli ukazuje się druga płyta Led Zeppelin - II
22 paĽ Paul upiera się, że nie umarł...
10 paĽ Debiut zespołu King Crimson - ukazuje się płyta "In the Court of the Crimson King"
9 paĽ Yoko traci ciążę.
9 paĽ Urodził się Giles Martin
2 paĽ Miksowanie Across The Universe
26 wrz W Anglii ukazuje się LP Abbey Road
17 wrz Plotka - Paul nie żyje.
12 wrz John Lennon - to koniec!
9 wrz Spotkanie Lennona, McCartneya i Harrisona w sprawie przyszłości zespołu
28 sie Urodziła się Mary Ann McCartney
24 sie Powstaje piosenka Cold Turkey
22 sie Ostatnia sesja fotograficzna Beatlesów
20 sie To już koniec - Beatlesi ostatni raz razem w studio
18 sie Nagrywanie, miksowanie utworów: Golden Slumbers, Carry That Weight, The End
11 sie Beatlesi nagrywają dodatki do "I Want You (She's So Heavy)"
8 sie Wykonano zdjęcie na okładkę Abbey Road
6 sie Trwają nagrania do LP Abbey Road - Here Comes The Sun
5 sie Sesja do Abbey Road - kończy się nagrywanie You Never Give Me Your Money
4 sie Trwa sesja do Abbey Road - Because
1 sie Sesja nagraniowa - Because
25 lip Sesja nagraniowa do Abbey Road: Polythene Pam / She Came In Through The Bathroom Window
25 lip Sesja nagraniowa do Abbey Road: She Came In Through The Bathroom Window
24 lip Nagrywanie: Sun King oraz Mean Mr Mustard
24 lip Nagrywanie: Come And Get It
24 lip Sesja do LP Abbey Road: Mean Mr Mustard
21 lip Trwa sesja nagraniowa do Abbey Road - Come Together
9 lip Lennon pojawia się wreszcie na sesji nagraniowej do Abbey Road
7 lip Beatlesi nagrywają "Here Comes The Sun"
7 lip W Stanach wychodzi singiel Give Peace a Chance
4 lip Ukazuje się singiel Give Peace A Chance
2 lip Nagrywanie "Her Majesty" i "Golden Slumbers"
1 lip Lennon trafia do szpitala po wypadku samochodowym
1 lip Rozpoczyna się właściwa sesja nagraniowa do Abbey Road
14 cze Ukazuje się singiel Franka Sinatry "My Way" / "Blue Lace"
6 cze Lennonowie wracają z Kanady do Londynu
1 cze John Lennon i Yoko Ono nagrywają w Montrealu "Give Peace A Chance".
30 maj W Anglii ukazuje się singiel The Ballad Of John And Yoko / Old Brown Shoe
26 maj Lennonowie rozpoczynają w Toronto drugi bed-in
26 maj John Lennon pozdrawia polskich słuchaczy i mówi po polsku - audycja polskiej stacji Radia Canada International
24 maj John i Yoko lecą na Barbados.
13 maj Angus McBean - sesja fotograficzna z Beatlesami z roku 1969
9 maj Paul McCartney jako Paul Ramon
6 maj Rozpoczyna się nagrywanie You Never Give Me Your Money
4 maj Lennon kupuje Tittenhurst Park
2 maj Nagrywanie "Something"
26 kwi Beatlesi nagrywają "Octopus's Garden"
23 kwi Joe Cocker wydaje LP "With a Little Help from My Friends"
20 kwi Trwa sesja nagraniowa do Abbey Road - Oh! Darling
14 kwi Nagrywanie "The Ballad Of John And Yoko"
11 kwi W Anglii ukazuje się singiel Beatlesów "Get Back / Don't Let Me Down"
9 kwi Sesja fotograficzna na Tamizie
3 kwi Ukazuje się singiel grupy Cream Badge/What A Bringdown
25 mar Amsterdam - pierwsza z dwóch akcji Bed In
24 mar Lennonowie spotykają się z Salvadorem Dali
20 mar John Lennon i Yoko Ono biorą ślub na Gibraltarze
16 mar Paul i Linda zaczynają miesiąc miodowy
16 mar Lennon nie zostaje wpuszczony na prom w Southampton
12 mar Ślub Paula i Lindy
12 mar George i Pattie aresztowani za posiadanie narkotyków
10 mar Miksowanie piosenek do płyty "Let It Be"
22 lut Rozpoczyna się sesja nagraniowa do Abbey Road - powstaje piosenka "I Want You"
3 lut Paul McCartney wynajmuje firmę prawniczą Eastman & Eastman jako doradców Apple.
3 lut Allen Klein zostaje finansowym managerem Beatlesów
31 sty Apple Studio Performance - koniec sesji nagraniowej "Get Back".
30 sty Rooftop Concert, czyli ostatni koncert Beatlesów.
29 sty Sesja Get Back: nagrywanie "The One After 909"
28 sty Sesja Get Back: nagranie materiału na singla "Get Back" / "Don't Let Me Down"
27 sty Sesja Get Back: nagrywanie piosenki "Get Back" w wersji na LP "Let It Be"
26 sty Sesja Get Back: nagrywanie piosenki "Dig It"
26 sty Sesja Get Back: "The Long And Winding Road"
26 sty Sesja Get Back: Ringo Starr przynosi "Octopus's Garden"
25 sty Sesja Get Back: "Two Of Us"
22 sty Beatlesi kontunuują sesję nagraniową Get Back w studio na 3 Savile Row
20 sty Beatlesi przenoszą się do własnego, nowego studia nagraniowego na 3 Savile Row w Londynie
17 sty W Anglii ukazuje się LP Yellow Submarine
15 sty George Harrison wraca do zespołu
12 sty Pojednawcze spotkanie Beatlesów u Ringo
12 sty W Anglii ukazuje się pierwsza płyta Led Zeppelin
10 sty George Harrison odchodzi z zespołu
8 sty Sesje Get Back - Dzień piąty
7 sty Sesje Get Back - Dzień czwarty
6 sty Sesje Get Back - Dzień trzeci
3 sty Sesje Get Back - Dzień drugi
2 sty Rozpoczyna się sesja nagraniowa Get Back
2 sty Sesje Get Back - Dzień pierwszy
Plyty wydane w styczniu:

5 My Bonnie / The Saints (S - 1962)
9 Nobody Told Me / O Sanity (S - 1984)
10 The Concert For Bangladesh (LP - 1972)
11 Please, Please Me / Ask Me Why (S - 1963)
12 Y Not (LP - 2010)
14 Liverpool 8 (LP - 2008)
15 My Sweet Lord (S - 1971)
16 Woman / Beautiful Boys (S - 1981)
17 Yellow Submarine (LP - 1969)
21 The U.S. Albums (box - 2014)
23 Milk And Honey (LP - 1984)
25 When We Was Fab (S - 1988)
27 Amoeba's Secret (LP - 2009)
30 Ringo 2012 (LP - 2012)
31 No.9 Dream / What You Got (S - 1975)
Klasyka rocka wydana w styczniu:

4 Doors (The Doors) (LP - 1967)
4 Rumours (Fleetwood Mac) (LP - 1977)
12 Led Zeppelin (Led Zeppelin) (LP - 1969)
27 Heartbreak Hotel (Elvis Presley) (S - 1956)
27 Run RunAway (Slade) (S - 1984)
28 Mr. Blue Sky (ELO) (S - 1978)
30 Epic (Faith No More) (S - 1990)

https://obrazki.elektroda.pl/4642113700_1767823230.png

Sesje Get Back - Dzień piąty

1969-01-08,  autor: kasia  
[...powrót do newsów]

Sesja z 8 stycznia 1969 roku w Twickenham upłynęła pod znakiem ścierania się wielkich wizji artystycznych z twardą rzeczywistością.


Narodziny „I Me Mine”

Dzień rozpoczął się od zaprezentowania przez George'a Harrisona nowego utworu „I Me Mine”. Inspiracją był obejrzany poprzedniego wieczoru program telewizyjny o systemie orderowym, w którym dostojni goście tańczyli walca. George, z charakterystycznym dla siebie dystansem, stwierdził, że nie dba o to, czy piosenka trafi do programu Beatlesów, bo równie dobrze może ją wykorzystać w swoim „musicalu”.

Twórcza presja i „egotronika”

Po przyjściu Johna Lennona i Paula McCartneya doszło do wymiany zdań na temat braku nowych piosenek. Paul, używając teatralnego tonu, ostrzegał przed nadchodzącym kryzysem i domagał się od Johna, by ten w końcu „się spisał” (deliver the goods). W odpowiedzi na napiętą atmosferę Paul złośliwie skomentował sytuację jako „nowe osiągnięcia w dziedzinie egotroniki”.

Soulowy potencjał i finał „z przytupem”

Podczas prób nad „Oh! Darling” George zasugerował, że utwór ten idealnie pasowałby do Arethy Franklin. Zespół dyskutował też nad dynamiką planowanego koncertu – Michael Lindsay-Hogg marzył o wzruszającym finale, podczas gdy Ringo Starr twardo obstawał przy tym, by „wyjść z hukiem” i zakończyć występ z przytupem.

Wielki plan afrykański i „Rosja”

Pojawienie się producenta Denisa O’Della skierowało rozmowę na egzotyczne tory. Pojawił się pomysł wyjazdu do Afryki (Tunezja lub Libia), by zagrać w ruinach rzymskiego teatru w Sabracie. Michael ujawnił, że Ringo ma w tej dyskusji kryptonim „Rosja”, a George – „Francja”. John był zafascynowany wizją śpiewania o świcie, wierząc, że zmiana otoczenia z dusznego studia EMI na otwartą przestrzeń nada ich pracy nowej energii.

Rejs statkiem i opór George'a

Paul zaproponował, by zabrać tysiąc fanów na pokład liniowca (np. QE2) i na nim odbywać próby w drodze do Afryki. Choć większość była zachwycona tą wizją, George pozostawał skrajnie sceptyczny, nazywając pomysł niepraktycznym i „kompletnie szalonym” ze względu na koszty i logistykę. Z kolei Ringo, mimo początkowego entuzjazmu, przypomniał o lojalności wobec zwykłych ludzi, którzy zostaną w Londynie.

Dzień zakończył się decyzją o nocnym przemyśleniu sprawy, co Glyn Johns i Beatlesi określili mianem wspólnej „rozkminki” (mull). George podsumował dyskusję o wielkich planach, podśpiewując o „kończeniu z tym pieprzeniem”, a John żartobliwie poprosił, by udawać, że znów go tam nie było.

Mimo że sesja kończyła się w dobrych humorach, pod spodem wciąż wyczuwalny był konflikt między pragnieniem spektakularnego finału a chęcią George'a, by po prostu „mieć to już z głowy”.


George, Ringo i Michael rozmawiają.

George: „I Me Mine” – tak się nazywa.
Ringo: Jasne.
George: [rozpościerając notatki] Zaśpiewać wam? Nie obchodzi mnie, czy chcecie to w swoim programie. Mam to gdzieś! Może trafić do mojego musicalu. [brzdąka] To taki ciężki walc. [śmiech]
Ringo: Mmm. [klaszcze w rytmie walca]
George: [śpiewa] 'All through the day/ I me mine, I me mine, I me mine/ All through the night/ I me mine, I me mine, I me mine/ Now they're frightened of leaving it/ Everyone's weaving it/ Coming on strong all the time/ All through the day/ I me mine...'

Rozmawiają o wczorajszej telewizji.

Ringo: Oglądaliście to coś na BBC2?
George: Tak. Było to coś science fiction [odcinek serialu sci-fi pt. „Out of the Unknown”]. Ale nagle zmieniło się w te bzdury o medalach i tym podobnych rzeczach. Widziałeś to?
Michael: Tak, widzieliśmy to. Widziałem to. Tak, tak.

Po „Out of the Unknown” wyemitowano program „Europa: The Titled and the Untitled”, zrealizowany przez francuską telewizję o brytyjskim systemie odznaczeń i nadchodzącej inwestyturze Księcia Walii.

George: Więc to leciało i to podsunęło mi pomysł, bo nagle był ten fragment, w którym wszyscy wchodzili na bal, zdaje się, że to była Austria, wszyscy mieli na sobie swoje medale i grała jakaś muzyka... muzyka w metrum trzy czwarte. I zdarzają się takie rzeczy – kiedy po prostu coś słyszysz i zapisuje się to w twojej głowie jako coś innego. Więc po prostu miałem to w głowie, ten motyw walca, i pasowało do tego [śpiewa] „I Me Mine”. Nie było do tego słów. Po prostu ja...
Michael: Bardzo wpada w ucho. To jest dobre.

Wchodzą Paul, John i Yoko oraz George Martin. Zespół pracuje nad „Two Of Us”, „Don’t Let Me Down”, „I’ve Got A Feeling” i „One After 909”.

Paul: Ktoś jeszcze...?
George: Gdzie jest gazeta?
John: „Królowa mówi »nie« palącym trawkę członkom FBI”.

Śmiech.

George: Macie „Across The Universe”, „Maxwell’s Silver Hammer”, „All Things Must Pass”, a potem... „She Said She Said”.

Zespół przechodzi do spontanicznej – i krótkiej – wersji „She Said She Said”.
Przechodzą do pracy nad „She Came In Through The Bathroom Window”, „All Things Must Pass”, „Mean Mr Mustard” (z oryginalną linijką o „jego siostrze Shirley”) oraz „Don’t Let Me Down”.


Paul: Okej?
John: Dobrze, dzięki.
Paul: Po prostu to zostaw.
John: No dalej, Harrison.
George: Okej.
John: Wyciągnij nas z tego bagna.

Zespół wraca do „All Things Must Pass”. Przechodzą do „She Came In Through The Bathroom Window”, po czym grają „Maxwell’s Silver Hammer” i „I Me Mine”. Odkładają instrumenty. Wstając, John i Paul zaczynają rozmawiać.

Paul: [teatralnie] Staniemy w obliczu kryzysu, wiesz.
John: [równie teatralnie] Kiedy jestem przyparty do muru, Paul, przekonasz się, że daję z siebie wszystko.
Paul: [krzycząc] Tak, wiem, John, wiem, ale chciałbym tylko, żebyś w końcu dostarczył towar!
John: No, słuchaj, zdaje się, że mam niedzielę wolną!
Paul: Tak, cóż, mam nadzieję, że że się spiszesz.
John: No, słuchaj, zdaje się, że mam niedzielę wolną!
Paul: Tak, cóż, mam nadzieję, że dasz radę to dowieźć.
John: Liczę na jakiegoś małego rock’n’rollowca.
Paul: Tak, sam na to liczyłem, wiesz.
George: Och, czy to idzie z echem?
Paul: Tak. To takie ekscytujące, wiesz, te nowe osiągnięcia w dziedzinie egotroniki.
John: [śpiewa] „Don’t bother me, don’t bother me...” [Nie zawracaj mi głowy...]
George: Pamiętam, jak [pisałem] to na łożu boleści w Bournemouth! Wiesz, leżałem w łóżku w Bournemouth, kiedy graliśmy sezon letni... [śmiech]
Ringo: Zawsze chorowałeś, kiedy pracowaliśmy.
George: Lekarz dał mi jakiś tonik, w którym musiała być amfetamina czy coś w tym stylu. Pamiętacie? I wszyscy to wypiliście, żeby mieć kopa. I wtedy właśnie to napisałem... Spotkałem jakiegoś gościa, no, miesiąc temu, w samochodzie na światłach, mówił: „Cześć stary, pamiętasz mnie? Royston Ellis, Gambier Terrace. Dałem wam wasze pierwsze prochy...”

Paul prowadzi zespół przez „Oh! Darling” i „Let It Be”, grane znacznie szybciej niż ostateczne wersje.

George: Ta piosenka...
Paul: Co?
George: Ta piosenka... Oddajcie ją Arethcie Franklin...
Paul: Zróbmy to i jej oddajmy... Jak tylko to dopracujemy, powinniśmy wziąć taśmy i zrobić surowe demo na pierwszej próbie. [niesłyszalne]... spróbować nakłonić ją do zaśpiewania tego. Ten numer byłby świetny dla Arethy Franklin.

Po chwili rozmowa schodzi na koncert.

Michael: Wygląda na to, że odrzucamy ambitniejsze pomysły, więc sądzę, że wracamy do najprostszej idei.
Yoko: [chichocze] „Ambitniejsze pomysły...”
Paul: Kogo zatem mamy jako widownię?
Michael: Istoty ludzkie.
John: [z wytwornym akcentem] Grupę cukierników z Walton-on-Thames!
Michael: A co będzie naszym rozwalającym system zwieńczeniem na koniec? Ja osobiście uważam, że to powinno być coś wyciskającego łzy.
Ringo: Nie. Zróbmy finał z hukiem!
Michael: Z hukiem? Czy z płaczem?
Paul: Cóż, wiesz, zamierzamy napisać parę rockowych kawałków.
Michael: Myślę, że powinniście otworzyć ekscytująco, a skończyć z widownią we łzach.
Jakiś czas później Michael i Ringo wdają się w rozmowę, podczas gdy Paul i George pracują nad „The Long And Winding Road”...
Michael: Chodzi o to, że wszystko, co robicie, musi być dobre, bo wszystkie wasze albumy są dobre. Nie ma tam ani jednej słabej płyty... I nie mówię, że jesteście [niesłyszalne] świata, czy coś w tym stylu. Ale to musi być najlepsze, bo serca milionów są z wami, wiesz, o co mi chodzi? To musi być najlepsze.
Ringo: To jednak trudne, bo za każdym razem, gdy cokolwiek robimy, to musi być naprawdę niesamowite. Może po prostu zróbmy coś zwyczajnego... I tak gramy teraz jak cztery lata temu. Stajemy się... Nagle każdy chce być rock’n’rollowcem, wiesz.
Michael: Ale widownia nie jest ta sama i życie nie jest takie samo. Po prostu uważam, że to miejsce... to mógłby być rock’n’roll, tak sądzę, a mogłoby to być też tego rodzaju...
Ringo: Ale nie sądzę, żeby to mógł być rock’n’roll na Tahiti czy gdziekolwiek chcecie nas wysłać. Jak to się nazywa?
Michael: Nie obchodzi mnie to: albo Tunezja, albo Trypolis.
Ringo: Tunezja?
Michael: Albo Trypolis.
Ringo: A co z Gibraltarem?

Podczas gdy George gra utwór zespołu The Band „To Kingdom Come”, wchodzi Denis O’Dell. Wokół stosu notatek produkcyjnych i projektów scenografii wywiązuje się rozmowa. Wszyscy stoją.

Denis: Naprawdę uważam, że powinniśmy tam pojechać i nakręcić sekwencję dzienną, nocną, taką przy pochodniach... Pobędziemy na pustyni przez cztery dni. Zadbamy o komfort wszystkich; pojedziemy wcześniej i wszystko przygotujemy.
Paul: Słuchaj, powiem ci tak: moje główne obiekcje to podróż, rozstawianie tego wszystkiego...
Denis: Zorganizujemy to tak, żeby było wygodnie.
Paul: No dobra, rozstawianie sprzętu i cała reszta – pewnie, że damy radę. Ale jest jeszcze inna sprawa, wiesz, niby błahostka, ale jednak: robimy show na żywo i robimy go w Arabii [śmiech]. A przecież ludzie czekają, żeby znów zobaczyć chłopaków dających czadu... Powiem ci tak: wejdę w to, pod warunkiem, że załatwisz parę statków, takich jak QE2.
Denis: Tak, i tam popłyniemy.
Paul: Rozdamy bilety tutaj, tak jak planowaliście, ale bilet będzie obejmował też rejs... filmujcie na statku!
Glyn: Fantastycznie!
Michael: Tak, i tak to zrobimy.
Glyn: Ale to będzie frajda dla dzieciaków. Taka przejażdżka statkiem i cała reszta.
Paul: No pewnie. I dla nas też! [śmiech]
Glyn: Tak. [śmiech]
Michael: Jednym z argumentów „Rosji” (Russia) było to, że chciał angielskiej widowni.
George: No to chyba nie chcecie Cavern.
Michael: To akurat mi pasuje.
Ringo: Och, Cavern jest w porządku... A może po prostu zrobimy występ tutaj? [śmiech]
George: [do Michaela] Nie miałeś w tym roku urlopu, co?

John i Yoko dołączają do rozmowy.

Michael: [do Johna] No dalej, jedziemy do Afryki!
Denis: Ruszamy! Statkiem!
Paul: Nie, wcale nie... niekoniecznie.
Michael: Nie, nie ruszamy.
Ringo: Jeszcze nie!
John: [krzycząc] Tak! Jedziemy! Jedziemy! [śmiech]
Paul: Słuchajcie, gdybyśmy wzięli statek... Chodzi mi o to, że...
Denis: Wiesz, w porównaniu z tym tutaj, to będzie totalny odlot! To, co tutaj robimy, możemy zrobić w każdej chwili. Możemy to załatwić w przyszły czwartek w jeden lub dwa dni. Ale musimy mieć odpowiednią widownię dla „Rosji”.
Ringo: Tak. [śmiech]
John: O, Rosja? To by było super!
Michael: Nie, nie, nie, to kryptonim Ringo. On jest „Rosją”.
George: On powiedział: „Godziny szczytu” (Rush hour).
John: A, godziny szczytu.
Michael: Nie, Rosja... Jeśli zbierzemy tam odpowiednią widownię, a możemy ją tam mieć...
George: Gdzie konkretnie?
Michael: Gdziekolwiek, byle za granicą.
George: Nie, ja tego nie czuję... jaki jest sens jechania za granicę?
Michael: Myślę, że sens robienia tego za granicą jest taki, że...
George: Poza załatwieniem sobie błyskawicznych wakacji? Wolałbym już zrobić ten show, a potem sobie wyjechać.
Paul: [szorstkim akcentem Cockney] No słuchajcie, jeśli faktycznie wyjeżdżamy i wynajmujemy statek, żeby zabrać widownię ze sobą...
Denis: To by był totalny odlot!
Paul: ...to zrobimy ten cholerny występ na statku...
Michael: Na statku.
Paul: A potem, jak już tam dotrzemy, zrobimy występ... przy świetle księżyca!
Michael: Dobra, moment. Czekajcie. Nadchodzi „Francja”.
George: Francja? Nie mogę jechać do Francji!
Michael: Nie, nie, nie. To twój kryptonim.

[Śmiech]

Paul: On kiedyś palił czosnek!

[Śmiech]

Michael: Widzicie, nie sądzę, żeby cokolwiek przebiło idealne akustycznie miejsce nad wodą, pod gołym niebem, perfekcyjny teatr z perfekcyjną...
John: Chodzi po prostu o samą ideę...
Michael: Akustyka, Glyn! Glyn, powiedz coś o akustyce.
John: Zaśpiewać numer o zachodzie słońca...
Glyn: Warunki akustyczne będą wyborne!
John: ...i o świcie, i tak dalej... Tak łagodnie, przy księżycu. Po prostu dla tych piosenek, rozumiecie...
Ringo: Dla grupy rock’n’rollowej?
John: Tak.
Michael: Jestem pewien, że możemy tam zagrać rock’n’rolla, jeśli będziemy mieć odpowiednią widownię. Bo jeśli oni wejdą w ten rytm, to znaczy, że mamy właściwą publikę.
Ringo: To będziemy musieli ich zabrać ze sobą.
John: Cóż, weźmiemy ze sobą parę osób, wiadomo.
Ringo: Cały statek ludzi!
Michael: Pełen statek! Wszyscy płyniemy statkiem.
George: Potrzebujecie cholernie dużego statku na ten cały sprzęt.
Denis: Tak.
George: Ile to właściwie potrwa? A sam występ zajmie jakieś...
Denis: Cóż, sama podróż statkiem na miejsce zajmie trzy dni.
George: Dokąd?
Denis: Do Sabraty [śmiech]... Trypolis! Fantastyczny piasek!
Paul: [komicznie] Fantastycznie!
Denis: Będzie ekstra!
Paul: Tak. I to jest też ta sprawa... w zeszłym roku, kiedy nagrywaliśmy album, nagle stwierdziliśmy: „Nie musimy już dłużej robić tego tutaj, w EMI”.
John: Zaś każdym razem, gdy robimy album, pytamy: „Dlaczego ugrzęźliśmy w EMI?” [podekscytowany] Moglibyśmy to robić w Los Angeles albo we Francji. Ale za każdym razem kończymy tutaj, budując wokół siebie kolejny cholerny zamek. Tym razem zróbmy to tam.
Paul: [akcent z Liverpoolu] Dobrze powiedziane, John. Dobrze powiedziane!
John: [z pasją] I nie chodzi tylko o to, żebyśmy tam byli i fizycznie nagrywali płytę, ale to zdejmuje z nas cały ten ciężar pytania: gdzie tu jest haczyk? O co w tym wszystkim chodzi? Bo, wiecie... Bóg jest tym haczykiem.
Michael: Po prostu tam jesteście i... no wiecie, są ujęcia z helikoptera.
John: Jedynym problemem, jaki teraz mamy, jest widownia.
Paul: W końcu to sprawia, że całość staje się przygodą, prawda?
John: Byłbym wniebowzięty, gdybyśmy to zrobili, choćby po to, żeby tak to wymierzyć w czasie, by słońce wzeszło dokładnie [pstryka palcami] w trakcie łącznika, rozumiecie, i tak dalej.
Michael: Co Denis właśnie potwierdza.
John: Tak, można to tak zrobić.
Michael: Słońce zachodzi, a księżyc wschodzi nad wzgórzem.
John: Wiecie, już nas tam widzę...
Michael: To jest na afrykańskim wybrzeżu.
John: ...w tym miejscu, jak księżyc wschodzi i dym snuje się w powietrzu...
Ringo: No tak, ale ja naprawdę uważam, że powinniśmy to zrobić tutaj.
Denis: Bardzo by wam się spodobało. To fantastyczne miejsce.
Ringo: Przestałem już być „Rosją”. I nie mówię, że nie jadę.
John: Wiem, o co ci chodzi, stary. Ale daj mi choć jeden powód, żeby tu zostać.
Ringo: Dla ludzi!
Michael: Zabierzmy ich ze sobą!
John: Dobra. Ludzie? To jedyny...
Paul: No właśnie. Słuchajcie, mieliśmy rozdawać bilety tutaj pod drzwiami i powiedzieć, że pierwszy tysiąc osób z Wielkiej Brytanii...
Ringo: Tak.
Paul: ...Więc dajemy im te bilety, ale w pakiecie z rejsem statkiem.
Denis: O rany!
John: Tak.
Michael: I bierzemy ich ze sobą. I to jest ten program.
George: I wy też zamierzacie tam płynąć tym statkiem?
John: Cóż, to się rozwija w coś super-ekstra...
Paul: Chodzi mi o to, że skoro będziemy na statku, a te statki mają przecież sale balowe...
John: Byłoby świetnie, tak. Próbę generalną zrobimy na statku...
Paul: ...mielibyśmy próbę.
Denis: Zapisujcie się na ten rejs!
Michael: Skoro tu wszyscy jesteśmy i... i nigdzie się nie wybieramy, jeśli uda nam się zebrać widownię... jeśli uda nam się zebrać widownię...
Denis: I statek!
Michael: I statek – kto głosuje za wyjazdem? Widzę jedną rękę.
John: Ja!
Denis: Będzie wspaniale! Pokochacie to miejsce!
Ringo: Przeprowadziłem się do Jugosławii!

[Śmiech]

Denis: To wam się spodoba...
Michael: Po prostu powiedzcie „tak”! Po prostu powiedzcie „tak”!
Ringo: Wiecie... Jeśli naprawdę zamierzacie to wszystko zorganizować...
George: Miejsce może i mi się spodoba, ale wolałbym najpierw zagrać koncert, a dopiero potem się nim zachwycać. Chcę po prostu mieć to już z głowy.
John: To po prostu zdejmie z nas cały ten ciężar zastanawiania się, co zrobić z tym występem, i to będzie finał, rozumiecie.
Ringo: Ale wciąż nie sądzę, żeby to było na sto procent pewne, że samo to, gdzie pojedziemy, stworzy nam ten program.
Paul: To musi być sfilmowane, wiecie, tak jak „[Magical] Mystery Tour”.
George: Czyli kręcimy film.
Paul: Podobają mi się obie te rzeczy. Występ, wiecie...
John: Nie, nie, ale to...
George: A na dodatek utkniemy z całym tym cholernym statkiem pełnym ludzi na dwa tygodnie.
Ringo: Którzy myślą, że nas znają!
George: Wiecie, chodzi mi o to, że... stąd przynajmniej możecie wrócić do domu, możecie się od tego wszystkiego odciąć.
Denis: Kiedy sami tam pojedziecie, powiecie: „Chciałbym móc tutaj zagrać!”.
George: Chodzi o to, że to po prostu niepraktyczne. Taszczenie tam tych wszystkich ludzi i całego sprzętu jest po prostu kompletnie nieżyciowe.
Paul: Ale gdyby to był ich problem...
Denis: Jeśli powiecie: „Tego właśnie chcę”, to tak musi się stać.
George: Oczywiście, że to nasz problem.
Michael: Myślę, że duch przygody, taki w stylu Krzysztofa Kolumba, sprawi, że to się uda. I nie uważam, żeby był w tym jakiś tani chwyt.
Paul: Myślę, że jesteś G-Ł-U-P-I!
Ringo: Nie, myślę, że wy, Amerykanie, nie znacie swoich korzeni!

[Śmiech]

Michael: Więc jak stoimy? Jeśli nie będzie problemu ze sprzętem i przy odpowiedniej publiczności, która będzie składać się głównie z anglojęzycznych osób przywiezionych stąd, to myślę...
John: Poszukiwani Anglicy o otwartych umysłach!
Kilka chwil później.
John: Widzicie, to tak jakby mieć najbardziej niesamowitą scenografię na Ziemi, mimo że wcale jej nie zbudowaliśmy. O to w tym chodzi. To prostota sama w sobie, po prostu tak się składa...
Ringo: Ilu ludzi będzie patrzeć na tę scenografię poza nami i nim?

[Śmiech]

Michael: Jeśli powiecie „tak” i jeśli to wszystko poskładamy do kupy, to pojedziecie?
George: Jeśli powiemy „tak”... [śmiech]
Paul: Mówimy „tak”.

[Śmiech]

John: Cóż, jeśli przemyślimy to sobie dzisiejszej nocy... Zróbmy taką, no wiecie, ee...
Glyn: Rozkminkę.
Paul: Rozkminkę.
John: Zostawmy to na razie w zawieszeniu, po prostu o tym pomyślcie.
Michael: Ale czuję, jak to się mówi w branży, że wibracje wokół tego projektu są obecnie bardzo dobre.
John: Tak, ale chodzi mi o to, że wszyscy możemy powiedzieć tak, teraz, a jutro ktoś może zdecydować, że jednak nie.
Denis: Tak. Jutro będzie już coś innego...
John: To niczego nie zmieni. Po prostu o tym pomyślmy.
Denis: Myślę, że John ma rację. Powinniście to przemyśleć... Nagadaliście się o tym. Wiecie, co robiliście przez ostatnie trzy dni. Co zamierzacie robić przez następne sześć czy osiem? Więc pomyślmy o tym. Co ty na to, Ring?
Ringo: Właściwie to będę oglądał telewizję.
George: Myślę, że sam pomysł ze statkiem jest kompletnie szalony!
Denis: Ale to miłe, nie uważasz? To taki przyjemny rodzaj szaleństwa, George.
George: To bardzo drogie i obłąkane, mielibyśmy cały statek pełen...
Denis: Myślę, że pieniądze powinny być naszym najmniejszym zmartwieniem. Naprawdę tak uważam.
Yoko: Tak, ale płynięcie statkiem...
Ringo: To znaczy... ile kosztuje to miejsce [studio Twickenham] za tydzień? Czterdzieści tysięcy z hakiem?
George: To musiałby być cholernie duży statek. Musiałby być większy niż [prom na rzece Mersey] Royal Iris.

[Śmiech]

Ringo: Wyobrażałem sobie coś w stylu [słynnego liniowca] Reina del Mar czy coś takiego.
John: Jacht Arystotelesa [Onassisa], wiecie. Niech Arystoteles...
Ringo: To za małe. Chcę liniowca. Jeśli mamy płynąć statkiem...
John: A one nie są duże?
George: Nie. Nie. Zawsze można po prostu porównać statki.
Ringo: Nie. Chcę liniowca. Jeśli mamy płynąć statkiem...
George: Ale kto na to wybuli?
John: P&O dobije targu z [niesłyszalne]...
Paul: Prawdopodobnie nie jest to aż tak drogie...
John: Powinniśmy dostać ten statek w zamian za reklamę, jaką dzięki temu zyskają. Jeśli zrobimy występ na liniowcu P&O...
Denis: No widzicie!
George: Oni nie chcą nam nawet dać darmowego wzmacniacza Fendera! [śmiech] Musimy je kupować!
Ringo: Wiecie, jak zamierzacie załatwić statek w parę dni?
Denis: W pieprzone trzy godziny wiszenia na telefonie będziemy znali odpowiedź.
Później...
Denis: Idziecie na kolację?
Paul: Ja idę.
George: [śpiewa] „Skończcie z tym pieprzeniem! Skończcie z tym pieprzeniem! Skończcie z tym pieprzeniem!”
Paul: Nara wszystkim!
George: Dobranoc!
Michael: Dobranoc, Rosjo.
Ringo: To by było na tyle!
Denis: Do zobaczenia w Sabracie!
John: Udajmy, że znów mnie tu nie było!

Opracowano na podstawie książki "The Beatles Get Back".

Więcej na temat Get Back:
1969-01-08: Sesje Get Back - Dzień piąty,
1969-01-07: Sesje Get Back - Dzień czwarty,
1969-01-06: Sesje Get Back - Dzień trzeci,
1969-01-03: Sesje Get Back - Dzień drugi,
1969-01-02: Sesje Get Back - Dzień pierwszy,

Dotychczasowe komentarze:

Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:

komentarz dnia 2026-01-09 03:37:41,
Komentarze mogą zamieszczać tylko redaktorzy serwisu. Pytaj admina joryk2@wp.pl