Nagrywanie "The Ballad Of John And Yoko"
1969-04-14, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Studio 3. 2:30-9:00pm. Recording:
"The Ballad Of John And Yoko (They're Gonna Crucify Me)" (working title of "The Ballad Of John And Yoko") (takes 1-11).
Producent: George Martin
Inżynier dźwięku: Geoff Emerick
Drugi inżynier: John Kurlander.
Nagrywanie
W sesji nagraniowej piosenki ‶The Ballad Of John And Yoko” uczestniczyli tylko dwaj Beatlesi: John i Paul. George Harrison przebywał za granicą, a Ringo był zajęty kręceniem scen do filmu ‶The Magic Christian”.
Ringo: W ‶The Ballad Of John And Yoko” gra tylko Paul (z Beatlesów), ale to jest OK. W ‶Why Don’t We Do It In The Road” gram tylko z Paulem, ale to też wyszło jako utwór The Beatles. Takie rzeczy nie stanowiły problemów. W ‶The Ballad Of John And Yoko” jest dobra perkusja.
John: Nie uważam tego za coś oddzielnego, to po prostu następny singiel The Beatles. Pojawiły się głosy, że nagraliśmy to tylko z Paulem, ale ja bym tego nie rozdmuchiwał. Nic z tego nie wynika. Tak się złożyło, że wtedy było nas tylko dwóch. George był za granicą, a Ringo kręcił film i nie mógł się tego wieczoru pojawić. Dlatego mieliśmy do wyboru – albo to zremiksować, albo nagrać nowy numer, a w takiej sytuacji zawsze wybiera się nowe nagranie zamiast bawić się ze starym. Tak też zrobiliśmy i efekt jest dobry.
George Harrison: Nie miałem za złe, że nie zaproszono mnie na ślub i nie miałem za złe, że nie uczestniczyłem w tym nagraniu, bo to nie był mój interes. To był utwór ‶The Ballad Of John And Yoko”. Gdyby to było ‶The Ballad Of John, George And Yoko”, to wziąłbym w tym udział.
Geoff Emerick w książce ‶Here There And Everywhere” napisał, że to była świetna sesja.
Powróciły magiczne czasy, wszystko poszło dobrze, nic złego się nie stało. Cała sesja była gotowa już w kilka godzin, od początku do końca, włączając miksy. Jak za dobrych starych czasów. Nowa ośmiośladowa maszyna, której użyliśmy podczas nagrywania, została właśnie zainstalowana. John grał na wszystkich gitarach – wiodącej i rytmicznej, a Paul zajął się basem, fortepianem, perkusją i bębnami. Tworzyli świetny dwuosobowy zespół. To był jeden z pierwszych momentów, kiedy umieściłem mikrofon na górze i pod werblem, co sprawiło, że dźwięk wydawał się większy a przy okazji stanowił doskonałe uzupełnienie do agresywnego wokalu Johna.
To było takie orzeźwiające zobaczyć na nowo Paula i Johna w dobrych nastrojach, nie kłócących się ze sobą.
Również George Martin mile wspominał tę sesję:
Z biegiem czasu John i Yoko byli coraz lepsi. Kiedy wreszcie, że tak powiem, stali się rozsądni, praca z nimi była przyjemnością. John przynosił mi kasety z różnymi swoimi nagraniami i mówił: ‶Czy możesz coś z tego zrobić?”. Starałem się robić dla niego różne rzeczy, bo on nie był technicznie zbyt dobry.
Podobała mi się praca z Johnem i Yoko nad piosenką ‶The Ballad Of John and Yoko”. Byli tylko oni i Paul. Kiedy pomyśli się o tym inaczej, to był to początek ich własnej wytwórni i ich stylu nagrywania. Nie było w tym zbyt dużo z The Beatles, a jednak to był utwór The Beatles. Jeśli o nich chodziło, to były to miłe złego początki. Psychicznie John rozstał się już z zespołem i to był prawdziwy początek tego, co miało nastąpić.
Tekst
Piosenka opowiada o ślubie Johnie i Yoko na Gibraltarze, pobycie w amsterdamskim hotelu, walce o pokój i kontrowersjach jakie budził związek Beatlesa z japońską artystką.
Philip Norman: Utwór ‶The Ballad Of John And Yoko” był relacją z ich niedawnych podróży po świecie, od Hiltona w Amsterdamie, przez ‶rozmawianie w łóżkach przez tydzień” i ‶objadanie się czekoladowym tortem w worku” w Wiedniu po ‶miodowy miesiąc nad Sekwaną”, gdy Peter Brown powiadomił ich, że mogą ‶pobrać się w Gibraltarze koło Hiszpanii”. W tekście pojawiały się echa medialnych ataków na Yoko (‶gazety stwierdziły [że] go opętała”), wzmianka o ‶pięćdziesięciu żołędziach w woreczku”, a także przerażająco profetyczny cytat z nocnej rozmowy z ‶żoną”, mówiący, iż ‶kiedy umrzesz, nie zabierzesz ze sobą nic prócz własnej duszy”.
Kontrowersje wzbudził refren, który brzmiał ‶Chryste, to nie takie proste”.
John Lennon: Tak przy okazji, to ‶The Ballad Of John and Yoko” było zabronione w Stanach. Ponieważ nie podoba im się, gdy mówisz ‶Chryste” - jeśli nie nosisz komży – więc zmieniono to na ‶Rrrrp, wiesz, że nie jest łatwo...”
The Ballad Of John And Yoko
Standing in the dock at Southampton
Trying to get to Holland or France
The man in the mac said
You've got to go back
You know they didn't even give us a chance
Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me
Finally made the plane into Paris
Honeymooning down by the Seine
Peter Brown call to say
You can make it O.K.
You can get married in Gibraltar near Spain
Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me
Drove from Paris to the Amsterdam Hilton
Talking in our beds for a week
The newspapers said
Say what're you doing in bed
I said we're only trying to get us some peace
Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me
Saving up your money for a rainy day
Giving all your clothes to charity
Last night the wife said
Oh boy when you're dead
You don't take nothing with you but your soul, think
Made a lightning trip to Vienna
Eating chocolate cake in a bag
The newspapers said
She's gone to his head
They look just like two gurus in drag
Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me
Caught the early plane back to London
Fifty acorns tied in a sack
The men from the press
Said we wish you success
It's good to have the both of you back
Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me
The way things are going
They're going to crucify me
(wizyt: 536)
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania