Aktualnosci roku 2001

11 gru Spektrum, Oslo
29 lis Nekrolog George’a Harrisona autorstwa Philipa Normana
29 lis George Harrison nie żyje. Miał 58 lat
29 lis Wszystko musi przeminąć - Daniel Wyszogrodzki i Wojciech Waglewski wspominają George'a Harrisona
29 lis Wspomnienie George'a Harrisona
29 lis Odszedł George Harrison
12 lis W Anglii ukazuje się LP Paula McCartneya - Driving Rain
5 lis Paul McCartney wydaje singla "Freedom / From A Lover To A Friend"
20 paĽ Koncert dla Nowego Jorku, Madison Square Garden, New York
18 paĽ Madison Square Garden, New York
18 sie Billy Bob's Texas, Forth Worth, Texas
18 cze Herb Beatlesa Paula
14 cze Beverly Wilshire Hotel, Los Angeles
13 cze Greek Theater, Los Angeles
7 maj W Anglii ukazuje się płyta Paula McCartneya - "Wingspan: Hits and History"
23 sty George Martin rozpoczyna budowę Centrum Kultury na karaibskiej wyspie Montserrat
Plyty wydane w listopadzie:

1 The Beatles No. 1 (EP - 1963)
1 Wonderwall Music (LP - 1968)
2 Only You / Call Me (S - 1974)
2 Wings Greatest (LP - 1978)
2 Cloud Nine (LP - 1987)
2 All The Best (LP - 1987)
2 John Lennon Anthology (box - 1998)
2 Working Classical (LP - 1999)
3 Menlove Avenue (LP - 1986)
4 Extracts from the film A Hard Days Night (EP - 1964)
5 Freedom / From A Lover To A Friend (S - 2001)
5 Ever Present Past (S - 2007)
6 Extracts from the Album A Hard Days Night (EP - 1964)
6 Memory Almost Full (LP - 2007)
8 Gone Troppo (LP - 1982)
8 Wake Up My Love / Greece (S - 1982)
11 Back in the U.S. Live 2002 (LP - 2002)
11 Live At The BBC volume 2 (LP - 2013)
12 We All Stand Together / We All Stand Together (Humming Version) (S - 1984)
12 Driving Rain (LP - 2001)
12 The Beatles Vinyl Box (box - 2012)
13 Wrack My Brain / Drumming Is My Madness (S - 1981)
13 Figure Of Eight / Ou Est Le Soleil? (S - 1989)
13 1 (LP - 2000)
13 Amoeba's Secret (S - 2007)
14 The Space Within Us (2006) (LP - 2006)
15 Goodnight Vienna (LP - 1974)
16 Mind Games (LP - 1973)
16 Mind Games / Meat City (S - 1973)
16 Wonderful Christmastime / Rudolph, The Red-Nosed Reggae (S - 1979)
16 Once Upon A Long Ago / Back On My Feet (S - 1987)
16 The Capitol Albums Volume 1 (box - 2004)
17 Double Fantasy (LP - 1980)
17 Let It Be ...Naked (LP - 2003)
18 Spies Like Us / My Carnival (S - 1985)
18 Brainwashed (LP - 2002)
19 Magical Mystery Tour (LP - 1976)
19 Thirty Three and 1/3 (LP - 1976)
19 This Song / Learning How To Love You (S - 1976)
19 Love Songs (LP - 1977)
19 Tripping The Live Fantastic Highlights (LP - 1990)
20 The Best Of George Harrison (LP - 1976)
20 Stop And Smell The Roses (LP - 1981)
20 Paul Is Live (LP - 1993)
20 Love (LP - 2006)
21 Anthology 1 (LP - 1995)
21 Jenny Wren / Summer of '59 (S - 2005)
21 Home Tonight / In A Hurry (S - 2019)
22 With The Beatles (LP - 1963)
22 The Beatles (LP - 1968)
23 Ringo (LP - 1973)
24 Hello, Goodbye / I Am The Walrus (S - 1967)
24 Happy Xmas (War Is Over) / Listen The Snow Is Falling (S - 1972)
24 Electric Arguments (LP - 2008)
26 All My Trials / C Moon (S - 1990)
26 All Things Must Pass (LP - 2010)
27 I Feel Fine / Shes A Woman (S - 1964)
27 Cheer Down / Poor Little Girl (S - 1989)
29 I Want To Hold Your Hand / This Boy (S - 1963)
29 Hey Baby / Lady Gaye (S - 1976)
30 All Things Must Pass (LP - 1970)
30 Band On The Run (LP - 1973)
30 Live at the BBC (LP - 1994)
Klasyka rocka wydana w listopadzie:

1 Are You Lonesome Tonight (Elvis Presley) (S - 1960)
1 Midnight McCartney (Paul McCartney, John Pizzarelli) (cover - 2015)
8 I Only Want to Be with You (Dusty Springfield) (S - 1963)
8 Led Zeppelin IV (Led Zeppelin) (LP - 1971)
10 Nights in White Satin (The Moody Blues) (S - 1967)
14 90125 (Yes) (LP - 1983)
18 Hardwired ...To Self-Destruct (Metallica) (LP - 2016)
21 A Night at the Opera (Queen) (LP - 1975)
22 Albatros (Fleetwood Mac) (S - 1968)
30 The Wall (Pink Floyd) (LP - 1979)
30 Thriller (Michael Jackson) (LP - 1982)

https://obrazki.elektroda.pl/8554025900_1764404259.png

George Harrison nie żyje. Miał 58 lat

2001-11-29,  autor: kasia  
[...powrót do newsów]

W 2001 roku, tuż po śmierci George'a Harrisona, na łamach dziennika „The New York Times” ukazał się obszerny nekrolog autorstwa Allana Kozinna. Tekst ten stanowi szczegółowe i poruszające podsumowanie życia „cichego Beatlesa” – od jego początków w Liverpoolu, przez duchowe poszukiwania i fascynację kulturą Indii, aż po solową karierę i ostatnie lata walki z chorobą. Poniżej prezentujemy tłumaczenie tego artykułu.

George Harrison, gitarzysta prowadzący The Beatles i kompozytor jednych z najpiękniejszych utworów grupy, takich jak „While My Guitar Gently Weeps” czy „Something”, zmarł w czwartek w domu przyjaciela w Los Angeles. Miał 58 lat.

Muzyk przeszedł operację raka krtani w 1998 roku, a w bieżącym roku leczył się na nowotwór płuc oraz guza mózgu. Na co dzień mieszkał w Friar Park, wiktoriańskiej rezydencji w Henley-on-Thames w Anglii, posiadał też dom w Hana na Hawajach.

W chwili śmierci w domu jego wieloletniego przyjaciela, Gavina De Beckera, towarzyszyli mu żona Olivia oraz 24-letni syn Dhani.

„Opuścił ten świat tak, jak w nim żył: świadomy Boga, nieustraszony wobec śmierci i pogodzony ze sobą, otoczony rodziną i przyjaciółmi” – napisała w oświadczeniu rodzina. „Często powtarzał: «Wszystko inne może poczekać, ale poszukiwanie Boga nie może» oraz «kochajcie się nawzajem»”.

Jeden z dwóch żyjących Beatlesów, Paul McCartney, powiedział dziś dziennikarzom przed swoim londyńskim domem: „Był wspaniałym facetem i bardzo odważnym człowiekiem, miał cudowne poczucie humoru. W gruncie rzeczy jest po prostu moim młodszym braciszkiem”.

Drugi z żyjących członków zespołu, Ringo Starr, dodał: „Będzie nam brakować George'a za jego miłość, wyczucie muzyki i śmiech”.

John Lennon, członek założyciel grupy, został zastrzelony w Nowym Jorku w 1980 roku.

Życie po rozpadzie zespołu i walka z chorobą

W ciągu 31 lat, które minęły od rozpadu Beatlesów, Harrison nagrał serię solowych albumów, które spotykały się ze zmiennym przyjęciem. W swojej wytwórni Dark Horse wydał też niewielki, ale różnorodny katalog nagrań innych wykonawców, a także pełnił funkcję producenta wykonawczego w Handmade Films – niezależnej firmie produkcyjnej, która między końcem lat 70. a początkiem 90. wypuściła kilka kinowych przebojów.

Nagrał dwie płyty z Traveling Wilburys – supergrupą stworzoną „z przymrużeniem oka”, w skład której wchodzili także Bob Dylan, Tom Petty, Jeff Lynne i Roy Orbison. Opublikował kilka tomów wspomnień i tekstów piosenek, a także pisał obszerne komentarze do książek przyjaciół. Organizował liczne projekty filantropijne, w tym koncert na rzecz uchodźców z Bangladeszu w 1971 roku, który stał się wzorem dla późniejszych charytatywnych wydarzeń rockowych z udziałem gwiazd.

W ostatnich latach Harrison współpracował z dawnymi kolegami przy „Beatles Anthology” – retrospektywie obejmującej 10-godzinną historię wideo, sześć płyt z wcześniej niepublikowanymi nagraniami oraz książkę. Nadzorował też rozszerzoną reedycję swojego solowego albumu z 1970 roku, „All Things Must Pass”, i planował remastering reszty swojej dyskografii.

W przygotowaniu był także nowy album, powstający pomimo – a może właśnie z powodu – problemów zdrowotnych, które obejmowały leczenie raka krtani w 1998 roku oraz raka płuc i guza mózgu w tym roku. Harrison przeżył również atak nożownika, który włamał się do rezydencji Friar Park w grudniu 1999 roku.

„Cichy Beatles” i niechęć do sławy

Bez wątpienia Harrison zostanie najlepiej zapamiętany ze swojej pracy z The Beatles, gdzie był najmłodszym i najbardziej wycofanym członkiem zespołu. Miał zaledwie 19 lat, gdy w 1962 roku grupa dokonała pierwszych nagrań, a mimo to od początku roztaczał wokół siebie aurę głębokiej powagi.

Na scenie wydawał się bardziej skupiony na precyzyjnym zagraniu solówki niż na wywoływaniu pisków fanek, a archiwalne nagrania pokazują, jak z pewnym rozbawieniem obserwuje panujący wokół chaos. Jako pierwszy uznał wrzeszczące tłumy za męczące i pierwszy zaczął opowiadać się za rezygnacją z koncertów, argumentując, że występowanie dla publiczności, która robi zbyt dużo hałasu, by dało się słyszeć muzykę, jest bezcelowe.

„Naprawdę podobało mi się na początku, zanim staliśmy się zbyt sławni” – powiedział kiedyś w wywiadzie. „Graliśmy w klubach i tym podobnych miejscach przez cały czas. To była czysta frajda. To było dobre, bo grasz i stajesz się całkiem dobry na instrumencie. Ale potem przyszła sława i wszystko zepsuła, bo po prostu jeździliśmy w kółko po świecie, śpiewając te same 10 głupawych kawałków”.

Latem 1966 roku reszta zespołu przyznała mu rację i od tego momentu The Beatles ograniczyli swoją pracę do studia nagraniowego. Podczas sesji Harrison pracował pilnie nad solówkami, które były zwięzłe, ale często nowatorskie.

Jego partia gitarowa w utworze Lennona „I'm Only Sleeping”, nagrana w 1966 roku, gdy Beatlesi eksperymentowali z manipulacją taśmą, jest przykładem jego skrupulatności. Ustalono, że solówka puszczona od tyłu najlepiej odda oniryczny klimat tekstu, więc Harrison opracował swoje solo, zapisał nuty w odwrotnej kolejności i dograł je do nagrania piosenki odtwarzanej wstecz.

Aby skomplikować sprawę, nalegał na nagranie dwóch wersji solówki – jednej czystej, drugiej przesterowanej – i połączenie ich. Praca nad jego wkładem do trzyminutowej piosenki zajęła sześć godzin nagrywania.

Innowacje muzyczne: od rockabilly do sitaru

Choć to Lennon i McCartney jako główni kompozytorzy zawsze znajdowali się w najjaśniejszym świetle reflektorów, Harrison miał decydujący wpływ na brzmienie Beatlesów.

W latach formowania się grupy, pod koniec lat 50. i na początku 60., dzielił pasję innych do amerykańskiego rhythm and bluesa, soulu z Motown oraz bardziej agresywnego rocka Little Richarda i Elvisa Presleya. Ale jego pasja do artystów rockabilly, takich jak Carl Perkins – gust, który dzielił z Ringo Starrem, perkusistą Beatlesów – wprowadziła do repertuaru grupy brzęczące zabarwienie muzyki Country i Western. Interesował się również jazzowymi układami akordów, które ubarwiały harmonie w niektórych wczesnych aranżacjach zespołu.

Fascynacja Harrisona muzyką indyjską – która zaczęła się w 1965 roku, po tym jak zainteresował się egzotycznymi instrumentami na planie „Help!”, drugiego filmu grupy – pchnęła świat dźwięków Beatlesów w jeszcze innym kierunku. I tak jak w przypadku wszystkiego, co robili Beatlesi, naśladowców było wielu: po tym, jak Harrison zagrał solówkę na sitarze w „Norwegian Wood” Lennona i zaczął pisać własne piosenki oparte na indyjskich motywach, dziesiątki zespołów rockowych, od The Rolling Stones po Jefferson Airplane, zaadaptowały sitar, a „raga rock” przeżywał krótki rozkwit.

Harrison wprowadził również szereg elektronicznych gadżetów na sesje nagraniowe Beatlesów, od prostego pedału głośności – użytego w „Yes It Is” i „I Need You” – po syntezator Mooga, na którym grał na płycie „Abbey Road”.

Mimo to postawił granicę przy urządzeniach, które jego zdaniem prowadziły do mechanizacji muzyki rockowej, i później z pogardą wypowiadał się o automatach perkusyjnych, samplerach i instrumentach sterowanych komputerowo. Kiedy w 1987 roku wydał swój album „Cloud Nine”, podkreślił, że jest to „prawdziwa muzyka, tworzona przez prawdziwych muzyków, którzy grają na prawdziwych instrumentach”.

Cena prywatności i wielkie serce

Spośród czterech Beatlesów, Harrison trzymał się najbardziej na dystans od biznesu muzycznego i najbardziej dokuczały mu pułapki sławy oraz naruszenia prywatności, które ona ze sobą niosła.

„Oni dali swoje pieniądze i swoje krzyki” – powiedział Harrison o fanach Beatlesów podczas wywiadu dla „Beatles Anthology” w 1995 roku. „Ale Beatlesi oddali w pewnym sensie swoje systemy nerwowe. Użyli nas jako wymówki, by oszaleć – świat oszalał – a potem zrzucili winę na nas”.

Nawet u szczytu Beatlemanii prasa określała go mianem „cichego Beatlesa”. Jednak w odpowiednim nastroju potrafił rzucać cięte riposty. Zapytany na konferencji prasowej w 1965 roku, jak Beatlesom udaje się spać z tak długimi włosami, Harrison odparł błyskawicznie: „A jak wy śpicie z rękami i nogami wciąż przyczepionymi do ciała?”.

W późniejszych latach Harrison robił wszystko, by trzymać świat na dystans. Rzadko udzielał wywiadów. Wielojęzyczne znaki umieszczone przed jego posiadłością szorstko ostrzegały zwiedzających, by się nie zbliżali. Często bywał niecierpliwy wobec łowców autografów, a jego typowe reakcje wahały się od podarcia przedmiotu, który miał podpisać, po podpisywanie idealnych replik autografów wszystkich czterech Beatlesów.

Miał jednak wielkie serce. Koncert, który zorganizował, by zebrać pieniądze na pomoc ofiarom głodu w Bangladeszu, został powszechnie uznany za model dla innych charytatywnych wydarzeń rockowych, takich jak Live Aid i Farm Aid. Harrison wystąpił również na Heartbeat '86, koncercie na rzecz szpitala, oraz na charytatywnym koncercie Prince's Trust w 1987 roku.

W 1990 roku założył Romanian Angel Appeal, aby zapewnić wsparcie dla osieroconych niemowląt w Rumunii, i w imieniu fundacji zebrał album z rzadkimi nagraniami amerykańskich i brytyjskich kolegów.

Młodość i początki kariery w Liverpoolu

George Harrison urodził się w Liverpoolu 25 lutego 1943 roku i był najmłodszym z czworga dzieci Harolda i Louise French Harrisonów. Jego ojciec kierował autobusem, który dowoził go – a także McCartneya, który był o rok starszy – do szkoły Liverpool Institute. George wykazywał niewielkie zainteresowanie nauką, poświęcając się zamiast tego gitarze.

Zanim skończył 14 lat – w roku, w którym poznał McCartneya – założył zespół The Rebels i zaczął zabierać gitarę na potańcówki w nadziei, że zostanie poproszony o zagranie. McCartney dopiero niedawno dołączył do grupy Lennona, The Quarry Men, jako gitarzysta (później przerzucił się na bas), i na początku 1958 roku zaprosił Harrisona na występ The Quarry Men, po którym ten przesłuchiwany był przez Lennona.

Harrison potrafił robić coś, czego nie potrafili ani Lennon, ani McCartney: umiał grać solówki z amerykańskich płyt rockowych. Lennon, który był o trzy lata starszy od Harrisona, uważał gitarzystę za utalentowanego, ale ponurego i wciąż dziecinnego. Jednak Harrison nadal towarzyszył McCartneyowi i w ciągu kilku miesięcy znalazł się w zespole. Kontynuował współpracę z innymi liverpoolskimi zespołami, ale do października 1959 roku zdecydował się związać swój los z The Quarry Men, których Lennon przemianował na The Beatles w 1960 roku.

Rozwój kompozytorski i duchowa podróż na Wschód

Zainteresowania Harrisona pisaniem piosenek były w pierwszych latach grupy ograniczone. Współpracował z McCartneyem przy „In Spite of All the Danger” w 1958 roku oraz z Lennonem przy „Cry for a Shadow”, instrumentalnym utworze inspirowanym Duane'em Eddym, który zespół nagrał w Niemczech w 1961 roku.

Ale w miarę jak spółka autorska Lennon-McCartney rozkwitała, zadowalał się początkowo rolą drugoplanową, grając swoje solówki i od czasu do czasu podchodząc do mikrofonu, by zaśpiewać klasyki rocka, takie jak „Everybody's Trying to Be My Baby” Carla Perkinsa i „Roll Over Beethoven” Chucka Berry'ego, lub piosenki duetu Lennon-McCartney napisane dla niego, jak „Do You Want to Know a Secret” czy „I'm Happy Just to Dance With You”.

Latem 1963 roku postanowił spróbować swoich sił w pisaniu piosenek i stworzył „Don't Bother Me”, utwór, który grupa umieściła na „With the Beatles”, swoim drugim albumie.

„Nie sądzę, żeby to była szczególnie dobra piosenka” – napisał Harrison w „I Me Mine”, swojej autobiografii z 1980 roku. „Może to wcale nie jest piosenka, ale przynajmniej pokazała mi, że wszystko, co muszę robić, to pisać dalej, a może w końcu napiszę coś dobrego”.

Minęło kolejne półtora roku, zanim Harrison zdołał zainteresować zespół kolejną ze swoich piosenek, ale dwie z jego kompozycji, „I Need You” i „You Like Me Too Much”, trafiły na album „Help!” w 1965 roku. Żadna z nich nie miała inwencji ani wymiaru, jaki zespół Lennon-McCartney nadawał swoim ówczesnym utworom, jednak ślady późniejszego stylu Harrisona – zwłaszcza nieco żałobna jakość jego melodii – zaczynały się wyłaniać. Po tym Harrison miał co najmniej jedną, a czasem nawet cztery piosenki na każdym z albumów grupy.

Pod koniec 1965 roku Harrison po raz pierwszy użył sitaru na albumie Beatlesów i wkrótce zaczął formalnie uczyć się gry na tym instrumencie u mistrza Ravi Shankara. Aby wykorzystać te nauki w praktyce, zaczął pisać piosenki w stylu indyjskim i zapraszać indyjskich muzyków na sesje Beatlesów, by pomogli w ich nagraniu. Pierwszą z nich była „Love You To” (na albumie „Revolver”, 1966). „Within You Without You”, bogato orkiestrowany wkład Harrisona w „Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band”, posunął ten wpływ jeszcze dalej.

W 1967 roku otrzymał zlecenie na stworzenie muzyki do filmu „Wonderwall” i wyprodukował ścieżkę dźwiękową (wydaną jako pierwszy album w wytwórni Apple należącej do Beatlesów), w której Wschód i Zachód swobodnie się mieszały. Podczas nagrywania indyjskich fragmentów w Bombaju nagrał zespół grający tradycyjną ragę i dopisał do niej słowa z „Tao Te Ching” Laozi. Żaden z pozostałych Beatlesów nie występuje w piosence „The Inner Light”, ale stała się ona pierwszą kompozycją Harrisona wydaną na singlu Beatlesów (choć na stronie B, z „Lady Madonna”).

Praca Harrisona z muzyką indyjską doprowadziła do zainteresowania hinduizmem i indyjską filozofią. Słuchacze, którzy myśleli, że inni Beatlesi po prostu pobłażają jego egzotycznym gustom, byli w błędzie: duchowe zainteresowania Harrisona dotyczyły również obaw pozostałych członków zespołu, a kiedy został przekonany do technik Medytacji Transcendentalnej Maharishiego Mahesha Yogiego, koledzy podążyli za nim do Indii, by studiować medytację.

„Każdy marzy o byciu sławnym, bogatym i sławnym” – powiedział później Harrison o początku swoich duchowych poszukiwań. „Kiedy stajesz się bogaty i sławny, myślisz: «To nie to». I to sprawiło, że poszedłem dalej, by dowiedzieć się, co to jest. W końcu próbujesz znaleźć Boga. To wynik bycia niezaspokojonym. I nie ma znaczenia, ile masz pieniędzy, czy nieruchomości, czy czegokolwiek – jeśli nie jesteś szczęśliwy w swoim sercu, to nie to. I niestety, nigdy nie osiągniesz idealnego szczęścia, jeśli nie masz tego stanu świadomości, który to umożliwia”.

Inni wkrótce porzucili wschodnią filozofię, ale Harrison pozostał wyznawcą hinduizmu, czy też Świadomości Kryszny, jak wolał opisywać swoje przekonania. W swojej muzyce powrócił jednak do bardziej konwencjonalnego zachodniego stylu.

Rozpad Beatlesów i triumf solowy

Jego wkład w „The Beatles” (znany jako „Biały Album”) i ścieżkę dźwiękową filmu animowanego „Yellow Submarine” (oba wydane w 1968 roku) pokazał nową dojrzałość kompozytorską. Było to w sumie sześć utworów, od proto-heavy metalowego „All Too Much”, po poetycki „While My Guitar Gently Weeps”.

W czasie sesji do „Białego Albumu” Harrison pisał tak płodnie, że Beatlesi nie mogli pomieścić całej jego twórczości, co stało się źródłem napięć w ostatnim roku istnienia zespołu. Podejmował również prywatne eksperymenty muzyczne, w tym utwory na syntezator wydane na jego albumie „Electronic Sound”. Nawiązywał też muzyczne relacje poza Beatlesami, zwłaszcza z Erikiem Claptonem, wirtuozem gitary, który grał wówczas w zespole Cream i zagrał solówkę w utworze Harrisona „While My Guitar Gently Weeps”.

Na początku 1969 roku Harrison uznał Beatlesów za zbyt ograniczających i kilka tygodni po rozpoczęciu sesji do albumu „Let It Be” opuścił zespół, wracając dopiero po tym, jak inni zgodzili się zrezygnować z planu ponownych występów na żywo i poświęcić większą uwagę jego piosenkom.

Jak się okazało, sesje „Let It Be” przyniosły tylko jedną ukończoną piosenkę Harrisona, „For You Blue”. Druga, „I Me Mine”, została nagrana w styczniu 1970 roku w celu włączenia jej do albumu „Let It Be” i była ostatnią piosenką nagraną przez grupę przed jej rozpadem trzy miesiące później.

Jednak latem 1969 roku – z albumem „Let It Be” odłożonym na półkę w oczekiwaniu na ukończenie towarzyszącego mu filmu – grupa nagrała to, co uważała za swoją łabędzią pieśń, „Abbey Road”.

Znalazły się tam dwie z najlepszych kompozycji beatlesowskich Harrisona: „Something” i „Here Comes the Sun”. „Something” stało się pierwszą piosenką Harrisona wydaną na stronie A singla i było wielokrotnie nagrywane przez innych wykonawców. Frank Sinatra opisał ją kiedyś jako swoją ulubioną piosenkę Beatlesów (choć błędnie przypisał ją Lennonowi i McCartneyowi).

Wkrótce po rozpadzie Beatlesów Harrison zebrał Starra, Claptona, gitarzystę Dave'a Masona, klawiszowców Gary'ego Brookera i Billy'ego Prestona oraz gitarzystę hawajskiego Pete'a Drake'a i zaczął nagrywać piosenki, na które Beatlesi nie mieli czasu. Sesje były tak owocne, że powstały album „All Things Must Pass” zawierał dwa dyski z nowymi piosenkami i trzeci z sesjami jam session.

Hinduskie pojęcia o przejściowej naturze świata fizycznego i poszukiwaniu ścieżki do Boga były tu głównymi tematami, ale znalazły się tam również lżejsze, świeckie piosenki. Sukces albumu był satysfakcjonujący dla Harrisona, ale przysporzył mu też problemów. Jeden z jego nowych utworów, „My Sweet Lord”, wykazywał uderzające podobieństwo do hitu zespołu Chiffons z 1963 roku, „He's So Fine”, i wydawca tej piosenki pozwał Harrisona o naruszenie praw autorskich.

Proces ciągnął się przez 20 lat, a Harrison został uznany winnym „nieświadomego plagiatu”. Ostatecznie wykupił firmę swojego przeciwnika i stał się właścicielem obu piosenek. Jego utwór „This Song” (1975) był satyrycznym spojrzeniem na proces sądowy, a na potrzeby reedycji „All Things Must Pass” nagrał „My Sweet Lord (2000)”, wersję unikającą melodycznych podobieństw do „He's So Fine”.

Jako były Beatles ze świetnie sprzedającym się albumem, Harrison miał znaczące wpływy w świecie rocka w 1971 roku, więc kiedy Shankar zwrócił jego uwagę na głód w Bangladeszu, szybko zdołał zebrać zespół, w skład którego weszli Starr, Clapton, Bob Dylan, Leon Russell i Billy Preston. Z dwóch koncertów w Madison Square Garden powstał album i film, i chociaż spory o prawa do dystrybucji i podatki wstrzymały ich wydanie, dochód został ostatecznie przekazany na rzecz działań pomocowych Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Trudne lata 70., filmy i życie osobiste

Album Harrisona „Living in the Material World” (1973) podążał za programem wytyczonym przez „All Things Must Pass”, w tym sensie, że jego centralne utwory zgłębiały tematykę duchową. Nie zignorowano jednak codziennej małostkowości: „Sue Me Sue You Blues” na przykład dotyczył sporów między byłymi Beatlesami.

Ale publiczność była zmęczona religijnymi fascynacjami Harrisona. Jego następny album, „Dark Horse” (1974), został skrytykowany jako kaznodziejski i płaczliwy, a amerykańska trasa koncertowa pogorszyła sprawę: Harrison, nieprzyzwyczajony do śpiewania pełnego koncertu, stracił głos podczas prób i chrypiał przez całą trasę.

Harrison przemyślał swoje podejście na „Extra Texture” (1975) i „33 1/3” (1976), albumach, które nawiązywały do tradycyjnego bluesa i kontynuowały dopracowywanie dziwacznego, humorystycznego stylu osobistego, najlepiej słyszalnego w „Crackerbox Palace” i „This Song”. Satyra zastąpiła moralizowanie jako jego charakterystyczny styl i została lepiej przyjęta.

Niemniej jednak po „33 1/3” Harrison zrobił sobie trzyletnią przerwę od nagrywania. Część tego czasu poświęcił na zakończenie jednego przedsięwzięcia biznesowego i rozpoczęcie kolejnego. We wczesnych latach 70. założył wytwórnię Dark Horse, która wydała około tuzina albumów Shankara i garstki zespołów, wśród nich takich jak Splinter, Stairsteps, Attitudes i Jiva. Żadne z nagrań nie sprzedawało się jednak dobrze i po 1977 roku Dark Horse stało się głównie wydawnictwem dla własnej twórczości Harrisona, która była dystrybuowana najpierw przez A & M, a później przez Warner.

Poboczna kariera producenta filmowego była bardziej udana. Kiedy trupa komediowa Monty Python potrzebowała wsparcia finansowego dla „Żywotu Briana” w 1978 roku, Harrison sfinansował film, kładąc podwaliny pod własną firmę produkcyjną, Handmade Films. Handmade szybko stało się szanowaną firmą i wyprodukowało 27 filmów – wśród nich „Długi Wielki Piątek”, „Mona Lisa”, „Bandyci czasu”, „Withnail i ja” oraz „Niespodzianka w Szanghaju” – zanim Harrison sprzedał swoje udziały w 1994 roku.

Głównie jednak Harrison wykorzystał trzy lata przerwy od muzyki na uporządkowanie życia osobistego. Poznał swoją pierwszą żonę, Pattie Boyd, na planie pierwszego filmu Beatlesów, „A Hard Day's Night”, i pobrali się w 1966 roku. Ich małżeństwo rozpadło się w 1974 roku, kiedy pani Boyd zaczęła żyć z Claptonem (którego piosenka „Layla” została napisana dla niej). Romans nie zrujnował przyjaźni między Harrisonem a Claptonem: obaj mężczyźni i Pattie Boyd wykonują razem wersję „Bye Bye Love” The Everly Brothers na albumie Harrisona „Dark Horse”, a Harrison i Clapton odbyli wspólną trasę po Japonii w 1991 roku.

Harrison ożenił się z Olivią Arias w 1978 roku. Ona i ich syn Dhani (24 lata) pozostali po nim, wraz z siostrą Louise Caldwell i braćmi, Peterem i Harrym.

Wielki powrót i dystans do bycia gwiazdą

Powrót Harrisona do nagrywania w 1979 roku przyniósł album „George Harrison”, wyraźnie lżejszy w duchu i szerszy tematycznie niż jego poprzednie kilka płyt, z piosenkami o kilku jego nowych pasjach, w tym o wyścigach samochodowych („Faster”), grzybach halucynogennych („Soft Hearted Hana”) i Olivii („Dark Sweet Lady”). Jednak sprzedaż była rozczarowująca, a kiedy dostarczył swój kolejny album, „Somewhere in England”, do Warnera, wytwórnia zażądała przerobienia materiału, aby stał się bardziej atrakcyjny komercyjnie.

Harrison zareagował w swoim stylu, nagrywając nowy utwór „Blood from a Clone”, który wyśmiewał skargi wytwórni, oraz inny, „Unconsciousness Rules”, który uderzał w disco, popularne wówczas w klubach. Ale jedną z przeróbek było quasi-spotkanie Beatlesów. Podczas gdy Harrison przerabiał album, zginął Lennon. Harrison szybko napisał hołd dla Lennona, „All Those Years Ago”. McCartney i Starr wystąpili w nagraniu i stało się ono hitem.

Ale Harrison był zniechęcony swoimi doświadczeniami w biznesie muzycznym. Nagrał kolejny album w 1982 roku, pogodny „Gone Troppo”, a następnie odszedł od muzyki na kolejne pięć lat. Jego powrót, „Cloud Nine”, był ogromnym sukcesem, największym hitem od czasu „All Things Must Pass”. Nie najmniejszym z jego uroków było wyśmiewanie przez Harrisona nostalgii za Beatlesami w utworze „When We Was Fab”.

Mimo ponownego sukcesu Harrison trzymał się z dala od świata muzycznego, a ani sukces dwóch albumów Traveling Wilburys („Traveling Wilburys”, 1988; „Traveling Wilburys Vol. 3”, 1990), ani jego trasa koncertowa po Japonii w 1991 roku z doskonale przygotowanym zespołem Claptona nie były w stanie na nowo rozbudzić w nim zainteresowania prowadzeniem publicznego życia muzycznego.

„Chociaż mam dookoła gitary i od czasu do czasu biorę je do ręki, piszę melodię i nagrywam płytę, tak naprawdę nie postrzegam siebie jako muzyka” – powiedział kiedyś Harrison, wyjaśniając swoją ambiwalencję wobec życia gwiazdy rocka.

„To może wydawać się zabawne. To po prostu tak, że piszę teksty i wymyślam piosenki, ale nie jestem wielkim tekściarzem, kompozytorem ani producentem. Dopiero gdy złożysz te wszystkie rzeczy razem – to tworzy mnie”.


Dotychczasowe komentarze:

Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:

komentarz dnia 2025-11-30 23:09:54,
Komentarze mogą zamieszczać tylko redaktorzy serwisu. Pytaj admina joryk2@wp.pl