Jak Ringo Starr ukształtował Beatlesów
2025-10-22, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Biografia autorstwa Toma Doyle'a pokazuje, jak Ringo wykorzystał swój urok artysty wodewilowego i instynktowny talent, aby stać się motorem napędowym brzmienia Beatlesów.Ringo Starr opuścił aszram Maharishiego Mahesha Yogi w Rishikesh wcześniej niż jego koledzy z zespołu w 1968 roku – czego można się było spodziewać po noszącym pierścionki modnisiu, którego wielu uznałoby za najmniej uduchowionego ze wszystkich Beatlesów. Posiłki w aszramie sprawiały mu trudność, nie dlatego, że był naiwnym chłopakiem z Liverpoolu za granicą, ale dlatego, że poważne problemy zdrowotne w dzieciństwie pozostawiły jego wnętrzności w delikatnym stanie. Ponadto, jego żona Maureen nie znosiła owadów. Po niespełna dwóch tygodniach wyjechali.
Starr był „zwykłym gościem” w zespole, doświadczonym zawodowcem wyniesionym na wyżyny stratosferycznej sławy, gdzie jego szeroki uśmiech i cięty dowcip uczyniły go ulubieńcem „Fantastycznej Czwórki”. A jednak – jak wynika z jednej z rewelacji zawartych w gruntownie zbadanej książce Toma Doyle'a – okazuje się, że jego nawykowe zawołanie „pokój i miłość” (peace and love) to nie tylko wyuczony frazes. To coś głębszego. W ostatnich latach, od czasu odwyku w 1988 roku, Starr stał się wzorem czystego życia, regularnie podjadając nasiona i rzekomo pachnąc jarmużem. Co istotne, powiedział, że nadal ceni sobie osobistą mantrę do medytacji, którą Maharishi dał mu tyle lat temu.
Nowe spojrzenie na perkusistę
Portret autorstwa Doyle'a nie burzy całkowicie publicznego postrzegania perkusisty Beatlesów, obecnie 85-letniego, ale ta obszerna biografia przynosi ponowną ocenę jego postaci. Starr jest jednocześnie uwielbiany przez fanów Beatlesów za swój urok i rutynowo pogardzany przez innych za to, że nie dorównywał kolegom w pisaniu piosenek. To prawda: prawdopodobnie był artystą wodewilowym uwięzionym w rewolucyjnej sile kulturowej późnych lat sześćdziesiątych. Ale Starr był równie dowcipny jak pozostała trójka i bardziej skłonny do dyplomacji. I milszy dla Yoko Ono.
Podczas gdy stos książek i materiałów medialnych o najsłynniejszych synach XX wieku wciąż rośnie – multimedialny projekt „Anthology” zostanie wznowiony i rozszerzony w nadchodzącym miesiącu – pisarz „Mojo” i biograf Paula McCartneya, Doyle, stara się wydobyć mniej znane historie z niezwykłego życia Starra – i podkreślić momenty, w których był on kluczowy dla dynamiki zespołu. Przebieżka Doyle'a przez często dziwaczną karierę Starra po Beatlesach prowadzi do wniosku, że przeszłość to inny kraj, w którym podejmuje się niezrozumiałe decyzje dotyczące kontroli jakości.
Wczesne życie i początki w zespole
Starr urodził się jako Richard Starkey w 1940 roku w Dingle w Liverpoolu; jego rodzice rozstali się, gdy miał trzy lata, i został z matką, Elsie. Pęknięty wyrostek robaczkowy i zapalenie otrzewnej wpędziły go w kilkudniową śpiączkę w wieku sześciu lat. W jego młodym życiu pojawiały się kolejne długie okresy choroby, ale podczas jednego z pobytów w szpitalu nauczyciel muzyki zapoznał Starkeya z instrumentami perkusyjnymi i ten połknął bakcyla. Ojczym Starkeya, Harry, zachęcał nastolatka, kupując mu na Boże Narodzenie zestaw perkusyjny.
Starkey stał się podporą serii zespołów skifflowych; w 1962 roku Beatlesi – nieco młodsi, nieco mniej doświadczeni, ale wyraźnie zmierzający na szczyt – podkupili go z odnoszącego sukcesy zespołu koncertowego, Kingsize Taylor and the Dominoes, który z kolei podkupił go od Rory Storm and the Hurricanes. Imię Ringo Starr było już wypisane na jego bębnie basowym.
Relacje i obalanie mitów
George Harrison był prawdopodobnie najbliższym sojusznikiem Starra przez cały okres istnienia zespołu, ale Ringo przez większość czasu potrafił utrzymać dobre stosunki ze wszystkimi. Jego relacje z McCartneyem ucierpiały w burzliwym okresie po rozpadzie zespołu, ale później się pogodzili. W 2015 roku McCartney nalegał, aby Starr został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame jako artysta solowy. Tymczasem bliska relacja Ringo z Harrisonem przetrwała nawet romans między Harrisonem a pierwszą żoną Ringo, Maureen.
Raz na zawsze Doyle obala okrutną złośliwość – błędnie przypisywaną Johnowi Lennonowi – że Starr „nie był nawet najlepszym perkusistą w Beatlesach”. Nie ma żadnych zapisków, by Lennon wypowiedział te słowa. Zamiast tego była to luźna uwaga rzucona przez komika Jaspera Carrotta w jego programie „Carrott's Lib” z lat 80., choć inny program komediowy BBC Radio 4 zażartował w ten sam sposób już wcześniej.
Fundament brzmienia Beatlesów
Doyle, który sam jest perkusistą, obala również tezę, że Starrowi kiedykolwiek brakowało techniki. Wpadka w studiu na bardzo wczesnym etapie sprawiła, że producent George Martin zastąpił Ringo; na kilku utworach Beatlesów, z różnych powodów, McCartney czasami grał na perkusji (Dear Prudence, The Ballad of John and Yoko). Ale Doyle przez całą książkę udowadnia, że jeśli Starr nie robi tego, co only on potrafi – bębnić równo, instynktownie, bez popisywania się, na zestawie dla praworęcznych, mimo że jest leworęczny, na zbyt wysokim stołku, przez co musi się garbić – to nie brzmi to jak Beatlesi.
Producent Jeff Lynne z ELO próbował samplować i zapętlać Starra przy ostatniej piosence Beatlesów, „Now and Then”. To nie zadziałało. „[Lynne] zawsze chce metronomu” – zauważył Starr, odnosząc się do elektronicznego metronomu, którego wielu muzyków używa do utrzymania tempa – „a ja mu mówię: «To ja jestem metronomem!»”. Starr nie potrafi też robić swoich charakterystycznych przejść na zawołanie: „Przejście pojawia się, gdy jestem zaangażowany emocjonalnie”.
Życie po Beatlesach: Wzloty i upadki
Doyle przychodzi, by chwalić Starra, nie po to, by go grzebać. Ale i tak musi poświęcić duże fragmenty tej książki długim dekadom, w których Ringo spędza czas na niezliczonych szalonych produkcjach filmowych i muzycznych awanturach. Na szczęście te sekcje nie są drobiazgowymi wyliczeniami. Doyle umiejętnie wydobywa tematy i tworzy powiązania między projektami Starra, jednocześnie trafnie je redagując.
Firma zajmująca się projektowaniem mebli i wnętrz, w której Starr był partnerem pod koniec lat sześćdziesiątych, prosperowała. A jednak Ringo jako gwiazda filmowa specjalizował się w okropnych meksykańskich akcentach. Przyjmował absurdalne scenariusze, które nie miały sensu, jak szalony projekt Franka Zappy, „200 Motels”. W „Lizstovanii” Kena Russella Starr zagrał rozpustnego papieża.
Gdzie indziej, bez końca ciągną się odurzone jam sessions z innymi sławnymi muzykami w LA – epizody, które praktycznie sprawiają, że stukasz w zegarek, czekając na nadejście punka. Trudno jest dobrze opisać historie naćpanych muzyków zachowujących się źle. Doyle – trzeba mu to przyznać – regularnie się wzdryga, jednocześnie oferując współczucie dla powodów, dla których człowiek opuszczony przez biologicznego ojca mógł nadużywać alkoholu i narkotyków.
Nieoczekiwane sukcesy i dziedzictwo
Często jednak historia Ringo staje się heroiczna. Czasami jego single mocno konkurują z solowymi dokonaniami pozostałych Beatlesów („It Don’t Come Easy” z kwietnia 1971 roku jest jednym z przykładów). Dzięki swojemu urokowi jest w stanie przemówić do rozsądku notorycznie paranoicznemu producentowi Philowi Spectorowi. Jako fan Marca Bolana, Starr reżyseruje film koncertowy jego zespołu T Rex, „Born to Boogie” (1972). Chociaż w tamtym czasie spotkał się z mieszanymi recenzjami, panuje zgoda, że to empatyczne zamknięcie „T Rexstasii” w butelce, oczywista analogia do Beatlemanii, dobrze się broni.
Być może najbardziej zaskakujące ze wszystkiego jest to, że Starr ponownie stał się sławny dzięki narracji w programie telewizyjnym „Tomek i przyjaciele” (Thomas the Tank Engine) w latach 80. Nie jest to może przełomowy materiał, ale – w przeciwieństwie do wielu wcześniejszych dokonań – jest to świetny dobór obsady. Ciepły, bezpośredni, liverpoolski akcent Starra idealnie pasuje do materiału.
Więcej na temat Ringo: A Fab Life:
2025-10-23: Zapowiedź nowej biografii Ringo Starra,
2025-10-23: Uzależnienie, romanse i zgolone brwi: Najlepsze fragmenty biografii Ringo Starra,
2025-10-22: Jak Ringo Starr ukształtował Beatlesów,
2025-10-23: Zapowiedź nowej biografii Ringo Starra,
2025-10-23: Uzależnienie, romanse i zgolone brwi: Najlepsze fragmenty biografii Ringo Starra,
2025-10-22: Jak Ringo Starr ukształtował Beatlesów,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
