Warning: getimagesize(): SSL operation failed with code 1. OpenSSL Error messages:
error:0A000126:SSL routines::unexpected eof while reading in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
2023-10-19, autor: joryk
„W tej rodzinie jest tylko jedna pieprzona gwiazda” czyli jak Paul McCartney powstrzymał Lindę, żonę, która uratowała mu życie, przed napisaniem własnego niezwykłego pamiętnika.
19 października 2023 r. ukazała się książka "Fly Away Paul: How Paul McCartney survived the Beatles and found his Wings", którą napisała LESLEY ANN JONES znana z ciętego języka oraz bardzo udanej, barwnej i obfitującej w ciekawostki książki Kto zabił Johna Lennona?
Fragment książki "Fly Away Paul".
Żadnych selfie. Bez konwersacji. Zasady były surowe, a ostrzeżenie przyszło z wyprzedzeniem e-mailem. Paul McCartney zapraszał mnie i grupę luminarzy na oficjalne wydarzenie i oczekiwano od nas odpowiedniego zachowania. Ale kiedy w 2019 r., będąc już na spotkaniu, rozmawiałam z autorem tekstów Mike’iem Battem, starym przyjacielem Paula, w Green Room w Liverpool Institute of Performing Arts [LIPA], byłam zdumiona, gdy zobaczyłam samego Maccę wchodzącego i idącego prosto do nas. Być może rozpoznał we mnie Ghostwriterkę, która ponad 30 lat wcześniej pracowała nad autobiografią jego żony Lindy… autobiografią, która nigdy nie została ukończona. Oboje natychmiast przenieśliśmy się z powrotem do atmosfery zagraconej, wyłożonej kamiennymi flagami kuchni w ich domku w Peasmarsh w East Sussex, gdzie Linda i Paul wiedli artystyczne życie – pokazując swoje twarze na wiejskich festynach i zawożąc swoje dzieci do lokalnych szkół starym Land Roverem i Volvo combi.
Dom był mieszaniną rozpadających się mebli i bibelotów. Gitary piętrzyły się jak drewno na opał. Wszędzie błoto. W jednym małym, przytulnym pokoju bocznym z dymiącym kominkiem wypatrzyłam Van Gogha.
Robiąc miejsce wśród stosów koszy, butelek, ceramiki i domowych bochenków na kuchennym stole, Linda gestem nakazała mi usiąść, podczas gdy omawiałyśmy jej książkę. Zaproponowałam tytuł, który uwielbiała: "Mac The Wife".
Ona mówiła, ja pisałam. Nakreśliliśmy ogólny zarys. Około 30 rozdziałów obejmowało jej dzieciństwo i lata nastoletnie, erę The Beatles i Wings, a także przegląd jej ról jako oddanej żony i matki. Opisywałam też jej wegetarianizm, działalność na rzecz zwierząt, pracę fotografa, własne nagrania i pisanie piosenek oraz jej filozofię karmienia rodziny jako aktu miłości.
Mój agent był zachwycony perspektywą książki Lindy McCartney. Miał trzech wydawców gotowych przebić się nawzajem w zamian za prawa.
Linda jednak od początku dała jasno do zrozumienia, że ostatnie słowo będzie należało do jej męża. Kiedy jakiś czas później zadzwoniła i przekazała złe wieści, że Paul „nie zamierza pozwolić jej napisać książki”, wyglądała na zapłakaną. Nigdy mi nie powiedziała dokładnie dlaczego.
Oczywiście nie rzuciłam mu tego w twarz podczas uroczystości LIPA. Ale to wisiało w powietrzu, niewypowiedziane.
Być może z tego właśnie powodu na oczach wszystkich lekko objął mnie ramieniem i powiedział: „Chodź, Lesley-Ann, zróbmy sobie zdjęcie”.
Towarzysz LIPA, David Stark, wystąpił do przodu ze smartfonem, aby zrobić zdjęcie. W pokoju było cicho, jakbyśmy byli pod wodą. Odwróciłam twarz. Poczułam oddech Paula na swoim policzku. Odważyłam się spojrzeć w najbardziej znane na świecie orzechowe oczy. Co sprawiło, że Paul McCartney, muzyk popowy odnoszący największe sukcesy w historii, uniemożliwił żonie, którą uwielbiał, napisanie własnej historii? Być może powodem była jej szczerość, odwaga i uparte nazywanie rzeczy po imieniu.
Być może bał się, że powie za dużo prawdy.
Wiem tylko na pewno, że wiele lat po śmierci Lindy, kiedy Paul ożenił się ponownie z byłą modelką Heather Mills i przeżył późniejszy gorzki, krwawy rozwód, wpadłam na starego kumpla z Fleet Street, nazwiskiem Geoff Baker. Geoff był rzecznikiem Paula przez 15 lat i podczas lunchu w Groucho Club zapytałem go, czy wie, dlaczego książka Lindy została wyrzucona do kosza.
"To był Paul, błogosław go Panie, maniak kontroli" – powiedział Geoff. Wiesz, jaki on jest. Za dużo dzieje się w jego głowie. Czasami jest trochę zdezorientowany i traci z oczu to, co ważne.
"Kiedy Linda powiedziała mu, że chce to zrobić, wściekł się". Geoff dodał: "W tej rodzinie jest tylko jedna pieprzona gwiazda". Tylko jedna gwiazdka? Paul mylił się co do tego. Linda była urodzoną gwiazdą.
Była córką rosyjsko-żydowskiego prawnika zajmującego się rozrywką w Nowym Jorku, Leopolda Vaila Epsteina i jego niemiecko-żydowskiej żony Louise, która zangielizowała ich nazwisko na Eastman. Linda poszła o krok dalej, pozwalając ludziom myśleć, że jest spadkobierczynią niezwykle bogatej firmy produkującej aparaty Eastman Kodak.
Podstęp pomógł jej zdobyć pracę jako fotograf. W 1962 roku w wieku 20 lat wyszła za mąż za studenta geologii Mel See. Rozwiodła się w ciągu trzech lat i została samotną matką Heather. Była także nowojorską laską, bywalczynią koncertów i miłośniczką imprez, która znalazła dla siebie niszę, fotografując gwiazdy rocka. Jej pierwsze zadanie odbyło się w czerwcu 1966 roku, kiedy na jachcie na rzece Hudson zespół Rolling Stones zorganizował dla prasy premierę swojego albumu Aftermath. Była tam jedyną fotografką i jej nazwisko stało się znane.
Jako profesjonalistka fotografowała Janis Joplin, Arethę Franklin, Boba Dylana, Jimiego Hendrixa, The Doors, The Who i Erica Claptona.
Chociaż nie trafiała do łóżka z nimi wszystkimi, spała z kilkoma, w tym z Mickiem Jaggerem i Warrenem Beattym. Kto tego nie zrobił? "Tak jak definiuję to słowo, nie byłam groupie" – powiedziała. „W okolicy były dziewczyny, które były klasycznymi groupies; były bardzo efektowne i często wręcz bajeczne. Ale spędzałam czas z grupami. Jeśli to czyni mnie groupie, niech tak będzie..."
Poznała Paula w londyńskim klubie nocnym w 1967 roku, Bag O'Nails w Soho. Była z Erikiem Burdonem i Animalsami. Paul właśnie wrócił z przyjęcia zorganizowanego przez Briana Epsteina z okazji zakończenia nagrywania dla Sgt Pepper. Grali Georgie Fame i Blue Flames. Paulowi udało się na nią wpaść i wstał, gdy przechodziła obok jego stołu. – Och, przepraszam – powiedział. Cześć, jak się masz, przenosimy się do innego klubu. Czy chciałbyś do nas dołączyć? Później przyznał, że miał "wielką motywację".
Wylądowali razem w łóżku, a kilka dni później, na przyjęciu z okazji premiery Sgt Pepper, zrobiła swoje pierwsze zdjęcia The Beatles. Jedno przedstawiało Johna Lennona w szkockim sporanie, w którym, jak twierdził, trzymał klucze. Bardziej prawdopodobne, że była to jego skrytka.
Ten romantyczny początek najwspanialszego związku w jej życiu miał dwie komplikacje. Paul nie był singlem. W rzeczywistości był mocno związany z aktorką Jane Asher. Był też energicznie rozwiązły, lubił jednonocne przygody z licznymi kobietami po obu stronach Atlantyku. Każdy, kto wierzył, że słodki Paul o dziecięcej twarzy jest zbyt schludny na przypadkowy seks, ulegał złudzeniu. Niewinność była udawana.
Jednak w 1964 roku w wieku 22 lat przeprowadził się na 57 Wimpole Street w Marylebone w Londynie, do domu swojego kumpla muzyka Petera Ashera i jego rodziny. Matka Petera, nauczycielka muzyki imieniem Margaret, została jego zastępczą matką. To tutaj Paul napisał Yesterday. I to tutaj poznał młodszą siostrę Petera, piękną, opanowaną aktorkę o truskawkowo-blond włosach Jane, w której się zakochał.
Stała się jego muzą, dla której pisał piosenki, w tym „And I Love Her", "Here, There And Everywhere”, „For No One” i „We Can Work It Out”.
Wydawała się być jego idealną partnerką. Wykształcona i wyrafinowana, wprowadziła Paula w świat, którego nigdy nie wyobrażał sobie jako ulicznik z Liverpoolu. Ona należała do krainy sztuk pięknych, pełnej premier i błyskotliwych koktajlowych przyjęć, wyśmienitych restauracji, sal aukcyjnych i galerii, spotkań z osobami o niemal błękitnej krwi.
Paul zajął się literaturą, sztuką i typami artystycznymi, jak gdyby urodził się w dworku. Dlaczego nie? To był szczyt Beatlemanii. Był bogaty, sławny na całym świecie i chodził po wodzie. Ale bliscy przyjaciele widzieli rysy. "U Paula i Jane Asher była trochę napięta atmosfera – ciągle dochodziło do drobnych tarć" – wspomina Marianne Faithfull w 2007 roku. „Tak właśnie się dzieje, gdy pary zaczynają się rozpadać. Jane była poważną aktorką i chciała kontynuować karierę, ale Paul miał inny pomysł. Chciał staromodnej żony Liverpoolu, która byłaby oddana mężowi."
W Boże Narodzenie 1967 roku Jane i Paul ogłosili swoje zaręczyny, a dwa miesiące później udali się do Rishikesh w Indiach na medytację i oświecenie w aszramie Maharishiego Mahesha Yogi.
Jednak w czerwcu Paul i John polecieli do Nowego Jorku, aby założyć w USA wytwórnię płytową Apple Corps, gdzie Paul ponownie spotkał Lindę, po raz pierwszy od ponad roku.
Kilka dni później w Los Angeles jego była dziewczyna, Peggy Lipton, lat 18, pojawiła się w hotelu Beverly Hills, w którym się zatrzymał. Wierzyła, że wysłał wiadomość, prosząc ją, aby do niego dołączyła.
Kiedy Paul wychodził, brzdąkał na gitarze i śpiewał właśnie napisaną przez siebie piosenkę, zatytułowaną Blackbird. Przez chwilę Peggy myślała, że jej to śpiewa... aż do chwili, gdy: „Zauważyłam kobietę wychodzącą z sypialni. Paul i ta dziewczyna pobiegli do limuzyny, chowając głowy. Wpadłem do sypialni i napisałam po lustrze w szmince dziewczyny: „Dokonałeś wyboru”. Potem po prostu płakałam.
Dziewczyną była Linda.
Kilka tygodni później Jane Asher wróciła niespodziewanie wcześniej z pracy w teatrze w Bristolu do domu, który dzieliła z Paulem w St John's Wood w Londynie... i zastała narzeczonego w łóżku z jeszcze inną kobietą – Francie Schwartz. Wiele osób podejrzewało wówczas, że celowo zaplanował przyłapanie go in flagranti, aby wymusić zakończenie związku.
Jane zemściła się. „Nie zerwałam, ale zaręczyny są zerwane” – oznajmiła Jane na żywo w wieczornym programie BBC1 Dee Time w lipcu 1968 roku. - Wiem, że to brzmi banalnie, ale nadal się widujemy i kochamy, ale nie wyszło. Być może spotkamy się ponownie i pobierzemy się, gdy będziemy mieć około 70 lat.
Wszystko to było nowością dla Paula, który akurat oglądał Jane w telewizji w salonie swojego taty – obejmując ramieniem Francie Schwartz. „Oglądałam program z Paulem i jego ojcem” – powiedziała Francie. „Ta fala zszokowanej ciszy przeszła przez nas wszystkich. Było to bolesne, bo ogłaszała to publicznie i nie zostawiała tego jemu.
„To jedyna rzecz, której Paul nigdy nie chce, aby się wydarzyła. On naprawdę potrafi rządzić."
Jane zachowywała się dostojnie. Pierścionek zaręczynowy ze szmaragdami i diamentami został po cichu zwrócony, a Margaret Asher odebrała z domu ubrania córki.
We wrześniu Paul zadzwonił do Lindy i poprosił ją, aby przyjechała do Londynu. Zostawiła pięcioletnią Heather z przyjaciółmi i przyleciała. Kiedy on był w studiach Abbey Road i nagrywał Biały Album, ona robiła zdjęcia po całym mieście. Późnym wieczorem jeździli po Londynie, „próbując się zgubić”. Nierobienie niczego szczególnego szybko stało się częścią ich „zabawy”. Tak naprawdę zrobiliby wszystko, co pomogłoby Paulowi odłączyć się od jego osobowości Beatlesów, wszystko, co przypomniałoby mu, że w głębi duszy wciąż był sobą.
Któregoś wieczoru Linda zadzwoniła z łóżka do Heather w Nowym Jorku i podała do telefonu Paula. Dla żartu zapytał dziewczynkę, czy wyjdzie za niego za mąż. Heather odrzuciła Paula. Powiedziała mu, że nie może wyjść za niego za mąż, ponieważ jest „za stary”. „O tak, oczywiście” – odpowiedział. Zapomniałem o tym. Cóż, może powinienem poślubić twoją matkę. To byłoby dobre.
W połowie października Paul zabrał Lindę do domu w Nowym Jorku i do jej córki. Jeździł metrem, wsiadał do autobusów, jadł i pił w małych lokalnych restauracjach i barach, robiąc zakupy w sklepach z używaną odzieżą. Paul kupił za dziesięć dolarów płaszcz w jodełkę w jednym z takich lokali przy 3rd Avenue i nosił go przez lata.
Jak mógł pozostać niezauważony? Przestał się golić. Nosił ubrania nie w stylu Beatlesów, takie jak mundury wojskowe i inne elementy garderoby, które nadawały mu wygląd niemal bezdomnego. Linda również ubrała się w swój zwykły strój składający się z marynarki i dżinsów. Ponieważ nikt nie szukał bogatego Beatlesa Paula i jego ostatniej miłości, niewielu ich zauważyło.
W maleńkim mieszkaniu Lindy, na dziesiątym piętrze budynku na rogu 83. ulicy, „sypialnia” Heather była odgrodzona ekranem, podczas gdy jej matka spała na rozkładanej sofie, którą każdego ranka trzeba było składać. Paul opiekował się Heather, gdy Linda pracowała. Odzyskał kontakt z rzeczywistością.
W pierwszym tygodniu listopada przenieśli się do na wpół opuszczonego domu Paula w szkockim Kintyre. Miesiąc później Linda odkryła, że jest w ciąży.
W Urzędzie Stanu Cywilnego Marylebone 12 marca 1969 roku nie ogłoszono ich ślubu. Mimo to wydawało się, że wszyscy o tym wiedzą. Panna młoda ubrana była w żółty płaszcz. Jej pan młody dopasował go do krawata. Żaden inny Beatles nie był obecny na ceremonii.
Rok później, gdy The Beatles się rozpadli, para ponownie wycofała się na półwysep Kintyre. Paul ledwo widział to miejsce, kiedy kupił je od adwokata i eksperta ds. podatków od spadków, Charlesa Noela Beattie. Ile zapłacił? Zależy, kogo spytasz: niektórzy mówią 4000 funtów, inni 35 000 funtów. Paul nie kupił 183 akrów z zamiarem zamieszkania i uprawiania ziemi. Nie było w tym nic fantazyjnego. Chciał jedynie zmniejszyć swoje podatki poprzez nabywanie aktywów w czasie, gdy najwyższa stawka podatku dochodowego w Wielkiej Brytanii wynosiła około 90 procent.
Podczas wycieczki z Jane Asher, lokatorzy poczęstowali go bekonem i jajkami i zdecydował się kupić to miejsce. On i Jane byli tam ponownie tylko jeden raz.
Głęboko w stuakrowym lesie na farmie High Park, ze starym, zrujnowanym domem wiejskim, kamiennymi stodołami, cieknącym blaszanym dachem i cieknącymi kranami, uprawiali żywność, prosto gotowali i prowadzili oszczędne życie całkowicie sprzeczne z wypieszczoną, odlotową atmosferą , wszechogarniający styl życia The Beatles. To wtedy zaczęli flirtować z wegetarianizmem, który pewnego dnia stał się trzecią karierą Lindy, po fotografii i muzyce.
Ale jeśli styl życia był zdrowy, stan psychiczny Paula był zupełnie inny. „Kiedy stało się jasne, że nie będziemy już robić The Beatles” – wspomina Paul w 2022 roku – „naprawdę się wycofałem i miałem poważne problemy. Pomyślałem tylko: „Pieprzyć to! Nawet nie wstaję, nawet nie dzwoń, nie nastawiaj budzika. Zacząłem pić, zamiast się golić, było mi to po prostu obojętne, jakby przydarzyła mi się w życiu wielka tragedia i pogrążyłem się w żałobie – i tak było.
Linda zdołała wyciągnąć Paula z łóżka, odwrócić jego uwagę od picia, dopingu i wypalenia się na śmierć, zasypując go miłością na tyle, aby rozrzedzić jego letarg i wyrwać go z depresji, jednocześnie żonglując i karmiąc zarówno noworodka, jak i dziecko, niespokojną ośmiolatkę, będąc pozbawiona najbardziej podstawowych nowoczesnych udogodnień. Linda była Herkulesem.
Badania wykazały, że mężczyźni doświadczają depresji inaczej niż kobiety. Często wydają się rozgniewani i agresywni, gdy cierpią, przez co pomaganie im przez najbliższych jest prawie niemożliwe. Paul stwierdził, że zaraz po rozstaniu doświadczył „klasycznych” objawów „niepracującego, zbędnego człowieka”. Poczuł smutek i łzy. Winę i pustkę. Wpatrywał się w ściany, nie mógł jeść ani się skoncentrować i za dużo spał. Miał uroczą młodą żonę, nowe dziecko i małą dziewczynkę, którymi mógł się bawić i zajmować. Ale każdego dnia, wczesnym popołudniem, Paul szalał po whisky i marihuanie i nikomu nie był przydatny.
To Linda w desperacji zaproponowała mu założenie innego zespołu. Odparł, że bez niej nie zrobi tego. Wróciłby do muzyki tylko wtedy, gdyby ona też weszła do zespołu. Musi nauczyć się grać na pianinie. Gdyby musiał, sam by ją tego nauczył. Wkrótce kazał jej pisać piosenki.
Linda przekonała go, aby wspiął się z powrotem na konia, który go rzucił: założył kolejny zespół, zaczął od zera i ruszył w drogę, wracając do podstaw.
Podstawą tego wszystkiego dla Wings – zespołu o stale zmieniającym się składzie, który uratował życie McCartneyowi – było małżeństwo, które bez wątpienia okazało się najszczęśliwsze w rock and rollu.
Fragment książki "Fly Away Paul: How Paul McCartney survived the Beatles and found his Wings" autorstwa Lesley-Ann Jones
Fly Away Paul czyli "w tej rodzinie jest tylko jedna pieprzona gwiazda"
2023-10-19, autor: joryk
[...powrót do newsów]
„W tej rodzinie jest tylko jedna pieprzona gwiazda” czyli jak Paul McCartney powstrzymał Lindę, żonę, która uratowała mu życie, przed napisaniem własnego niezwykłego pamiętnika. 19 października 2023 r. ukazała się książka "Fly Away Paul: How Paul McCartney survived the Beatles and found his Wings", którą napisała LESLEY ANN JONES znana z ciętego języka oraz bardzo udanej, barwnej i obfitującej w ciekawostki książki Kto zabił Johna Lennona?
Fragment książki "Fly Away Paul".
Żadnych selfie. Bez konwersacji. Zasady były surowe, a ostrzeżenie przyszło z wyprzedzeniem e-mailem. Paul McCartney zapraszał mnie i grupę luminarzy na oficjalne wydarzenie i oczekiwano od nas odpowiedniego zachowania. Ale kiedy w 2019 r., będąc już na spotkaniu, rozmawiałam z autorem tekstów Mike’iem Battem, starym przyjacielem Paula, w Green Room w Liverpool Institute of Performing Arts [LIPA], byłam zdumiona, gdy zobaczyłam samego Maccę wchodzącego i idącego prosto do nas. Być może rozpoznał we mnie Ghostwriterkę, która ponad 30 lat wcześniej pracowała nad autobiografią jego żony Lindy… autobiografią, która nigdy nie została ukończona. Oboje natychmiast przenieśliśmy się z powrotem do atmosfery zagraconej, wyłożonej kamiennymi flagami kuchni w ich domku w Peasmarsh w East Sussex, gdzie Linda i Paul wiedli artystyczne życie – pokazując swoje twarze na wiejskich festynach i zawożąc swoje dzieci do lokalnych szkół starym Land Roverem i Volvo combi.
Dom był mieszaniną rozpadających się mebli i bibelotów. Gitary piętrzyły się jak drewno na opał. Wszędzie błoto. W jednym małym, przytulnym pokoju bocznym z dymiącym kominkiem wypatrzyłam Van Gogha.
Robiąc miejsce wśród stosów koszy, butelek, ceramiki i domowych bochenków na kuchennym stole, Linda gestem nakazała mi usiąść, podczas gdy omawiałyśmy jej książkę. Zaproponowałam tytuł, który uwielbiała: "Mac The Wife".
Ona mówiła, ja pisałam. Nakreśliliśmy ogólny zarys. Około 30 rozdziałów obejmowało jej dzieciństwo i lata nastoletnie, erę The Beatles i Wings, a także przegląd jej ról jako oddanej żony i matki. Opisywałam też jej wegetarianizm, działalność na rzecz zwierząt, pracę fotografa, własne nagrania i pisanie piosenek oraz jej filozofię karmienia rodziny jako aktu miłości.
Mój agent był zachwycony perspektywą książki Lindy McCartney. Miał trzech wydawców gotowych przebić się nawzajem w zamian za prawa.
Linda jednak od początku dała jasno do zrozumienia, że ostatnie słowo będzie należało do jej męża. Kiedy jakiś czas później zadzwoniła i przekazała złe wieści, że Paul „nie zamierza pozwolić jej napisać książki”, wyglądała na zapłakaną. Nigdy mi nie powiedziała dokładnie dlaczego.
Oczywiście nie rzuciłam mu tego w twarz podczas uroczystości LIPA. Ale to wisiało w powietrzu, niewypowiedziane.
Być może z tego właśnie powodu na oczach wszystkich lekko objął mnie ramieniem i powiedział: „Chodź, Lesley-Ann, zróbmy sobie zdjęcie”.
Towarzysz LIPA, David Stark, wystąpił do przodu ze smartfonem, aby zrobić zdjęcie. W pokoju było cicho, jakbyśmy byli pod wodą. Odwróciłam twarz. Poczułam oddech Paula na swoim policzku. Odważyłam się spojrzeć w najbardziej znane na świecie orzechowe oczy. Co sprawiło, że Paul McCartney, muzyk popowy odnoszący największe sukcesy w historii, uniemożliwił żonie, którą uwielbiał, napisanie własnej historii? Być może powodem była jej szczerość, odwaga i uparte nazywanie rzeczy po imieniu.
Być może bał się, że powie za dużo prawdy.
Wiem tylko na pewno, że wiele lat po śmierci Lindy, kiedy Paul ożenił się ponownie z byłą modelką Heather Mills i przeżył późniejszy gorzki, krwawy rozwód, wpadłam na starego kumpla z Fleet Street, nazwiskiem Geoff Baker. Geoff był rzecznikiem Paula przez 15 lat i podczas lunchu w Groucho Club zapytałem go, czy wie, dlaczego książka Lindy została wyrzucona do kosza.
"To był Paul, błogosław go Panie, maniak kontroli" – powiedział Geoff. Wiesz, jaki on jest. Za dużo dzieje się w jego głowie. Czasami jest trochę zdezorientowany i traci z oczu to, co ważne.
"Kiedy Linda powiedziała mu, że chce to zrobić, wściekł się". Geoff dodał: "W tej rodzinie jest tylko jedna pieprzona gwiazda". Tylko jedna gwiazdka? Paul mylił się co do tego. Linda była urodzoną gwiazdą.
Była córką rosyjsko-żydowskiego prawnika zajmującego się rozrywką w Nowym Jorku, Leopolda Vaila Epsteina i jego niemiecko-żydowskiej żony Louise, która zangielizowała ich nazwisko na Eastman. Linda poszła o krok dalej, pozwalając ludziom myśleć, że jest spadkobierczynią niezwykle bogatej firmy produkującej aparaty Eastman Kodak.
Podstęp pomógł jej zdobyć pracę jako fotograf. W 1962 roku w wieku 20 lat wyszła za mąż za studenta geologii Mel See. Rozwiodła się w ciągu trzech lat i została samotną matką Heather. Była także nowojorską laską, bywalczynią koncertów i miłośniczką imprez, która znalazła dla siebie niszę, fotografując gwiazdy rocka. Jej pierwsze zadanie odbyło się w czerwcu 1966 roku, kiedy na jachcie na rzece Hudson zespół Rolling Stones zorganizował dla prasy premierę swojego albumu Aftermath. Była tam jedyną fotografką i jej nazwisko stało się znane.
Jako profesjonalistka fotografowała Janis Joplin, Arethę Franklin, Boba Dylana, Jimiego Hendrixa, The Doors, The Who i Erica Claptona.
Chociaż nie trafiała do łóżka z nimi wszystkimi, spała z kilkoma, w tym z Mickiem Jaggerem i Warrenem Beattym. Kto tego nie zrobił? "Tak jak definiuję to słowo, nie byłam groupie" – powiedziała. „W okolicy były dziewczyny, które były klasycznymi groupies; były bardzo efektowne i często wręcz bajeczne. Ale spędzałam czas z grupami. Jeśli to czyni mnie groupie, niech tak będzie..."
Poznała Paula w londyńskim klubie nocnym w 1967 roku, Bag O'Nails w Soho. Była z Erikiem Burdonem i Animalsami. Paul właśnie wrócił z przyjęcia zorganizowanego przez Briana Epsteina z okazji zakończenia nagrywania dla Sgt Pepper. Grali Georgie Fame i Blue Flames. Paulowi udało się na nią wpaść i wstał, gdy przechodziła obok jego stołu. – Och, przepraszam – powiedział. Cześć, jak się masz, przenosimy się do innego klubu. Czy chciałbyś do nas dołączyć? Później przyznał, że miał "wielką motywację".
Wylądowali razem w łóżku, a kilka dni później, na przyjęciu z okazji premiery Sgt Pepper, zrobiła swoje pierwsze zdjęcia The Beatles. Jedno przedstawiało Johna Lennona w szkockim sporanie, w którym, jak twierdził, trzymał klucze. Bardziej prawdopodobne, że była to jego skrytka.
Ten romantyczny początek najwspanialszego związku w jej życiu miał dwie komplikacje. Paul nie był singlem. W rzeczywistości był mocno związany z aktorką Jane Asher. Był też energicznie rozwiązły, lubił jednonocne przygody z licznymi kobietami po obu stronach Atlantyku. Każdy, kto wierzył, że słodki Paul o dziecięcej twarzy jest zbyt schludny na przypadkowy seks, ulegał złudzeniu. Niewinność była udawana.
Jednak w 1964 roku w wieku 22 lat przeprowadził się na 57 Wimpole Street w Marylebone w Londynie, do domu swojego kumpla muzyka Petera Ashera i jego rodziny. Matka Petera, nauczycielka muzyki imieniem Margaret, została jego zastępczą matką. To tutaj Paul napisał Yesterday. I to tutaj poznał młodszą siostrę Petera, piękną, opanowaną aktorkę o truskawkowo-blond włosach Jane, w której się zakochał.
Stała się jego muzą, dla której pisał piosenki, w tym „And I Love Her", "Here, There And Everywhere”, „For No One” i „We Can Work It Out”.
Wydawała się być jego idealną partnerką. Wykształcona i wyrafinowana, wprowadziła Paula w świat, którego nigdy nie wyobrażał sobie jako ulicznik z Liverpoolu. Ona należała do krainy sztuk pięknych, pełnej premier i błyskotliwych koktajlowych przyjęć, wyśmienitych restauracji, sal aukcyjnych i galerii, spotkań z osobami o niemal błękitnej krwi.
Paul zajął się literaturą, sztuką i typami artystycznymi, jak gdyby urodził się w dworku. Dlaczego nie? To był szczyt Beatlemanii. Był bogaty, sławny na całym świecie i chodził po wodzie. Ale bliscy przyjaciele widzieli rysy. "U Paula i Jane Asher była trochę napięta atmosfera – ciągle dochodziło do drobnych tarć" – wspomina Marianne Faithfull w 2007 roku. „Tak właśnie się dzieje, gdy pary zaczynają się rozpadać. Jane była poważną aktorką i chciała kontynuować karierę, ale Paul miał inny pomysł. Chciał staromodnej żony Liverpoolu, która byłaby oddana mężowi."
W Boże Narodzenie 1967 roku Jane i Paul ogłosili swoje zaręczyny, a dwa miesiące później udali się do Rishikesh w Indiach na medytację i oświecenie w aszramie Maharishiego Mahesha Yogi.
Jednak w czerwcu Paul i John polecieli do Nowego Jorku, aby założyć w USA wytwórnię płytową Apple Corps, gdzie Paul ponownie spotkał Lindę, po raz pierwszy od ponad roku.
Kilka dni później w Los Angeles jego była dziewczyna, Peggy Lipton, lat 18, pojawiła się w hotelu Beverly Hills, w którym się zatrzymał. Wierzyła, że wysłał wiadomość, prosząc ją, aby do niego dołączyła.
Kiedy Paul wychodził, brzdąkał na gitarze i śpiewał właśnie napisaną przez siebie piosenkę, zatytułowaną Blackbird. Przez chwilę Peggy myślała, że jej to śpiewa... aż do chwili, gdy: „Zauważyłam kobietę wychodzącą z sypialni. Paul i ta dziewczyna pobiegli do limuzyny, chowając głowy. Wpadłem do sypialni i napisałam po lustrze w szmince dziewczyny: „Dokonałeś wyboru”. Potem po prostu płakałam.
Dziewczyną była Linda.
Kilka tygodni później Jane Asher wróciła niespodziewanie wcześniej z pracy w teatrze w Bristolu do domu, który dzieliła z Paulem w St John's Wood w Londynie... i zastała narzeczonego w łóżku z jeszcze inną kobietą – Francie Schwartz. Wiele osób podejrzewało wówczas, że celowo zaplanował przyłapanie go in flagranti, aby wymusić zakończenie związku.
Jane zemściła się. „Nie zerwałam, ale zaręczyny są zerwane” – oznajmiła Jane na żywo w wieczornym programie BBC1 Dee Time w lipcu 1968 roku. - Wiem, że to brzmi banalnie, ale nadal się widujemy i kochamy, ale nie wyszło. Być może spotkamy się ponownie i pobierzemy się, gdy będziemy mieć około 70 lat.
Wszystko to było nowością dla Paula, który akurat oglądał Jane w telewizji w salonie swojego taty – obejmując ramieniem Francie Schwartz. „Oglądałam program z Paulem i jego ojcem” – powiedziała Francie. „Ta fala zszokowanej ciszy przeszła przez nas wszystkich. Było to bolesne, bo ogłaszała to publicznie i nie zostawiała tego jemu.
„To jedyna rzecz, której Paul nigdy nie chce, aby się wydarzyła. On naprawdę potrafi rządzić."
Jane zachowywała się dostojnie. Pierścionek zaręczynowy ze szmaragdami i diamentami został po cichu zwrócony, a Margaret Asher odebrała z domu ubrania córki.
We wrześniu Paul zadzwonił do Lindy i poprosił ją, aby przyjechała do Londynu. Zostawiła pięcioletnią Heather z przyjaciółmi i przyleciała. Kiedy on był w studiach Abbey Road i nagrywał Biały Album, ona robiła zdjęcia po całym mieście. Późnym wieczorem jeździli po Londynie, „próbując się zgubić”. Nierobienie niczego szczególnego szybko stało się częścią ich „zabawy”. Tak naprawdę zrobiliby wszystko, co pomogłoby Paulowi odłączyć się od jego osobowości Beatlesów, wszystko, co przypomniałoby mu, że w głębi duszy wciąż był sobą.
Któregoś wieczoru Linda zadzwoniła z łóżka do Heather w Nowym Jorku i podała do telefonu Paula. Dla żartu zapytał dziewczynkę, czy wyjdzie za niego za mąż. Heather odrzuciła Paula. Powiedziała mu, że nie może wyjść za niego za mąż, ponieważ jest „za stary”. „O tak, oczywiście” – odpowiedział. Zapomniałem o tym. Cóż, może powinienem poślubić twoją matkę. To byłoby dobre.
W połowie października Paul zabrał Lindę do domu w Nowym Jorku i do jej córki. Jeździł metrem, wsiadał do autobusów, jadł i pił w małych lokalnych restauracjach i barach, robiąc zakupy w sklepach z używaną odzieżą. Paul kupił za dziesięć dolarów płaszcz w jodełkę w jednym z takich lokali przy 3rd Avenue i nosił go przez lata.
Jak mógł pozostać niezauważony? Przestał się golić. Nosił ubrania nie w stylu Beatlesów, takie jak mundury wojskowe i inne elementy garderoby, które nadawały mu wygląd niemal bezdomnego. Linda również ubrała się w swój zwykły strój składający się z marynarki i dżinsów. Ponieważ nikt nie szukał bogatego Beatlesa Paula i jego ostatniej miłości, niewielu ich zauważyło.
W maleńkim mieszkaniu Lindy, na dziesiątym piętrze budynku na rogu 83. ulicy, „sypialnia” Heather była odgrodzona ekranem, podczas gdy jej matka spała na rozkładanej sofie, którą każdego ranka trzeba było składać. Paul opiekował się Heather, gdy Linda pracowała. Odzyskał kontakt z rzeczywistością.
W pierwszym tygodniu listopada przenieśli się do na wpół opuszczonego domu Paula w szkockim Kintyre. Miesiąc później Linda odkryła, że jest w ciąży.
W Urzędzie Stanu Cywilnego Marylebone 12 marca 1969 roku nie ogłoszono ich ślubu. Mimo to wydawało się, że wszyscy o tym wiedzą. Panna młoda ubrana była w żółty płaszcz. Jej pan młody dopasował go do krawata. Żaden inny Beatles nie był obecny na ceremonii.
Rok później, gdy The Beatles się rozpadli, para ponownie wycofała się na półwysep Kintyre. Paul ledwo widział to miejsce, kiedy kupił je od adwokata i eksperta ds. podatków od spadków, Charlesa Noela Beattie. Ile zapłacił? Zależy, kogo spytasz: niektórzy mówią 4000 funtów, inni 35 000 funtów. Paul nie kupił 183 akrów z zamiarem zamieszkania i uprawiania ziemi. Nie było w tym nic fantazyjnego. Chciał jedynie zmniejszyć swoje podatki poprzez nabywanie aktywów w czasie, gdy najwyższa stawka podatku dochodowego w Wielkiej Brytanii wynosiła około 90 procent.
Podczas wycieczki z Jane Asher, lokatorzy poczęstowali go bekonem i jajkami i zdecydował się kupić to miejsce. On i Jane byli tam ponownie tylko jeden raz.
Głęboko w stuakrowym lesie na farmie High Park, ze starym, zrujnowanym domem wiejskim, kamiennymi stodołami, cieknącym blaszanym dachem i cieknącymi kranami, uprawiali żywność, prosto gotowali i prowadzili oszczędne życie całkowicie sprzeczne z wypieszczoną, odlotową atmosferą , wszechogarniający styl życia The Beatles. To wtedy zaczęli flirtować z wegetarianizmem, który pewnego dnia stał się trzecią karierą Lindy, po fotografii i muzyce.
Ale jeśli styl życia był zdrowy, stan psychiczny Paula był zupełnie inny. „Kiedy stało się jasne, że nie będziemy już robić The Beatles” – wspomina Paul w 2022 roku – „naprawdę się wycofałem i miałem poważne problemy. Pomyślałem tylko: „Pieprzyć to! Nawet nie wstaję, nawet nie dzwoń, nie nastawiaj budzika. Zacząłem pić, zamiast się golić, było mi to po prostu obojętne, jakby przydarzyła mi się w życiu wielka tragedia i pogrążyłem się w żałobie – i tak było.
Linda zdołała wyciągnąć Paula z łóżka, odwrócić jego uwagę od picia, dopingu i wypalenia się na śmierć, zasypując go miłością na tyle, aby rozrzedzić jego letarg i wyrwać go z depresji, jednocześnie żonglując i karmiąc zarówno noworodka, jak i dziecko, niespokojną ośmiolatkę, będąc pozbawiona najbardziej podstawowych nowoczesnych udogodnień. Linda była Herkulesem.
Badania wykazały, że mężczyźni doświadczają depresji inaczej niż kobiety. Często wydają się rozgniewani i agresywni, gdy cierpią, przez co pomaganie im przez najbliższych jest prawie niemożliwe. Paul stwierdził, że zaraz po rozstaniu doświadczył „klasycznych” objawów „niepracującego, zbędnego człowieka”. Poczuł smutek i łzy. Winę i pustkę. Wpatrywał się w ściany, nie mógł jeść ani się skoncentrować i za dużo spał. Miał uroczą młodą żonę, nowe dziecko i małą dziewczynkę, którymi mógł się bawić i zajmować. Ale każdego dnia, wczesnym popołudniem, Paul szalał po whisky i marihuanie i nikomu nie był przydatny.
To Linda w desperacji zaproponowała mu założenie innego zespołu. Odparł, że bez niej nie zrobi tego. Wróciłby do muzyki tylko wtedy, gdyby ona też weszła do zespołu. Musi nauczyć się grać na pianinie. Gdyby musiał, sam by ją tego nauczył. Wkrótce kazał jej pisać piosenki.
Linda przekonała go, aby wspiął się z powrotem na konia, który go rzucił: założył kolejny zespół, zaczął od zera i ruszył w drogę, wracając do podstaw.
Podstawą tego wszystkiego dla Wings – zespołu o stale zmieniającym się składzie, który uratował życie McCartneyowi – było małżeństwo, które bez wątpienia okazało się najszczęśliwsze w rock and rollu.
Fragment książki "Fly Away Paul: How Paul McCartney survived the Beatles and found his Wings" autorstwa Lesley-Ann Jones
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
