Czy Mal Evans był misiem uwielbiającym Beatlesów? Notatki asystenta ukażą się w listopadzie.
2023-02-01, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Autor, wykładowca i znany autorytet w dziedzinie Beatlesów, dr Kenneth Womack jest obecnie kuratorem legendarnego archiwum Mala Evansa i opatruje go adnotacjami. Mal był kierownikiem trasy i osobistym asystentem The Beatles. Jest kluczowym graczem, choć enigmatyczną postacią, w historii zespołu. Mal Evans nie był szczególnie wybitną osobą, ale okoliczności jego życia są dość spektakularne. Inżynier telefoniczny, który został odźwiernym Cavern Club w Liverpoolu, cudownie przeciętny facet, który wpadł w niezwykłą sytuację.
Dr Womack pracuje nad dwutomową biografią Mala zawierającą opatrzony komentarzami katalog archiwaliów. Redakcja "360°Sound" miała okazję porozmawiać z profesorem Monmouth University na temat archiwum Mala Evansa i jego życia z zespołem.
360°Sound: Czy możesz opowiedzieć o swoim projekcie i jego początkach?
Dr Womack: Moja fascynacja Malem sięga daleko wstecz. On zawsze z nimi jest. Jest na zdjęciach, czasem w cieniu, ale częściej w obiektywie aparatu. Moje zainteresowanie wzbudziła też jego przedwczesna i pozornie tajemnicza śmierć.
Na początku COVID skontaktowano się ze mną w sprawie archiwów Mala. Jego rodzina była zainteresowana, aby historia w końcu trafiła do druku. Pierwszą rzeczą, którą chciałem wiedzieć, było to, czy to wszystko naprawdę istnieje? Ta mityczna skarbnica, o której słyszymy od zawsze. Gary Evans, syn Mala, który ma teraz 61 lat, powiedział do mnie: „Załóż się!” Następną rzeczą, jaką pamiętam, jest dokładne rozliczenie materiału. Pudełko przybyło tutaj i okazało się prawdą!
Dlaczego spadkobiercy skontaktowali się właśnie z tobą?
Chciałbym wierzyć, że to dlatego, że dużo pisałem o zespole. Ostatnio specjalizowałem się też w biografii. Na przykład pisałem o George'u Martinie w dwóch tomach. Zapewniono ich również, że jestem osobą, której mogą zaufać – to było dla nich bardzo ważne. Chcieli mieć pewność, że podczas opowiadania historii zachowana zostanie pewna ostrożność. Bardzo wzruszyły mnie pochlebne komentarze Gary'ego na temat mojej pracy.
Materiały są bardzo różnorodne i nie trzymają się prostej historii. Myślę więc, że jednym z powodów, dla których moje relacje ze spadkobiercami układają się tak dobrze, jest to, że skrupulatnie zgłębiłem ich tło historyczne, aby je sensownie poskładać.
Życie Mala z Beatlesami nie miało planu. To historia, która rozwinęła się w sposób, którego większość z nas nigdy nie doświadczy. W jednej chwili jest inżynierem telefonicznym z Liverpoolu, a w następnej podróżuje po świecie z grupą i końca przygody nie widać. [śmiech] Na tym polega magia Beatlesów – końca wciąż nie widać. Dwóch nie żyje, a my nadal jesteśmy głęboko zaangażowani w ich historię. Myślę, że tak będzie przez dziesięciolecia, jeśli nie stulecia.
[The Beatles] nie mieli planu. Z pewnością nikt – Mal czy Beatlesi – nie wiedział, dokąd zmierza ta fenomenalna historia. W związku z tym Mal zbiera materiały i dokonuje wpisów w dzienniku, robi notatki i kompiluje rękopisy w czasie intensywnej działalności. To, co ludzie odkryją, kiedy w końcu zobaczą ten materiał, to to, że jest obszerny.
Fragmenty dzienników Mala, które widziała redakcja, zawierają wiele przyziemnych szczegółów – co jedli na śniadanie lub kto pojawiał się w studiu – to w pewien sposób uroczo normalizuje Beatlesów. Dlaczego do tej pory ich nie opublikowano?
Przez ostatni rok życia Mal pracował nad skompletowaniem swoich wspomnień, które miały nosić tytuł "Living the Legend of the Beatles", ale ostatecznie nie zostały opublikowane. Mal porządkował swoją dużą kolekcję fotografii, bo to miały być ilustrowane wspomnienia. Zostawił też notatki o tym, jak będą wyglądać ilustracje.
Pod wieloma względami masz rację co do humanizującej natury historii Mala i sposobu, w jaki uczłowiecza Beatlesów. Jedno wiemy na pewno: [zespół] pracował niesamowicie ciężko. Pracował długie godziny i był strasznie oddany swojej pracy. Rzeczywiście, to jeden z powodów, dla których uwielbiam wykładać o Beatlesach, ponieważ ich historia ma tak wiele wspaniałych aspektów pobocznych, którymi mogę dzielić się ze studentami – moc ciężkiej pracy i poświęcenia oraz chęć bycia wielkim. Mal naprawdę to pokazuje.
Fascynujące w dziennikach jest to, że robił notatki na temat jakości doświadczenia lub tego, co się działo. I od czasu do czasu wrzucał coś, co zmienia sposób, w jaki myślimy o tej historii. Czasami musiałem głęboko pogrzebać w historii, próbując zrozumieć, dlaczego dana osoba nagle pojawiła się w opowiadaniu. Albo dlaczego stało się to właśnie tego dnia, a nie innego?
Tak więc pamiętniki pomagają nam przeformułować historię. Ale masz absolutną rację, to ta normalizacja sprawia, że jest to fascynujące. To są istoty ludzkie, żyjące w niezwykłych warunkach i tworzące niezwykłą muzykę.
Tak, i tworzenie mitologii gwiazd rocka z całego materiału.
Dokładnie! A Beatlesi wciąż się wyróżniają. Na zajęciach [o Beatlesach na Monmouth University], kiedy mówię o wartości ciężkiej pracy i poświęcenia oraz o byciu artystą, muszę przypominać studentom, że mówimy o ścieżce, która nie dla wszystkich magicznie otwiera swoje drzwi. Jest to wyjątkowe doświadczenie z wielu powodów, między innymi z powodu niesamowitej, ponadczasowej muzyki, którą tworzyli.
W porównaniu z dzisiejszymi liczbami na orbicie Beatlesów znajdowało się niewielu ludzi. Jestem pewien, że kiedy Paul McCartney wyrusza w trasę, ma co najmniej 500 osób i wszystkie te 18-kołowce. The Beatles mieli dwóch facetów – Mal i Neil [Aspinall, kierownik trasy i osobisty asystent].
Historia Mala przypomina nam, że nikt nie odnosi sukcesu sam. W kulturze zachodniej lubimy wierzyć w samotnego geniusza – osobę pracującą przy świecach do późna w nocy, piszącą swoje arcydzieło. Nikt jednak nie robi tego sam. Są wydawcy, redaktorzy, osoby drugie i trzecie, którym zależało na sukcesie pracodawcy i pomogli mu doprowadzić sprawy do końca.
W przypadku Beatlesów Mal czasami pełnił także rolę twórczą. Grał na instrumencie lub był proszony o podpowiedzenie słów tekstu. Wszyscy widzieliśmy to w Get Back. Był także facetem, który umożliwiał długie trwanie sesji nagraniowych. Dzięki niemu sesje mogły trwać od sześciu lub siedmiu godzin do dwunastu godzin – co było niezwykle ważne w późniejszych latach studyjnych. Beatlesom pomogło posiadanie faceta, który po zamknięciu stołówki na Abbey Road mógł zorganizować posiłek. A jeśli zawiodła im gitara albo potrzebowali strun, Mal miał takie możliwości, że potrafił obudzić ludzi o północy. To pozwoliło Beatlesom skupić się tylko na swojej twórczości. Trudno przecenić jak wielką różnicę robił Mal.
Czytałem o „torbie”, którą Mal opracował przez lata i zawierała różne gadżety, których mógł potrzebować dla chłopaków.
W pewnym sensie był całkiem macierzyński. W torbie była aspiryna, a nawet bandaże. Był po prostu 'Malem wszystkich zawodów'. Był w stanie wykonywać wszystkie zawody, zwłaszcza gdy Neil coraz bardziej zajmował się sprawami Apple Corps. Mal spędza z Beatlesami więcej czasu niż inne wysoko postawione osoby z ich kręgu.
Na pewno więcej niż ze swoją drugą połówką.
To nawiązuje do jednego z największych wyzwań związanych z opowiadaniem historii Mala. Ta rosnąca świadomość, że dokonuje niesamowitej ofiary, która obejmuje jego rodzinę. Ponieważ on, podobnie jak wielu z nas, po prostu nie ma dość Beatlesów.
Wygląda na to, że Mal nie w pełni uczestniczył w czerpaniu grzesznych korzyści ze sławy zespołu. Powszechnie uważa się, że jego pensja wynosiła 38 funtów tygodniowo [dziś około 1000 dolarów]. Jak był traktowany przez Beatlesów? Jak go postrzegali?
Zrobiłem bardzo staranne rozliczenie jego pensji; przesunęło się to w czasie. Warto zauważyć, że był przez nich opłacany znacznie dłużej, niż ludzie wiedzą. Wszystko zaczęło się w czasach Briana Epsteina. Mal i Neil nie pracowali dla wytwórni płytowych ani dla NEMS Epsteina. Pracowali dla Beatlesów i Spółki. Mal i Neil byli opłacani aż do połowy lat 70. bezpośrednio przez Beatlesów i spółkę, a ta współpraca zakończyła się dopiero w grudniu 1974 roku.
Więc zasadniczo jego pensja pochodziła z kieszeni Beatlesów, a nie z zysku brutto?
Zgadza się. I to było ważne, ponieważ na przykład niesławny Allen Klein nie mógł zwolnić Mala i Neila; nie było to możliwe, chociaż próbował. Ta kwota [38 funtów] została ustalona przez Briana Epsteina i z czasem rośnie. Może nie tak gwałtownie, jak sława Beatlesów czy ich własny sukces finansowy, ale rośnie. A kiedy Mal i Neil zaczynali, ich zarobki były o wiele wyższe niż u konkurencji i wyższe niż ówczesne oczekiwania. Za to docenienie ich pracy trzeba wyrazić uznanie Epsteinowi.
Aby być uczciwym wobec Beatlesów, nikt nie wiedział, dokąd to zmierza i jak długo będzie trwało. Ważniejsze jest to, że z pewnością Beatlesi byli milionerami pod koniec swojej kariery zawodowej w 1969 roku. Ale, jak powiedział George Harrison w tym samym roku: „Ciągle mówią mi, że jestem milionerem, ale gdzie właściwie są te miliony?”
Beatlesi są niesprawiedliwie traktowani w kwestii zarobków Mala. Mal i Neil zarabiali znacznie więcej niż robotnik.
Z pewnością znacznie więcej, niż gdyby nadal był inżynierem telefonicznym.
Tak, chociaż oczywiście praca inżyniera telefonicznego miała emeryturę. W zespole nie było takiej gwarancji. W rzeczywistości w rodzinie Mala było sporo stresu.
Jestem pewien, że Lily [żona Mala] wolałaby, żeby został inżynierem telefonicznym.
Cała jego rodzina by wolała, ponieważ rzucał naprawdę solidną karierę dla czystego ryzyka związanego z jakąś popową grupą. W tamtych czasach tysiące grup popowych pojawiało się i znikało. Nie było powodu sądzić, że z Beatlesami będzie inaczej.
Wcześniej wspomniałeś o tragicznej śmierci Mala.
W książkach przedstawię obszerne, pełne i ostateczne zrozumienie tego, co naprawdę wydarzyło się tego dnia [5 stycznia 1976 r.]. Nie chcę powiedzieć zbyt wiele więcej.
Mój ojciec miał świetny komentarz, kiedy czytał rękopis: „Wiem, co nadchodzi”, powiedział, „ale to trochę jak Titanic – nie musiał uderzyć w górę lodową. Sprawy mogły się potoczyć inaczej”. Uznałem to za wielki komplement dla książki, ponieważ oznaczało to, że Mal był żywy i tak żywy, że mój ojciec po prostu nie chciał, aby stało się to, co nieuniknione. [Jego śmierci] można było całkowicie uniknąć, ale myślę, że Mal miał jakiś rachunek sumienia w swoim życiu. Zapożyczając twoje sformułowanie, brał udział w "brudnych zyskach" (przenośny Rzym z kochankami, drinkami, narkotykami, jak to określał Lennon - przypis tłumacza). Żył jak gwiazda rocka, czasami z bardziej żarłocznym apetytem niż nawet sami Beatlesi. Był dużym facetem z dużym apetytem, który chciał żyć bardzo wielkim życiem, i to go dogoniło.
Czy mógłbyś podzielić się z nami trochę o relacjach Mala z poszczególnymi członkami zespołu?
To fascynujący aspekt tej historii. Mal miał zmieniające się przyjaźnie z Beatlesami. Miał wspaniałe relacje z Johnem Lennonem, które pogłębiły się podczas tak zwanego „straconego weekendu” [w Los Angeles podczas rozstania Lennona z Yoko Ono]. Spędzali wtedy dużo czasu sami z sobą. Lily lubiła mówić, że zespół był zazdrosny o to, kto zwrócił na siebie uwagę Mala, ponieważ był on wspaniałym powiernikiem i wspaniałym przyjacielem.
Z pewnością w połowie lat 60. jest bardzo blisko z Paulem i dużo razem podróżują. Mieszka nawet przez jakiś czas przy Cavendish Avenue [dom Paula w Londynie] i łączy ich bliska przyjaźń. Z kolei George Harrison był pierwszym kumplem Mala. Kiedy Mal po raz pierwszy odwiedził Cavern Club, zaprzyjaźnił się z nim właśnie George Harrison. Mal jeździł do domu Harrisonów albo George przychodził czasami późno w nocy, a Lily budziła się i robiła im jajka. Mal miał naprawdę ciepłe stosunki z nimi wszystkimi.
Kiedy Ringo pojawia się na pokładzie, Mal oczywiście wyprzedza go do zespołu. Ringo miał same wspaniałe rzeczy do powiedzenia na temat Mala, który powitał go w zespole i pomógł mu znaleźć swoje miejsce w tej organizacji, która nagle rozwijała się w zawrotnym tempie.
Kilka lat temu w The Henry Ford [muzeum w Dearborn, Michigan] była wystawa pamiątek po Beatlesach. Od kawałków prześcieradeł z hoteli, w których mieszkali, po kosmyki ich włosów. Myślisz, że kiedykolwiek będzie wystawa archiwum Mala?
Tak. Wiem, że Gary Evans i jego siostra Julie byliby podekscytowani, gdyby ludzie mogli zobaczyć pamiętniki na własne oczy. Więc będzie to możliwe. I oczywiście jestem bardzo dumny, że mój wydawca [Harper Collins] chce, aby te książki były w pełni ilustrowane.
Niedawno dowiedziałem się, że Mal miał siostrę o imieniu Pam. Pracowała w sklepie? Czy to była ta dziewczyna z piosenki?
[śmiech] Nie, to nie ona.
Uznałem to za interesujące, ponieważ są te historie o tym, jak Mal uczestniczył w procesie twórczym. Czy masz wrażenie, że większość rzeczy, które czytamy o jego udziale, przydarzyła mu się naprawdę?
To prawda i nie powinno nas to dziwić kiedy pracuje się w takiej małej grupie i kiedy tworzy się tą niesamowitą muzykę w gorączkowym tempie. Tworzą tak wiele wspaniałych piosenek, że istnieje nawet polityka ile czyich piosenek może pojawić się na albumach.
Mal był tam cały czas, a on i Neil byli fachowcami we wszystkich branżach. Mal grał nutę na organach w "You Won't See Me", dmie w trąbkę w „Helter Skelter”, uderza w kowadło w "Maxwell Silver Hammer" i jest jedną z czterech osób, które grają ostatnią nutę w "A Day In The Life", a także uruchamia budzik. Byli tam ludzie, którym Beatlesi ufali i którzy często pracowali po godzinach.
Dr Kenneth Womack jest profesorem języka angielskiego i muzyki popularnej na Uniwersytecie Monmouth w West Long Branch, NJ, gdzie prowadzi zajęcia o Beatlesach. Jest autorem lub redaktorem ponad 35 książek, w tym 'Long and Winding Roads: The Evolving Artistry of the Beatles' (2007), 'The Cambridge Companion to the Beatles' (2009) i 'The Beatles Encyclopedia: Everything Fab Four' (2014). Prowadzi wykłady na temat Beatlesów na całym świecie i dociera do jeszcze większej liczby fanów Beatlesów za pośrednictwem podcastu Everything Fab Four.
1) Biografia Mala Evansa ma zostać opublikowana przez HarperCollins w listopadzie 2023 r.
2) Katalog archiwów z adnotacjami wyjdzie w 2024 r.
Kenneth Womack:
"Pierwsza książka opowiada historię Mala, jego biografię.
Druga książka jest swego rodzaju książką do majsterkowania. To będzie wyselekcjonowana kolekcją archiwaliów. Pozwoli fanom Beatlesów znaleźć własne historie Mala, przestudiować pamiętniki i znaleźć powiązania między jego notatkami z dziennika, a innymi materiałami.
Opowiedzenie całej historii Beatlesów, co Mark Lewison robi w spektakularny sposób, wymaga milionów słów. Natomiast archiwalia pozwalą ludziom wejść do tego świata i nawiązać kontakty, które mogły umknąć nam wszystkim. Jestem bardzo podekscytowany, że mogę podzielić się tym ze światem, aby ludzie mieli taką możliwość."
Więcej na temat Pamiętniki Mala Evansa:
2023-11-01: Lennon o publikacji wspomnień Mala Evansa - miej nas Panie w opiece,
2023-04-17: Ujawniono tytuł i okładkę książki o Malu Evansie.,
2023-02-01: Czy Mal Evans był misiem uwielbiającym Beatlesów? Notatki asystenta ukażą się w listopadzie.,
2022-02-22: Notatnik Mala Evansa zostanie wystawiony w muzeum The Beatles Story w Liverpoolu,
2021-12-03: Pamiętniki Mala Evansa zostaną opublikowane,
2005-03-20: Pamiętniki Mala Evansa w The Sunday Times Magazine: Mal współkompozytorem Sgt.Peppera?,
2023-11-01: Lennon o publikacji wspomnień Mala Evansa - miej nas Panie w opiece,
2023-04-17: Ujawniono tytuł i okładkę książki o Malu Evansie.,
2023-02-01: Czy Mal Evans był misiem uwielbiającym Beatlesów? Notatki asystenta ukażą się w listopadzie.,
2022-02-22: Notatnik Mala Evansa zostanie wystawiony w muzeum The Beatles Story w Liverpoolu,
2021-12-03: Pamiętniki Mala Evansa zostaną opublikowane,
2005-03-20: Pamiętniki Mala Evansa w The Sunday Times Magazine: Mal współkompozytorem Sgt.Peppera?,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
