Patrick Stewart: “Martwiłem się, że mogę zabić Paula McCartneya”
2023-10-07, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Magazyn Rolling Stone opublikował fragment książki Patricka Stewarta ‶Making It So”, w której aktor napisał o przypadkowym spotkaniu z Paulem McCartneyem.Na szczęście mieliśmy wspaniałą obsadę, w tym utalentowaną, ładną, młodą aktorkę o rudych włosach - Jane Asher. Wszyscy wiedzieli, że Jane spotyka się z Paulem McCartneyem, ale zachowywaliśmy się ostrożnie i staraliśmy się nie wspominać jego imienia. Pamiętajmy, że był to rok 1965, w którym wydano Rubber Soul i wyprzedano bilety na koncert na stadionie Shea w Nowym Jorku.
Któregoś wieczoru po występie siedzieliśmy wszyscy w pubie Old Duke, gdy ktoś zaproponował grę towarzyską: chodziliśmy wokół stołu każdy z nas odpowiadał na pytanie: „ Co byś kupił , gdybyś dostał milion funtów?”
Kiedy przyszła moja kolej, nie wahałem się. „Aston Martin DB4” – powiedziałem. „To fantastyczny samochód”.
Przechodzimy do następnej soboty. Rozeszła się wieść, że Paul McCartney był w Bristolu i przyjedzie na wieczorny występ! Wszyscy byliśmy podekscytowani, choć staraliśmy się ukryć to przed Jane.
Po występie byłem sam w garderobie przebierając się w swoje ubrania. Rozległo się pukanie do drzwi. Będąc wciąż w bieliźnie zawołałem: ‶Proszę wejść”.
Drzwi się otworzyły i zobaczyłem Paula McCartneya we własnej osobie.
Cześć Patrick - powiedział. ‶Jane mówiła, że lubisz samochody Aston Martins. Masz, usiądź za kierownicą”. Rzucił mi pęk kluczy.
Potem Paul poszedł po Jane. Byłem oszołomiony. Założyłem spodnie i uszczypnąłem się, żeby upewnić się, czy to nie jest sen.
Wyszliśmy na zewnątrz, Paul rozdawał autografy. Jego srebrny Aston Martin DB5 stał zaparkowany na końcu alejki. Usiadłem z przodu, a Paul i Jane usiedli na tylnych siedzeniach uroczo przytulając się do siebie.
„Powiem ci coś, nigdy nie byłem w Bath” – powiedział Paul. – Dlaczego nas tam nie zawieziesz?”
Choć jestem entuzjastą samochodów, to byłem tak samo podekscytowany siedzeniem za kierownicą Ashera, jak i byciem szofera Paula i Jane. Ruch był niewielki i bez problemu prowadziłem samochód. Paul kilka razy namawiał mnie, żebym przyspieszał. Mówił ‶Tak, dalej, wyprzedzaj!, ‶Szybciej, szybciej. Jedź dalej!”
Doceniałem wsparcie Paula, ale przez moją głowę przeszła myśl : ‶Jeśli zabiję Paula McCartneya, będzie to jedyna rzecz, za którą zostanę zapamiętany.”
Bezpiecznie wróciliśmy do teatru. Wysiadłem niedaleko miejsca gdzie był zaparkowanym mój stary samochód, a Paul i Jane przesiedli się na przednie siedzenia Astona. Oboje byli cudowni, a Paul był taki hojny.
Kilkadziesiąt lat później spotkałem Paula ponownie podczas jakieś przypadkowego wydarzenia. Od chwili naszego pierwszego spotkania Paul był jedną z najbardziej znanych osób na świecie. Stałem się nieco sławny, dzięki ‶Star Trek” i roli Picarda. Moja fortuna przypływała i odpływała. Spodziewałam, że Paul przynajmniej uzna moją twarz za znajomą.
Ale kiedy spotkaliśmy się po raz drugi, powiedział: „Hej, Patrick, pamiętasz, jak spotkaliśmy się w Bristolu i pozwoliłem ci jeździć moim Astonem?”
Byłem oczarowany faktem, że Paul zapamiętał mnie, pomimo tego co wydarzyło się w jego życiu. Dopasował stojącego przed nim mężczyznę w średnim wieku do młodego mężczyzny, którego poznał w Bristolu.
Nie tak dawno temu jadłem kolację w Tower Bar w hotelu Sunset Tower w West Hollywood - bardzo olśniewającym miejscu, gdzie obserwowanie celebrytów jest na porządku dziennym. W pewnym momencie sala zadrżała z podniecenia. Dlaczego? Bo wszedł, nie kto inny, jak Sir Paul. Przywitał mnie serdecznie, jak to miał w zwyczaju. Kilka minut później doszło do drugie zamieszania? Dlaczego? Bo do Paula dołączył Sir Richard Starkey, znany również jako Ringo Starr.
Właśnie kończyłem posiłek. Gdy wstałem szykując się do wyjścia, Paul podszedł, żeby przytulić mnie na pożegnanie. Szepnął mi do ucha: ‶Czy znasz Ringo?”
Wszyscy znają Ringo, ale ja nigdy nie spotkałem tego człowieka. Paul dał więc znak Ringo, żeby do nas dołączył i nagle znaleźliśmy się w grupie, trzech skromnie urodzonych mężczyzn pochodzących z północnej Anglii przebywających w eleganckiej restauracji w Los Angeles.
‶Poczekaj chwilę” - powiedział Paul. ‶Sir Ringo. Sir Patrick. Sir Paul. Hey - mamy Rycerzy cholernego Okrągłego Stołu!”
Wracając do roku 1965. Kiedy Jane i Paul odjechali było już po północy, ale ja nie byłem śpiący. Raczej byłem oszołomiony. Czy to się właśnie wydarzyło? Czy ktoś mi uwierzy?
Pub Old Duke był już zamknięty, więc nie mogłem nikomu opowiedzieć swojej historii. Jednak potrzebowałem napić się czegoś mocniejszego. Kiedy wróciłem do swojej sutereny, ucieszyłem się, że w mojej butelce szkockiej zostało kilka kropli.
Siedząc ze szklanką whisky w dłoni, zdecydowałem: ‶Tak, ta radosna przejażdżka Astonem Martinem Paula McCartneya naprawdę miała miejsce. Stało się tak, ponieważ dołączyłem do RSC (The Royal Shakespeare Company – jeden z największych brytyjskich zespołów teatralnych) i poślubiłem Sheilę. Dobre rzeczy się zdarzają. Anioł stróż poklepał mnie po ramieniu.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
