Koncert Beatlesów w Montrealu
1964-09-08, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Tłumaczenie z wkładki płyty „101 – Les Beatles en français” – Dariusz Szurko – NowhereMan1965Wizytę Beatlesów w Montrealu, przewidzianą na 8 września 1964 roku, zapowiedziano w maju 1964. Na początku sierpnia organizatorzy trasy północnoamerykańskiej skontaktowali się z Michelem Desrochers’em, młodym i popularnym animatorem radia CJMS w Montrealu, aby został francuskojęzycznym konferansjerem koncertu. Dave Boxer z CFCF został angielskojęzycznym współkonferansjerem wieczoru.
W ten pamiętny wtorek padało cały dzień. Był to również dzień powrotu do szkoły po wakacjach. To tłumaczy, dlaczego Forum nie było pełne w czasie popołudniowego koncertu. Beatlesi przybyli w długiej, czarnej limuzynie z flaga angielska około 12:30. Dzień wcześniej koncertowali w Toronto, gdzie ich występ był ogromnym sukcesem. Zaraz po przyjeździe, Beatlesi w towarzystwie Michela Desrochers’a skierowali się do loży.
W tym czasie Michel miał możliwość rozmawiania z Beatlesami, zwłaszcza z Paulem. Razem z Billem Baxterem, północnoamerykańskim agentem Beatlesów, przeglądnął też notatki dotyczące przedstawienia. Michel pamięta, że z loży nie dobiegały żadne dźwięki gitar ani nie było próby dźwięku.
Około godziny 15:00 pierwsi widzowie przybyli do Forum, gdzie pierwszy występ był przewidziany o 16:00 a drugi o 20:30. Bilet za miejsce stojące na parkiecie kosztował 4,50 $ a 5,50 $ za miejsce siedzące na widowni. Na koncercie o 16:00 było 8,000 widzów, głównie rodzaju żeńskiego. Wieczorem o 20:30 było prawie 16,000 widzów.
W pierwszej części koncertu grali: The Bill Black Combo, The Exciters, Clarence „Frogman” Henry et Jackie De Shannon. O określonej godzinie, po pierwszej części koncertu o 16:00 była krótka przerwa i animator Michel Desrochers znajdował się za czarną kurtyną. Tuż przed wyjściem na scenę zobaczył stojących na schodach Beatlesów. Konferansjerzy zapowiedzieli Beatlesów i flesze aparatów fotograficznych poszły w ruch, dużo fleszy. Wszędzie słychać było ich trzaski. Krzyki wzrosły do niesamowitego poziomu. „Jeden wielki wrzask” wspomina Desrochers. Jego odczucia sytuowały się między niedowierzaniem i strachem. Wcześniej wraz z Dave’em Boxerem z CFCF dyskutowali nad tekstem prezentacji. Myśleli o krótkiej, dwujęzycznej prezentacji….
Desrochers przypomina sobie, że w ostatniej sekundzie zmienili sposób prezentacji: „byliśmy na scenie, Dave Boxer i ja, cofnęliśmy się kilka kroków i wyciągniętymi ramionami przedstawiliśmy Beatlesów”.
Takie były krzyki, że żaden tekst nie był w stanie uciszyć widowni. Kiedy Beatlesi zjawili się na scenie, krzyki się zdwoiły, flesze aparatów wszystkich oślepiały. Desrocher opowiada, że wrzawa była tak duża, że nic nie dało się słyszeć, z muzyką włącznie.
Dodaje: Miałem wtedy 18 lat i byłem pod wrażeniem. Miałem ciarki na całym ciele bo uczestniczyłem w jedynym w swoim rodzaju fenomenie, byłem świadkiem czegoś zupełnie wyjątkowego.
Koncert nie był długi, jak to było przyjęte w tamtych czasach, trochę więcej niż dziesięć utworów. Zaraz potem Beatlesi wrócili do swojej loży. Nie widziano ich aż do konferencji prasowej przewidzianej na godz. 18:00.
Koncert o 20:30 zaczął się o wyznaczonej godzinie. Po występach artystów w pierwszej części i krótkiej przerwie Beatlesi zagrali te same utwory co na spektaklu o 16:00: Twist and Shout, You Can’t Do That, All My Loving, She Loves You, Things E Said Today, Roll Over Beethoven, Can’t Buy Me Love, If I Feel, Boys i na koniec A Hard Day’s Night.
Beatlesi byli Brytyjczykami, czyli wiernymi poddanymi Jej Wysokości Królowej. Ich przybycie spowodowało, że „separatyści” adresowali groźby, między innymi bomb. Żaden przykry wypadek nie został odnotowany. Mimo tego, że Beatlesi, mieli spędzić noc w Hotelu Reine-Elizabeth, to jednak zaraz po drugim przedstawieniu odlecieli do Jacksonville na Florydzie.
Jedna z rozgłośni radiowych w Montrealu, CJMS spowodowała panikę wewnątrz Forum, trochę po 21 godzinie, ogłaszając, że według anonimowego informatora na sali znajduje się dwadzieścia bomb. Organizatorzy koncertu oraz niektóre media świadczyły jednogłośnie następnego dnia w gazetach, że w tłumie widzów prawie nie słychać było języka francuskiego. Pisano, że 75 % uczestników koncertów to mówiący po angielsku. Gazeta” Journal de Montreal” postawiła pytanie: „Czy młodzi mówiący po francusku byli mniej podnieceni wizytą Beatlesów?” Skądinąd, kilka autobusów przywiozło do Montrealu fanów z Ottawy, Hawkesbury i Cornwall, jak również z różnych miast prowincji Quebec, gdzie jest znaczna ilość populacji mówiącej po angielsku.
Ze swej strony karetki pogotowia ratunkowego były liczniejsze w okolicy Forum niż przybyłe autobusy, aby udzielać pomocy dziesiątkom nastolatek, które popadały dosłownie w histerię. Siły policji były zadowolone z jako takiego porządku, który panował przez cały dzień 8 września 1964.
Później w nocy, oficer posterunku 10, porucznik Maurice Lapinière wydał opinię, że jak na takich rozmiarów wydarzenie wszystko się potoczyło prawie idealnie. Nagrania LIVE z jednego z koncertów zostały opublikowane na płycie długogrającej w latach 70 i następnie na CD „The Beatles live at the Forum”(Secret Garden Records S 0420).
Dla dobra czytających można dodać... po odsłuchaniu dysku, że nic nie stracili. Nie mam nic do słuchania…. poza muzyką tu i tam słychać ciągle krzyki i wrzaski tak jak o tym świadczył powyżej Michel Desrochers. Można więc zrozumieć prezenterów, którzy poddali się przed głośnym tłumem oraz brak próby dźwięku ze strony muzyków, było to zbędne.
(wizyt: 743)
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
