Beatlesi triumfalnie wjeżdżają do Liverpoolu.
1964-07-10, autor: joryk
[...powrót do newsów]
The Beatles wracają do Liverpoolu po koncertach w Australii. Witani są, jak zwycięzcy. Triumfalny przejazd z lotniska do centrum gromadzi 200 tysięcy ludzi. Zespół jest zaproszony na specjalną ceremonię w ratuszu. Beatlesi stoją na balkonie i pozdrawiają publiczność. Pewnym zgrzytem jest zachowanie Lennona, który salutuje w stylu Sieg Heil. Nie każdemu przypada do gustu takie poczucie humoru.
Pete Shotton (przyjaciel Johna Lennona z dzieciństwa):
„Tego dnia całe centrum Merseyside zatrzymało się, ponieważ sklepy i biura zostały zamknięte z powodu triumfalnego powrotu Beatlesów. Zanim ich samolot dotknął ziemi na lotnisku Speke, każdy metr siedmiomilowej autostrady prowadzącej do ratusza w Liverpoolu był pełen witaczy.
Kiedy zajęłam miejsce w tłumie przed Old Woman's Cafe, gdzie jeszcze pracowałam, było dla mnie prawdziwym objawieniem, że wszyscy tak namiętnie kochają Beatlesów. Można by pomyśleć, że wszyscy czekali na ceremonię koronacji królowej, a nie na powrót jakiegoś rock'n'rollowego zespołu: byli ludzie wszystkich pokoleń, a niektórzy starsi mieszkańcy miasta ściskali nawet w rękach małe flagi Union Jack!
Otoczona eskortą policyjnych motocykli limuzyna Beatlesów wywołała szalone machanie flagami, krzyki, piski i wiwaty, zarówno od konserwatywnie ubranych biznesmenów i starych kobiet, jak od „screamers” (screamagers – utworzonych z nastolatków i pisków).
Beatlesi patrzyli na to wszystko z wyrazem całkowitej obojętności, ledwo poruszając palcami, jakby byli zmęczeni tym szaleństwem.
Gdy ich limuzyna powoli przejeżdżała obok mojej kawiarni, Ringo nagle zauważył moją twarz w tłumie. – Pete! Pete! krzyknął, „a potem cała czwórka natychmiast się ożywiła, zaczęła podskakiwać na swoich miejscach i machać energicznie do mnie przez tylną szybę, stopniowo znikając w oddali”.
(wizyt: 314)
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania