Mało znana fotografia Paula McCartneya z października 1966 roku
2016-10-20, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Na stronie internetowej Beatle Photo Blog wstawiono dzisiaj cztery ujęcia Paula McCartneya z października 1966 roku. Jak się okazuje, podobne zdjęcie pojawiło się na serwisie Imgur już 10 sierpnia. Fotkę podpisano następująco:Minęło prawie 50 lat... Od długiego czasu kolekcjonuję zdjęcia The Beatles. Przez sześć dekad istniała tylko jedna mała, czarno-biała fotografia z Paulem McCartneyem z października 1966 roku (na plakacie dołączonym do Białego Albumu). W tym okresie Paul zniknął z życia publicznego na prawie 60 dni. Wreszcie, po pół wieku, to nieznane zdjęcie w jakiś sposób odzyskano. To jest jedyna znana, takiej jakości fotka Paula McCartneya zrobiona po ukazaniu się albumu Revolver, ale przed nagrywaniem Strawberry Fields/Sgt Pepper.
Jesienią 1966 roku Beatlesi udali się w różne strony. John Lennon pojechał do Berlina, by kręcić film „Jak wygrałem wojnę”. George Harrison wyjechał do Indii, a Ringo zaszył się w domowym zaciszu. Natomiast Paul McCartney zaserwował sobie długie wakacje. Wiadomo, że w listopadzie pojechał do Francji, a później udał się do Kenii.
Philip Norman w książce „Szał” trochę kąśliwie napisał:
Czterej chłopcy, którzy w 1966 roku w końcu przestali gnać do przodu i przystanęli, by się rozejrzeć z ciekawością wokół siebie, byli istotami, jakich nowożytny świat nigdy nie widział.
Paul, jako ten, który najbardziej się angażował w występy, najbardziej się uzależnił od hołdów składanych przez fanów i najciężej pracował jako Beatles, znalazł się trochę w kropce. Kiedy skończyli z koncertowaniem, najpierw zrobił sobie długie i jak na niego nader ekstrawaganckie wakacje.
Zdjęcia pokazane na Beatle Photo Blog sugerują, że fotki zrobiono w budce fotograficznej. Na jednej z nich widnieje data 28 październik 1966. Dalsze okoliczności powstania zdjęcia nie są znane.
Paul lubił brać udział w innych wydarzeniach i wtedy dla niepoznaki doklejał sztuczne wąsy, zakładał okulary i długi płaszcz. Potwierdza to Neil Aspinall:
Czasami Paul się przebierał, kiedy bywaliśmy jeszcze trasie. Chodziłem z nim razem wśród publiczności, podczas gdy grały inne zespoły. Chodziliśmy na górę, na galerie albo mieszaliśmy się z tłumem na dole. Paul miał wtedy zaczesane włosy, wąsy, okulary i płaszcz. Nikt się go tam nie spodziewał, więc nikt nie zwracał na niego uwagi.
W 1966 roku Paul McCartney zapuścił wąsy, a dlaczego to zrobił, wyjaśnił w Antologii:
W Wirral niedaleko Liverpoolu spadłem z motoroweru. Miałem w Londynie bardzo dobrego przyjaciela nazwiskiem Tara Browne, który był spadkobiercą fortuny Guinnessa. Był bardzo wrażliwym, miłym Irlandczykiem. Widywaliśmy się od czasu do czasu, bo lubiłem jego towarzystwo. Przyjechał do mnie kiedyś do Liverpoolu, gdy odwiedzałem tam tatę i brata. Wypożyczyłem wtedy kilka motorowerów i wpadliśmy na wspaniały pomysł, by udać się do mojej kuzynki Bett.
Jechaliśmy, pokazywałem Tarze okolice. Jechał ze mną i była nieprawdopodobna pełnia księżyca. Powiedziałem coś na temat ogromnego tego wieczoru księżyca, a on odrzekł „taa” i nagle przed oczami pojawiła mi się stop klatka, na której byłem już tak blisko ziemi, że w żaden sposób nie mogłem uniknąć upadku. Patrzyłem nadal na księżyc, a potem spojrzałem na ziemię i wyglądało na to, że dopiero po paru minutach pomyślałem: „A to pech – zaraz walnę twarzą w chodnik!”. I buch!
No i stało się – złamałem ząb. Miałem też rozciętą wargę. Podniosłem się jednak i pojechaliśmy do mojej kuzynki. Kiedy powiedziałem: „Bett, nie denerwuj się, miałem mały wypadek”, on myślała, że żartuję. Zmarszczyła się początkowo ze śmiechu, ale potem krzyknęła: „Wielkie...!”. Naprawdę nieźle się walnąłem, wyglądałem jakbym spędził parę rund na ringu z Tysonem. Widząc to, Bett zadzwoniła po znajomego lekarza.
Przyszedł natychmiast, wyjął igłę, po wielkich kłopotach nałożył nitkę i zszył połowę rany. Trochę się trząsł, lecz jakoś dał sobie radę. Jednak na końcu powiedział: „Och, wyszła nitka, muszę to zszyć jeszcze raz!” Bez znieczulenia. Czekałem, aż jeszcze włoży nitkę i mnie zszyje.
To właśnie z tego powodu zapuściłem wąsy. Czułem się bardzo zakłopotany, bo w tym czasie trzeba było wysyłać nowe zdjęcia do takich młodzieżowych magazynów, jak 16, i trudno było zrobić sobie nowe zdjęcie z taką grubą wargą. Zacząłem więc zapuszczać wąsy – coś w stylu Sancho Pansy – głównie po to, by ukryć szew.
To spodobało się innym facetom z zespołu. Było tak, że jeśli ktoś z nas coś zrobił, na przykład zapuścił dłuższe włosy, i reszcie się to podobało, to robiliśmy tak wszyscy. Potem postrzegano to jak rewolucyjny pomysł, że młodzi mężczyźni w naszym wieku powinni zapuścić sobie wąsy! Wszystko zbiegło się z Sierżantem Pieprzem, bo on też miał takie wąsy.
Wypadek, o którym wpominał Paul, miał miejsce według Beatles Bible 26 grudnia 1965 roku. Bliznę i ułamany ząb McCartneya można zobaczyć w klipach „Rain” i „Paperback Writer”, nagrywanych w maju 1966 roku. Macca zwlekał z zapuszczeniem wąsa prawie 10 miesięcy.
source: Beatle_Photo_Blog, kategoria: foto
(wizyt: 829)
Copyright 2002 - 2026 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia
