Dotychczasowe komentarze:
fangorn (2016-09-10 23:28:50):
Podchodzę do tego filmu trochę sceptycznie. Wiem, że okrutna ironia losu jest taka, że najciekawszym medialnie fragmentem życia Johna jest jego śmierć, ale powstały już o tym co najmniej dwa filmy fabularne (nie licząc wielu dokumentalnych). Przebrnąłem przez jeden ("Rozdział 27"), ale było mi po nim tak emocjonalnie ciężko, że drugiego pewnie długo nie obejrzę (sam film z Jaredem Leto pewnie nie byłby zły dla nie-fana Johna Lennona). Wprawdzie "The Lennon Report" nie będzie się koncentrował na osobie zabójcy, ale ciekawsze byłoby np. ukazanie, jak bezsensowna śmierć Lennona wpłynęła na jakichś zwykłych, przypadkowych ludzi - było to na tyle szokujące zdarzenie, że można by je ukazać w tle, same jego skutki. I tak najlepszym i najsmutniejszym filmem na ten temat na długo pozostanie "Dziesięć minut ciszy w hołdzie Johnowi Lennonowi" Raymonda Depardona.
Podchodzę do tego filmu trochę sceptycznie. Wiem, że okrutna ironia losu jest taka, że najciekawszym medialnie fragmentem życia Johna jest jego śmierć, ale powstały już o tym co najmniej dwa filmy fabularne (nie licząc wielu dokumentalnych). Przebrnąłem przez jeden ("Rozdział 27"), ale było mi po nim tak emocjonalnie ciężko, że drugiego pewnie długo nie obejrzę (sam film z Jaredem Leto pewnie nie byłby zły dla nie-fana Johna Lennona). Wprawdzie "The Lennon Report" nie będzie się koncentrował na osobie zabójcy, ale ciekawsze byłoby np. ukazanie, jak bezsensowna śmierć Lennona wpłynęła na jakichś zwykłych, przypadkowych ludzi - było to na tyle szokujące zdarzenie, że można by je ukazać w tle, same jego skutki. I tak najlepszym i najsmutniejszym filmem na ten temat na długo pozostanie "Dziesięć minut ciszy w hołdzie Johnowi Lennonowi" Raymonda Depardona.

