Dotychczasowe komentarze:
rita (2016-08-29 10:53:15):
Rany boskie. Doceniam Panią za miłość do Beatlesów ale ta kobieta pisze książki dosłownie o wszystkim, od egzotycznych podróży poprzez kulinaria, porady "jak żyć" aż do rozmówek w X językach. Stąd mam dość mało entuzjastyczne nastawienie do tej publikacji. Pomysł nawet fajny, ale ze względu na dorobek Pani Beaty mam wrażenie, że Beatlesi to kolejny pretekst do wydania czegoś co się dobrze sprzeda :(
Rany boskie. Doceniam Panią za miłość do Beatlesów ale ta kobieta pisze książki dosłownie o wszystkim, od egzotycznych podróży poprzez kulinaria, porady "jak żyć" aż do rozmówek w X językach. Stąd mam dość mało entuzjastyczne nastawienie do tej publikacji. Pomysł nawet fajny, ale ze względu na dorobek Pani Beaty mam wrażenie, że Beatlesi to kolejny pretekst do wydania czegoś co się dobrze sprzeda :(
argus9 (2016-08-30 00:19:47):
Podzielam nie entuzjastyczne zdanie Rity, choć…nie czytałem żadnej książki B.P. Jednak ILOŚĆ i CZĘSTOTLIWOŚĆ jej publikacji przebija chyba… filmografię Elvisa;)
Książkowy pomysł rzeczywiście fajny, a co do rezultatów…? Ciekaw jestem tych tłumaczeń tekstów, choć dotarły do mnie próbki jej poradników / kursów językowych ze ‘specyficznymi’ poglądami / radami odnośnie nauki języków, o tzw. ‘zapisie fonetycznym’ nie wspominając, toteż nieco sceptycznie. Z tego co wiem, kiedyś próbowała swoich sił na anglistyce, ale szybko nic z tego nie wyszło.
Ja najmilej kojarzę ją ze wspólnych radiowych audycji (w Trójce, w latach 90.) z Grzegorzem Wasowskim - „Lista przebojów dla oldboyów”.
A co do tej książki - poczekamy, zobaczymy…
Podzielam nie entuzjastyczne zdanie Rity, choć…nie czytałem żadnej książki B.P. Jednak ILOŚĆ i CZĘSTOTLIWOŚĆ jej publikacji przebija chyba… filmografię Elvisa;)
Książkowy pomysł rzeczywiście fajny, a co do rezultatów…? Ciekaw jestem tych tłumaczeń tekstów, choć dotarły do mnie próbki jej poradników / kursów językowych ze ‘specyficznymi’ poglądami / radami odnośnie nauki języków, o tzw. ‘zapisie fonetycznym’ nie wspominając, toteż nieco sceptycznie. Z tego co wiem, kiedyś próbowała swoich sił na anglistyce, ale szybko nic z tego nie wyszło.
Ja najmilej kojarzę ją ze wspólnych radiowych audycji (w Trójce, w latach 90.) z Grzegorzem Wasowskim - „Lista przebojów dla oldboyów”.
A co do tej książki - poczekamy, zobaczymy…
fangorn (2016-08-30 00:32:06):
Na tłumaczenia może będzie warto rzucić okiem, ale reszta... Nie wiem jak inni, ale dla mnie pojęcie "kolorowanka antystresowa" to oksymoron. Albo "kolorowanka dla dorosłych". Chyba że w ramach jakiejś terapii. Dziwne to trochę.
Na tłumaczenia może będzie warto rzucić okiem, ale reszta... Nie wiem jak inni, ale dla mnie pojęcie "kolorowanka antystresowa" to oksymoron. Albo "kolorowanka dla dorosłych". Chyba że w ramach jakiejś terapii. Dziwne to trochę.
kasia (2016-08-30 09:05:17):
Kolorowanki antystresowe są w dzisiejszych czasach bardzo popularne. Bardzo często stosuje się je przy pracy z ludźmi cierpiących na demencję. Ponoć kolorowanki pomagają innym uzyskać koncentrację itd.. Pomysł jest fajny, ale pani Beata niedługo wyskoczy mi z lodówki z propozycją nowej publikacji ;) Moja córka, po zerknięciu w monitor, podskoczyła z radości :)
Kolorowanki antystresowe są w dzisiejszych czasach bardzo popularne. Bardzo często stosuje się je przy pracy z ludźmi cierpiących na demencję. Ponoć kolorowanki pomagają innym uzyskać koncentrację itd.. Pomysł jest fajny, ale pani Beata niedługo wyskoczy mi z lodówki z propozycją nowej publikacji ;) Moja córka, po zerknięciu w monitor, podskoczyła z radości :)
fangorn (2016-08-30 21:02:55):
Tak właśnie myślałem, że może chodzić o jakiś typ terapii. Ja próbując pokolorować taki rysunek odpadłem po 10 minutach, wkurzyłem się i dałem spokój. Nie na wszystkich to działa antystresowo :)
Tak właśnie myślałem, że może chodzić o jakiś typ terapii. Ja próbując pokolorować taki rysunek odpadłem po 10 minutach, wkurzyłem się i dałem spokój. Nie na wszystkich to działa antystresowo :)

