"The Beatles: Eight Days a Week - The Touring Years" - nowy dokument o słynnej czwórce z Liverpoolu w Polska Times
2016-09-21, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Reżyser Ron Howard nakręcił film dokumentalny pokazujący, co naprawdę robili Beatlesi podczas swojego słynnego amerykańskiego tournee w latach 60. Były wygłupy, ale też przełamywanie segregacji rasowej w USA.Zaczyna się histerią a kończy apatią. Dokument „The Beatles: Eight Days a Week - The Touring Years” opowiada krótką, wspaniałą i chaotyczną historię kariery Czwórki z Liverpool. Skupia się na latach 1962-1966. Europejska premiera dokumentu odbyła się wczoraj. Film zaczyna się słynnym koncertem w Manchester ABC przed tysiącami piszczących w ekstazie dziewcząt - wkrótce będzie to obowiązkowy składnik ich koncertów - a kończy topornym i naprędce zaimprowizowanym ostatnim „przedstawieniu” z 1969 roku. Miało ono miejsce na dachu londyńskiej siedziby ich wytwórni płytowej Apple. Świadkami było kilkudziesięciu urzędników. Kamera pokazuje jak jeden z nich bezceremonialnie spogląda na zegarek. Dobry Boże!
To pierwszy pełnometrażowy dokument autoryzowany przez sam „zespół”, czyli Paula McCartneya, Ringo Starra, Yoko Ono i wdowę po Harrisonie Olivię. I pierwsza taka decyzja od rozpadu grupy w 1970 roku. Ron Howard jest cenionym amerykańskim reżyserem, zdobywcą Oscara za obraz „Piękny umysł”. Nakręcony przez niego dokument ma zatem siłę przyciągania i elektryzującą narrację filmu hollywoodzkiego. Zaglądamy za kulisy. Widzimy jak przygotowują się do koncertu. Rozczochrane słynne grzywki. Kibice klubu piłkarskiego Liverpool intonują na trybunach swojego stadionu przebój „She Loves You”. W pokoju hotelowym Lennon i McCartney pracują nad nowymi utworami. Możemy poczuć smak euforii wybuchłej po ich pierwszym przylocie do dosłownie zadurzonej w nich Ameryki. - Byliśmy w Ameryce zanim jeszcze samolot wylądował. Mieliśmy wrażenie, że już ściągają nas na ziemię - mówi w filmie Starr. Na nowo niemal przeżywamy „żarłoczną” zachłanność fanów i mediów, która zainspirowała Lennona do napisania piosenki „Help!”, a w końcu doprowadziła do zakończenia trasy koncertowej w 1966 i zaszycia się w studio. - Muzyki nikt nie słuchał. Traktowano nas trochę jak gabinet osobliwości - mówi w pewnym momencie John.
Przekonywujące. Ale przecież już przedtem kręcono dokumenty o Fab Four. Na ile pewien jest Howard, że jest w stanie wnieść coś nowego? - Niezbyt często używam wobec własnej osoby i pracy określenia, że jestem czegokolwiek zupełnie pewien - mówi śmiejąc się 62-letni reżyser. Rozmawiamy w jego apartamencie w hotelu w śródmieściu Londynu. - Gdy zajmujesz się autentyczną historią zawsze wzbudzasz kontrowersje. Nakręciłem sześć filmów fabularnych opartych na prawdziwych wydarzeniach - „Apollo 13”, „Piękny umysł”, „Człowiek ringu”, „Frost/Nixon”, „Wyścig” oraz „W samym sercu morza”. I wiem jak to jest - dodaje Howard.
W tym wypadku jednak miał asa w rękawie w postaci zbioru nigdy przedtem nie pokazywanych publicznie materiałów archiwalnych. Część pochodziła ze zbiorów samej grupy - McCartney wypożyczył na przykład swoje filmy amatorskie. Część przekazali fani Beatlesów. Najbardziej ekscytujące „znalezisko” Howarda? Amatorskie nagranie ostatniego koncertu z 1966 zagranego w Candlestick Park w San Francisco. Było to wydarzenie historyczne. Prawie w ogóle nie zarejestrowane. - Zadzwoniła do mnie pewna kobieta i powiedziała: „Byłam na tym koncercie i mam w pudle pod łóżkiem nigdy niewywołany film z występu” - mówi reżyser. Widać na nim jak na koniec zespół opuszcza główną scenę. Muzyków bez ceregieli pakują na tylne siedzenia vana. Auto odjeżdża.
Zostawmy takie wzruszające momenty. Ton dokumentu Howarda jest ogólnie pogodny i beztroski, chociaż twórca podkreśla, że nikt mu nie sugerował, jaki obraz ma nakręcić. - Nie było żadnych tabu, żadnych ograniczeń.
Dzięki temu mógł dowolnie korzystać ze zgromadzonego materiału. Skupiając się na latach koncertowych zespołu reżyser dostrzegł w nich „pewną formę narracji”. Rodzaj historii przetrwania grupy, a także opowieści o dojrzewaniu”. - Na zewnątrz mieliśmy w tym czasie do czynienia z niezwykłą przemianą społeczną… Oni sami na nią wpływali, ale i ona miała potężny wpływ na nich. Jak to właściwie z tym było? - pyta Howard.
Krótka odpowiedź - często komicznie. Reżyser szybko zrozumiał, że wszyscy muzycy byli niejako naturalnymi komikami. Widzimy jak w połowie wywiadu Harrison strząsa popiół z papierosa na głowę Lennona. Howard znakomicie oddaje niechęć artystów do frazesów i „nadmiernie poważnych” prowadzących wywiady dziennikarzy. - Jakie miejsce zajmą Beatlesi w zachodniej kulturze? - pyta jeden z nich. - To żadna kultura. To kupa śmiechu - odpowiada rozbawiony McCartney. - Bilety na wasz jutrzejszy koncert są wyprzedane? Wasze odczucia? - dopytuje kolejny. - Czujemy się, jak bardzo bogaci ludzie - odpowiada Lennon.
Niektóre z najbardziej wciągających widza scen koncentrują się na stosunkach członków zespołu z Larrym Kane’em. Ten amerykański dziennikarz telewizyjny, przedstawiciel starej szkoły dziennikarstwa, towarzyszył im w trasie koncertowej. Najwyraźniej lubili się nawzajem. Jednak patrząc na kontrast między ich brakiem szacunku do norm, a jego sztywną postawą, można zrywać boki ze śmiechu. - Zobaczyłem coś niezwykłego - pisze Kane po dołączeniu do grupy na Bahamach. - Wszyscy byli narąbani trawką. Nigdy przedtem nie widziałem czegoś takiego.
Zdaniem Howarda pół wieku później McCartney i Starr pozostają tak samo swobodni i zwyczajni jak przedtem. - Bardzo trudno wydusić z nich prawdziwą powagę - mówi reżyser, który dla potrzeb dokumentu przeprowadził z każdym z nich osobno dwa wywiady.
Howard podchodził do tego projektu jako po prostu zainteresowany zespołem laik. Z podobnym nastawieniem zabierał się w 2013 roku do dokumentu „Made in America”. Jego bohaterem jest raper Jay Z i organizowany przez niego festiwal muzyczny o takim samej nazwie jak film. - Kilka osób występujących w dokumencie wiedziało o Beatlesach wszystko, co można o nich wiedzieć. Dla mnie było to rzecz ważna, bo nie mam natury encyklopedysty. Przed kręceniem „Wyścigu” nic nie wiedziałem o Formule 1. Tak samo było w przypadku „Apollo 13”. Księżyc! Jaki Księżyc? Lubię odkrywać nowe rzeczy i dzielić się nimi z widzem - mówi Howard.
Przed przystąpieniem do prac nad „Made in America” rozmawiał ze swoim przyjacielem reżyserem Jonathanem Demme znanym ze znakomitego filmu „Milczenie owiec”, a także ze świetnie przyjmowanych dokumentów jak choćby poświęconego znanej grupie rockowej Talking Heads „Stop Making Sense”. - Musisz podejść do tego z planem i własnym punktem widzenia. Myśl, że znasz tę historię i miej oczy otwarte - powiedział mu Demme.
Ta ostatnia rada okazała się też przydatna przy pracy nad dokumentem o Beatlesach. Howard dodał też wywiad z czarną historyczką Kitty Oliver, który rzuca nowe światło na dotychczas niezbadany temat popularności zespołu wśród Afroamerykanów. Podczas trasy po Stanach na amerykańskim głębokim Południu muzycy odmówili grania oddzielnie dla czarnych i białych słuchaczy. - Nie można traktować ludzi jak zwierzęta - mówi w filmie McCartney. Reżyser nie słyszał o tej decyzji zespołu. Wiedział tylko, że muzycy protestowali przeciw wojnie w Wietnamie, ale nie przeciw segregacji rasowej. Zdaniem Howarda sprzeciw wobec tej drugiej odbił się na nich najsilniej, gdy w stanach, które dziś nazywamy czerwonymi - niewolniczymi - palono ich płyty.
Według niektórych postawa Beatlesów i ich muzyka wykraczała poza problem rasy. Jedną z „gadających głów” jest w filmie Whoopi Goldberg. W 1965 roku matka zabrała ją na słynny koncert Fab Four na nie istniejącym już dziś nowojorskim Shea Stadium. - Poczułam, że moglibyśmy się zaprzyjaźnić. Jestem czarna. Oni byli Beatlesami - bez koloru skóry - wspomina aktorka.
Reżyser dorastał w południowej Kalifornii. Był też zapewne nieco mniej podekscytowany na tym punkcie, niż Goldberg. Lokalni prezenterzy radiowi nieustannie podgrzewali rywalizację między Beatlesami a amerykańskim zespołem Beach Boys. Howard lubił obie kapele. - Byłem neutralny jak Szwajcaria - wspomina. Na dziesiąte urodziny poprosił rodziców, i dostał, perukę w stylu Beatlesów. Nosił ją przez cały dzień
Howard ma nadzieję, że jego film dobrze odbierze amerykańskie pokolenie baby boomers oraz milenialsów. Jego 35-letnia córka aktorka Bryce Dallas Howard jest jednym z czworga dzieci, jakie ma ze swoją żoną Cheryl. Mówi, że Bryce uznała obraz za „zupełnie nieziemski i niesamowity”. - Sądziła, że zna super społeczności fanów Taylor Shift i Kate Perry. A tu niespodzianka - mówi Howard. Najbardziej zaskakujące było dla niej to, że zespół mógł „umieścić się pod tym mikroskopem z takim poczuciem niewinności i bez żadnego realnego planu gry”.
Ron Howard ma za sobą także karierę aktora. Amerykańscy widzowie najbardziej znają jest z roli Richie Cunninghama w emitowanym w latach 1974-1984 telewizyjnym hicie serialowym „Happy Days”. Doświadczenie to pozwoliło mu w pewnym stopniu zrozumieć ten rodzaj życia, gdzie jesteś pozbawiony poczucia prywatności. - W trakcie grania w „Happy Days” kilka razy zdarzyło się, że ścigał nas tłum 25 tys. fanów. Lecieli za autem, a później kołysali nim na wszystkie strony. To coś jak beatlemania. Tyle, że oni musieli żyć z nią latami - mówi Howard.
Światy The Beatles i „Happy Days” na krótko nawet się przecięły. Ówczesny aktor pamięta jak w 1978 na planie zjawili się Ringo Starr i Keith Moon z zespołu The Who. - Zapewne żaden z nich był w odpowiedniej kondycji, by zapamiętać to wydarzenie - śmieje się Howard. Było to już lata po rozpadzie grupy, a jej perkusista - o czym rozpisywała się prasa - miał poważny problem alkoholowy. - Sam Starr chętnie mówił wtedy o szalonych latach. Obaj chcieli koniecznie zagrać w jednej ze scen. Razem z grającym Fonza Henrym Winklerem stawaliśmy na głowie, by im to umożliwić, ale w tym odcinku nie dało rady - dodaje reżyser.
Tego typu zdarzenia przypominają nam, że na swoją kolej czeka jeszcze mnóstwo historii związanych ze słynnym zespołem - lata nagrań studyjnych, coraz trudniejsze stosunki Lennona i McCartneya, a we końcu i samo rozstanie. Czy Howard poszedłby śladem Spike’a Lee, który nakręcił dwa dokumenty i Michaelu Jacksonie i zrobił jeszcze jeden o Czwórce z Liverpool? - Praca nad dokumentem tak mnie fascynowała, że byłbym otwarty na taką propozycję - mówi reżyser. Tym razem nie zaglądał kamerą w najbardziej „ciemne zakamarki”. W ewentualnym drugim filmie nie sposób byłoby jednak uciec od pewnych mrocznych spraw. I może dzięki temu powstałoby dzieło jeszcze lepsze.
Tłumaczenie Zbigniew Mach
Więcej na temat The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years:
2017-07-13: Film "The Beatles: Eight Days a Week - The Touring Years (2016)" z nominacjami do nagród Emmy 2017,
2017-02-15: "The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years" zdobył nagrodę Grammy,
2017-01-10: Film "The Beatles: Eight Days a Week" wśród nominowanych do BAFTA,
2016-11-18: Film "Eight Days a Week - The Touring Years" ukazuje się na DVD/BR,
2016-09-26: Wyniki finansowe "Eight Days a Week - The Touring Years",
2016-09-21: "The Beatles: Eight Days a Week - The Touring Years" - nowy dokument o słynnej czwórce z Liverpoolu w Polska Times,
2016-09-18: Sting jest wdzięczny Beatlesom,
2016-09-15: Premiera filmu Rona Howarda "The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years".,
2016-09-14: Paul i Ringo promują film "The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years",
2016-09-11: Paul i Ringo odpowiedzą na pytania fanów,
2016-07-28: Odnowiony koncert The Beatles na Shea Stadium pojawi się na dużym ekranie,
2016-06-21: Ukazał sie zwiastun filmu "The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years",
2016-05-05: Projekt "The Beatles Live!" pod innym tytułem,
2016-04-05: Ron Howard przeprowadził wywiad z Paulem McCartneyem na potrzeby "The Beatles Live!",
2014-07-16: Projekt "The Beatles Live!" ruszył na nowo!,
2012-11-15: Projekt "The Beatles Live!" gromadzi filmy, zdjęcia i relacje od fanów ,
2017-07-13: Film "The Beatles: Eight Days a Week - The Touring Years (2016)" z nominacjami do nagród Emmy 2017,
2017-02-15: "The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years" zdobył nagrodę Grammy,
2017-01-10: Film "The Beatles: Eight Days a Week" wśród nominowanych do BAFTA,
2016-11-18: Film "Eight Days a Week - The Touring Years" ukazuje się na DVD/BR,
2016-09-26: Wyniki finansowe "Eight Days a Week - The Touring Years",
2016-09-21: "The Beatles: Eight Days a Week - The Touring Years" - nowy dokument o słynnej czwórce z Liverpoolu w Polska Times,
2016-09-18: Sting jest wdzięczny Beatlesom,
2016-09-15: Premiera filmu Rona Howarda "The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years".,
2016-09-14: Paul i Ringo promują film "The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years",
2016-09-11: Paul i Ringo odpowiedzą na pytania fanów,
2016-07-28: Odnowiony koncert The Beatles na Shea Stadium pojawi się na dużym ekranie,
2016-06-21: Ukazał sie zwiastun filmu "The Beatles: Eight Days A Week - The Touring Years",
2016-05-05: Projekt "The Beatles Live!" pod innym tytułem,
2016-04-05: Ron Howard przeprowadził wywiad z Paulem McCartneyem na potrzeby "The Beatles Live!",
2014-07-16: Projekt "The Beatles Live!" ruszył na nowo!,
2012-11-15: Projekt "The Beatles Live!" gromadzi filmy, zdjęcia i relacje od fanów ,
Dotychczasowe komentarze:
bobski66 (2016-09-22 23:50:17):
Dziękuję za ciekawą lekturę.
Dziękuję za ciekawą lekturę.
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
