Powrót do „Chaos and Creation in the Backyard” Paula McCartneya
2015-09-12, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Tworząc album Chaos and Creation in the Backyard, Paul McCartney stworzył swego rodzaju McCartney III, unikając jednak potknięć swoich dwóch wcześniejszych, samodzielnie zatytułowanych solowych projektów.W obu poprzednich przypadkach McCartney konstruował albumy całkowicie samodzielnie po rozpadzie słynnych zespołów – najpierw The Beatles, a potem Wings. Jego wysiłki, by zaistnieć jako niezależny twórca, doprowadziły jednak do kilku pułapek: najpierw z brzmiącym jak niedokończony albumem McCartney w 1970 roku, a następnie z nadmiernym zafascynowaniem zmechanizowanym brzmieniem na McCartney II. Można by argumentować, że jego intencje – po pierwsze, by odrzeć swoją twórczość z pretensjonalności znanej z The Beatles, a po drugie, by rzucić sobie wyzwanie nowymi muzycznymi brzmieniami – były dobre. Niestety, w komorze echa samotnej pracy zagubiło się poczucie celu.
Album Chaos and Creation in the Backyard, który ukazał się 12 września 2005 roku, wprowadził do dyskusji nowy głos w osobie producenta Nigela Godricha. Znany do tamtej pory głównie ze współpracy z Radiohead i Beckiem, Godrich odciągnął McCartneya od jego najgorszych skłonności, tworząc klasykę ery nowożytnej, która odniosła sukces tam, gdzie McCartney i McCartney II poniosły porażkę.
McCartney ponownie zagrał na większości, jeśli nie na wszystkich, instrumentach, ale Godrich nie zamierzał poprzestać na tym, co już było dobre – co doprowadziło do niemałej dawki potrzebnego napięcia. „Był jeden czy dwa momenty na tym albumie, kiedy musiałem pomyśleć sobie: 'Wiesz, mógłbym po prostu zwolnić tego gościa'” – powiedział McCartney agencji Associated Press.
Do pewnego stopnia te początkowe tarcia są zrozumiałe. McCartney do tego momentu produkował każdy swój projekt, począwszy od Give My Regards to Broadstreet z 1984 roku. Ostatecznie jednak docenił wkład Godricha w Chaos and Creation in the Backyard. Razem stworzyli solowe dzieło, które nie osiadało ani na wygodnych, na wpół naszkicowanych pomysłach z albumu McCartney, ani na niedopracowanych próbach nowoczesności, które pogrążyły McCartney II.
„Chciał, żeby było naprawdę prosto, szczerze, bezpośrednio i bardzo w moim stylu” – dodał McCartney – „zamiast 'Bądźmy nowocześni, użyjmy sztuczek' albo 'Zróbmy to, bo to najnowszy styl'”.
Po drodze dochodziło między nimi do starć o piosenki – McCartney chciał na przykład przyspieszyć „Riding to Vanity Fair”, a Godrich chciał dokładnie odwrotnie – oraz o instrumentację. Początkowo McCartney zadowalał się graniem ze swoim stałym zespołem koncertowym, grupą, która jest już razem dłużej niż The Beatles czy Wings. Godrich, czując, że to działanie w strefie komfortu McCartneya, stanowczo odmówił.
„Nigel miał swój własny plan” – mówił wówczas gitarzysta Rusty Anderson. „Wbił sobie do głowy, że McCartney i zespół są bardzo blisko, co jest prawdą, i chciał to rozbić, ponieważ czuł, że nie będzie w stanie rzucić Paulowi wyzwania w pojedynkę, gdy ten będzie miał wsparcie zespołu. Myślę, że to był durny ruch, ale rozumiem go”.
McCartney przyjął bardziej centralną rolę w każdym elemencie projektu. W utworze „Friends to Go” przypisuje mu się na przykład grę na gitarach, fortepianie, klawesynie, flugelhornie, melodyce, perkusji, shakerach i tamburynie. Jednocześnie jednak Nigel Godrich pomógł skupić bardziej eksperymentalną stronę McCartneya. „Jenny Wren”, oszczędny akustyczny kuzyn „Blackbird”, zostaje ożywiony gościnnym solem na duduku, przejmującym ormiańskim instrumencie dętym drewnianym. Dodał smyczki, ale żadna z ich aranżacji nie przypominała wcześniejszej pracy z George'em Martinem, który pierwotnie polecił Godricha McCartneyowi.
Jeśli można sformułować jakąś krytykę, to taką, że Chaos and Creation in the Backyard stał się najbardziej melancholijnym albumem McCartneya. Otwierający płytę, skazany na bycie hitem „Fine Line” oraz porywające solo w „Promise to You Girl” to jedyne wyraźne ukłony w stronę rocka. Ale jest to również jedno z jego najszczerszych dzieł.
„Chociaż z natury jestem optymistą i entuzjastą, jak każdy mam w życiu gorsze chwile” – powiedział McCartney agencji Associated Press. „Po prostu nie da się tego uniknąć. Życie rzuca ci je pod nogi. W przeszłości mogłem pisać z przymrużeniem oka, jak w 'Maxwell's Silver Hammer', i traktować sprawy losu w sposób komiczny, parodystyczny. Tak się złożyło, że w tej partii piosenek spojrzałem na te tematy i pomyślałem, że to dobry materiał do pisania”.
Rezultatem jest coś zupełnie innego, zarówno pod względem formy, jak i treści, od typowego nagrania McCartneya. Pełne miłosnego uniesienia bogactwo aranżacji zostało zastąpione delikatnie surrealistyczną atmosferą, a zakochane teksty – odważnymi analizami. Wyrwany ze sztuczności, które cechowały nonszalancko nagrany McCartney i przesycony syntezatorami McCartney II, McCartney wreszcie odnalazł tutaj swój prawdziwy solowy głos.
Więcej na temat Chaos and Creation in the Backyard:
2015-09-12: Powrót do „Chaos and Creation in the Backyard” Paula McCartneya,
2005-11-25: Paul McCartney wziął udział w quizie na swój temat.,
2005-11-12: Paul McCartney promuje Chaos w kosmosie,
2005-09-12: W Anglii ukazuje się LP Paula McCartneya - Chaos And Creation In The Backyard,
2005-08-16: Paul: finansowe powodzenie płyt jest wyznacznikiem ich wartości,
2005-08-15: Chaos And Creation In The Backyard szczególy.....,
2005-08-04: Solowy McCartney lepszy od The Beatles?,
2005-07-28: Paul w Studiu 2 na Abbey Road - prezentacja utworów z Chaos,
2005-07-27: Duch Harrisona pomaga McCartneyowi w pisaniu piosenek,
2015-09-12: Powrót do „Chaos and Creation in the Backyard” Paula McCartneya,
2005-11-25: Paul McCartney wziął udział w quizie na swój temat.,
2005-11-12: Paul McCartney promuje Chaos w kosmosie,
2005-09-12: W Anglii ukazuje się LP Paula McCartneya - Chaos And Creation In The Backyard,
2005-08-16: Paul: finansowe powodzenie płyt jest wyznacznikiem ich wartości,
2005-08-15: Chaos And Creation In The Backyard szczególy.....,
2005-08-04: Solowy McCartney lepszy od The Beatles?,
2005-07-28: Paul w Studiu 2 na Abbey Road - prezentacja utworów z Chaos,
2005-07-27: Duch Harrisona pomaga McCartneyowi w pisaniu piosenek,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
