Warning: get_headers(): SSL operation failed with code 1. OpenSSL Error messages:
error:0A000126:SSL routines::unexpected eof while reading in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 68
Warning: get_headers(): Failed to enable crypto in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 68
Warning: get_headers(https://media.spidersweb.pl/wp-content/uploads/2015/11/20151108_110859-650x366.jpg): failed to open stream: operation failed in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 68
Warning: getimagesize(): SSL operation failed with code 1. OpenSSL Error messages:
error:0A000126:SSL routines::unexpected eof while reading in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
Warning: getimagesize(): Failed to enable crypto in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
Warning: getimagesize(https://media.spidersweb.pl/wp-content/uploads/2015/11/20151108_110859-650x366.jpg): failed to open stream: operation failed in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
2015-11-08, autor: kasia
Kilka dni temu wspominaliśmy o wystawie Audio Video Show 2015, która odbyła się 6 listopada w Warszawie Odwiedzający mogli posłuchać albumów Sgt. Pepper’s Lonelly Hearts Club Band oraz Magical Mystery Tour z taśm analagowych.
Dawid Kosiński na blogu Spidersweb opisał swoje wrażenia z odsłuchu taśmy:
Co tam sprzęt, co tam artyści, co tam strumieniowanie! Prawdziwą gwiazdą tegorocznej wystawy Audio Video Show okazał się odsłuch taśmy-matki zespołu The Beatles, a konkretnie albumu „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” z 1967 roku!
Właściciel taśmy i jeden z największych fanów zespołu “The Beatles” w Polsce, Piotr Metz, był bardzo hojny, ponieważ pozwolił na aż trzykrotne odsłuchanie wspomnianej taśmy. Zrobił to, mimo że ostatniego dnia sam imprezy nie mógł być obecny przy odsłuchu.
Do zaprezentowania możliwości taśmy potrzebny był magnetofon Studer A807 i porządny zestaw odsłuchowy. Nie były to co prawda modele za 7 milionów złotych, ale trudno podejrzewać, że na wystawie takiej jakAudio Video Show 2015 do odsłuchu tak ważnej w historii muzyki taśmy zostanie użyty kiepski sprzęt.
Odsłuch „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” wzbudził ogromne zainteresowanie fanów dobrego brzmienia.
Nawet podczas trzeciej okazji odsłuchu liczba osób obecnych w dosyć małej sali musiała zaskoczyć nawet organizatorów wydarzenia. Wszystkie miejsca siedzące zostały zajęte, a dookoła nich zebrał się mały tłum fanów brytyjskiego zespołu. Sam przyszedłem na salę zaledwie kilka minut przed odsłuchem i musiałem przepychać się, by zająć dobrą pozycję do odsłuchu i, rzecz jasna, do zrobienia zdjęć do tego tekstu.
Sam odsłuch taśmy mogę określić jako prawdziwe przeżycie, podczas którego miałem gęsią skórkę. Mimo że jestem osobą, która do słuchania muzyki używa czysto konsumenckiego sprzętu ze średniej półki cenowej, doskonale zrozumiałem magię analogowej taśmy. Dzięki niej poczułem się, jakby „The Beatles” dali mi prywatny koncert.
Wspomnianej płyty “The Beatles” słuchałem też wcześniej, nawet specjalnie przypomniałem sobie ją przed samym wydarzeniem. Świeżo po odsłuchu tego samego materiału z taśmy muszę przyznać, że tęsknię za czasami analogowej muzyki, mimo że sam załapałem się zaledwie na ich schyłek, a w ostatnich latach szkoły podstawowej towarzyszył mi pierwszy odtwarzacz MP3, a nie kasetowy Walkman.
Bogactwo dźwięków i dynamika, jakie oferowały taśma były niesamowite. Słyszałem instrumenty, o których istnieniu nie miałem pojęcia, a pod koniec nagrania było słychać dźwięk otwieranych drzwi do studia. Doskonale słychać, że wszystkich muzyków i wokalistę nagrywano w czasie rzeczywistym, w postaci setki.
Nagrany w ten sposób album lub piosenka znacznie różni się od swojej wersji studyjnej, ponieważ podczas wykonywania utworu na żywo muzycy wydzielają energię i emocje, których nie słychać w teoretycznie lepszych, nagrywanych w sterylnych warunkach utworach. Są one według mnie cenniejsze od pewnego szumu i warto dla nich przeżyć obecność zakłóceń i szumu, które powstają na nośnikach analogowych.
Całą relację przeczytamy pod tym linkiem.
Relacja Dawida Kosińskiego z wystawy Audio Video Show 2015
2015-11-08, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Kilka dni temu wspominaliśmy o wystawie Audio Video Show 2015, która odbyła się 6 listopada w Warszawie Odwiedzający mogli posłuchać albumów Sgt. Pepper’s Lonelly Hearts Club Band oraz Magical Mystery Tour z taśm analagowych.Dawid Kosiński na blogu Spidersweb opisał swoje wrażenia z odsłuchu taśmy:
Co tam sprzęt, co tam artyści, co tam strumieniowanie! Prawdziwą gwiazdą tegorocznej wystawy Audio Video Show okazał się odsłuch taśmy-matki zespołu The Beatles, a konkretnie albumu „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” z 1967 roku!
Właściciel taśmy i jeden z największych fanów zespołu “The Beatles” w Polsce, Piotr Metz, był bardzo hojny, ponieważ pozwolił na aż trzykrotne odsłuchanie wspomnianej taśmy. Zrobił to, mimo że ostatniego dnia sam imprezy nie mógł być obecny przy odsłuchu.
Do zaprezentowania możliwości taśmy potrzebny był magnetofon Studer A807 i porządny zestaw odsłuchowy. Nie były to co prawda modele za 7 milionów złotych, ale trudno podejrzewać, że na wystawie takiej jakAudio Video Show 2015 do odsłuchu tak ważnej w historii muzyki taśmy zostanie użyty kiepski sprzęt.
Odsłuch „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” wzbudził ogromne zainteresowanie fanów dobrego brzmienia.
Nawet podczas trzeciej okazji odsłuchu liczba osób obecnych w dosyć małej sali musiała zaskoczyć nawet organizatorów wydarzenia. Wszystkie miejsca siedzące zostały zajęte, a dookoła nich zebrał się mały tłum fanów brytyjskiego zespołu. Sam przyszedłem na salę zaledwie kilka minut przed odsłuchem i musiałem przepychać się, by zająć dobrą pozycję do odsłuchu i, rzecz jasna, do zrobienia zdjęć do tego tekstu.
Sam odsłuch taśmy mogę określić jako prawdziwe przeżycie, podczas którego miałem gęsią skórkę. Mimo że jestem osobą, która do słuchania muzyki używa czysto konsumenckiego sprzętu ze średniej półki cenowej, doskonale zrozumiałem magię analogowej taśmy. Dzięki niej poczułem się, jakby „The Beatles” dali mi prywatny koncert.
Wspomnianej płyty “The Beatles” słuchałem też wcześniej, nawet specjalnie przypomniałem sobie ją przed samym wydarzeniem. Świeżo po odsłuchu tego samego materiału z taśmy muszę przyznać, że tęsknię za czasami analogowej muzyki, mimo że sam załapałem się zaledwie na ich schyłek, a w ostatnich latach szkoły podstawowej towarzyszył mi pierwszy odtwarzacz MP3, a nie kasetowy Walkman.
Bogactwo dźwięków i dynamika, jakie oferowały taśma były niesamowite. Słyszałem instrumenty, o których istnieniu nie miałem pojęcia, a pod koniec nagrania było słychać dźwięk otwieranych drzwi do studia. Doskonale słychać, że wszystkich muzyków i wokalistę nagrywano w czasie rzeczywistym, w postaci setki.
Nagrany w ten sposób album lub piosenka znacznie różni się od swojej wersji studyjnej, ponieważ podczas wykonywania utworu na żywo muzycy wydzielają energię i emocje, których nie słychać w teoretycznie lepszych, nagrywanych w sterylnych warunkach utworach. Są one według mnie cenniejsze od pewnego szumu i warto dla nich przeżyć obecność zakłóceń i szumu, które powstają na nośnikach analogowych.
Całą relację przeczytamy pod tym linkiem.
Więcej na temat Audio Video Show 2015:
2015-11-08: Relacja Dawida Kosińskiego z wystawy Audio Video Show 2015,
2015-11-06: Posłuchaj The Beatles na wystawie Audio Video Show,
2015-11-08: Relacja Dawida Kosińskiego z wystawy Audio Video Show 2015,
2015-11-06: Posłuchaj The Beatles na wystawie Audio Video Show,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
