Szalona konferencja prasowa w stylu Beatlesów
1965-08-19, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Na łamach Atlanta Constitution pojawiła się publikacja o "Szalonej konferencji prasowej w stylu Beatlesów" autorstwa Betty Carrollton.Tekst pochodzi ze znakomitego blogu Sary Schmidt "Meet The Beatles For Real". (kliknij tutaj)
Wszyscy traktują Beatlesów śmiertelnie poważnie, z wyjątkiem Paula McCartneya, Ringo Starra, George'a Harrisona i Johna Lennona. Ta czwórka – sami Beatlesi – była chyba jedynymi, na których ten brytyjski import nie robił, w ten czy inny sposób, żadnego wrażenia.
Chłopaki z grzywkami zorganizowali w środę po południu konferencję prasową na stadionie w Atlancie, aby odpowiedzieć na gorączkowe pytania od około 150 osób. Obserwatorzy, którzy przyjrzeli się uważnie i powoli policzyli, mogli dostrzec co najmniej tuzin prawowitych przedstawicieli prasy. Reszta, głównie nastolatki, to zwycięzcy konkursów lub wyjątkowi fani.
Paul McCartney wzruszył ramionami i uśmiechnął się, zapytany o doniesienia prasowe, że planuje poślubić pannę Jane Asher. „Nigdy nic takiego nie powiedziałem” – oświadczył – „ale tak często pisano o tym w gazetach, że zaczynam w to wierzyć. Naprawdę nie mam żadnych planów matrymonialnych”. George Harrison, do którego skierowano większość pytań, przyznał, że był dumny, gdy klub nocny nazwano na cześć jego fryzury, dopóki nie dodał: „Widziałem ten klub”.
W większości była to konferencja prasowa w stylu „ja też”, podczas której jeden z Beatlesów udzielał bezpośredniej odpowiedzi na pytanie, a pozostali powtarzali jego opinię: „ja też”, „ja również”, „zgadzam się”. Lubią wielu, „właściwie setki”, amerykańskich artystów, ale krzywią się na Elvisa Presleya. „Lubiliśmy go na początku jego kariery, ale teraz jest raczej dla ludzi w średnim wieku”.
Beatlesi byli sarkastyczni, odpowiadając na niektóre pytania.
„George, skoro jesteś jedynym nieżonatym Beatlesem, jakie są twoje plany matrymonialne?”
„To głupie pytanie. Paul też jest kawalerem, chcesz zacząć od nowa?”
„Kto jest waszym A&R Manem? (To profesjonalny żargon świata muzycznego). To taka wielka tajemnica.”
„Jego nazwisko jest na okładce każdego naszego albumu.”
Zbywają luźne nawiązania do kontrowersji, które wybuchły, gdy królowa Elżbieta II uhonorowała ich Orderem Imperium Brytyjskiego. „Po prostu dało im to o czym pisać zamiast o Wietnamie”. Skomentowali, że Beatlesom podobają się krzyki fanów. „Nie krzyczeli przez pięć lat, kiedy graliśmy w Liverpoolu. Teraz jest lepiej”.
Wydawali się zachwyceni, gdy otrzymali cztery lalki Beatlesów naturalnej wielkości, wykonane przez fanów z Ohio. George i John natychmiast urządzili walkę między swoimi lalkami, podczas gdy Paul i Ringo kibicowali im, gorączkowo machając swoimi manekinami.
Specjalne identyfikatory wymagane do wejścia na konferencję prasową miały nieoczekiwaną wartość. Zdesperowani fani oferowali pieniądze, obietnice i smutne historie, gorączkowo próbując wkupić się do tego sanktuarium. Trzy przyjezdne osoby, które powiedziały reporterowi, że są z Birmingham w Anglii i są wiernymi fanami Beatlesów, przybyły tu z tak daleka tylko po to, by usłyszeć ich w Atlancie, ale odmówiono im akredytacji prasowej. Jedna z dziewcząt wylała swój gniew na reportera z akcentem, który zdecydowanie pochodził z Birmingham... w Alabamie.
Dwie 15-letnie dziewczyny z Rochester w stanie Nowy Jork pojawiły się na stadionie o 9 rano w środę, mając nadzieję, że choć przez chwilę zobaczą swoich idoli. „Nie udało nam się zdobyć biletów na ich występ w Nowym Jorku” – wyjaśniła Sue i jej towarzyszka Candy Platten. Ich rodzice w ostatniej chwili zgodzili się zabrać je do Atlanty na środowy koncert. Mimo ich wysiłków, to przez czysty przypadek udało im się na krótko zobaczyć Beatlesów, gdy przyjechali na stadion. „O rany, czyż nie są wspaniali?” – westchnęła Sue.
Błagając o wstęp na konferencję prasową, Candy powiedziała, że prawdziwi fani nie chcą ich napastować ani sprawiać kłopotów. „Chcemy ich tylko zobaczyć i się przywitać”. Środki bezpieczeństwa podjęte na konferencji wzbudziłyby zazdrość zespołu agentów Secret Service. Akredytacje prasowe sprawdzano przy wjeździe na parking, przy bramie dla prasy oraz w sali, gdzie odbywało się wydarzenie. Panna Cindy Bridges, żona słynnego artysty i promotora, który zorganizował koncert, przyjęła od piosenkarzy kilka specjalnych zadań. Jej pierwszym zadaniem po przybyciu Beatlesów było zdobycie dla nich suszarki do włosów.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
