Najgłodniejszy z Beatlesów
2021-02-24, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Wielu fanów po przejrzeniu dużej ilości zdjęć z jedzącym George’em Harrisonem zastanawiało się jak to było z apetytem najszczuplejszego Beatlesa.Pattie Boyd, pierwsza żona Harrisona w autobiografii „Wonderful Today” napisała:
W przeciwieństwie do mnie, George nigdy nie był głodny, więc nie jedliśmy zbyt wiele w domu. Czasami na śniadanie wypijaliśmy herbatę i jedliśmy jajka sadzone..
Jednak, dwie strony wcześniej Pattie przyznała, że na początku nie była dobrą kucharką, ale do gotowania podchodziła entuzjastycznie. Przyrządzała potrawy, które jej zdaniem chłopcy z północnej Anglii lubili jeść, a mianowicie: zapiekankę pasterza, pieczoną wołowinę z plackami zwanymi yorkshire pudding.
Z różnych sondaży, kart miłośnicy George’a mogli dowiedzieć się o ulubionych potrawach Beatlesa. Otóż George lubił zajadać się kotletami jagnięcymi, frytkami czy hamburgerami.
Należy wspomnieć, iż George Harrison był pierwszym z Beatlesów, który w 1965 roku przeszedł na dietę wegetariańską, choć wciąż miał słabość do słynnego dania na wynos serwowanego w Anglii, czyli ryby i frytek (co można zobaczyć na dodatkowych ujęciach do filmu Magical Mystery Tour, gdzie Beatlesi zatrzymali się w barze – patrz zdjęcie nr 2 w galerii).
Pattie Boyd napisała w swojej książce, że bycie wegetarianinem w latach sześćdziesiątych było wielkim wyzwaniem. Półki sklepowe nie uginały się od gotowych produktów wege, nie było substytutów kiełbasek, mięsa.
Musiałam sama wymyślić potrawy i odkryłam, że uwielbiałam to robić. Gotowałam dla naszych przyjaciół, rodziny George’a i mojej, oraz dla każdego kto nas odwiedzał. Zapraszaliśmy gości na obiady, kolacje. Kupowanie jedzenia sprawiało mi radość. Chodziłam na zakupy do sklepu ze zdrową żywnością w Esher, gdzie kupowałam ziarna, rośliny strączkowe, warzywa i owoce.
Bardzo możliwe, że George nie chciał sprawiać kłopotu swojej żonie i zadawalał się jedzeniem na wynos lub potrawami serwowanymi w stołówce studia Abbey Road.
George Harrison bywał głodny i mamy na to dowody!
George od pierwszej minuty życia wiedział, że dobra kanapka to podstawa egzystencji, co możemy przeczytać we fragmencie książki Marka Lewisohna "Tune In":
Uderzające podobieństwo między ojcem a synem nie umknęło uwadze Harry’ego, który później wspominał: „Poszedłem na górę go zobaczyć i nie mogłem wyjść ze zdumienia. Leżała tam moja miniaturowa wersja. »O nie« – pomyślałem – »nie możemy być aż tak do siebie podobni«”. Krótko potem, gdy Harry zrobił Louise kanapkę, niemowlę zdawało się po nią sięgać, na co wszyscy spojrzeli po sobie ze śmiechem i stwierdzili (podobnie jak wcześniej Annie Starkey): „Ten już tu wcześniej był”.
Dziennikarz BBC przeprowadził wywiad z George'em świętującym 21. urodziny kilka dni po wybuchu Beatlemanii w Stanach Zjednoczonych.
- George, to musiał być wyczerpujący dzień dla ciebie. Czego ci najbardziej brakuje?
- Mojej kolacji…
- Pewnie chciałbyś spędzić ten dzień ze swoją rodziną w Liverpoolu?
-Oj tak, w domu mama zawsze cię nakarmi..
Księżniczko, jesteśmy bardzo głodni...
Kiedy George był głodny potrafił powiedzieć to głośno, nawet osobom z wyższych sfer.
Walter Shenson , producent filmów z The Beatles opowiedział zabawną anegdotę:
Księżniczka Małgorzata i Lord Snowdown nie chcieli wyjść. Wciąż rozmawiali i rozmawiali, a w międzyczasie wszyscy stali się głodni. George podszedł do mnie, przeprosiłem na moment księżniczkę i usłyszałem George’a pytającego: ‘Kiedy będziemy mogli zjeść?”. Odpowiedziałem, że nie możemy zasiąść do posiłku dopóki księżniczka nie wyjdzie. Wróciłem by kontynuować z księżniczką rozmowę. George podszedł ponownie do nas i powiedział: „Proszę pani, Walter powiedział, że nie możemy jeść póki jesteś z nami, a my jesteśmy bardzo głodni”. Myślałem, że umrę albo zostanę deportowany! Księżniczka Małgorzata odrzekła: „Och tak, jesteśmy już tutaj za długo”, po czym zawołała swojego męża: „Myślę, że powinniśmy już pojechać”. Wyszli, a my zjedliśmy.
Kanapka z Marmite i konflikt gotowy
Powszechnie się mówi, że podczas nagrywania Białego Albumu panowała drętwa atmosfera. Winną zawsze miała być Yoko Ono, ale w 2018 roku autorzy artykułu w MOJO stwierdzili, że do rozpadu zespołu nie przyczyniła się Yoko, a… Marmite – a dokładniej kanapka z tym brązowym smarowidłem. Powiadają że Marmite się kocha albo nienawidzi. George uwielbiał, a Ringo już nie i doszło do konfliktu (kliknij tutaj)
Giles Martin pracując nad miksami do Białego Albumu potwierdził w wywiadzie o zainteresowaniu George’a Harrisona kanapką z Marmite. (kliknij tutaj)
Na jednym z odrzutów piosenki ‶While My Guitar Gently Weeps” słyszy się George’a Harrisona proszącego o kanapkę z serem i Marmite. Czy zamówiłeś taką w stołówce Abbey Road dla zachowania dokładności historycznej?
Giles: Nie zamówiłem. Ale to jest zabawne. George napomyka o Marmite trzy razy na Białym Albumie, jakby lansował produkt.
Takie strzępki studyjnych rozmów naprawdę ożywiają album.
Giles: To naprawdę miła rzecz. Myślisz o ‶While My Guitar Gently Weeps” jak z innego świata, nadludzkiej rzeczy i nagle słyszysz George’a zamawiającego kanapkę z serem i Marmite dosłownie kilka sekund zanim zacznie śpiewać.
Czy lunch jest gotowy?
Glyn Johns, wywiadzie dla „SiriusXM” wspominał , jak puścił debiutancką płytę Led Zeppelin Mickowi Jaggerowi i George’owi Harrisonowi. Ponoć panowie nie mogli przebrnąć przez pierwszą stronę nagrania (więcej tutaj).
Jednak na filmiku dołączonym z YouTube słychać, jak George mówi: Myślę… Czy lunch jest gotowy?
Lekcja dla wszystkich – jeśli dajesz coś George’owi do oceny, upewnij się wpierw czy Beatles zjadł posiłek.
Sesje Get Back
Podczas słynnych sesji Get Back George często wydawał się bardziej zainteresowany menu niż nowymi kompozycjami Paula. W zapisach audio z tego okresu można usłyszeć, jak z ogromnym przejęciem debatuje o tym, co zostanie podane na lunch.
Często zamawiał tosty z marmoladą i herbatę, które konsumował z niemal religijnym skupieniem, podczas gdy wokół niego narastały napięcia w zespole. Jedzenie było jego strefą komfortu.
George nie lubił się dzielić jedzeniem
Większość fanów zna opowieść o Yoko zajadającej się herbatnikiem George’a Harrisona. Beatles miał wpaść w szał i nazwał ukochaną Johna „suką”. Geoff Emerick w książce „Here, There and Everywhere” opisał dokładnie ‘kradzież’ herbatnika:
...Zauważyłem, że coś w studiu zwróciło uwagę George’a Harrisona. Po chwili zaczął wpatrywać się z okna pokoju kontrolnego… Yoko wstała z łóżka i wolnym krokiem przemierzała studio zbliżając się do głośnika Leslie, na którym leżały herbatniki McVitie’s Digestive. Powoli zaczęła otwierać opakowanie, po czym delikatnie wyjęła jedno ciasteczko. Kiedy kęs dotarł do jej ust, Harrison nie mógł się już dłużej powstrzymywać. „TA SUKA!” Wszyscy wyglądali na zszokowanych, ale wiedzieliśmy o kim mowa. „Właśnie wzięła jeden z moich herbatników!” - wyjaśnił Harrison. Nie był ani trochę zmieszany. George wyznawał zasadę, że ciasteczka były jego własnością i nikt nie mógł się do nich zbliżać. Lennon zaczął na niego krzyczeć, ale niewiele mógł powiedzieć w obronie swojej żony (która z przyjemnością pałaszowała herbatnik w studiu), ponieważ miał dokładnie takie samo podejście do jedzenia co George…
Przeglądając zdjęcia można trafić na fotografie, na których widać, iż George dzieli się swoim jedzeniem, jeśli się jest najbliższym przyjacielem Beatlesa (patrz zdjęcie nr 3 w galerii).
(wizyt: 872)
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
