Dotychczasowe komentarze:
beatles (2017-03-02 18:48:18):
Całkiem dojna ta krowa pod nazwą The Beatles..tylko ile razy można wydawać to samo ku radości firm fonograficznych..
Jakoś nie mogę strawić tego rodzaju akcji...
Całkiem dojna ta krowa pod nazwą The Beatles..tylko ile razy można wydawać to samo ku radości firm fonograficznych..
Jakoś nie mogę strawić tego rodzaju akcji...
argus9 (2017-03-02 21:13:42):
W 100% zgadzam się z powyższym. Od niemal pół wieku śledzę politykę wydawniczą EMI (i jej następców), zarówno w odniesieniu do Beatlesów, jak i innych wykonawców, w dziedzinie winylowej, a potem CD, i wnioski (dla mnie - zbieracza płyt) są od zawsze jednoznaczne…
Przytoczę cytat z książki „The Beatles An Illustrated Record” (1975) - autorzy Roy Carr i Tony Tyler (duże nazwiska). Pod EP-ką „The Beatles No.1” zamieszczono taki komentarz: „Stare ukraińskie przysłowie: a dlaczegóżby sprzedawać Beatlesów raz, skoro można ich sprzedać dwa, a nawet trzy razy?” - to uwaga sprzed ponad 40 lat. Nic się nie zmieniło…
PS. Oczywiście, kilka płytowych Fab-Wydawnictw w tym ‘nowym’ zestawie pominięto - NIEprzypadkowo: przecież ukraińskie (?) przysłowie musi NADAL działać;)
W 100% zgadzam się z powyższym. Od niemal pół wieku śledzę politykę wydawniczą EMI (i jej następców), zarówno w odniesieniu do Beatlesów, jak i innych wykonawców, w dziedzinie winylowej, a potem CD, i wnioski (dla mnie - zbieracza płyt) są od zawsze jednoznaczne…
Przytoczę cytat z książki „The Beatles An Illustrated Record” (1975) - autorzy Roy Carr i Tony Tyler (duże nazwiska). Pod EP-ką „The Beatles No.1” zamieszczono taki komentarz: „Stare ukraińskie przysłowie: a dlaczegóżby sprzedawać Beatlesów raz, skoro można ich sprzedać dwa, a nawet trzy razy?” - to uwaga sprzed ponad 40 lat. Nic się nie zmieniło…
PS. Oczywiście, kilka płytowych Fab-Wydawnictw w tym ‘nowym’ zestawie pominięto - NIEprzypadkowo: przecież ukraińskie (?) przysłowie musi NADAL działać;)
kasia (2017-03-02 22:15:01):
Taak, mało co, a nie kliknęłam subskrypcji. I te "darmowe" prezenty, za które trzeba słono zapłacić. Polecam artykuł na Wogblogu (znaczy na The Daily Beatle - wciąż nie mogę się przyzwyczaić do nowej nazwy): http://wogew.blogspot.co.uk/2017/03/beatles-vinyl-albums-by-subscription.html
Taak, mało co, a nie kliknęłam subskrypcji. I te "darmowe" prezenty, za które trzeba słono zapłacić. Polecam artykuł na Wogblogu (znaczy na The Daily Beatle - wciąż nie mogę się przyzwyczaić do nowej nazwy): http://wogew.blogspot.co.uk/2017/03/beatles-vinyl-albums-by-subscription.html

