Zmarł Stanisław Barańczak
2014-12-26, autor: argus9
[...powrót do newsów]
26.12.2014 roku, w wieku 68 lat zmarł Stanisław Barańczak - polski poeta, krytyk literacki, wybitny tłumacz poezji angielskiej i amerykańskiej. Ceniony jest między innymi jako tłumacz dzieł Szekspira.Jest również autorem znakomitych przekładów wybranych tekstów Beatlesów.
LUCY IN THE SKY WITH DIAMONDS
Pomyśl, że płyniesz pod niebem z konfitur,
Wśród chmur landrynkowych i ptaków, i drzew.
Jakaś dziewczyna cię woła przez rzekę,
Więc płyniesz na drugi jej brzeg.
Kwiat z celofanu, olbrzymi i pstry,
Nad twoją głową się wzniósł.
Szukasz słonecznej dziewczyny, lecz jej
Nie ma już.
Lucy in the Sky with Diamonds...
Idziesz w ślad za nią wzdłuż mostu, gdzie ludzie
Ślazowe ciasteczka zjadają co sił.
Wszyscy kołyszą się tu na biegunach,
A kwiat już pod niebo się wzbił.
Rząd gazetowych taksówek na brzeg
Zjechał, by zabrać cię gdzieś.
Wchodzisz na dach z głową w chmurach i już
Nie ma cię.
Lucy in the Sky with Diamonds...
Pomyśl, że siedzisz na stacji, gdzie tragarz
Ma nos z plasteliny i krawat ze szkła.
Nagle ktoś woła cię znów: to dziewczyna
Z oczami jak słońce i mgła.
W książce Stanisława Barańczaka „Odbiorca ubezwłasnowolniony. Teksty o kulturze masowej” czytamy:
Piosenki legendarnej czwórki z Liverpoolu tłumaczono u nas już parokrotnie, zawsze jednak wybierając tylko jedno z dwu wyjść. Były to mianowicie przekłady albo nastawione na wykonanie wokalne ( a więc dostosowane do oryginalnej muzyki, ale niemające wiele wspólnego z treścią oryginalnego tekstu), albo przeznaczone po prostu do „cichej” lektury ( a więc wiernie streszczające to, o co Beatlesom chodzi, ale niedające się w żaden sposób przypasować do oryginalnej melodii i rytmu). Przekłady, które ośmielam się zaprezentować Czytelnikowi, starają się spełnić oba wymogi naraz: mówiąc po prostu, dają się zaśpiewać (choć nikogo z profesjonalistów do tego nie zachęcam: jestem zdania, że niepowtarzalny styl i koloryt beatlesowskich nagrań nie da się ani podrobić, ani wyrugować bez szkody dla całości), jednocześnie zaś starają się być stosunkowo „wierne” (na tyle oczywiście, ile jest to możliwe: pewne przeinaczenia i dowolnością były tu, jak w każdym przekładzie poetyckim, koniecznością).
Jeśli jednak powiadam, że przekłady te nadają się wykonania wokalnego, nie znaczy to bynajmniej, iżby tylko w tej formie można było je odbierać. Teksty Beatlesów są same w sobie pełnoprawnymi utworami poetyckimi: konkretność i śmiałość ich metaforyki, niechęć do wyświechtanego piosenkarskiego banału, zaskakujący, absurdalny dowcip, skłonność do parodii (por. „Honey Pie”, parodię przesłodzonej piosenki hollywoodzkiej), sprawiają, że utwory te egzystują w świadomości odbiorców nie tylko jako teksty piosenkarskie, ale wręcz jako jedna z odmian współczesnej liryki. I to liryki o niebywale silnym wpływie w wielu dziedzinach współczesnej kultury. Jeśli w przyszłości badacz kultury XX wieku będzie miał prawo mówić o swoistym stylu pop-culture lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, za naczelne zjawisko tego okresu będzie musiał niewątpliwie uznać The Beatles.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
