Paul McCartney o Beatlesach, Nirvanie i wspólnym występie z Ringo
2014-05-08, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Paul McCartney w ramach trasy koncertowej “Out There!” zagra 10 sierpnia w kolejnym historycznym miejscu, a mianowicie w Dodger Stadium w Los Angeles. Ostatni raz Macca wystąpił tam 48 lat temu z The Beatles. Był to przedostatni koncert Wielkiej Czwórki.McCartney podczas telefonicznego wywiadu dla radia KROQ wyjawił, że być może ktoś dołączy do niego na scenie: Zawsze istnieje taka możliwość. Zależy kto akurat przebywa w mieście, kto chciałby zagrać. W Los Angeles znam miliony ludzi. Kto wie, może Ringo lub ktoś inny znany dołączy do mnie.
Beatles tryskał humorem podczas rozmowy z gospodarzami programu „Kevin and the Bean show”. Kiedy zapytali oni czy mają się do niego zwracać „Sir Paul”, muzyk zażartował: Mówcie do mnie królu.
McCartney opowiadając o pracy z Davidem Grohlem wyznał, że nie miał pojęcia, iż uczestniczył w powrocie zespołu Nirvany: Zacząłem grać z Dave’em w studiu. Potem dołączyli do nas Krist i Pat. Jammowaliśmy sobie z trzy godziny. Nagle okazało się, że to, w czym uczestniczę, to powrót zespołu Nirvana. Oni zaczęli ze sobą szeptać: „jak to dobrze być znowu razem, nie graliśmy ze sobą chyba z 20 lat. Zdziwiłem się: Jak to? To wy nie gracie ze sobą cały czas? I wtedy ktoś powiedział: „No wiesz my jesteśmy z grupy Nirvana”.
W 1976 Michael Lorne w telewizyjnym show „Saturday Night Live” zaproponował The Beatles 3 tysiące dolarów za występ. Na pytanie czy faktycznie oglądał ten program z Johnem, Macca odpowiedział: Siedzieliśmy sobie w domu Johna i żartowaliśmy. Nagle w telewizorze pojawił się show Michael Lorne’a. Oglądasz to? – zapytał mnie John, a ja mu powiedziałem, że nie, bo przecież mieszkam w Anglii. Chcieliśmy wstąpić do programu chociaż na 5 minut, ale potem zmieniliśmy zdanie. Byłaby z tego świetna historyjka, ale zdecydowaliśmy, że jednak nie pójdziemy tam.
Paul wyznał również, że dobrze, że nie doszło do powrotu The Beatles. Kiedy dziennikarz stwierdził, iż to była jedna z najmądrzejszych decyzji jaką podjęli, McCartney zgodził się:
Rozmawialiśmy o reaktywacji zespołu. Oferowano nam sporo forsy, ale zawsze potem dochodziliśmy do wniosku: „Wiecie co? Dokonaliśmy tego. Zrobiliśmy pełne okrążenie. Przeszliśmy wiele radości i straszliwych chwil będąc w jednej grupie. Osiągnęliśmy wszystko, czego chcieliśmy. Gdybyśmy do siebie powrócili, nie było już tak samo. Nie byłoby zabawy, więc po co to robić? Muszę się zgodzić z tobą. To było bardzo mądre posunięcie.
A czy Paul lubi rozmawiać o przeszłości związanej z The Beatles?
Bardzo lubię. To jest tak, jakby opowiadać o szkolnych latach, kiedyś się nie jest już w szkole. Ludzie czasami myślą: „Nie chcę ciebie zanudzać pytaniami dotyczącymi Beatlesów”, a ja wtedy opowiadam: „Nie, wcale nie. Pytaj śmiało. Kiedy jestem na jakimś obiedzie i wszyscy opowiadają sobie historyjki to czasami myślę: „Mogliby mnie zapytać o coś związanego z Beatlesami. Mam sporo do opowiedzenia. Wydarzyło się sporo świetnych rzeczy, które warto przypomnieć.
Fascynacja The Beatles nie przemija, a kolejne pokolenia słuchają muzyki Wielkiej Czwórki. McCartney przyznał, że to go wciąż zadziwia: Dla mnie to jest naprawdę dziwaczne!. Na koncertach widzę dzieciaki młodsze od moich pociech!
Na koniec rozmowy, zapytano Paula czy jego najmłodsza córka słucha Beatlesów? Ona ich uwielbia! - roześmiał się McCartney.
Całego wywiadu można posłuchać pod tym linkiem.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
