Pete Best wypowiedział się o byłych kolegach z zespołu, odejściu z grupy i ulubionym albumie The Beatles
2019-01-24, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Na stronie Beatles Magazine zamieszczono wywiad z Pete’em Bestem. Pierwszy perkusista The Beatles okazał się bardzo serdecznym, przyjaznym kolesiem. Pete wyjawił, że nie żywi żalu do swoich kolegów z zespołu. Bez wahania odpowiedział na wszystkie pytania.Beatles Magazine: Pete, byłeś kiedyś Beatlesem. Zawsze będziesz częścią The Beatles. Spędziłeś sporo czasu z Johnem, Paulem, George’em i Stu. Znałeś ich najlepiej w tamtych czasach. Czy możesz powiedzieć jakie jest twoje spojrzenie na każdego z nich w tych wczesnych latach?
Pete Best: Zacznę od Johna, ponieważ byliśmy przyjaciółmi w The Beatles. John był zawsze bliski memu sercu. We wczesnych latach The Beatles miałem możliwość obserwowania Johna. W Hamburgu był liderem. Byliśmy przyjaciółmi, razem podróżowaliśmy i kończyliśmy gadkami o dziewczynach. Pozwól mi opowiedzieć o jeszcze jednej stronie Johna. Czasami wydawał się bardzo czułym, wrażliwym facetem, a czasami kolesiem, który zawsze obserwował wszystko dookoła. John był świetnym muzykiem, przywódcą i przyjacielem.
Dobrze, następnie Paul McCartney… Macca albo Sir Paul. Świetny muzyk od samego początku, bardzo dbał o wizerunek. Ma świetne umiejętności aktorskie. Zawsze chciał być w centrum uwagi. Nawet na scenie.
Byliśmy w porządku, zwykliśmy pić i udzielać się towarzysko, co oznaczało poznawanie dziewczyn w Hamburgu i wszystkich tych rzeczy, które robiliśmy w pierwszych dniach. Teraz Paul jest największym przedsiębiorcą w przemyśle muzycznym. Wyróżniał się od samego początku i jego muzyka jest na szczycie od wczesnych lat, przez lata siedemdziesiąte aż do teraz.
A teraz o George’u, małym George’u. Jest taka zabawna rzecz, którą pamiętam z The Beatles. Kiedy George dołączył do grupy, chciał być najlepszym gitarzystą w zespole. A kiedy spółka kompozytorksa Lennon-McCartney się rozwinęła, chciał również pisać teksty. Był młodym człowiekiem próbującym zostać doskonałym gitarzystą, być dobrym muzykiem. Jak powiedziałem wcześniej, dążył do doskonałości. Ale teraz nie ma go wśród nas. W każdym bądź razie, chcemy go zapamiętać jako najlepszego gitarzystę.
Stu, wszyscy wiedzieli, że był świetnym malarzem. Ale muszę stanąć w obronie Stu. On był naprawdę dobrym basistą. Stary rock and roll był prosty w tamtych czasach. Bas i perkusja dobrze współgrały w grupie i zespół grał dobrze. I jeszcze miał miał piękną kobietę – Astrid Kircherr, którą spotkaliśmy w Hamburgu. A to sprawiło, że staliśmy się zazdrośni, bo też tak chcieliśmy.
BM Czy mógłbyś zdradzić nam szczegóły sesji nagraniowej w Decca. Czy zgadzałeś się z wyborem piosenek. Czy chciałeś zagrać inne utwory?
Pete Best: Decca była największą wytwórnią płytową w Londynie. Brian Epstein, nasz menadżer powiedział nam 31 grudnia, że mamy spotkanie 1 stycznia. Wybrany materiał miał zrobić wrażenie na ludziach w Decca. Skupiliśmy się na Carlu Perkinsie. Brian poprosił nas byśmy się nie upijali, ale my oczywiście upiliśmy się bo przecież świętowano Sylwestra na Trafalgar Square. Bawiliśmy się do 2 w nocy i oczywiście spóźniliśmy się na spotkanie w Decca. Brian był wściekły, ponieważ to była wielka okazja dla nas. Nie wiedzieliśmy, że Mike Smith, operator też się spóźnił, bo również balował. Spędziliśmy dzień w studiu. Nagraliśmy 14 czy 15 piosenek, zrobiliśmy tylko jedno lub dwa podejścia z każdego kawałka. I na końcu poczuliśmy się bardzo szczęśliwi, a Mike Smith rzekł do nas: „Macie kontrakt!”. Poszliśmy świętować… Kiedy posłucha się uważnie bootlegu z sesji nagraniowej w Decca, zdajesz sobie sprawę, że chociaż wiedzieliśmy, iż gramy dobrze, popełniliśmy kilka błędów, złe głosy...
BM: Jakie masz wspomnienia z okresu 1960-1962?
Pete BestOh, mam wiele wspomnień, cudownych wspomnień. To był wspaniały czas w latach sześćdziesiątych. Granie w The Casbach, wycieczka do Hamburga, nagrania. Piękne lata i tak dalej. Za dużo ulubionych wspomnień. To był cudowny czas.
BM: Jak wspominasz przygodę nagrywania z Tony Sheridanem?
Pete Best: Tony Sheridan był świetnym muzykiem. Pamiętam, że „My Bonnie” była wspaniałą piosenką, świetnym nagraniem. Dla nas to było świetne doświadczenie, nagrywanie w studiu w Hamburgu. Zapewnialiśmy podkład muzyczny świetnemu muzykowi. Tony Sheridan był kimś wyjątkowym dla nas. Dobrze się bawiliśmy.
BM: Wszyscy Beatlesi zmienili fryzury, a Ty?
Pete Best: Nigdy nie odmówiłem, nigdy mnie o to nie poprosili.
BM: Pete, odejście z grupy zmieniło całe twoje życie…
Pete Best Tak, to zmieniło moje życie. Mogę powiedzieć, że nauczyłem się nie być takim niewinnym. Nabytą wiedzę wykorzystałem w praktyce. Nie mam nic do wybaczenia The Beatles za to, co stało się dawno temu. Teraz podróżuję dookoła świata i nikt nie może mnie wyrzucić z mojego własnego zespołu. Nie mam obawy przed graniem z Paulem czy Ringo, choć wątpię, żeby taka sesja kiedykolwiek się odbyła.
BM: Jaka jest ostateczna wersja twojego odejścia?
Pete Best Chciałbym wiedzieć!! (żartuję). Jest wiele powodów. Na początku mówiono, że nie jest dobrym perkusistą. Ale to bzdury. Ludzie z Liverpoolu, którzy znają moje granie, zdali sobie sprawę, że to jest nieprawda. Wysunęły się inne powody, niektórzy myślą, że to spowodowane było zazdrością, że za dobrze wyglądałem, za moje włosy, za to że byłem antyspołeczny, bo nie zaprzyjaźniłem się z innymi. Ludzie wyrobili sobie własną opinię na ten temat. To zdarzyło się 50 lat temu i istnieje tylko jedna osoba, która zna odpowiedź na to pytanie. A tą osobą jest Paul. Proponuję zatem abyś zadał to pytanie bezpośrednio jemu. Może nam dać ostateczną odpowiedź. To stało się tak wiele lat temu, że już więcej o tym nie myślę. Jeśli spotkałbym Paula, myślę, że nie rozmawialibyśmy na temat mojego odejścia. Jesteśmy oboje dziadkami. Nie martwią mnie ludzie, którzy wciąż próbują znaleźć prawdziwe powody mojego odejścia z zespołu, ponieważ cieszę się moim życiem, a to stało się 50 lat temu.
BM: Jaki jest twój ulubiony album Beatlesów?
Pete Best: Biały Album, ponieważ jest najbardziej zróżnicowany.
BM: Jak zareagowałeś na wieść o śmierci Johna?
Pete Best: Zareagowałem tak samo jak wszyscy na świecie. Byliśmy w szoku. Nie mogłem uwierzyć w to co się stało. Niestety stało się w tym samym czasie kiedy John powrócił do muzycznego przemysłu.
BM: Jakiej muzyki słuchasz oprócz rock and rolla?
Pete Best: Tak, sporo muzyki, latynoamerykańskiej, jazzowej, bluesowej, country i oczywiście rock and rollowej, bo wiesz Rock jest rodzajem muzyki którą gram razem z moim zespołem.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
