Alan White wspomina Beatlesów
2019-03-11, autor: joryk
[...powrót do newsów]
W najnowszym "Rolling Stone" perkusista Allan White opowiada o muzykach, z którymi grał. Jest między innymi słowo o Lennonie i Harrisonie.Alan White Wtedy mieszkało się z całym zespołem w jednym mieszkaniu. Pichciłem coś w kuchni, a tu telefon. John Lennon pyta czy bym z nim nie zagrał. Dobra - myślę - ktoś z zespołu żarty sobie robi. Odłożyłem słuchawkę. Jednak coś mnie tknęło. Znowu telefon i faktycznie - Lennon. Mówi, że ma występ w Toronto, czy miałbym czas zagrać i czy mógłby rano przysłać po mnie samochód. Jasne. Zagram. Następnego dnia limuzyna wiezie mnie na lotnisko. W strefie VIPów na Heathrow John, Yoko i Klaus Voormann. Miałem wtedy zaledwie 20 lat ale starałem się trzymać fason, że niby luzik - dzień jak co dzień. I wtedy Lennon mówi - aha, zapomniałem Ci powiedzieć, że na gitarze gra Clapton. I faktycznie podchodzi do nas Eric. Uff! Wsiadamy do samolotu oni wyciągają gitary akustyczne, a ja pałeczkami uderzam w oparcie fotela. Innych prób nie było. Wysiadamy, jedziemy na koncert, a tam 25 000 ludzi przed sceną.
RS: Skąd Lennon Cię znał?
Alan White: Chyba widział jak gram w jakimś klubie. Ale ja go nie widziałem.
RS: Co pamiętasz z koncertu?
Alan White: John był bardzo stremowany. To jego pierwszy występ po rozpadzie Beatlesów. Wszędzie obok dziwni ludzie. Wchodzimy na scenę, a tam nie ma perkusji. Jest tylko stołek. Niedobrze - pomyślałem. Siadłem jednak, a oni zaczęli ustawiać dookoła mnie perkusję. Jak skończyli, John zaczął odliczać: 1, 2, 3, 4... i zagraliśmy.
Potem dostałem zaproszenie na sesję nagraniową Imagine. Moim głównym zadaniem było dać piosence dokładnie to, czego potrzebowała. Johnowi naprawdę podobała się moja gra.
W studio panowała rodzinna atmosfera. To było miłe, kiedy cała ta beatlesowska rodzina mnie zaakceptowała. Kiedyś wpadł George. Zaprosił mnie na swoją sesję "All Things Must Pass".
RS: Czy sesje dla George'a były inne?
Alan White: O tak, przede wszystkim było dużo więcej muzyków. Był zespół Delaney and Bonnie, George i Eric oraz cała masa różnych ludzi przez wszystkie trzy tygodnie nagrań. Sami musieliśmy decydować co kto zagra, bo George zawsze mówił tylko 'Jeden z Was gra na perkusji'. No to dzieliliśmy się pracą."
W dalszej części wywiadu Alan ciekawie opowiada o pracy z muzykami Yes i Led Zeppelin.
Od autora: W pierwszej wersji artykułu było zdanie "Oddzwoniłem i faktycznie - Lennon.", które wywołało dyskusję w komentarzach. Zmieniłem je więc na zgodne z prawdą historyczną "Znowu telefon i faktycznie - Lennon". Za wszystkie uwagi dziękuję.
source: Rolling_Stone, kategoria: sesje
(wizyt: 713)
Więcej na temat Alan White:
2022-05-27: Zmarł Alan White,
2019-03-11: Alan White wspomina Beatlesów,
2022-05-27: Zmarł Alan White,
2019-03-11: Alan White wspomina Beatlesów,
Copyright 2002 - 2026 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia
