Lennon o publikacji wspomnień Mala Evansa - miej nas Panie w opiece
2023-11-01, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Nowa biografia Mala Evansa zawiera ostatnie znane wspólne zdjęcie Johna Lennona i Paula McCartneya. Mal Evans był kierownikiem tras koncertowych Beatlesów (roadie) ale tak naprawdę był z nimi przez cały czas. O znaczeniu Mala dla Beatlesów wiele mówi na przykład film Petera Jacksona "Get Back". Mala Evansa widać na każdym kroku. Niezależnie od tego, czy Mal grając solo na kowadle na wczesnych próbach do „Maxwell's Silver Hammer”, czy odwraca uwagę londyńskich bobby próbujących przerwać koncert na dachu, czy dźwigając gitary lub dostarczając niekończące się filiżanki herbaty, elegancko ubrany, z kudłatymi włosami Mal jest jedną z najbardziej znaczących gwiazd tego ośmiogodzinnego eposu - rozjaśnia napięte chwile swoim dobrodusznym uśmiechem i figlarnym błyskiem za okularami w rogowych oprawkach.
Jako kierownik trasy, obrońca, naprawiacz i zaufany powiernik, jest jednym z niewielu, którzy mogą zasadnie ubiegać się o status Piątego Beatlesa. (Chociaż prawdopodobnie umieścilibyśmy go na ósmym miejscu…) Niezależnie od tego, czy fotografujesz Beatlesów w trasie, w studiu, czy nawet podczas zabawy, nieuchronnie znajdziesz Evansa w tle, a jego solidna sylwetka o wysokości sześciu stóp i trzech stóp góruje nad wszystkimi innymi. Delikatny gigant, którego umiejętność zarówno podniesienia ciężkiego wzmacniacza basowego Paula McCartneya, jak i bezsłownego przekonania najbardziej niesfornych fanów, aby odeszli na bok, uczyniła go mile widzianym dodatkiem do jednoosobowego otoczenia zespołu w 1963 roku. Od tego momentu Evans poświęcił swoje życie w ich służbie. Nawet po rozpadzie Beatlesów w 1970 roku pozostał jednym z najwierniejszych przyjaciół zespołu – i ich największym fanem.
Nowa biografia autorstwa znanego badacza Beatlesów, doktora Kennetha Womacka, pozwoli głębiej poznać człowieka, który stał się cieniem zespołu. Living the Beatles Legend: The Untold Story of Mal Evans (premiera 14 listopada nakładem Dey Street Books wydawnictwa HarperCollins). Książka w dużej mierze czerpie ze wspomnień pod tym samym tytułem, które Evans ukończył i które planował przesłać do publikacji. Jednak po jego tragicznej śmierci w styczniu 1976 roku w wieku 40 lat projekt został odłożony na półkę. Mit wokół rękopisu rósł przez kolejne dziesięciolecia. Womack nadzoruje także drugi tom biografii, który ma zostać opublikowany w 2024 r. i będzie zawierał elementy ogromnego osobistego archiwum Evansa. Nazywany w kręgach Beatlesów „Świętym Graalem”, zawiera pamiętniki, artefakty i nigdy wcześniej nie widziane zdjęcia – w tym być może ostatnie wspólne zdjęcie McCartneya i Johna Lennona.
Świadectwem miłości Beatlesów do „Big Mala” jest fakt, że pozwolili mu na napisanie swoich wspomnień. Ich indywidualne listy zatwierdzające są wydrukowane w biografii Womacka i wszystkie są wyjątkowo zabawne.
- „Jasne, możesz napisać swoją książkę” – pisze McCartney – „pod warunkiem, że powiesz im, jaki jestem uroczy”.
- Notatka Johna Lennona jest charakterystycznie bardziej bezczelna. „Powodzenia z książką. I miej nas potem Panie wszystkich w opiece! Nie mogę się doczekać, żeby przeczytać twój pamiętnik! Zarabiaj, ale nie spieprz…” Lennon miał prawo być lekko zaniepokojony, ponieważ Evans był wtedy – i prawdopodobnie teraz – najbardziej intymnym znawcą zespołu, który mógł podzielić się swoją pełną historią . (Pomimo drobnej uwagi Harrisona „I Me Mine”). Dosłownie widział to wszystko, ponieważ tam był, począwszy od Liverpoolu.
Mal był obecny niemal na każdym koncercie, ustawiając scenę i przygotowując instrumenty. Był obecny podczas każdej sesji nagraniowej, stojąc w kącie z filiżankami herbaty i papierosami, podczas gdy cała czwórka wypełniała pokój swoją zmieniającą świat muzyką. Kiedy Beatlesi po raz pierwszy (podobno) naćpali się z Bobem Dylanem w 1964 roku, to Evans podbiegł i przyniósł McCartneyowi kartkę papieru, aby zapisał sens życia, który właśnie wypracował w swoim naćpanym umyśle. (Napisał wtedy: „Istnieje siedem poziomów.”) Kiedy w 1965 roku odwiedzili dom Elvisa Presleya, Evans został wysłany do kuchni, aby rozbić plastikowe łyżki na kostki do gitary. Kiedy w styczniu 1964 roku zespół zdobył pierwsze miejsce na liście przebojów w USA utworem „I Want to Hold Your Hand”, nowo objawieni twórcy hitów natychmiast wskoczyli na Evansa odbywając przejażdżkę na barana. Kiedy wściekły tłum kierowany przez filipińskiego dyktatora Ferdynanda Marcosa zwrócił się przeciwko Beatlesom, Evans zasłonił ich sobą. Wakacje na zachodnim wybrzeżu z McCartneyem pomogły zainspirować fabułę ich filmu Magical Mystery Tour, a dowody wskazują, że jest on niewymienionym współautorem [tekstów] kilku standardów Beatlesów. Co więcej, zagrał także w kilku filmach, w tym w „Yellow Submarine”, „Being for the Benefit of Mr. Kite”, „A Day in the Life” i „Helter Skelter”. Pomógł stworzyć okładkę Peppera, wystąpił w A Hard Day’s Night i Help!.
Evans miał ulubione zdanie: „Służyć znaczy rządzić”. Istnieje wiele opowieści o jego oddaniu. Living the Beatles Legend rozpoczyna się słynną anegdotą z jednej z jego pierwszych nocy spędzonych z zespołem, podczas której w styczniu 1963 roku przewoził ich 200-kilometrową trasą z Londynu do Liverpoolu. Na początku podróży kamyk uderzył w przednią szybę, powodując jej rozbicie. Niezrażony Evans nałożył kapelusz na pięść, wybił pozostałą część przedniej szyby i pojechał dalej, nie mając nic pomiędzy sobą a ujemnymi temperaturami najzimniejszej zimy w Wielkiej Brytanii od 150 lat. Żadna praca nie była zbyt bolesna i żadne zadanie nie było dla niego trudne. Womack cytuje przyjaciela McCartneya, Barry’ego Milesa, który „pewnego razu podsłuchał, jak John mamrocze: «Skarpetki, Mal!», a godzinę później Mal pojawił się w studiu z tuzinem różnych par kolorowych skarpetek. To, gdzie Mal znalazł skarpetki w środku nocy, pozostaje tajemnicą.
Jeszcze inny współpracownik wspomina wieczór, podczas którego Evans spędził dobre 20 minut, uprzejmie namawiając agresywnego pijaka, aby opuścił hol studia nagraniowego Beatlesów. Kiedy później zapytano go, dlaczego po prostu nie podniósł znacznie mniejszego mężczyzny i nie wyrzucił go, Evans potrząsnął głową. „Gdybym tak zrobił, ten facet powiedziałby swoim kolegom: «Co za banda drani, ci goście.» Zamiast tego odszedł, naprawdę szczęśliwy, myśląc, jakimi fajnymi ludźmi jesteśmy. To, co robimy, odbija się na zespole. Chodzi o zespół.
Living the Beatles Legend przedstawia własne spostrzeżenia Evansa na temat ostatnich dni grupy i ostatecznego rozłamu – doświadczenia, które pozostawiło go po traumie i zmaganiu się z odnalezieniem własnej tożsamości. Mimo to przed śmiercią pozostawał blisko wszystkich byłych Fabs, a nawet przeniósł się z Lennonem do Los Angeles w 1973 roku. Były Beatle był w trakcie swojej niesławnej 18-miesięcznej separacji z żoną Yoko Ono, na zawsze znaną jako „stracony weekend.” To rozstanie nieumyślnie przygotowało grunt pod muzyczne spotkanie z McCartneyem, który dołączył do niego w studiu 28 marca 1974 roku podczas ich jedynej znanej sesji nagraniowej po Beatlesach. Niestety, wyniki były odurzającą bzdurą, ale Evansa to nie obchodziło. Jego bohaterowie znów byli razem.
Fragment książki 'Living the Beatles Legend'
To, co John określił później jako swój Stracony Weekend – nawiązanie do klasyka filmu noir Billy’ego Wildera z 1945 roku pod tym samym tytułem – zaczęło się w letnich miesiącach 1973 roku. Yoko wyrzuciła Johna z Dakoty, ich apartamentowca przypominającego fortecę przy Central Park West, po tym jak jego picie i publiczna rozpusta wymknęły się spod kontroli. Podczas Straconego Weekendu „Po prostu oszalałem” – przyznał John. „Nigdy w życiu nie wypiłem tyle, a piję od 15. roku życia. Ale naprawdę próbowałem utopić się w butelce, i zajęło mi to strasznie dużo. Nie wyglądam na zbyt silnego fizycznie, ale wydaje mi się, że potrzeba niesamowitego wysiłku, żeby mnie pokonać. A ja byłem z najmocniejszymi pijakami w branży. Wśród tych pijących znaleźli się między innymi Ringo Starr, Harry Nilsson, Keith Moon i Alice Cooper. . . i Mal.
Jak wkrótce odkrył Mal, praca z Johnem w tym okresie okazała się uciążliwa – w rzeczywistości nieporównywalna z latami wspólnych tras koncertowych, kiedy Beatlesi często przebywali we względnym bezpieczeństwie apartamentu hotelowego. Kiedy John był w Los Angeles, często można go było spotkać w Rainbow Bar and Grill w Sunset Strip, który podczas Straconego Weekendu stał się de facto jego główną siedzibą. Ponieważ muzycy tacy jak John, Harry, Ringo, Moonie, Alice Cooper i Micky Dolenz przyjęli Rainbow jako swoje zwykłe wodopoje, zaczęli nazywać siebie Hollywood Vampires, przezwisko to przywodziło na myśl nocne godziny, które spędzali chlejąc na lofcie baru.
Podczas jednego z najbardziej wstrząsających wieczorów w Los Angeles Mal towarzyszył Johnowi i [producentowi muzycznemu] Philowi Spectorowi w Rainbow. W pewnym momencie John odprowadził Phila do jego samochodu, zapewniając Mala, że wkrótce wróci. „Minęło około pół godziny, zaczynam się martwić i wychodzę na zewnątrz, szukając Johna – żadnego znaku” – napisał później Mal. „Straciłem kontakt z Beatlesem na jeden dzień. Następnego wieczoru dowiedziałem się, że kiedy odprowadził Phila do wyjścia, zabrało go na hol kilku jego hipisowskich fanów, a John, który właśnie wprowadził się do mieszkania, nie pamiętał ani adresu, ani żadnych numerów telefonów. [John] w końcu się pojawił, ale wcześniej usłyszałem kilka irytujących słów od Yoko, która zadzwoniła do mnie z Nowego Jorku i krzyczała: „Myślałam, że jesteś ochroniarzem Johna – dlaczego nie strzeżesz go?”. Zabrakło słów, Mal przyznał, że „nigdy tak naprawdę nie myślałem o sobie jako o ochroniarzu kogokolwiek, ale przypuszczam, że przez te lata było to częścią mojej pracy. Tak czy inaczej, wszyscy byli dorośli i mieli bardzo zdecydowane zdanie na temat tego, co chcą robić, i na pewno nie myślałem, że będą się mnie słuchać.
Spector odegrał ogromną rolę w chaosie Lost Weekend, kiedy podpisał kontrakt na produkcję płyty Lennona "Rock 'n' Roll". Wybuchowy temperament Spectora pogorszył się z powodu nadmiernego spożycia narkotyków i alkoholu, a Evans znalazł się w nie do pozazdroszczenia roli polegającej na konieczności chronienia Lennona przed własnym producentem.
W grudniu tego samego roku, gdy prace nad 'Back to Mono' [później przemianowanym na Rock 'n' Roll] trwały, John i Phil przenieśli swój projekt do Record Plant West. Zmiana studiów nagraniowych nie miała nic wspólnego z bogatymi w udogodnienia obiektami, a wszystko miało związek z wybrykami Johna i Phila, które doprowadziły do ich eksmisji z A&M [Studios]. W pewnym momencie Harry Nilsson i Keith Moon w pijackim odrętwieniu oddali mocz na konsolę nagraniową w studiu, pozostawiając elektronikę w bałaganie. W liście do Phila zatytułowanym „A Matter of Pee” John napisał: „Nie mogę oczekiwać, że będę miał coś przeciwko dorosłym gwiazdom rocka… Zaraz wkurzę się na Record Plant z powodu tych bzdur!”
Mal był zachwycony zmianą miejsca, ale w niezwykle krótkim czasie – tak naprawdę tylko kilku sesjach – John’s Lost Weekend pozostawił swój ślad w obiekcie Third Street. Jeśli chodzi o Phila, nikt w branży nie miał złudzeń co do kondycji producenta. „Był niesamowicie szalony” – powiedziała [dziewczyna Evansa] Fran, która zwróciła uwagę, że branża tolerowała Spectora tylko dlatego, że był legendarnym twórcą hitów z przeszłości.
Wszystko zaczęło się niewinnie po tym, jak John i Phil zakończyli sesję 11 grudnia w Record Plant West, gdzie wzięli udział w „You Can’t Catch Me” Chucka Berry’ego. Mal patrzył, jak obaj pijani do granic możliwości mężczyźni kręcili się w kółko. John zdecydował się wskoczyć na plecy Mala i wybrać się na przejażdżkę na barana. Niestety, Phil również zdecydował się wziąć udział w tej akcji. Sprawność fizyczna Mala pod koniec 1973 r. znacznie odbiegała od tej z początku lat 60. i miał trudności z utrzymaniem ciężaru dwóch mężczyzn na plecach. Mal wspominał: „Phil posunął się trochę za daleko” i podczas zamieszania, które nastąpiło, „uderzył mnie w nos, okulary mi poleciały i miałem łzy w oczach. Odwróciłem się z prawdziwym temperamentem i powiedziałem Philowi: „Nigdy więcej nie podnoś na mnie nawet palca, stary”.
I wtedy Phil, „może po to, by odzyskać swoją pozycję w swoich oczach”, wyciągnął pistolet. Ku zaskoczeniu technika, producent „wystrzelił nam pod nosem, ogłuszając nas oboje, a kula odbiła się rykoszetem po pomieszczeniu i wylądowała między moimi stopami”.
John był, co zrozumiałe, wściekły i wykrzyknął do Phila: „Jeśli chcesz mnie zabić, to zabij, ale nie odbieraj mi słuchu — ja z niego żyję!”
Do tego momentu Mal i John wierzyli, że pistolet Spectora to zabawka. W pewnym momencie wcześniej tego wieczoru Phil nacisnął spust i wycelował broń w głowę Johna. W wyniku tego zdarzenia „strach Johna przed bronią zasadniczo się podwoił”. Ze swojej strony Mal obiecał trzymać się z daleka od Phila. Z szacunku dla Johna brał udział w sesjach nagraniowych, ale to wszystko.
[Wiosną 1974 r.] produkcja Back to Mono została zawieszona, gdy lekkomyślne zachowanie Spectora w końcu dopadło go w postaci wstrząsającego wypadku samochodowego. Ledwo uszedł z życiem po tym, jak został katapultowany przez przednią szybę swojego Rolls-Royce’a, potrzebował około siedmiuset szwów. Jeśli chodzi o Harry'ego Nilssona, jego najnowsza płyta, A Little Touch of Schmilsson in the Night, trafiła na listy przebojów. Jako jego kumpel do picia i serdeczny towarzysz, John zaproponował, że będzie producentem kolejnego albumu piosenkarza. Dzięki wypadkowi Spectora John miał mnóstwo wolnego czasu.
Do albumu Harry’ego – który nosił roboczy tytuł Strange Pussies [później zmieniony na Pussy Cats] – John zamierzał porządnie się przyłożyć, a to oznaczało skorzystanie z usług Mala w zakresie kierowania produkcją. Po pijackiej rozpuście związanej z Back to Mono nie było wątpliwości, że Strange Pussies nie będzie łatwym zadaniem. Znając skłonność Harry'ego do intensywnego picia, John doszedł do wniosku, że najlepszym sposobem postępowania będzie zamieszkanie muzyków pod jednym dachem przez cały czas trwania projektu.
Za radą osobistego prawnika Ringo, Bruce’a Grakala, John i [dziewczyna] May Pang zwiedzili rezydencję w stylu hiszpańskim przy Palisades Beach Road, bez wątpienia najbardziej prestiżowym adresie wśród kalifornijskich siedzib w Gold Coast. Zbudowany w 1926 roku dom był pomysłem legendarnego hollywoodzkiego potentata Louisa B. Mayera. Posiadłość zyskała złą sławę w późniejszych latach, kiedy kupili ją aktor Peter Lawford i jego żona Patricia (z domu Kennedy). Na początku lat sześćdziesiątych XX wieku przy 625 Palisades Beach Road znajdowało się miłosne gniazdo prezydenta Johna F. Kennedy'ego i Marilyn Monroe.
Kiedy przyszedł czas na przeprowadzkę do wynajętego domu, John i May zajęli główną sypialnię dla siebie, a Lennon zażartował: „Więc tutaj to zrobili”, nawiązując do nadmorskich przygód Kennedy'ego i Monroe. Pozostałe sypialnie zostały przydzielone Harry’emu, Keithowi Moonowi i Klausowi Voormannowi, a biblioteka posiadłości – wraz z portretem prezydenta Kennedy’ego na ścianie – została przekształcona w sypialnię dla Ringo, który przyjechał do miasta, aby uciec przed rozpadającym się małżeństwem. Na potrzeby nagrania Strange Pussies wytwórnia RCA Records zarezerwowała czas studyjny dla Johna i Harry'ego w Record Plant.
Dla osób związanych ze Strange Pussies projekt był od początku skazany na porażkę, a John i Harry trafili na pierwsze strony gazet na całym świecie po tym, jak zostali wyrzuceni z [klubu nocnego] Troubadour za zakłócanie porządku po tym, jak zaczepili braci Smothers. Zwłaszcza dla Mala praca nad albumem Harry'ego była katastrofą. Po pierwsze, większość graczy pozostawała stale pijana, a ich stan pogarszały dodatkowo rozdawane kolejki kokainy. Nie pomogło, że pozostali główni muzycy – saksofonista Bobby Keys oraz gitarzyści Jesse Ed Davis i Danny Kortchmar – byli sami w sobie imprezowiczami światowej sławy. Wraz z May, abstynentką, Mal starał się utrzymać porządek i pracował nad wspólnym celem, jakim było naprawienie kariery Harry'ego. Kiedy sesje przeradzały się w chaos, co zawsze się zdarzało, Mal rozkładał ręce w geście porażki i przyłączał się do biesiady.
28 marca Paul i Linda niespodziewanie wkroczyli na sesję nagraniową do Record Plant. Mal, będący zawsze sentymentalistą, wzruszył się na widok Johna i Paula razem po raz pierwszy od urodzin Pattie [żony George’a Harrisona] w marcu 1970 roku we Friar Park. Niestety, muzyka, którą stworzyli tego wieczoru, to zupełnie inna sprawa. W studio byli Lennon, McCartney, Nilssona, Davis, Keys. Co więcej, tego wieczoru dołączył do nich Stevie Wonder, który grał na klawiszach. Nie mając w zasięgu wzroku żadnego perkusisty, Paul podszedł za pusty zestaw perkusyjny Ringo. Zagrano „Lucille” i „Stand by Me”. Ze swojej strony Mal i May połowicznie starali się grać na perkusji. Po kilku nieudanych próbach znalezienia rytmu muzycy litościwie zakończyli grę.
Dla Mala słoneczne popołudnie 29 marca przyniesie czystą magię w porównaniu z nijakimi wydarzeniami poprzedniego wieczoru. Klan McCartneyów pojawił się [w domu na plaży w Santa Monica] niespodziewanie, tym razem z córkami Heather, Mary i Stellą, a Mal był zachwycony ponownym spotkaniem Johna i Paula. I wcale nie był zawiedziony, obserwując dwójkę starych przyjaciół odpoczywających razem na patio, a później spacerujących po plaży, a za nimi podążały May, Linda i potomstwo McCartneyów. „Miło go widzieć razem z Johnem” – Mal zapisał w swoim pamiętniku pod koniec tego miesiąca.
W pewnym momencie po południu Evans sięgnął po aparat i zrobił zdjęcie dwóm starym przyjaciołom wylegującym się w domku na plaży – w towarzystwie ich partnerów, Lindy i May Pang oraz Harry'ego Nilssona. May czasami robiła też kilka zdjęć polaroidowych ze spotkania, ale istnieje bardzo realna możliwość, że zdjęcie Evansa jest ostatnim zdjęciem, jakie kiedykolwiek zrobiono największemu duetowi autorów piosenek XX wieku. (Zostanie uwzględnione w nadchodzącym zbiorze pamiętników i archiwów Evansa, którego publikacja planowana jest na 2024 r.)
Teraz The Beatles napradę się skończyli
Tydzień po zrobieniu historycznego zdjęcia Evans wrócił do domu na plaży w Santa Monica 6 kwietnia 1974 roku, aby odbyć jedną z najtrudniejszych rozmów w swoim życiu. Po ponad dziesięciu latach poświęcenia ciała i duszy Beatlesom miał właśnie złożyć rezygnację. To był jedyny sposób na wytyczenie własnej ścieżki jako początkującego producenta, autora tekstów i łowcy talentów. Na szczęście tego dnia trzech członków Fabryckiej Czwórki przebywało w domku na plaży, więc mógł pożegnać się osobiście.
Mal najpierw odszukał Johna. Ku jego uldze Beatle siedział samotnie przy stole w salonie. „Powiedziałem mu, że czuję, że nadszedł czas, aby stać się sobą i robić swoje” – wspominał później Mal. Musiał przyznać, że w tamtym momencie „robienie swoich rzeczy” nie było do końca jasne. „Zbyt długo spoczywałem na laurach” – powiedział Johnowi – „nie robiłem nic konstruktywnego dla nich ani dla siebie, chyba że na poziomie osobistym i nigdy nie przestałbym tego robić, bez względu na wszystko”. I po tych słowach Mal przygotował się na reakcję Johna.
Nie tracąc ani chwili, John odezwał się: „Już najwyższy czas, Mal. Zastanawiałem się, kiedy do tego dojdziesz. Z pewnością jesteś teraz w stanie stanąć na własnych nogach i życzę ci wszystkiego najlepszego na świecie. Jeśli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebować, będę tam” – kontynuował – „i wiem, że twoje pisanie piosenek stanie się dla ciebie karierą”.
Tak się złożyło, że reakcję Ringo trudniej było ocenić. Ringo i Paul „siedzieli razem na końcu ogrodu, po prostu leżąc w słońcu”. Kiedy Mal poinformował perkusistę o swojej decyzji, Ringo ucichł. Dla kontrastu Paul okazał się znacznie bardziej otwarty, obejmując Mala w ciepłym uścisku i mówiąc: „Dobrze, chłopcze. Wiem, że odniesiesz wielki sukces – zasługujesz na to."
W niedzielny wieczór Mal dołączył do Johna, May i grupy innych przyjaciół na kolację z owocami morza w bistro Crab Shell przy Venice Beach. Harry tam był, oczywiście. Zwierzył się Malowi, że Ringo nie spał, pił do późna w nocy i płakał, gdy w pełni dotarła do niego decyzja Mala. „Teraz, kiedy Mal odszedł” – powiedział Ringo Harry’emu – „The Beatles naprawdę się skończyli”.
Więcej na temat Pamiętniki Mala Evansa:
2023-11-01: Lennon o publikacji wspomnień Mala Evansa - miej nas Panie w opiece,
2023-04-17: Ujawniono tytuł i okładkę książki o Malu Evansie.,
2023-02-01: Czy Mal Evans był misiem uwielbiającym Beatlesów? Notatki asystenta ukażą się w listopadzie.,
2022-02-22: Notatnik Mala Evansa zostanie wystawiony w muzeum The Beatles Story w Liverpoolu,
2021-12-03: Pamiętniki Mala Evansa zostaną opublikowane,
2005-03-20: Pamiętniki Mala Evansa w The Sunday Times Magazine: Mal współkompozytorem Sgt.Peppera?,
2023-11-01: Lennon o publikacji wspomnień Mala Evansa - miej nas Panie w opiece,
2023-04-17: Ujawniono tytuł i okładkę książki o Malu Evansie.,
2023-02-01: Czy Mal Evans był misiem uwielbiającym Beatlesów? Notatki asystenta ukażą się w listopadzie.,
2022-02-22: Notatnik Mala Evansa zostanie wystawiony w muzeum The Beatles Story w Liverpoolu,
2021-12-03: Pamiętniki Mala Evansa zostaną opublikowane,
2005-03-20: Pamiętniki Mala Evansa w The Sunday Times Magazine: Mal współkompozytorem Sgt.Peppera?,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
