Dotychczasowe komentarze:
joryk (2003-09-14 12:47:35):
Najmniej w calym koncercie podoba mi sie, kiedy wyskakuje Ringo i tym swoim matowym, nosowym glosem spiewa lekko falszujac "With A Little Help". Na dodatek podczas wyzszch partii wokalnych kieruje mikrofon w strone publicznosci ...a robote robi za niego chor.
Natomiast inni emeryci z jego zespolu prezentuja sie doskonale i tylko z tego powodu naprawde WARTO posluchac tych koncertow.
Mysle, ze Ringo zartowal mowiac, ze jest najwieksza gwiazda, albo mial na mysli sentyment fanow do Beatlesow. Ja TEZ lubie Ringo ale muzycznie to on jest cieniutki i bez jego kumpli-gwiazdorow to by go nawet z podworek przepedzali.
Najmniej w calym koncercie podoba mi sie, kiedy wyskakuje Ringo i tym swoim matowym, nosowym glosem spiewa lekko falszujac "With A Little Help". Na dodatek podczas wyzszch partii wokalnych kieruje mikrofon w strone publicznosci ...a robote robi za niego chor.
Natomiast inni emeryci z jego zespolu prezentuja sie doskonale i tylko z tego powodu naprawde WARTO posluchac tych koncertow.
Mysle, ze Ringo zartowal mowiac, ze jest najwieksza gwiazda, albo mial na mysli sentyment fanow do Beatlesow. Ja TEZ lubie Ringo ale muzycznie to on jest cieniutki i bez jego kumpli-gwiazdorow to by go nawet z podworek przepedzali.
gietek (2003-09-14 15:03:07):
Zrobić show, ubawić publiczność po pachy, a pieniążki same wpadną do kieszeni. Ale jemu to raczej nie przeszkadza, bo przecież zawsze lubił się nieźle zabawić. A może po prostu oglądał koncert Ich Troje.
Zrobić show, ubawić publiczność po pachy, a pieniążki same wpadną do kieszeni. Ale jemu to raczej nie przeszkadza, bo przecież zawsze lubił się nieźle zabawić. A może po prostu oglądał koncert Ich Troje.

