Warning: get_headers(): php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 68
Warning: get_headers(https://images.theweek.com/sites/default/files/styles/tw_image_6_4/public/screen_shot_2019-09-24_at_5.28.38_am.jpg): failed to open stream: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 68
Warning: getimagesize(): php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
Warning: getimagesize(https://images.theweek.com/sites/default/files/styles/tw_image_6_4/public/screen_shot_2019-09-24_at_5.28.38_am.jpg): failed to open stream: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
2019-09-24, autor: kasia
Paul McCartney zawitał do programu The Late Show with Stephen Colbert w celu promocji książki dla dzieci ‶Hey Grandude!”. Widownia zgotowała Beatlesowi gorące powitanie.
Stephen Colbert zapytał Paula czy przegląda czasem katalog swoich nagrań i pyta samego siebie ‶jak to zrobiłeś”.
McCartney odpowiedział: Jak śpiewam „Eleanor Rigby” to czasami mówię: „Ktokolwiek to napisał, to jest bardzo dobry kawałek”.
Colbert kontynuował pytanie: Jak to się dzieje, że niektórzy stają się Paulem McCartneyem, a inni Stephenem Colbertem?
Mój tata grał na pianinie. Słuchałem dużo muzyki, oglądałem musicale, filmy. Byłem jak komputer zbierający informacje. Kiedy zacząłem pisać, to było jakbym drukował to wszystko co nagromadziłem. Mój mózg zbierał dużo informacji. Moja rodzina była bardzo muzykalna. Organizowaliśmy wieczorne spotkania muzyczne. Śpiewaliśmy i graliśmy stare przeboje i stopniowo nasze towarzystwo się upijało. Potem mój tata nabawił się zapalenia stawów i ja stałem się pianistą. Dzięki temu, kiedy sam już zacząłem komponować, miałem pojęcie jak to się robi. No i jestem geniuszem - na koniec zażartował Paul.
McCartney wspominał w rozmowie jakim magicznym przeżyciem dla Beatlesów była trasa po Ameryce. Colbert zapytał Paula, którego artysty piosenki najbardziej lubił coverować.
Bardzo lubię „Twist And Shout. Ludzie myślą, że to kawałek Beatlesów, a trzeba sprostować, że to The Isley Brothers – wyjawił McCartney.
Słyszałem, że „Yesterday” było coverowane trzy tysiące razy czy coś koło tej liczby. Poprosiłem jednego z moich ludzi aby podał mi 10 najlepszych coverów „Yesterday”. I się okazało, że w pierwszej dziesiątce padły takie nazwiska jak: Sinatra, Elvis, Ray Charles, Marvina Gaye. Chyba najbardziej podoba mi się wykonanie Marvina Gaye’a. Zabawne jest to, że Sinatra, Marvin i Elvis zmienili słowa piosenki. Kiedy w środku piosenki śpiewam: „I said something wrong, Now I long for yesterday”. A oni śpiewają: „I must have said something wrong”. Oni się do tego nie przyznają!
Stephen pokazał Paulowi fragment w którym koreańska grupa BTS wykonuje „Hey Jude”. Colbert zapytał: Co takiego jest w twojej muzyce, że przekracza bariery geograficzne i językowe, że tak po prostu siedmiu chłopaków wyskakuje i zaczynają śpiewać: „nah, nah, nah, Hey Jude”? Paul śmiejąc się odpowiedział: Łatwe słowa.
Stephen Colbert przyznał, że w muzyce The Beatles jest coś magicznego, co dotyka nasze dusze. Colbert stwierdził, że coś trudnego jest w rozmowie z Paulem McCartneyem, bo przecież „Ty jesteś TYM Paulem McCartneyem”, pomimo że jesteś cudownym kolesiem.
Paul wyznał: Wciąż jestem tym małym dzieciakiem, który dorastał w Liverpoolu. Fakt, osiągnąłem sławę, ale w mojej głowie wciąż jestem tym małym dzieciakiem. Wciąż zdumiewa mnie gorąca reakcja publiczności. Wciąż temu nie dowierzam. W domu na przykład siedzę przed telewizorem i się obżeram, jak wszyscy inni. Powiedzmy, że jest on i ja. Ja jestem sobą, w tym samym ciele, które się rozwinęło. I jest on, ten sławny gościu. Bardzo sławny. Colbert zaśmiał się i przytaknął Tak, słyszałem, że bardzo sławny.
Prowadzący program zapytał Beatlesa, jak sobie radzi z fanami, którzy do niego przychodzą i opowiadają mu jak dana piosenka ma ogromne znaczenie dla nich. Colbert przyznał, że dla niego specjalną piosenką jest „Band On The Run”, ponieważ przypomina mu ostatnie szczęśliwe wakacje.
Wiesz, to bardzo miło, że piosenka, którą robisz dla pieniędzy – bo nie ukrywajmy, lubisz to co robisz, ale musisz też płacić rachunki – staje się czymś szczególnym. To, że jakiś utwór staje się dla kogoś bardzo ważny, to jest chyba największy bonus jaki otrzymujesz z pisania.
Paul opowiedział w jaki sposób utrata matki w wieku 14 lat wpłynęła na niego osobiście i muzycznie.
Nie sądzę, żeby śmierć mamy wpłynęła na mnie muzycznie. Po prostu, wiedziałem, że stała się tragedia. Utrata mamy w wieku 14 lat nie jest łatwa. Przez kilka lat próbowałem sobie tym poradzić. Potem znalazłem muzykę i Johna. John też stracił matkę. Między nami wywiązała się specjalna więź, bo oboje wiedzieliśmy jakie to jest uczucie. Przez wiele lat myślałem, że śmierć mamy nie wpłynęła na mnie muzycznie, ale ludzie czasami podchodzą do mnie i mówią, że : „ten wers z Yesterday ‘why she had to go, I don’t know, she wouldn’t say’ jest o niej, o Twojej mamie.”. Byłem zdumiony, bo wtedy nie myślałem w ten sposób. Ale być może, faktycznie to mogło być o mojej mamie.
Stephen Colbert pokazał czarno-białą fotografię przedstawiającą Paula i Johna.
Pamiętam to zdjęcie i bardzo je lubię. Wiele osób mówiło, że byłem takim draniem, że nie dogadywaliśmy się z Johnem. W pewnym okresie sam w to uwierzyłem. Ale kiedy patrzę na tę fortografię to sobie uświadamiam, że byliśmy przyjaciółmi.
Często myślę o Johnie. Śnię o nim. Uwielbiam kiedy ludzie z którymi byłeś związany odwiedzają cię ponownie w twoich snach. Często miewam sny o zespole, bardzo szalone sny. W moich snach rozmawiam z Johnem o tym co robię, potem biorę gitarę basową, która jest owinieta taśmą klejącą, próbuję ją odwinąć…. Miewam dużo dobrych snów o Johnie.
Beatles później opowiedział o tym jak napisał piosenkę „Yesterday” we śnie i nie będziemy tego fragmentu tłumaczyć, bo każdy dobrze zna tę historyjkę.
Colbert zapytał Paula czy oglądał film „Yesterday”.
Poszliśmy do kina na ten film z Nancy w zeszłym tygodniu. Siedzieliśmy z tyłu. I nagle ten gościu z ekranu mówi „To jest piosenka Paula McCartneya, największego muzyka na świecie.” Musiałem powstrzymywać swój śmiech. Fajnie było zobaczyć ten film. Chcieliśmy obejrzeć go z innymi ludźmi w kinie, a nie w jakiśm specjalnym pomieszczeniu. To był całkiem miły film.
Paul opowiedział również o tym jak był na koncercie Jimiego Hendrixa grajacego Sierżanta Pieprza.
Tak, wybrałem się na koncert. Był też na nim Eric Clapton, Pete Townshend. Jimi zagrał „Sgt. Pepper” a potem zaczął wydawać te charakterystyczne dźwięki gitarą, ale my wiedzieliśmy, że po takim czymś gitara się rozstraja. A on przecież zagrał tylko jeden numer, to był początek koncertu. Jimi wypatrzył Erica na koncercie i zawołał: „Hej Eric, pomożesz mi nastroić gitarę”. Ale Eric nie wyszedł i Jimi musiał sobie sam z tym poradzić.
Na koniec rozmowy Paul McCartney wyjaśnił dlaczego napisał książkę dla dzieci „Hey Grandude!” i pochwalił się fotką gromadki wnucząt, która zdobi tył jego telefonu. Następnie Colbert zasugerował killka innych tytułów do kolejnych części Przedziadka: Gran On the Run," "All You Need is Love and Lipitor," "Help! I've Fallen and I Can't Get Up"," "Back in the AARP" i "Ob-La-Di Obl-Adult Diaper."
Całą rozmowę można obejrzeć na filmikach dołączonych na YT.
, kategoria: wywiady
Paul McCartney w programie Stephena Colberta: "Miewam dużo snów o Johnie"
2019-09-24, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Paul McCartney zawitał do programu The Late Show with Stephen Colbert w celu promocji książki dla dzieci ‶Hey Grandude!”. Widownia zgotowała Beatlesowi gorące powitanie.Stephen Colbert zapytał Paula czy przegląda czasem katalog swoich nagrań i pyta samego siebie ‶jak to zrobiłeś”.
McCartney odpowiedział: Jak śpiewam „Eleanor Rigby” to czasami mówię: „Ktokolwiek to napisał, to jest bardzo dobry kawałek”.
Colbert kontynuował pytanie: Jak to się dzieje, że niektórzy stają się Paulem McCartneyem, a inni Stephenem Colbertem?
Mój tata grał na pianinie. Słuchałem dużo muzyki, oglądałem musicale, filmy. Byłem jak komputer zbierający informacje. Kiedy zacząłem pisać, to było jakbym drukował to wszystko co nagromadziłem. Mój mózg zbierał dużo informacji. Moja rodzina była bardzo muzykalna. Organizowaliśmy wieczorne spotkania muzyczne. Śpiewaliśmy i graliśmy stare przeboje i stopniowo nasze towarzystwo się upijało. Potem mój tata nabawił się zapalenia stawów i ja stałem się pianistą. Dzięki temu, kiedy sam już zacząłem komponować, miałem pojęcie jak to się robi. No i jestem geniuszem - na koniec zażartował Paul.
McCartney wspominał w rozmowie jakim magicznym przeżyciem dla Beatlesów była trasa po Ameryce. Colbert zapytał Paula, którego artysty piosenki najbardziej lubił coverować.
Bardzo lubię „Twist And Shout. Ludzie myślą, że to kawałek Beatlesów, a trzeba sprostować, że to The Isley Brothers – wyjawił McCartney.
Słyszałem, że „Yesterday” było coverowane trzy tysiące razy czy coś koło tej liczby. Poprosiłem jednego z moich ludzi aby podał mi 10 najlepszych coverów „Yesterday”. I się okazało, że w pierwszej dziesiątce padły takie nazwiska jak: Sinatra, Elvis, Ray Charles, Marvina Gaye. Chyba najbardziej podoba mi się wykonanie Marvina Gaye’a. Zabawne jest to, że Sinatra, Marvin i Elvis zmienili słowa piosenki. Kiedy w środku piosenki śpiewam: „I said something wrong, Now I long for yesterday”. A oni śpiewają: „I must have said something wrong”. Oni się do tego nie przyznają!
Stephen pokazał Paulowi fragment w którym koreańska grupa BTS wykonuje „Hey Jude”. Colbert zapytał: Co takiego jest w twojej muzyce, że przekracza bariery geograficzne i językowe, że tak po prostu siedmiu chłopaków wyskakuje i zaczynają śpiewać: „nah, nah, nah, Hey Jude”? Paul śmiejąc się odpowiedział: Łatwe słowa.
Stephen Colbert przyznał, że w muzyce The Beatles jest coś magicznego, co dotyka nasze dusze. Colbert stwierdził, że coś trudnego jest w rozmowie z Paulem McCartneyem, bo przecież „Ty jesteś TYM Paulem McCartneyem”, pomimo że jesteś cudownym kolesiem.
Paul wyznał: Wciąż jestem tym małym dzieciakiem, który dorastał w Liverpoolu. Fakt, osiągnąłem sławę, ale w mojej głowie wciąż jestem tym małym dzieciakiem. Wciąż zdumiewa mnie gorąca reakcja publiczności. Wciąż temu nie dowierzam. W domu na przykład siedzę przed telewizorem i się obżeram, jak wszyscy inni. Powiedzmy, że jest on i ja. Ja jestem sobą, w tym samym ciele, które się rozwinęło. I jest on, ten sławny gościu. Bardzo sławny. Colbert zaśmiał się i przytaknął Tak, słyszałem, że bardzo sławny.
Prowadzący program zapytał Beatlesa, jak sobie radzi z fanami, którzy do niego przychodzą i opowiadają mu jak dana piosenka ma ogromne znaczenie dla nich. Colbert przyznał, że dla niego specjalną piosenką jest „Band On The Run”, ponieważ przypomina mu ostatnie szczęśliwe wakacje.
Wiesz, to bardzo miło, że piosenka, którą robisz dla pieniędzy – bo nie ukrywajmy, lubisz to co robisz, ale musisz też płacić rachunki – staje się czymś szczególnym. To, że jakiś utwór staje się dla kogoś bardzo ważny, to jest chyba największy bonus jaki otrzymujesz z pisania.
Paul opowiedział w jaki sposób utrata matki w wieku 14 lat wpłynęła na niego osobiście i muzycznie.
Nie sądzę, żeby śmierć mamy wpłynęła na mnie muzycznie. Po prostu, wiedziałem, że stała się tragedia. Utrata mamy w wieku 14 lat nie jest łatwa. Przez kilka lat próbowałem sobie tym poradzić. Potem znalazłem muzykę i Johna. John też stracił matkę. Między nami wywiązała się specjalna więź, bo oboje wiedzieliśmy jakie to jest uczucie. Przez wiele lat myślałem, że śmierć mamy nie wpłynęła na mnie muzycznie, ale ludzie czasami podchodzą do mnie i mówią, że : „ten wers z Yesterday ‘why she had to go, I don’t know, she wouldn’t say’ jest o niej, o Twojej mamie.”. Byłem zdumiony, bo wtedy nie myślałem w ten sposób. Ale być może, faktycznie to mogło być o mojej mamie.
Stephen Colbert pokazał czarno-białą fotografię przedstawiającą Paula i Johna.
Pamiętam to zdjęcie i bardzo je lubię. Wiele osób mówiło, że byłem takim draniem, że nie dogadywaliśmy się z Johnem. W pewnym okresie sam w to uwierzyłem. Ale kiedy patrzę na tę fortografię to sobie uświadamiam, że byliśmy przyjaciółmi.
Często myślę o Johnie. Śnię o nim. Uwielbiam kiedy ludzie z którymi byłeś związany odwiedzają cię ponownie w twoich snach. Często miewam sny o zespole, bardzo szalone sny. W moich snach rozmawiam z Johnem o tym co robię, potem biorę gitarę basową, która jest owinieta taśmą klejącą, próbuję ją odwinąć…. Miewam dużo dobrych snów o Johnie.
Beatles później opowiedział o tym jak napisał piosenkę „Yesterday” we śnie i nie będziemy tego fragmentu tłumaczyć, bo każdy dobrze zna tę historyjkę.
Colbert zapytał Paula czy oglądał film „Yesterday”.
Poszliśmy do kina na ten film z Nancy w zeszłym tygodniu. Siedzieliśmy z tyłu. I nagle ten gościu z ekranu mówi „To jest piosenka Paula McCartneya, największego muzyka na świecie.” Musiałem powstrzymywać swój śmiech. Fajnie było zobaczyć ten film. Chcieliśmy obejrzeć go z innymi ludźmi w kinie, a nie w jakiśm specjalnym pomieszczeniu. To był całkiem miły film.
Paul opowiedział również o tym jak był na koncercie Jimiego Hendrixa grajacego Sierżanta Pieprza.
Tak, wybrałem się na koncert. Był też na nim Eric Clapton, Pete Townshend. Jimi zagrał „Sgt. Pepper” a potem zaczął wydawać te charakterystyczne dźwięki gitarą, ale my wiedzieliśmy, że po takim czymś gitara się rozstraja. A on przecież zagrał tylko jeden numer, to był początek koncertu. Jimi wypatrzył Erica na koncercie i zawołał: „Hej Eric, pomożesz mi nastroić gitarę”. Ale Eric nie wyszedł i Jimi musiał sobie sam z tym poradzić.
Na koniec rozmowy Paul McCartney wyjaśnił dlaczego napisał książkę dla dzieci „Hey Grandude!” i pochwalił się fotką gromadki wnucząt, która zdobi tył jego telefonu. Następnie Colbert zasugerował killka innych tytułów do kolejnych części Przedziadka: Gran On the Run," "All You Need is Love and Lipitor," "Help! I've Fallen and I Can't Get Up"," "Back in the AARP" i "Ob-La-Di Obl-Adult Diaper."
Całą rozmowę można obejrzeć na filmikach dołączonych na YT.
(wizyt: 743)
Więcej na temat Hey Grandude!:
2021-10-01: Zielona łódź podwodna podarowana przez Paula McCartneya przypłynęła do Liverpoolu,
2021-09-30: Wydawnictwo Tekturka przyjmuje zamówienia na polską wersję drugiej części przygód Przedziadka,
2021-03-19: Paul McCartney zapowiedział kolejną książkę o podróżach Przedziadka,
2019-12-12: 12 grudnia rusza przedsprzedaż polskiej wersji książki Paula McCartneya,
2019-11-22: Wywiad Paula McCartneya w programie "This Morning" ,
2019-09-24: Paul McCartney w programie Stephena Colberta: "Miewam dużo snów o Johnie",
2019-09-14: Paul McCartney uważa, że Brad Pitt byłby idealnym kandydatem w roli Przedziadka,
2019-09-11: Recenzja The Guardian książki "Hey Grandude",
2019-09-06: Spotkanie z Paulem w księgarni Waterstones w Londynie - nasza relacja,
2019-09-05: Paul McCartney czyta "Hey Grandude!",
2019-08-31: Paul McCartney opowiedział o byciu dziadkiem w sobotnim wydaniu Timesa,
2019-08-08: Spotkanie z Paulem McCartneyem w londyńskiej księgarni Waterstones,
2019-07-25: Paul McCartney dla NBC Today: "To niesamowite, że Beatlesi wciąż wywołują takie emocje",
2019-04-27: Znany jest polski tytuł książki "Hey Grandude!",
2019-04-02: "Hey Grandude!" Paula McCartneya ukaże się w języku polskim,
2018-10-01: Nowa książka dla dzieci od Paula McCartneya,
2021-10-01: Zielona łódź podwodna podarowana przez Paula McCartneya przypłynęła do Liverpoolu,
2021-09-30: Wydawnictwo Tekturka przyjmuje zamówienia na polską wersję drugiej części przygód Przedziadka,
2021-03-19: Paul McCartney zapowiedział kolejną książkę o podróżach Przedziadka,
2019-12-12: 12 grudnia rusza przedsprzedaż polskiej wersji książki Paula McCartneya,
2019-11-22: Wywiad Paula McCartneya w programie "This Morning" ,
2019-09-24: Paul McCartney w programie Stephena Colberta: "Miewam dużo snów o Johnie",
2019-09-14: Paul McCartney uważa, że Brad Pitt byłby idealnym kandydatem w roli Przedziadka,
2019-09-11: Recenzja The Guardian książki "Hey Grandude",
2019-09-06: Spotkanie z Paulem w księgarni Waterstones w Londynie - nasza relacja,
2019-09-05: Paul McCartney czyta "Hey Grandude!",
2019-08-31: Paul McCartney opowiedział o byciu dziadkiem w sobotnim wydaniu Timesa,
2019-08-08: Spotkanie z Paulem McCartneyem w londyńskiej księgarni Waterstones,
2019-07-25: Paul McCartney dla NBC Today: "To niesamowite, że Beatlesi wciąż wywołują takie emocje",
2019-04-27: Znany jest polski tytuł książki "Hey Grandude!",
2019-04-02: "Hey Grandude!" Paula McCartneya ukaże się w języku polskim,
2018-10-01: Nowa książka dla dzieci od Paula McCartneya,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
