Paul McCartney jako przewodnik wycieczek po Liverpoolu - II część wywiadu dla GQ
2020-08-05, autor: kasia
[...powrót do newsów]
W drugiej części wywiadu przeczytamy o tym jak Paul lubi bawić się w przewodnika wycieczek po Liverpoolu. Beatles wspomina również swoją szkołę i wyjaśnia dlaczego kibicuje dwóm drużynom.Jaka jest pierwsza rzecz, którą robisz po powrocie do Liverpoolu?
Większość czasu jestem w ciągłym ruchu. Kiedy jestem na lotnisku w Liverpoolu, lotnisku Johna Lennona czeka na mnie samochód i odjeżdżam stamtąd. Zazwyczaj jestem z kimś, jednym z moich kumpli. Właściwie to razu jednego byłem z Bono, ponieważ obaj jechaliśmy na to same wydarzenie w Liverpool Arena. Był z nim Jimmy Iovine, chociaż wtedy go jeszcze dobrze nie znałem. Myślałem, że jest pomocnikiem technicznym, a okazało się, że był kimś ważniejszym.
Lubię prowadzić samochód i nie przepadam jak ktoś mnie wozi po Liverpoolu. Znam wszystkie trasy. Najczęściej jeżdżę do szkoły LIPA (Liverpool Institute For Performing Arts) i po drodze mijam wszystkie stare, znajome miejsca i wygląda to jak wycieczka z przewodnikiem. Mówię: „A tutaj mieszkała matka Johna, Julia i zwykliśmy ją odwiedzać. A tutaj jest ulica, na której miałem swoją pierwszą dziewczynę, tutaj zrobiłem to, a tutaj zabrałem właśnie dziewczynę...” Pamiętam wiele rzeczy. „To tutaj w Wilson Hall zagraliśmy nasz pierwszy mały koncert. A potem ja i John zwykliśmy spacerować z naszymi gitarami, a później szedłem do jego domu przez pole golfowe”.
Tak więc jako przewodnik wycieczki docieram do centrum miasta i mówię: „ To jest małe miejsce, w którym graliśmy w piwnicy, w małym nielegalnym klubie prowadzonym przez tego czarnego gościa z Liverpoolu zwanego Lordem Woodbine. Było nas wtedy trzech: ja, John i George. Grałem na perkusji, bo wtedy jeszcze nie mieliśmy swojego perkusisty”. Setki milionów wspomnień wracają do mnie. Kiedy powróciłem z Jamesem Cordenem do Liverpoolu by nakręcić specjalny odcinek Carpool Karaoke to bardzo dobrze się bawiłem. James był bardzo dobry, zadawał mi pytania, a ponadto jest kolesiem, z którym fajnie spędza się czas. Zrobiłem to samo: „To jest kościół, w którym śpiewałem w chórze, a to jest Penny Lane, a tutaj jest fryzjer”. Za każdym razem, gdy tam jadę jest tak samo. Jedyną rzeczą jaką zrobiłem inaczej z Jamesem było odwiedzenie mojego domu z dzieciństwa. Wcześniej nigdy tutaj nie wpadałem. James zasugerował mi, żebym wpadł z wizytą. Czułem się nieco zaniepokojony powrotem. Nie byłem pewien czy będzie miło, czy dopadną mnie złe wspomnienia. Nie miałem pojęcia o co się martwiłem. Świetnie było tutaj powrócić. Byłem szczęśliwy, że mogłem opowiedzieć wszystkie moje historie o moim tacie, bracie, pobycie tutaj. Przywołało to wiele miłych wspomnień, bardzo mi się podobało.
Jak często używasz gwary liverpoolskiej?
Trochę tu, trochę tam. Kiedy już tutaj nie mieszkasz, to nie stosujesz gwary zbyt często, ale zawsze coś tam przemycam. Jeśli coś wyszło z mody, jest stare, mówisz, że jest to „antwacky”, a jak ktoś jest nieco stuknięty, stosujesz słowo „doolally”. To dobre słowa, więc czasami wkradają się do rozmowy, ale nie tak często jak wtedy kiedy tutaj żyłem. Ktoś mi niedawno przypomniał, że tak naprawdę mieszkam na południu Anglii dłużej niż w Liverpoolu. Tam przebywałem zaledwie 20 lat. Ale kocham to miejsce. Kocham Liverpool. Uwielbiam historię związaną z tym wszystkim. Kocham moją starą szkołę, w której mieści się teraz LIPA. Jeżdżę tam kilka razy w roku na prowadzenie zajęć z pisania piosenek i na rozdanie świadectw, które w tym roku zostały niestety odwołane.
Opowiedz mi o swojej szkole. Uwielbiałeś ją, nieprawdaż?
Zawsze myślę, że pamięć o szkole jest bardzo ważna. Mówię ludziom: „Połowa The Beatles tutaj się uczyła!” Ja i George chodziliśmy tutaj, a John uczył się w sąsiedniej szkole, która jest teraz częścią instytutu LIPA, tak więc trzy czwarte Beatlesów jest w jakiś sposób połączonych z tą szkołą. To zawsze mnie chwyta. Kiedy przemawiam na rozdaniu świadectw, to zawsze pamiętam moich rodziców przychodzących do szkoły na różne wydarzenia, kiedy byliśmy dzieciakami i jak byli z nas dumni. Bardzo się wzruszam kiedy stoję i przemawiam do wszystkich rodziców i uczniów. Mam milion wspomnień z tego miejsca i większość z nich jest cudowna. Miałem dużo szczęścia. Miałem wspaniałą rodzinę. Nie pamiętam, żeby ktokolwiek się rozwodził, ktokolwiek był dziwny. Zdarzyło się kilku pijaków, ale poza tym, to była kochająca się rodzina. Mam więc wiele ciepłych wspomnień z tego okresu.
Kibice Liverpoolu często śpiewają „All You Nees Is Klopp”. Czy masz jakieś ulubiony momenty z wykorzystaniem piosenek Beatlesów na stadionach?
Nie jestem pewien. Jest świetny fragment starego filmu z lat 60-tych pokazujący fanów z Liverpoolu śpiewających „She Loves You”. To jest całkiem wzruszające. Kamera pokazuje tłum młodych Beatlesów. Wszystkie dzieciaki noszą fryzurę na Beatlesa. Wszyscy śpiewają „She Loves You” i znają wszystkie słowa. Ten filmik zawsze będzie u mnie na topie.
Jako dumny Evertonin nie miałbyś nic przeciwko odwołaniu rozgrywek Premier League? W ten sposób Liverpool nie mógłby otrzymać tytułu mistrzowskiego.
Lata temu zdecydowałem, że będę kibicował dwóm drużynom. Pomimo, że Everton jest drużyną rodzinną. Kilku moich wnuków wspiera Liverpool, więc cieszymy się, że wygrywają tegoroczną Premier League. Kiedy ludzie pytają mnie jak mogę kibicować dwóm drużynom, to odpowiadam, że kocham Liverpool i Everton oraz dostałem specjalną dyspensę od Papieża.
CDN.
Więcej na temat wywiad dla GQ:
2020-08-05: Paul McCartney: "Obwiniałem siebie za rozpad The Beatles" - IV część wywiadu dla GQ,
2020-08-05: Jak Paul McCartney przeżył kwarantannę i co myśli o graniu w Las Vegas - część I wywiadu dla GQ,
2020-08-05: Paul McCartney jako przewodnik wycieczek po Liverpoolu - II część wywiadu dla GQ,
2020-08-05: Paul McCartney: "Byliśmy z Johnem przyjaciółmi do samego końca" - III część wywiadu dla GQ,
2020-08-05: Paul McCartney: "Obwiniałem siebie za rozpad The Beatles" - IV część wywiadu dla GQ,
2020-08-05: Jak Paul McCartney przeżył kwarantannę i co myśli o graniu w Las Vegas - część I wywiadu dla GQ,
2020-08-05: Paul McCartney jako przewodnik wycieczek po Liverpoolu - II część wywiadu dla GQ,
2020-08-05: Paul McCartney: "Byliśmy z Johnem przyjaciółmi do samego końca" - III część wywiadu dla GQ,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
