Jak Paul McCartney stworzył Mull of Kintyre czyli whisky, dudziarze i krowie placki
2024-12-12, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Jak Paul McCartney stworzył Mull of Kintyre czyli whisky, dudziarze i krowie placki. Autor piosenek chciał, aby sentymentalny świąteczny singiel zespołu Wings stał się "najlepiej sprzedającym się hitem wszech czasów".Po powrocie do Wielkiej Brytanii z sesji Wings na Wyspach Dziewiczych, na których nagrywano to, co miało stać się London Town , McCartneyowie pojechali do High Park, swojej farmy w Szkocji, gdzie Paul spędził większość czasu nagrywając dema nowych piosenek — niektóre kompletne, niektóre tylko zalążki pomysłów, niektóre po prostu improwizacje, które później mogły zostać wykorzystane w poszukiwaniu riffów, melodii lub pomysłów harmonicznych. Latem 1977 roku skompilował pięć szpul demówek, które wydały mu się prawdopodobnie przydatne dla Wings.
Była jedna piosenka, która szczególnie rozpalała wyobraźnię Paula przez co najmniej trzy lata i którą teraz miał ochotę dokończyć. Ta piosenka, Mull of Kintyre, była już w przygotowaniu w sierpniu 1974 r., kiedy dołączył ją do demówek fortepianowych. Jej melodia, w metrum 3/4, ma charakterystyczny szkocki akcent, a jej proste akordy zdają się sugerować brzęczenie dud.
W nagraniu fortepianowym z 1974 roku melodia zwrotek i refrenu jest kompletna, podobnie jak słowa refrenu — „Mull of Kintyre/ Och, mgła wirująca od morza/ Zawsze pragnę tu być/ Och, Mull of Kintyre”. Ale w zwrotkach Paul miał tylko jedną linijkę: „Daleko podróżowałem i wiele widziałem”.
„To była naprawdę piosenka miłosna” – wyjaśnił później. „O tym, jak bardzo podobało mi się tam być i jak bardzo chciałem tam wrócić”.
Muzyka nawiązywała do ducha tradycyjnych szkockich pieśni ludowych i zdawała się prosić o akompaniament dud, których zazwyczaj nie słychać na płytach rockowych.
Oczywiście, niektórzy słuchacze musieli uznać kołyszącą się melodię i nostalgiczny refren za nieco sentymentalne. Ale dla Paula było to ryzyko warte podjęcia, ponieważ czuł, że jeśli zostanie zrobione dobrze, Mull of Kintyre może stać się takim standardem, jakim były Auld Lang Syne i Amazing Grace — i sentymentalne czy nie, Amazing Grace przez pięć tygodni znajdowało się na szczycie brytyjskich list przebojów w nagraniu Royal Scots Dragoon Guard, w którym królowały dudy. Paul, jako wydawca wiedział, że piosenka o tak wzruszającym uroku może być kopalnią złota.
Ale wciąż był problem niedokończonych zwrotek. Siedząc na schodach jednego z domków w High Park, dzieląc się butelką whisky Famous Grouse, Paul i Denny Laine zabrali się za dokończenie piosenki. „To miejsce oferuje spektakularne widoki na Mull, a inspiracja do [tekstu] przyszła do nas, gdy byliśmy coraz bardziej pijani” — wspomina Denny. „Po prostu wpadliśmy w nastrój, usiedliśmy tam i patrzyliśmy na morze, poczuliśmy cały klimat szkockiej wsi i to było wszystko”.
Kiedy piosenka była skończona, Paul skontaktował się z Tonym Wilsonem, majorem dudziarzy Campbeltown Pipe Band, i zaprosił go do High Park. Paul nigdy nie pisał na dudy, ale wiedział z pracy z George'em Martinem nad aranżacją smyczkową do Yesterday i partyturami orkiestrowymi do innych piosenek, że instrumenty mają określone skale i ograniczenia. Zadał więc Wilsonowi dwa pytania: czy zespół będzie dostępny, aby nagrać jedną z jego nowych piosenek i co powinien wiedzieć o pisaniu na dudy?
„Jesteś trochę ograniczony, jeśli myślisz o użyciu dud, ponieważ mają one ograniczony zakres”, zauważył Paul. „Mogą grać tylko określone nuty. Musiało to być więc w określonej tonacji dla dud. Więc napisałem to wszystko wokół tego pomysłu. I byłem całkiem zadowolony z melodii, ponieważ pomyślałem, że przypomina szkockie piosenki, a tego właśnie chciałem. Ale jednocześnie brzmiało świeżo”.
Paul skontaktował się również ze Steve’em Thomasem i Timem Whitmorem, projektantami, którzy właśnie ukończyli przebudowę siedziby MPL (McCartney Productions Limited) w Soho Square, i wezwał ich do Campbeltown.
„Gdy już tam dotarliśmy”, powiedział Thomas, „wrzucił nas do swojego Land Rovera, zawiózł do Ranachan i wszedł do obory, która jest pokryta na około pięć stóp krowim łajnem, pochodzącym, jak sądzę, sprzed 100 lat, w ogóle bez dachu, okien, drzwi, czegokolwiek”.
Gdy weszli, Paul klasnął w dłonie, co jak zrozumiał Thomas, miało na celu sprawdzenie akustyki — dziwne zajęcie w budynku bez dachu, ale w ten sposób Paul zapowiadał swoje zadanie.
„To nie jest idealne miejsce na studio” – powiedział Thomasowi, dodając, że znajduje się pod trasą lotu do lotniska Machrihanish. „Ale to właśnie zamierzam zrobić”.
„Co, studio tutaj?”
„Tak”, odpowiedział Paul, „to jest studio. Chcę antresolę z solidną ścianą przed antresolą, tak żeby, jeśli jesteś tutaj, widać było końcówki smyczków skrzypcowych, gdy grają górne C”.
„Jak wysoko to jest?” zapytał Thomas.
„Nie wiem, wymyśl to” – powiedział Paul Thomasowi, a następnie zaprowadził go do następnego pomieszczenia – obszaru dojenia – i powiedział: „To będzie pokój kontrolny. Nie musisz się martwić [o sprzęt], ponieważ wszystko to przyjedzie z Londynu ciężarówką. Ale okna muszą być podwójnie lub potrójnie przeszklone, a każdy panel szklany musi być pod innym kątem, aby dźwięk nie przedostał się, a ja chcę dźwiękoszczelnych podwójnych drzwi. A dom musi zostać całkowicie przebudowany na potrzeby ludzkie, ponieważ tam będzie przebywał zespół i technicy”.
Thomas spojrzał na dom i zaczął porządkować myśli na temat tego, co będzie konieczne i jak do tego podejść, gdy Paul dodał jeszcze jeden wymóg. „O, a tak przy okazji” – powiedział – „masz miesiąc”.
„Co?” – zapytali jednocześnie Thomas i Whitmore.
„Tak, tak, jesteś w porządku” – powiedział Paul. „Ludzie są tu bardzo chętni do ciężkiej pracy. Wykorzystaj każdego, kogo możesz, bo w Campbeltown jest tak duże bezrobocie”.
Ale dlaczego, zastanawiał się Thomas, studio musi być gotowe w ciągu miesiąca?
„Ponieważ ta płyta, którą mam na myśli, będzie najlepiej sprzedającym się albumem wszech czasów, a wszyscy wiemy, że to kwestia świąt Bożego Narodzenia” – powiedział mu Paul. Następnie wyjaśnił harmonogram, zaczynając od wydania. „EMI potrzebuje miesiąca, aby ją wytłoczyć i rozpowszechnić, a ja potrzebuję tygodnia, aby ją nagrać, więc masz tę część, która trwa miesiąc”.
Nadzorując budowę, Thomas ukończył studio — które Paul nazwał Spirit of Ranachan — zgodnie z napiętym harmonogramem, który Paul nakreślił. A 8 sierpnia, z Geoffem Emerickiem i inżynierem Markiem Vigarsem, Paul i Denny nagrali podstawowe ścieżki dla Mull of Kintyre, z Paulem grającym na gitarze akustycznej i Dennym grającym na basie.
Następnego popołudnia Campbeltown Pipe Band — siedmiu dudziarzy i siedmiu perkusistów, wszyscy ubrani w tradycyjne stroje — weszli do Spirit of Ranachan Studio. Dudziarze, ustawieni w prostej linii w stodole zamienionej w studio, nagrali najpierw swój udział, kończąc zadanie w zaledwie dwóch lub trzech ujęciach. Następnie mikrofony ustawiono na zewnątrz studia, gdzie około 22:00 nagrano bębny, a następnie nagrano je podwójnie, aby wzmocnić dźwięk.
Po udanym nagraniu perkusji Trevor Jones pchnął taczkę pełną piwa McEwan's Export, whisky Famous Grouse, Coca-Coli i lemoniady do studia, a zespół dudziarzy dołączył do Wings na imprezę po sesji, podczas której Mary i Stella pełniły rolę kelnerek.
Zanim opuścił Szkocję, Paul ponownie wezwał Steve'a Thomasa do Spirit of Ranachan. „Mam fantastycznie wysoki szacunek dla Paula” — powiedział Thomas. „Bardzo podziwiam tego człowieka. Ale nie lubię jego muzyki. Nigdy nie lubiłem. Byłem fanem Rolling Stones, nie Beatlesów, a gdybym był fanem Beatlesów, faworyzowałbym Johna, nie jego. I Paul o tym wie. Ale wykorzystał fakt, że nie lubię jego muzyki, ponieważ oznaczało to, że znalazł kogoś, kto będzie szczery i powie mu prawdę.
„Kiedy tam dotarłem i nie znalazłem nikogo w Ranachan, poszedłem do High Park, gdzie mieszkał. Zawsze lubił trochę teatralności, Paul. Był tam tylko magnetofon, stojący na tym stole, który rozpadał się na kawałki, jeśli się o niego oparłeś, z kasetą opartą o niego. Zrobiłem sobie filiżankę herbaty, usiadłem i czekałem na niego.
„Pojawia się Paul i mówi: 'Ach, świetnie. Oczywiście chcesz usłyszeć efekty swojej pracy'. I zagrał Mull of Kintyre , co wydało mi się okropne. Po prostu k***a okropne. Więc zagrał to jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze raz — musiał zagrać to jakieś 14 razy. Powiedziałem: 'Nie, poddaję się, podoba mi się!' A on na to: 'Wiem, że nie. Ale powiem ci, że to będzie największy przebój wszech czasów'. Potem wyciągnął z tylnej kieszeni swoich Levi'sów kolejną kasetę i włożył ją z trzaskiem. To była Girls' School , czyli rock and rollowy numer. I powiedział: 'To dla ciebie — to mój sposób, żeby ci podziękować za wykonanie tej roboty'. Uważałem to za naprawdę miły gest”.
Pomimo entuzjazmu Paula dla jego nowego szkockiego walca, miał on pewne wątpliwości, czy to właściwa piosenka do wydania w czasach, gdy punk i ostrzejszy rock rządziły listami przebojów. Zdecydował, że najlepszym rozwiązaniem będzie mieć jedno i drugie: Mull of Kintyre i Girls' School będą wydane jako podwójne A-side. Stacje radiowe i słuchacze, którzy uważali, że szkocki walc-ballada jest zbyt niemodny, mogli przewrócić płytę i usłyszeć hardrockowy utwór z tekstem zbudowanym z tytułów filmów X.
„Minąłem etap, kiedy naprawdę za bardzo martwiłem się, czy jestem w modzie, czy nie” – argumentował Paul. „To znaczy, były chwile, kiedy myślałem, że powinienem kupić buty z większymi obcasami na platformie, a [glam rock] nadszedł i odszedł. Więc po przejściu przez kilka takich faz i zobaczeniu wszystkich farbowanych włosów i tego typu rzeczy, po prostu myślisz sobie: „Cóż, jeśli tworzę dobrą muzykę, która podoba się ludziom, to w porządku”.
Poza zawsze przychylną amerykańską prasą branżową, krytycy albo nie lubili singla, albo nie wiedzieli, co o nim sądzić, poza tym, że przypominał im cover Sailing Roda Stewarta. Charles Shaar Murray, piszący dla NME, nie krył się. „Ładne zdjęcie na okładce wyspy Davaar na zachodnim wybrzeżu Szkocji. To hołd w formie piosenki dla regionu w Argyllshire, gdzie Friendly Macca ma swoją małą kryjówkę. Campbeltown Pipe Band, z którym Wings pozował na okładce The Campbeltown Courier, wszyscy brzmią dobrze, szczególnie Johnny Sinclair, ale piosenka jest do bani na lodzie”.
Jednak brytyjska publiczność zareagowała bardziej entuzjastycznie. Mull of Kintyre wszedł na listy przebojów na 48. miejscu 19 listopada i sprzedał się w 250 000 egzemplarzy w ciągu dwóch tygodni od wydania — wystarczająco, aby umieścić go na szczycie list przebojów, stając się pierwszym singlem McCartneya po Beatlesach, który znalazł się na 1. miejscu w Wielkiej Brytanii. W czwartym tygodniu sprzedał się w 500 000 egzemplarzy w Wielkiej Brytanii. Pozostał w pierwszej setce przez 17 tygodni.
W październiku Wings i Campbeltown Pipe Band nakręcili promocyjny teledysk do piosenki na plaży w pobliżu Saddell Castle w Szkocji, wyreżyserowany przez Michaela Lindsay-Hogga. Ale kiedy Paul zobaczył, że teledysk szybko znika w Top of the Pops, postanowił nagrać nowy, przycięty do krótszej wersji DJ-skiej singla. Próba zrobienia tego tanim kosztem, podczas sesji Wings w EMI Studios, w otoczeniu świątecznych dekoracji, okazała się niezadowalająca. Więc Campbeltown Pipe Band został zaproszony do Londynu, gdzie 9 grudnia dołączył do Wings w Elstree Studios na kolejną próbę, tym razem w wiarygodnie leśnym zestawie Johna Clarka, z mgłą wyprodukowaną przez maszynę do suchego lodu.
Nowa promocja miała swoją premierę w Top of the Pops 15 grudnia. Kiedy gazety muzyczne trafiły do kiosków dzień po sesji zdjęciowej, doniosły, że Mull of Kintyre zakwalifikowało się do złotej płyty. Wszystkie gazety zamieściły reklamę umieszczoną przez MPL z wiadomością od Paula: „ Mull of Kintyre jest numerem jeden. Wielkie dzięki, ludzie! Paul McC... Dzięki pół miliona. Podnieś kilt!”
Campbeltown Pipe Band pozostał w Londynie na nagranie świątecznego programu Mike Yarwood 10 grudnia, przybywając do BBC Television Centre w Shepherd's Bush, gdzie powitał go szkocki komik Billy Connolly, który z balkonu, z wyciągniętymi ramionami, krzyknął: „My, ludzie, arra! To początek rewolucji, chłopcze! Ty zabierz ich na zachodni brzeg, a ja zabiorę ich na wschód!”, podczas gdy obok niego stał oszołomiony i nieco zawstydzony Michael Parkinson. Program został wyemitowany w Boże Narodzenie o 20:20 i obejrzało go 21,4 miliona widzów, co czyni go najchętniej oglądanym programem w historii telewizji bożonarodzeniowej.
Podtrzymując tradycję spędzania początku sezonu świątecznego w Ameryce, Paul, Linda i ich gromadka polecieli do Stanów Zjednoczonych przed końcem tygodnia, aby spędzić Boże Narodzenie w East Hampton. Paul, naturalnie, śledził brytyjską prasę muzyczną w okresie świątecznym. NME poinformował w swoim wydaniu z 17 grudnia, że sprzedaż Mull of Kintyre osiągnęła 800 000 egzemplarzy w Wielkiej Brytanii.
Pod koniec grudnia McCartneyowie wrócili do Anglii i pojechali do Liverpoolu, aby powitać Nowy Rok wraz z Twiggy i jej nowym mężem, amerykańskim aktorem Michaelem Witneyem. Paul miał powód, poza zmianą roku, aby być w nastroju do świętowania. Tuż przed wyjazdem do Liverpoolu otrzymał wiadomość, że Mull of Kintyre , wciąż numer 1, sprzedał milionowy egzemplarz.
Tekst pochodzi z książki "The McCartney Legacy Volume 2: 1974-80". Autor Allana Kozinna i Adriana Sinclaira. Wydanie z 10 grudnia 2024 r. (HarperCollins).
Więcej na temat The McCartney Legacy:
2024-12-27: McCartney Legacy Volume 2 czyli "zachowywali się chamsko, wychodząc i balując, a potem spóźniali się".,
2024-12-12: Jak Paul McCartney stworzył Mull of Kintyre czyli whisky, dudziarze i krowie placki,
2024-12-10: The McCartney Legacy: Volume 2: 1974–80 - recenzja Sunday Timesa,
2024-12-10: Książka The McCartney Legacy: Volume 2 - o tym jak Beatlesi brali muzyczny rozwód. ,
2024-09-12: W grudniu 2024 ukaże się drugi tom świetnej książki "The McCartney Legacy",
2022-12-31: Autorzy "The McCartney Legacy": nie będzie nam tu Paul idealizował rzeczywistości,
2022-12-21: "The McCartney Legacy, Vol. 1: 1969-73" - jak to było z tą piosenką Bonda?,
2022-09-02: W grudniu ukaże się książka Allana Kozinna i Adriana Sinclaira "The McCartney Legacy, Vol. 1: 1969-73",
2024-12-27: McCartney Legacy Volume 2 czyli "zachowywali się chamsko, wychodząc i balując, a potem spóźniali się".,
2024-12-12: Jak Paul McCartney stworzył Mull of Kintyre czyli whisky, dudziarze i krowie placki,
2024-12-10: The McCartney Legacy: Volume 2: 1974–80 - recenzja Sunday Timesa,
2024-12-10: Książka The McCartney Legacy: Volume 2 - o tym jak Beatlesi brali muzyczny rozwód. ,
2024-09-12: W grudniu 2024 ukaże się drugi tom świetnej książki "The McCartney Legacy",
2022-12-31: Autorzy "The McCartney Legacy": nie będzie nam tu Paul idealizował rzeczywistości,
2022-12-21: "The McCartney Legacy, Vol. 1: 1969-73" - jak to było z tą piosenką Bonda?,
2022-09-02: W grudniu ukaże się książka Allana Kozinna i Adriana Sinclaira "The McCartney Legacy, Vol. 1: 1969-73",
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania