Pierwsze plotki o śmierci McCartneya
1967-01-07, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Robert Fontenot (autor książki The Complete History of Classic Beatles Songs): „Tego dnia samochód Paula McCartneya uległ wypadkowi. Kierowcą był niejaki Mohamed Hejii, marokański student zaproszony na imprezę do londyńskiego domu Paula (Hejii był asystentem właściciela galerii Roberta Frasera). Natomiast sam McCartney był w innym samochodzie, w Mini Cooperze Micka Jaggera."
Jim Yoakum (autor książki The Man Who Killed Paul McCartney):
„W lutym 1967 roku w oficjalnym magazynie fanklubu grupy, w dziale „Beatles News” pojawiła się notatka zatytułowana „False Rumor”:
„7 stycznia był bardzo chłodnym dniem i na drodze na autostradzie M1 łączącej Londyn z Midlands były niebezpieczne warunki. Pod koniec dnia Londyn ogarnęły pogłoski, że Paul McCartney zginął w wypadku samochodowym na autostradzie M1. Ale oczywiście nie ma w tym prawdy. Kiedy przedstawiciel public relations Beatlesów dowiedział się o tym, zadzwonił do Paula do jego domu w St. John's Wood, a sam Paul odebrał, mówiąc, że był w domu przez cały dzień, a jego czarny Mini Cooper był bezpiecznie zaparkowany w garażu."
Straszliwy wypadek z udziałem Mini Coopera Paula rzeczywiście miał miejsce, ale kierował nim młody marokański student, Mohamed Chteybi, znany wówczas jako Mohamed Hajiy.
Tego dnia taksówka wioząca Roberta Frasera i Mohammeda podjechała przed bramę londyńskiego domu Paula przy Cavendish Avenue. Przed domem obozowało około dwudziestu fanów, głównie dziewcząt. Kiedy niski, ciemnowłosy Mohamed wysiadł z taksówki, dziewczyny krzyknęły, myśląc, że to Paul McCartney. Fraser podszedł do bramy i kilka razy nacisnął przycisk interkomu. Minęło kilka minut, zanim McCartney (myśląc, że to znowu fani) odpowiedział zwięzłym „Tak!?” Po krótkiej rozmowie brama otworzyła się na tyle, aby Fraser i Mohamed wśliznęli się do środka, po czym brama ponownie się zamknęła. Po udanym wejściu cała trójka siadła w zagraconym salonie na tyłach domu. Po kilku minutach rozmowy McCartney opuścił ich pokój, ale wkrótce wrócił z dużą książką. Kiedy ją otworzył, okazało się, że jej środek został wycięty tak, że książka zamieniła się w pudełko wypełnione wszelkiego rodzaju narkotykami.
Po pewnym czasie domofon zabrzęczał ponownie, a w pokoju pojawili się Mick Jagger, Keith Richards, Brian Jones i ich wspólny znajomy, beatnik Christopher Gibbs. Po kilkugodzinnej zabawie grupa zdecydowała się przenieść imprezę na weekend. Zgodnie z planem, po krótkim postoju w Mick's w Hertfordshire, wszyscy udali się do Redlands, do odosobnionej rezydencji Richardsa w West Whitring. Śmiejąc się i żartując, wszyscy opuścili dom McCartneya i udali się do swoich samochodów.
Mimo że w garażu McCartneya stały trzy samochody (Aston Martin i Mini Cooper Paula oraz Mini Cooper Jaggera), każdy z jakiegoś powodu próbował dostać się do małego samochodu Jaggera. Przygwożdżony ciężarem Richardsa i Gibbsa Mohamed zaproponował, że pojedzie drugim samochodem. Paul zgodził się i poprosił Mohameda, aby wysiadł z samochodu i pojechał za nimi jego samochodem. Zewnętrznie ten samochód był jedyny w swoim rodzaju i można go było rozpoznać jako samochód McCartneya. Aby zapobiec ewentualnej ciekawości policji, Paul wręczył Mohamedowi książkę – serce imprezy – i powiedział: „Spotkajmy się tam”. Chwilę później bramy się otworzyły, a tłum dziewcząt wydał zbiorowy okrzyk „Poooolll!!!”, gdy obok nich przejechały dwa samochody, kierując się na przedmieścia Londynu. Chociaż Mohamed wielokrotnie jeździł Mini Paula, były to głównie krótkie wycieczki i nie był zbyt dobry w prowadzeniu samochodu. Musiał prowadzić samochód w nocy po nieznanej drodze, nie mając jasnego pojęcia, dokąd jechać. Poza tym był trochę pijany i trudno mu było się skoncentrować. Po pewnym czasie dotarli do autostrady M1. Czasami jechali z prędkością przekraczającą siedemdziesiąt mil na godzinę ( około - około 112 km/h). Mohamed musiał jechać Mini szybciej, niż chciał, aby nie stracić z oczu tylnych świateł samochodu Jaggera.
Mniej więcej w połowie podróży Mohamedowi skończyły się papierosy. Po naciśnięciu pedału gazu dogonił samochód Jaggera i po dogonieniu go zaczął gestem namawiać Frasera, aby rzucił mu papierosy. Fraserowi udało się wrzucić kilka papierosów do samochodu Mohameda, po czym Jagger i spółka przyspieszyli i zniknęli mu z pola widzenia. Gdy Mohamed zwolnił, aby zapalić papierosa, samochód jadący za nim zaczął wyprzedzać. Mohamed instynktownie skręcił kierownicą i uderzył w metalową latarnię umieszczoną na masywnym żelbetowym wsporniku. Gdy już opamiętał się, pierwsza myśl, jaka mu przyszła do głowy, dotyczyła książki. Zdając sobie sprawę z tragicznych konsekwencji, jakie by nastąpiły, gdyby policja znalazła w samochodzie McCartneya pudełko pełne narkotyków, Mohamedowi udało się wysiąść z samochodu, znaleźć książkę i wyrzucić ją z miejsca wypadku. Kiedy na miejsce przybyła policja, zgromadzeni widzowie rozpoznali Mini Coopera należącego do McCartneya. To tutaj pojawiły się pogłoski, że Paul McCartney miał wypadek.”
(wizyt: 267)
Więcej na temat Paul is Dead:
1969-11-07: Paul McCartney wciąż upiera się, że nie umarł.,
1969-10-22: Paul upiera się, że nie umarł...,
1969-09-17: Plotka - Paul nie żyje.,
1967-01-07: Pierwsze plotki o śmierci McCartneya,
1969-11-07: Paul McCartney wciąż upiera się, że nie umarł.,
1969-10-22: Paul upiera się, że nie umarł...,
1969-09-17: Plotka - Paul nie żyje.,
1967-01-07: Pierwsze plotki o śmierci McCartneya,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania