Sesja nagraniowa do LP Sgt Pepper - Lucy In The Sky With Diamonds
1967-03-01, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Studio 2. 7:00pm-2:15am. Recording: A Day In The Life (overdub onto take 6);
Lucy In The Sky With Diamonds (take 1-7, tape reduction take 7 into take 8). Rozpoczyna się nagrywanie tej piosenki ale mimo siedmiu prób George Martin stwierdzi, że są lata świetlne od końca pracy. Wszystko dlatego, że ten dzień przeznaczony był na próby, a tak naprawdę na komponowanie piosenki. Lennon pisał ją po prostu w czasie sesji jamując te osiem godzin z chłopakami (od 19:00 do 3:00 rano).
Nie liczono się wtedy z "drogim czasem studyjnym". W drugiej połowie lat sześćdziesiątych EMI nie marzyła w zasadzie o niczym innym tylko o tym, żeby Beatlesi siedzieli w studio i nagrywali. Nie obciążano zespołu żadnymi kosztami działalności studia, nie odliczano im tego od tantiem. Chłopcy siedzieli więc na Abbey Road tyle, ile chcieli ...o ile, rzecz jasna, chcieli nagrywać w nocy, bo w porze dziennej (do 17:00) studio prowadziło swoją normalną działalność z innymi artystami.
Pierwszą taśmę nagrano dopiero 1 marca. Beatlesi znowu pojawili się w studio o godzinie 19:00 i rozpoczęli nagrywanie ścieżki rytmicznej.
Paul grał na organach "1965 Lowrey DSO Heritage Deluxe" ze specjalnym efektem, który dawał efekt dzwonków ('Beatles Gear' Andy Babiuk). W 'The Beatles Monthly Book' z czerwca 1967 nie podano nazwy instrumentu ale napisano, że brzmiał, jak czelesta (idiofon klawiszowy) ale nie każdy się z tym zgodzi.
John grał na gitarze akustycznej, Ringo na perkucji, George na marakasach, a George Martin na pianinie. Z tego wszystkiego w finalnej wersji słychać tylko Paula i Ringo.
"Na bazie tej bardzo, bardzo prostej i pięknej frazy organowej, John śpiewał tylko jedną nutę." - George Martin (The Making Of Sgt. Pepper). "To jest najpiękniejsza fraza organowa. Myślę, że gdyby Beethoven tam był, nie miałby nic przeciwko. (wouldn't have minded one of those)."
U Marka Lewisohna znajdziemy opis zmian partii wokalnej: "Podczas wczesnej fazy tej sesji (John) śpiewał słowa 'Cellophane flowers of yellow and green' w taki sposób, że każde słowo wymawiał wolno, osobno i precyzyjnie. Na taśmach nagrał się głos Paula, który sugeruje aby zaśpiewać to szybciej, w jednej płynnej sentencji, na co John odpowiada 'OK' i robi właśnie tak."
Geoff Emerick w książce "Here, There And Everywhere":
"Osobowość Lennona ewidentnie uległa zmianie. Zamiast wyrażania swojego zdania na każdy temat, stał się zadowolony z siebie. Wydawał się być bardzo zadowolony mając kogoś, kto myśli za niego, nawet jeśli pracowano nad jego własną piosenką.
Wiosną 1967 roku stawał się coraz mniej zaangażowany. Bez wątpienia Paul orientował się w sytuacji i skorzystał z okazji, żeby zwiększyć swoją rolę w zespole.
Wyrażało się to w ten sposób, że pracując w studio nad tą piosenką (LSD) głos Lennona stawał się z próby na próbę coraz mniej agresywny i coraz bardziej marzycielski. To mógł być efekt tego, co palił za kulisami ale Paul wyraźnie sterował nim w tym kierunku."
Zmianę wokalu można zauważyć słuchając choćby tego, co mamy na Anthology 2. Pierwsza zwrotka jest śpiewana zupełnie inaczej.
Drugiego dnia George odstawił marakasy i wziął tamburę. Ten instrument (tak, jak sitar) zupełnie nie nadaje się do zachodniej muzyki, gdzie następują zmiany akordów. Tym razem sprawdził się w roli instrumentu rytmicznego i jako nowinka brzmieniowa.
2 marca zakończono tejkiem 7, który uznano za nadający się, jako baza do dalszych nakładek. Nastąpiła wtedy faza "tape reduction". Oznacza to zgranie wszystkich osobnych ścieżek instrumentalnych na jedną. Robiono to w tym celu, aby uwolnić ścieżki pod nagrania innych nakładek i efektów dźwiękowych.
Kolejnego dnia, znów o godzinie 19:00, na uwolnionych ścieżkach dograno wokale, gitarę George'a Harrisona oraz artystyczny bas Paula.
Partia gitary jest o tyle ciekawa, że George stara się grać ścieżkę wokalną Johna. To jest echo hinduskiego sposobu grania, gdzie jeden specjalny instrument (sarangi), brzmiący jak ludzki głos, jest przeznaczony do podkreślania linii melodycznej. O ile partia tambury z poprzedniego dnia jest niesłyszalna, o tyle gitarę równoległą do wokalu doskonale słychać w fazie "cellophane flowers...".
Dogrywki instrumentów zakończyły nagrywanie piosenki.
* John Lennon - Lead Vocals, Rhythm Guitar (1964 Gibson J-160E)
* Paul McCartney - Organ (1965 Lowrey DSO Heritage Deluxe), Bass Guitar (1964 Rickenbacker 4001S), Harmony Vocals
* George Harrison – Tamboura, Lead Guitar (1961 Sonic Blue Fender Stratocaster)
* Ringo Starr – Drums (1964 Ludwig Super Classic Black Oyster Pearl)
George Martin - Piano (Hamburg Steinway Baby Grand
Producer: George Martin; Engineer: Geoff Emerick; 2nd Engineer: Richard Lush.
Opinie
"To najlepsza piosenka, jaka kiedykolwiek powstała" - stwierdził w 1974 r. Elton John. Nagrał on nawet swój słynny cover. Niektórzy twierdzą, że lepszy od oryginału.
W ocenie "Lucy" słychać różne zdania. Mówi się, że nie wytrzymała próby czasu. Że jest produktem swojej epoki oraz psychodelicznej mody. Nie jest prezentowana w mediach tak, jak inne piosenki zespołu. Również wśród uznanych krytyków muzycznych można znaleźć niskie oceny. Ian McDonald: "Słabo przemyślana. Odniosła sukces bardziej jako gwiazdorska produkcja, niż jako zintegrowana piosenka."
John Lennon (Playboy 1980): " Słyszałem 'Lucy in the Sky with Diamonds' ubiegłej nocy. Nagranie jest straszne. To znaczy uważam, że to świetny utwór, wspaniały ale nie został dobrze zrobiony. Wiesz, co sądzę? Myślę, że mógłbym zrobić wszystkie te pieprzone piosenki dużo lepiej. Ale to artystyczna podróż, nie? To dlatego trzeba cały czas próbować by następna piosenka była lepsza."
Z drugiej strony, w specjalnym wydaniu Rolling Stone z 2010 roku pod tytułem "The Beatles 100 Greatest Songs" Lucy zajęła bardzo wysokie, 19 miejsce.
Tekst
Pierwsze litery tytułu piosenki składają się na nazwę narkotyku LSD i to właściwie mówi wszystko. Takę teorię pogłębia mocno psychodeliczny tekst. BBC zakazuje emisji piosenki w radio, choć John Lennon broni się, że inspiracją utworu jest rysunek jego syna, który namalował Lucy Richardson, a według innych koleżankę ze szkoły Lucy Vodden O'Donnell.
Również McCartney zaprzecza skojarzeniom z LSD ("Many Years From Now"): "Pojechałem do Johna, do Weybridge. Gdy wszedłem podano herbatę, a John powiedział:
'- Patrz na ten świetny rysunek, który zrobił Julian. Popatrz na tytuł!'
Pokazał mi rysunek na szkolnym papierze małej dziewczynki z mnóstwem gwiazd, a na górze napis długopisem, dziecięcym charakterem pisma 'Lucy in the Sky with Diamonds'.
Powiedziałem:
'- Co to znaczy?' - myśląc 'wow, fantastyczny tytuł!'
John odpowiedział:
'- To Lucy, koleżanka ze szkoły i ona jest na niebie.'"
Inną inspiracją Johna była książka "Alicja w Krainie Czarów", o czym mówił Lennon w wywiadzie dla Playboya (1980). "To była Alicja na łódce. Kupuje jajko i odwraca się do Humpty Dumpty. Kobieta ze sklepu zamienia się w owcę, a w następnej minucie oni wiosłują odpływając gdzieś. Chciałem to właśnie pokazać w piosence."
Opisywana scena była też częściowo inspirowana przez książkę Lewisa Carrolla 'Through The Looking Glass' (rozdział 'Wool And Water'). Była to jedna z ulubionych książek Lennona w dzieciństwie. Cytat z książki: 'she found they were in a little boat, gliding along between banks: so there was nothing for it but to do her best' oraz 'A boat beneath a sunny sky, lingering onward dreamily in an evening of July.'
To wszystko ma właściwie ograniczone znaczenie, gdyż w 1980 roku (Playboy interview) Lennon przypomniał sobie, że tak naprawdę jego inspiracją była Yoko Ono.
"Miałem wyobrażenie kobiety, która pewnego dnia przyjdzie i uratuje mnie – 'dziewczyna z kalejdoskopowymi oczami', która przyjdzie z nieba. Wyszło na to, że to Yoko, mimo, że nie znałem jej wtedy. Być może powinno być 'Yoko In The Sky With Diamonds.'"
| Picture yourself in a boat on a river With tangerine trees and marmalade skies Somebody calls you, you answer quite slowly A girl with kaleidoscope eyes Cellophane flowers of yellow and green Towering over your head Look for the girl with the sun in her eyes And she's gone Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Aaaaahhhhh... Follow her down to a bridge by a fountain Where rocking horse people eat marshmellow pies Everyone smiles as you drift past the flowers That grow so incredibly high Newpaper taxis appear on the shore Waiting to take you away Climb in the back with your head in the clouds And you're gone Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Aaaaahhhhh... Picture yourself on a train in a station With plasticine porters with looking glass ties Suddenly someone is there at the turnstyle The girl with the kaleidoscope eyes Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Aaaaahhhhh... Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Aaaaahhhhh... Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds Lucy in the sky with diamonds [fade out] | Wyobraź sobie siebie w łódce na rzece, z mandarynkowymi drzewami i marmoladowym niebem. Ktoś cię woła, ty odpowiadasz dość powoli Dziewczyna z kalejdoskopowymi oczyma Celofanowe kwiaty z żółci i zieleni Górują nad twoją głową Szukaj dziewczyny ze słońcem w oczach, a jej już nie ma. Lucy na niebie z diamentami Lucy na niebie z diamentami Lucy na niebie z diamentami... aaaaa Podążaj za nią do mostu koło fontanny Gdzie ludzie-koniki na biegunach jedzą ciastka z pianki Każdy się uśmiecha, gdy dryfujesz pomiędzy kwiatami, Które urosły tak niesamowicie wysoko Taksówki z gazetowego papieru pojawiają się na brzegu, Czekają by zabrać cię daleko Wdrap się na tylne siedzenie, z głową w chmurach, I już cię nie ma Lucy na niebie z diamentami Lucy na niebie z diamentami Lucy na niebie z diamentami... aaaaa Wyobraź sobie siebie w pociągu na stacji Z plastelinowymi bagażowymi z lustrzanymi krawatami Nagle ktoś pojawia się przy obrotowych bramkach Ta dziewczyna z kalejdoskopowymi oczami Lucy na niebie z diamentami... |
(wizyt: 905)
Więcej na temat Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band:
2018-11-29: Chris The Barker przygotował nową okładkę "Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band",
2017-05-31: "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band" kończy 50 lat. Cudownie pstrokata mikstura Beatlesów, która zmieniła popkulturę,
2013-03-30: Ceny pamiątek biją rekordy. Podpisany LP Sgt Pepper osiągnął cenę blisko $300 000,
2007-06-01: Świat obchodzi jubileusz - 40 lecie Sierżanta Pieprza,
2007-06-01: Paul McCartney nie chce świętować 40 rocznicy wydania Sgt. Peppers z Beatlesami,
2007-03-30: Okładka "Orkiestry" najładniejsza,
2005-10-30: 70 tysięcy funtów za głowy Beatlesów,
2005-10-27: Woskowe podobizny Beatlesów odnalezione,
2005-04-21: Beatlesi znów wygrywają - na szczycie listy najbardziej pożądanych płyt winylowych,
1967-06-01: W Anglii ukazuje się LP Sgt. Peppers Lonely Hearts Club Band,
1967-05-19: Przyjęcie promocyjne dla prasy z okazji wydania LP Sgt Pepper,
1967-04-01: Nagrywanie "Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band (Reprise)",
1967-03-30: Wykonano zdjęcie na okładkę płyty Sgt. Pepper,
1967-03-29: Beatlesi nagrywają "With A Little Help From My Friends",
1967-03-21: Spotkanie z Pink Floyd, Hunterem Daviesem i LSD. John na dachu pod wpływem narkotyku. ,
1967-03-17: Ona ucieka z domu - praca z Paulem to koszmar.,
1967-03-15: Nagrywanie "Within You Without You",
1967-03-09: Sesja nagraniowa do LP Sgt. Pepper - Getting Better,
1967-03-01: Sesja nagraniowa do LP Sgt Pepper - Lucy In The Sky With Diamonds,
1967-02-23: Nagrywanie piosenki Lovely Rita,
1967-02-22: Kończy się nagrywanie piosenki A Day In The Life,
1967-02-17: Rozpoczyna się nagrywanie "Being For The Benefit Of Mr. Kite!",
1967-02-09: Nagrywanie piosenki "Fixing A Hole",
1967-02-08: Nagrywanie "Good Morning Good Morning",
1967-02-01: Rozpoczyna się nagrywanie "Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band",
1967-01-19: Beatlesi rozpoczynają nagrywanie "A Day In The Life",
1966-12-06: Pierwsza sesja nagraniowa do Sierżanta Pieprza: When I'm Sixty-Four,
2018-11-29: Chris The Barker przygotował nową okładkę "Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band",
2017-05-31: "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band" kończy 50 lat. Cudownie pstrokata mikstura Beatlesów, która zmieniła popkulturę,
2013-03-30: Ceny pamiątek biją rekordy. Podpisany LP Sgt Pepper osiągnął cenę blisko $300 000,
2007-06-01: Świat obchodzi jubileusz - 40 lecie Sierżanta Pieprza,
2007-06-01: Paul McCartney nie chce świętować 40 rocznicy wydania Sgt. Peppers z Beatlesami,
2007-03-30: Okładka "Orkiestry" najładniejsza,
2005-10-30: 70 tysięcy funtów za głowy Beatlesów,
2005-10-27: Woskowe podobizny Beatlesów odnalezione,
2005-04-21: Beatlesi znów wygrywają - na szczycie listy najbardziej pożądanych płyt winylowych,
1967-06-01: W Anglii ukazuje się LP Sgt. Peppers Lonely Hearts Club Band,
1967-05-19: Przyjęcie promocyjne dla prasy z okazji wydania LP Sgt Pepper,
1967-04-01: Nagrywanie "Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band (Reprise)",
1967-03-30: Wykonano zdjęcie na okładkę płyty Sgt. Pepper,
1967-03-29: Beatlesi nagrywają "With A Little Help From My Friends",
1967-03-21: Spotkanie z Pink Floyd, Hunterem Daviesem i LSD. John na dachu pod wpływem narkotyku. ,
1967-03-17: Ona ucieka z domu - praca z Paulem to koszmar.,
1967-03-15: Nagrywanie "Within You Without You",
1967-03-09: Sesja nagraniowa do LP Sgt. Pepper - Getting Better,
1967-03-01: Sesja nagraniowa do LP Sgt Pepper - Lucy In The Sky With Diamonds,
1967-02-23: Nagrywanie piosenki Lovely Rita,
1967-02-22: Kończy się nagrywanie piosenki A Day In The Life,
1967-02-17: Rozpoczyna się nagrywanie "Being For The Benefit Of Mr. Kite!",
1967-02-09: Nagrywanie piosenki "Fixing A Hole",
1967-02-08: Nagrywanie "Good Morning Good Morning",
1967-02-01: Rozpoczyna się nagrywanie "Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band",
1967-01-19: Beatlesi rozpoczynają nagrywanie "A Day In The Life",
1966-12-06: Pierwsza sesja nagraniowa do Sierżanta Pieprza: When I'm Sixty-Four,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
